/ ale Wczas obmyśliwa wszystko/ i ma pogotowiu Co mu służyć na ten czas może/ gdy nawałność Przypadnie/ okręt jego z nienacka okrywszy. Tak i ty luboć wszytko nad zwyczaj więc służy/ Lepiej niżeliś sobie i życzył i pragnął/ Przecię się wcześnie gotuj/ wesoło znieść to co Fortuna i przeciwna i często niesłowna/ Możeć przyniść kiedy się namniej niespodziejesz. Nie daj jej nigdy wiary/ choć się na cię śmieje Swywolna to jest Pani/ uczyni co zechce. Nie unoś się pomyślnym sukcesem, miej pilne Oko na tylne koła odmiennego szczęścia. A tak sobie rozumiei/ że cokolwiek może Złego zrobić/ wyrządzi: gdy się
/ ále Wczás obmyśliwa wszystko/ y ma pogotowiu Co mu służyć ná ten czás może/ gdy náwałność Przypadnie/ okręt iego z nienacka okrywszy. Ták y ty luboć wszytko nád zwyczay więc służy/ Lepiey niżeliś sobie y życzył y pragnął/ Przećię się wczesnie gotuy/ wesoło znieść to co Fortuná y przećiwna y często niesłowna/ Możeć przyniść kiedy się namniey niespodźieiesz. Nie day iey nigdy wiáry/ choć się ná ćię śmieie Swywolna to iest Páni/ vczyni co zechce. Nie vnoś się pomyślnym successem, miey pilne Oko ná tylne koła odmiennego szczęśćia. A ták sobie rozumiei/ że cokolwiek może Złego zrobić/ wyrządźi: gdy się
Skrót tekstu: OpalKSat1650
Strona: 21
Tytuł:
Satyry albo przestrogi do naprawy rządu i obyczajów w Polszcze
Autor:
Krzysztof Opaliński
Miejsce wydania:
Amsterdam
Region:
zagranica
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1650
Data wydania (nie wcześniej niż):
1650
Data wydania (nie później niż):
1650