i jady połknione. Tak myśl moję trucizna występków zaraża i strzały jadowitej przyprawy w nią wraża. Dopiero się wypita trucizna rozchodzi i tajemny swój zapał koło serca rodzi, gdyż w umysłach jest chciwych jad gniewu niemały, tak jako twe, Wenero, zaraźliwe strzały, albo jak gdy pod pianką w kufle nalewają – chmielnych zbytki napojów wielu zabijają. Patrz, jak mi piersi spuchły hardością i pychą, jakom marnie znędzniona nadętością lichą! Którym tedy mam źrzódłem żądze upragnione i wnętrzności trucizną gasić zapalone? Ach, bez Ciebie pragnienia mego żaden trunek nie ugasi, tylko Twój szczególny ratunek! Wiadoma bowiem Tobie, Kochanku, chęć moja, że tak pragnę
i jady połknione. Tak myśl moję trucizna występków zaraża i strzały jadowitej przyprawy w nię wraża. Dopiero się wypita trucizna rozchodzi i tajemny swój zapał koło serca rodzi, gdyż w umysłach jest chciwych jad gniewu niemały, tak jako twe, Wenero, zaraźliwe strzały, albo jak gdy pod pianką w kufle nalewają – chmielnych zbytki napojów wielu zabijają. Patrz, jak mi piersi spuchły hardością i pychą, jakom marnie znędzniona nadętością lichą! Którym tedy mam źrzódłem żądze upragnione i wnętrzności trucizną gasić zapalone? Ach, bez Ciebie pragnienia mego żaden trunek nie ugasi, tylko Twój szczególny ratunek! Wiadoma bowiem Tobie, Kochanku, chęć moja, że tak pragnę
Skrót tekstu: HugLacPrag
Strona: 162
Tytuł:
Pobożne pragnienia
Autor:
Herman Hugon
Tłumacz:
Aleksander Teodor Lacki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1673
Data wydania (nie wcześniej niż):
1673
Data wydania (nie później niż):
1673
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Krzysztof Mrowcewicz
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
"Pro Cultura Litteraria"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1997
na zwolnienie (ponieważ był najbliższy żyły urynnej) ażeby urynie, która z drogi sobie przyrodzonej zboczyła, dać miejsce do wyiścia, otworzyć kazałem; jakoż i uryna za przecięciem tego guza odchodziła, i dwa przerzeczone znikneły.
IX. Ażebym ostrość humorów uskromił, one wypędził, i od gangreny obronił, oprócz przerzeczonych napojów, serwatki, i koziego mleka, tudzież dekoktu według wyższej do używania informacyj, konfekt ex Balsamo de copaiba, extracto ligni sancti, terrebentinae, Rhabarbaro, sale Polychreste, et cassia, przez siedm dni na noc używać rozkazałem; rozwolniających enem, i trunku laksującego wyżej wyrażonego, według potrzeby zażywał.
X. Uryny
na zwolnienie (ponieważ był naybliższy żyły urynney) ażeby urynie, ktora z drogi sobie przyrodzoney zboczyła, dać mieysce do wyiścia, otworzyć kazałem; iakoż y uryna za przecięciem tego guza odchodziła, y dwa przerzeczone znikneły.
IX. Ażebym ostrość humorow uskromił, one wypędził, y od gangreny obronił, oprocz przerzeczonych napoiow, serwatki, y koziego mleka, tudzież dekoktu według wyższey do używania informacyi, konfekt ex Balsamo de copaiba, extracto ligni sancti, terrebentinae, Rhabarbaro, sale Polychreste, et cassia, przez siedm dni na noc używać rozkazałem; rozwolniaiących enem, y trunku laxuiącego wyżey wyrażonego, według potrzeby zażywał.
X. Uryny
Skrót tekstu: ListDokt
Strona: 7
Tytuł:
List doktorski i anatomiczny o chorobie od lat czternastu do doskonałych medycyny nauczycielów
Autor:
Stefan Bisio
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1770
Data wydania (nie wcześniej niż):
1770
Data wydania (nie później niż):
1770
ẁidzenia znajduje godnego.
Z Milanu do Margiano Miasteczka 10 mil/ z tąd do Lody wesołego Miasta 10 mil/ z tego do Corlefro Wieś 10 mil/ stej do Pizzigiton Miasteczka 10. mil/ z tąddo Cremony Miasta Walnego 12. mil. Cremona
CRemona jest jedno Główne i wesołe Miasto/ od wymyślny Viuandy, i napojów/ mianowicie Win dobrych/ i w roźliczne frukty obfite i dostatnie: będąc na koło pozornemi ozdobione Baszty/ ulice chędogie/ i Pańskie budynki mając/ gromadne w dostatnią Szlachtę. Tu Kościół Farny o jednej okrągły i wysoki/ jednak niezmiernie piękny obaczysz Wieży. Zamek przytym Hiszpany osadzony/ gdyż do Milanu/ to
ẁidzenia znáyduie godnego.
Z Milanu do Margiano Miásteczká 10 mil/ z tąd do Lodi wesołego Miástá 10 mil/ z tego do Corlefro Wieś 10 mil/ ztey do Pizzigiton Miásteczká 10. mil/ z tąddo Cremony Miástá Wálnego 12. mil. Cremoná
CRemoná iest iedno Głowne y wesołe Miásto/ od wymyślny Viuandy, y napoiow/ miánowićie Win dobrych/ y w roźliczne frukty obfite y dostátnie: będąc ná koło pozornemi ozdobione Bászty/ vlice chędogie/ y Páńskie budynki máiąc/ gromádne w dostátnią Sláchtę. Tu Kośćioł Fárny o iedney okrągły y wysoki/ iednák niezmiernie piękny obaczysz Wieży. Zamek przytym Hiszpány osádzony/ gdyż do Milanu/ to
Skrót tekstu: DelicWłos
Strona: 253
Tytuł:
Delicje ziemie włoskiej
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1665
Data wydania (nie wcześniej niż):
1665
Data wydania (nie później niż):
1665
za niego w dzieciństwłe panującą, któremu potym dorosłemu oczy wyjąć kazała, sama też detronizowana
29. NICEPHORUS, który z Cesarzem Rzymsko Niemieckim Karolem Wielkim pewne poczynił Kapitulacje i Braterską zawarł przyjaźń, umówiwszy się przez Legację, aby Oba się zwali: Augusti et Fratres. Z$ginąwszy na Wojnie Bułgarów; im głowę swoję dałza Czarę do napojów.
30. IRENE sama panuje Heroina, Saracenom haracz płacąca.
31. MICHAŁ I, Curopalates Pan zajęczego serca, Zięć Nicefora, nieszczęśliwy, dla tego abdykujący.
32. LEO V, Armenus Teosilakta Syna Michałowego okastrowawszy, z Matką na wygnanie dekretuje. Był człek ostry i wielkiej industryj.
33. MICHAŁ II,
za niego w dzieciństwłe panuiącą, ktoremu potym dorosłemu oczy wyiąć kazała, sama też detronizowana
29. NICEPHORUS, ktory z Cesarzem Rzymsko Niemieckim Karolem Wielkim pewne poczynił Kapitulacye y Braterską zawarł przyiaźń, umowiwszy się przez Legacyę, aby Oba się zwali: Augusti et Fratres. Z$ginąwszy na Woynie Bulgarow; im głowę swoię dałza Czarę do napoiow.
30. IRENE sama panuie Heroina, Sarácenom haracz płacąca.
31. MICHAŁ I, Curopalates Pan zaięczego serca, Zięć Nicefora, nieszczęśliwy, dla tego abdykuiący.
32. LEO V, Armenus Teosilakta Syna Michałowego okastrowawszy, z Matką na wygnanie dekretuie. Był człek ostry y wielkiey industryi.
33. MICHAŁ II,
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 476
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
Pater. Najpierwszy był ich Klasztor Cistercium w Burgundii, teraz Gniazdo Zakonu i Sedes Generała. Fundator Zakonu tego alias Z. Bernard od Chrystusa traktowany ampleksu i Krwie z Boku napojem, a od Matli Najświętszej kanarem,z piersi atak: Hinc pastus a Vulnere hinc lictatus ab Ubere Od ztyłu słodkiego i od tych podobno napojów Mellifluus. Na Ramionach swoich wszystkie instrumenta Męki Pańskiej dźwigał, jedzenie poczytał za tortury. Klasztorów fundował 160. Umierając w Klarewalli w Kampanii Francuskiej nad Rzeką Albula. (gdzie Ciało jego cudami słynie) zostawił Zakonników 700. w samej Klarewalli, a według drugich 870. Zakonnikom tym samym Matka Najświętsza w połu pracnicąjm czoła z
Pater. Naypierwszy był ich Klasztor Cistercium w Burgundii, teraz Gniázdo Zakonu y Sedes Generała. Fundator Zakonu tego aliàs S. Bernard od Chrystusa traktowany amplexu y Krwie z Boku napoiem, á od Matli Nayświętszey kanárem,z piersi átâk: Hinc pastus a Vulnere hinc lictatus ab Ubere Od styłu słodkiego y od tych podobno napoiow Mellifluus. Ná Ramionach swoich wszystkie instrumenta Męki Pańskiey dzwigał, iedzenie poczytał zá tortury. Klasztorow fundował 160. Umieraiąc w Klarewalli w Kampánii Francuskiey nad Rzeką Albula. (gdzie Ciało iego cudami słynie) zostawił Zakonnikow 700. w samey Klarewalli, á według drugich 870. Zakonnikom tym samym Matka Nayświętszá w połu pracnicąym czoła z
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 1034
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
bo on zagajał jako pierwszy urzędnik sejmiki. Wziął i Buchowiecki, pisarz ziemski brzeski, z tejże sumy dwa tysiące zł, którego Buchowieckiego wszystkim wiadomy charakter, że od wszystkich brał, a dla nikogo nie był
życzliwy. Dawano i innej szlachcie pieniądze, na traktowanie zaś szlachty kazał książę hetman, aby do jedzenia i napojów wszystkiego dodano z starostwa kamienieckiego. Z tym wszystkim ten tak wielki zachód na tym się skończył, że partia Radziwiłłowska z protestacją wyszła, a Wereszczaka chorąży, wziąwszy dwa tysiące zł, pożegnał niedoszły sejmik.
Brat mój żaden nie był na tym sejmiku. Jeszcześmy z Bohuszem o sejmiku brzeskim, jako i o innych nie
bo on zagajał jako pierwszy urzędnik sejmiki. Wziął i Buchowiecki, pisarz ziemski brzeski, z tejże sumy dwa tysiące zł, którego Buchowieckiego wszystkim wiadomy charakter, że od wszystkich brał, a dla nikogo nie był
życzliwy. Dawano i innej szlachcie pieniądze, na traktowanie zaś szlachty kazał książę hetman, aby do jedzenia i napojów wszystkiego dodano z starostwa kamienieckiego. Z tym wszystkim ten tak wielki zachód na tym się skończył, że partia Radziwiłłowska z protestacją wyszła, a Wereszczaka chorąży, wziąwszy dwa tysiące zł, pożegnał niedoszły sejmik.
Brat mój żaden nie był na tym sejmiku. Jeszcześmy z Bohuszem o sejmiku brzeskim, jako i o innych nie
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 760
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
i zawziętości. Te się pospolicie na sprzeciwienie temu czego nie lubią/ jeżą. Owe się na dostąpienie tego/ co lubią/ liżą; a tak jedne na to co sobie być rozumieją przeciwno biją; drugie tego w czym sobie upodobały/ szukają; z pierwszej pochodzą owe do cielesnej lubieżności podniety/ owe do pokarmów i napojów chciwości/ owe do wczasów/ uciech/ igraszek/ dostatków/ czci/ poważania/ godności/ próżnowania etc. chęci. Zdrugiej/ owe do pomsty/ zapalczywości/ nienawiści/ zaciętości/ z dobra cudzego smutki/ zawiłe melancholie/ i inne tym podobne tak wnętrzne żarzewia/ jako zewnętrzne zapały. Które jeżeli uduszone/
y zawźiętosći. Te się pospolićie ná sprzećiwienie temu czego nie lubią/ ieżą. Owe się ná dostąpienie tego/ co lubią/ liżą; á ták iedne ná to co sobie być rozumieią przećiwno biią; drugie tego w czym sobie upodobały/ szukáią; z pierwszey pochodzą owe do ćielesney lubieżnośći podniety/ owe do pokarmow y nápoiow chćiwośći/ owe do wczasow/ ućiech/ igraszek/ dostátkow/ czći/ poważaniá/ godnośći/ prożnowaniá etc. chęći. Zdrugiey/ owe do pomsty/ zápálczywośći/ nienáwiśći/ záćiętośći/ z dobrá cudzego smutki/ záwiłe meláncholie/ y inne tym podobne ták wnętrzne żarzewiá/ iáko zewnętrzne zápały. Ktore ieżeli uduszone/
Skrót tekstu: BujnDroga
Strona: 67
Tytuł:
Droga do domu
Autor:
Michał Bujnowski
Drukarnia:
Akademia Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
JAN: Ja o tym nie wiem/ to tylko wiem że moje usta są te przez które Chrystus JEzus/ w Naświętszym Sakramencie przychodzi do duszy mojei; którego niechce ja temiż obrazić/ i wolę stokroć umrzeć wprzody. Adam: A coź z tym czynić/ com ja nagotował/ tak wiele potrawy i napojów dla ciebie? JAN: O jak wiele tych którzyby za odrobiny twego stołu/ uprosilićby bankiet on nieskończony w niebie! Adam: Wszak zmo ś. pochwala/ i owszem każe tich darach Bożych weselić się i radować/ mówiąć: Weselcie się, radujcie się w Panu zawsze. JAN: w Panu/
IAN: Ia o tym nie wiem/ to tylko wiem że moie vstá są te przez ktore Chrystus IEzus/ w Náświętszym Sakramenćie przychodźi do duszy moiei; ktorego niechce iá temiż obraźić/ y wolę stokroć vmrzeć wprzody. Adam: A coź z tym czynić/ com ia nagotował/ ták wiele potráwy y nápoiow dla ćiebie? IAN: O iák wiele tych ktorzyby zá odrobiny twego stołu/ vprośilićby bankiet on nieskończony w niebie! Adam: Wszak smo ś. pochwalá/ y owszem każe tych darách Bożych weselić się y radowáć/ mowiąć: Weselćie się, raduyćie się w Pánu zawsze. IAN: w Panu/
Skrót tekstu: BanHist
Strona: 47
Tytuł:
Bankiet albo historia jako Adam bankietował
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1650
Data wydania (nie wcześniej niż):
1650
Data wydania (nie później niż):
1650
Probujcie/ która jest wola Boża/ o której ledwo co albo nic niepomyslą. Wczym są podobni owemu gospodarzowi/ do którego gdyby przyjechał gość jaki wielki/ wdzięczny i miły dobrodziej: A on porzuciwszy Pana z błahym by jakim sługą jego/ począł mile rozmawiać; pytając się czego by chciał/ których by potraw i napojów radniej zażywał/ jakieby mu się pokoje do spoczynienia podobały; a osamym Panie ledwoby co/ albo nic niepomyślił: To właśnie i my czynimy/ gdy to choć przemijając uważamy. Adam: To mówiąc/ i mnie widzę nieznaczni przymawiasz. JAN: zaiste powiadam/ i mnie samegozliczby takich/ zgoła
Probuyćie/ ktorá iest wola Bożá/ o ktorey ledwo co álbo nic niepomyslą. Wczym są podobni owemu gospodárzowi/ do ktorego gdyby przyiechał gość iáki wielki/ wdzięczny y miły dobrodziey: A on porzućiwszy Páná z błahym by iákim sługą iego/ począł mile rozmáwiáć; pytáiąc się czego by chćiał/ ktorych by potráw y napoiow rádniey záżywał/ iákieby mu się pokoie do spoczynieniá podobały; á osamym Pánie ledwoby co/ álbo nic niepomyślił: To włáśnie y my czynimy/ gdy to choć przemiiáiąc vważamy. Adam: To mowiąc/ y mnie widzę nieznaczni przymawiász. IAN: zaiste powiadam/ y mnie sámegozliczby takich/ zgoła
Skrót tekstu: BanHist
Strona: 73
Tytuł:
Bankiet albo historia jako Adam bankietował
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1650
Data wydania (nie wcześniej niż):
1650
Data wydania (nie później niż):
1650
wywodzi Indyj: kiedy po okropnych wschodzi Febus ciemnościach; a pomniejszych szyki Ogniów, słoneczne spędzają woźniki. Nader szczęśliwy tam się przelatuje Ptak ukochany słońcu, ani czuje (gdzie żadne z zwierząt nie będzie bez skazy:) Śmiertelnej świata naszego zarazy. Równa się Bogom, i wiek swój z gwiazdami Coraz świeżemi prowadzi latami- Żadnych napojów, pokarmu żadnego Nie potrzebuje, wolny słonecznego Upał promienia, i Zefiry chłodne Morza w niem chęci pragnące i głodne. Oczy tajemnym płomieniem pałają, Nos czerwonawy: złote się wydają Nad czołem pióra, noc w swoim pozorze Tłumiąc; w różowym golenia kolorze. Nad wiatry skrzydła lotniejsze, obłokiem Pozłota zdobi przyidziane bokiem. Z
wywodźi Indyi: kiedy po okropnych wschodźi Febus ćięmnośćiách; a pomnieyszych szyki Ogniow, słoneczne spędzáią woźniki. Náder szczęśliwy tám się przelátuie Ptak ukochány słońcu, áni czuie (gdźie żadne z zwierząt nie będźie bez skázy:) Smiertelney świátá nászego zarázy. Rowna się Bogom, y wiek swoy z gwiazdámi Coraz świeżemi prowádźi látámi- Zadnych napoiow, pokármu żadnego Nie potrzebuie, wolny słonecznego Vpał promieniá, y Zefiry chłodne Morza w niem chęći prágnące y głodne. Oczy táiemnym płomieniem pałáią, Nos czerwonáwy: złote się wydáią Nád czołem piorá, noc w swoim pozorze Tłumiąc; w rożowym golenia kolorze. Nád wiátry skrzydłá lotnieysze, obłokiem Pozłotá zdobi przyidźiáne bokiem. Z
Skrót tekstu: ClaudUstHist
Strona: 57
Tytuł:
Troista historia
Autor:
Claudius Claudianus
Tłumacz:
Jędrzej Wincenty Ustrzycki
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1700
Data wydania (nie wcześniej niż):
1700
Data wydania (nie później niż):
1700