i kilkaset jazdy. Co J. K. M. chciał szczyrze do wiadomości wmciom podać i z wmciami się o tym znieść o tym s, to przykładając, że ma wiadomość, iż kniaź wielki moskiewski nowo nastąpiwszy na to państwo barzo się z Karolusem zdejmuje, a J. K. M. i państwom tym niechętnym się stawi. Ludzie Karolusowi, którzy szli do Narwie, przepuszczeni są i dobrowolnie, i chętnie i potrzebami ich opatrowano i dobrowolnie, i chętnie się im stawiono; ludzie zasię J. K. M. koni kilkadziesiąt, którzy uchodzili z Finlandii krajem Moskwy, pojmano i dano do więzienia. Skąd umysł tego nowego kniazia
i kilkaset jezdy. Co J. K. M. chciał szczyrze do wiadomości wmciom podać i z wmciami się o tym znieść o tym s, to przykładając, że ma wiadomość, iż kniaź wielgi moskiewski nowo nastąpiwszy na to państwo barzo się z Karolusem zdejmuje, a J. K. M. i państwom tym niechętnym się stawi. Ludzie Karolusowi, którzy szli do Narwie, przepuszczeni są i dobrowolnie, i chętnie i potrzebami ich opatrowano i dobrowolnie, i chętnie się im stawiono; ludzie zasię J. K. M. koni kilkadziesiąt, którzy uchodzili z Finlandyi krajem Moskwy, pojmano i dano do więzienia. Skąd umysł tego nowego kniazia
Skrót tekstu: AktaPozn_I_1
Strona: 217
Tytuł:
Akta sejmikowe województw poznańskiego i kaliskiego tom I
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
akta sejmikowe
Tematyka:
polityka, prawo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1601 a 1616
Data wydania (nie wcześniej niż):
1601
Data wydania (nie później niż):
1616
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Włodzimierz Dworzaczek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Poznań
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowe Wydawnictwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1957
Masz to czynić bez zbytku, i na stan uważać, Miej litość, gdy drugiego w nieszczęściu mizernym, Obaczysz, znoś w nim wady; bądź w przyjaźni wiernym. Nie daj góry nad twoim umysłem zgryzocie, Niech nikt z twojej przyczyny nie będzie w kłopocie, Gdzie niezgoda panuje, tam pokoj przywrócisz, Ku niechętnym twe łaski na zemstę obrócisz, Napominaj łagodnie, chwal, nie podchlebiając, Śmiechu miernie zażywaj, na żartach się znając, Każdego szanuj w jego profesyj, ani Niczego przez chełpliwość nie waż sobie tani. Nie wymawiaj się nigdy z twemi przyslugami, Kładź je między skrytemi przed światem sprawami, W potrzebach nieszczęśliwych przyjaciół bądź dbaly
Masz to czynić bez zbytku, y na stan uważać, Miey litość, gdy drugiego w nieszczęściu mizernym, Obaczysz, znoś w nim wady; bądź w przyiaźni wiernym. Nie day gory nad twoim umysłem zgryzocie, Niech nikt z twoiey przyczyny nie będzie w kłopocie, Gdzie niezgoda panuie, tam pokoy przywrocisz, Ku niechętnym twe łaski na zemstę obrocisz, Napominay łagodnie, chwal, nie podchlebiaiąc, Smiechu miernie zażyway, na żartach się znaiąc, Każdego szanuy w iego professyi, ani Niczego przez chełpliwość nie waż sobie tani. Nie wymawiay się nigdy z twemi przyslugami, Kładź ie między skrytemi przed światem sprawami, W potrzebach nieszczęśliwych przyiacioł bądź dbaly
Skrót tekstu: AkDziec
Strona: 132
Tytuł:
Akademia dziecinna albo zbiór nauk różnych
Autor:
Anonim
Drukarnia:
Drukarnia JKM i Rzeczypospolitej Scholarum Piarum
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1761
Data wydania (nie wcześniej niż):
1761
Data wydania (nie później niż):
1761
nie myśle, ni chytrym uczynkiem Nie zdradzę, owszem nadam drogim upominkiem Zato, żeś zdrowie moje w całości zachował, BÓG będzie twoje cnoty na Regestr rachował. Których razem zapłatę gdy weźmiesz stokrotną, Niepamiętaj coś cierpiał, ni na złość przewrotną.
Zwycżaj to był Dawidów, najcięższe uciski Znieść cierpliwie, niechętnym oddać pokłon niski. Szczególnie za to tylko dziękuje Saulowi, Ze go w jedwabną siatkę, nie w konopną łowi. Stojąc zdaleka rzecze: albo ty Abnerze, Albo kto z sług Królewskich, niech oszczep odbierze. I Puhar co stał z wodą powleczony złotem, Ty się naucz, jak Królów szanować na potem.
nie myśle, ni chytrym uczynkiem Nie zdrádzę, owszem nádam drogim upominkiem Záto, żeś zdrowie moie w cáłości záchował, BOG będzie twoie cnoty ná Regestr ráchował. Ktorych rázem zápłatę gdy weźmiesz stokrotną, Niepámiętay coś cierpiał, ni ná złość przewrotną.
Zwycźay to był Dáwidow, náycięszsze uciski Znieść cierpliwie, niechętnym oddać pokłon niski. Szczegulnie zá to tylko dziękuie Saulowi, Ze go w iedwabną siatkę, nie w konopną łowi. Stoiąc zdáleka rzecze: álbo ty Abnerze, Albo kto z sług Krolewskich, niech oszczep odbierze. Y Puhar co stał z wodą powleczony złotem, Ty się náucz, iák Krolow szánować ná potem.
Skrót tekstu: DrużZbiór
Strona: 61
Tytuł:
Zbiór rytmów
Autor:
Elżbieta Drużbacka
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
pieśni, poematy epickie, satyry, żywoty świętych
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1752
Data wydania (nie wcześniej niż):
1752
Data wydania (nie później niż):
1752
łzy suche jagody, Póki Ojciec nie złoży synowskiej urody, I ciała nie sformuje; to coś bezkształtnego, Sprośnego, i rannego zewsząd odartego. Wątpię by to twe było, lecztwe przecię ciało Tu włóż, nie wswe się miejsce, lecz wpróżne dostało. A taż to jest uroda do gwiazdy podobna? Miła oczom niechętnym? jak była ozdobna! O srogie fata Bogów! o mój gniewie srogi! Tak za ślubem powraca do ojca syn drogi! Ten ostatni od Ojca odbierż upominek Gorżki żalu, to co jest, niech spali kuminek. Otworżcie dom po śmierci cnego syna smutny, Lud Ateński niech zacznie tren żałosno nutny. Wy gotujcie
łzy suche iágody, Poki Oyćiec nie złoży synowskiey urody, I ciáłá nie sformuie; to coś bezkształtnego, Sprośnego, y ránnego zewsząd odártego. Watpię by to twe było, lecżtwe przecię ciáło Tu włoż, nie wswe się mieysce, lecż wprożne dostáło. A táż to iest urodá do gwiázdy podobna? Miłá oczom niechętnym? iák byłá ozdobna! O srogie fatá Bogow! o moy gniewie srogi! Ták zá slubęm powráca do oycá syn drogi! Tęn ostátni od Oycá odbierż upominek Gorżki żalu, to co iest, niech spali kuminek. Otworżćie dom po smierći cnego syná smutny, Lud Atheński niech zácznie thren żałosno nutny. Wy gotuyćie
Skrót tekstu: SenBardzTrag
Strona: 180
Tytuł:
Smutne Starożytności Teatrum, to jest Tragediae Seneki rzymskiego
Autor:
Seneka
Tłumacz:
Jan Alan Bardziński
Drukarnia:
Jan Christian Laurer
Miejsce wydania:
Toruń
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
dramat
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1696
Data wydania (nie wcześniej niż):
1696
Data wydania (nie później niż):
1696