, Jednegoź w nocy sen pochlebny kryśli. Lub wzajemności nie znam ani, wdzięku, Ani go ruszy dar z mych dany ręku; Na wszystko głuchy, i gdybym rozumnie Szła; mieć niegodzien miejsca więcej u mnie Jednakże choć mię porzuca niebogę, Ja mu bynajmniej źle życzyć nie mogę; Ale się tylko na niesłowność żalę, I skarżąc, bardziej prażę się, i palę. Wybacz mi Świekro; a jeżeli krszyna W tobie ludzkości; zmiękcz twardego syna: Zmiękcz brata, bracie, któryś jest miłością, Niechaj się moją trzyma społecznością. Albo jakom już kochać go poczęła, I nie zrzekam się, niechajbym z niego wzięła
, Iednegoź w nocy sen pochlebny kryśli. Lub wzáiemnośći nie znam áni, wdźięku, Ani go ruszy dar z mych dány ręku; Ná wszystko głuchy, y gdybym rozumnie Szłá; mieć niegodźien mieyscá więcey u mnie Iednakże choć mię porzuca niebogę, Ia mu bynaymniey źle życzyć nie mogę; Ale się tylko ná niesłowność żalę, Y skárżąc, bárdźiey práżę się, y palę. Wybacz mi Swiekro; á ieżeli krszyná W tobie ludzkośći; zmiękcz twárdego syná: Zmiękcz brátá, bráćie, ktoryś iest miłośćią, Niechay się moią trzyma społecznośćią. Albo iakom iuż kocháć go poczęłá, Y nie zrzekam się, niechaybym z niego wźięła
Skrót tekstu: OvChrośRoz
Strona: 85
Tytuł:
Rozmowy listowne
Autor:
Publius Ovidius Naso
Tłumacz:
Wojciech Stanisław Chrościński
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1695
Data wydania (nie wcześniej niż):
1695
Data wydania (nie później niż):
1695
posłów: Wojakowskiego i Ulińskiego do króla Kazimierza na Śląsko wyprawiono, i aby w tę tu stronę, do Lwowa, jako najprędzej jechać chciał upraszano i nieodmienną do garła samego wierność przyrzekając.
Ta nowina skoro do chorągwi polskich doszła nie jednego zgoła ucieszyła, bo wszyscy na pierwszym w stępie w niewypłaceniu onej ćwierci darowanej, szwedzką niesłowność, dalszego progresu z cnoty ich brali miarę. Zaczym zaraz deputatom swym po piniądze do Krakowa posłanym z Robczyc do chorągwi zjeżdżać każą, a sami dalszego ordynansu ruszenia się oczekiwają.
Trafiło się w tym czasie, że niejaki Pracki, o którym wyżej, autor przedtym konfederacyjej pod Krakowem Rok 1655
na króla Kazimierza, teraz rotmistrz
posłów: Wojakowskiego i Ulińskiego do króla Kazimierza na Śląsko wyprawiono, i aby w tę tu stronę, do Lwowa, jako najprędzej jechać chciał upraszano i nieodmienną do garła samego wierność przyrzekając.
Ta nowina skoro do chorągwi polskich doszła nie jednego zgoła ucieszyła, bo wszyscy na pierwszym w stępie w niewypłaceniu onej ćwierci darowanej, szwedzką niesłowność, dalszego progresu z cnoty ich brali miarę. Zaczym zaraz deputatom swym po piniądze do Krakowa posłanym z Robczyc do chorągwi zjeżdżać każą, a sami dalszego ordynansu ruszenia się oczekiwają.
Trafiło się w tym czasie, że niejaki Pracki, o którym wyżej, autor przedtym konfederacyjej pod Krakowem Rok 1655
na króla Kazimierza, teraz rotmistrz
Skrót tekstu: JemPam
Strona: 161
Tytuł:
Pamiętnik dzieje Polski zawierający
Autor:
Mikołaj Jemiołowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1683 a 1693
Data wydania (nie wcześniej niż):
1683
Data wydania (nie później niż):
1693
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Dzięgielewski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
"DIG"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
2000