Urodzenie, zabawy, zasługi, Urzędów zażywanie taksowali, i lżyli; wiedzą i słyszeli wszyscy, i niebyło nikogo, ktoby się nad moją, słysząc nielitował niewinnością, bo jako na Łotra jakiego, tak na mię jad swój wywierali. Kiedy proponowano krymina, dla tym większej dyfamacjej puszczono wszytkich.
Po takowej niesłusznej i obelżywej Proposicji chodzą przecię moi Przyjaciele, aby zmiękczyć rzeczy, i zatrzymać (lubo widzieli że się przeciwko Prawom działo) aby ad extrema sic etiam stantibus rebus nieprzychodziło. Ale niechętni wszytkie śrzodki odrzucają, potym stemi wypadają kondycjami, które mi proponują takie. Jeżelibym chciał dalszego ujść rigóru. Abym Buławę położył
Vrodzenie, zabáwy, zasługi, Vrzedow záżywánie táxowáli, y lżyli; wiedzą y słyszeli wszyscy, y niebyło nikogo, ktoby się nád moią, słysząc nielitował niewinnośćią, bo iáko ná Łotrá iákiego, ták ná mię iad swoy wywieráli. Kiedy proponowano crimina, dla tym większey diffámácyey puszczono wszytkich.
Po tákowey niesłuszney y obelżywey Propositiey chodzą przećię moi Przyiaćiele, áby zmiękczyć rzeczy, y zátrzymáć (lubo widźieli że się przećiwko Práwom dźiało) áby ad extrema sic etiam stantibus rebus nieprzychodźiło. Ale niechętni wszytkie śrzodki odrzucáią, potym ztemi wypadáią condicyámi, ktore mi proponuią tákie. Ieżelibym chćiał dálszego vyść rigoru. Abym Bułáwę położył
Skrót tekstu: LubJMan
Strona: 145
Tytuł:
Jawnej niewinności manifest
Autor:
Jerzy Sebastian Lubomirski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1666
Data wydania (nie wcześniej niż):
1666
Data wydania (nie później niż):
1666
Gdybym, żem cię sierotą zostawił, przypomniał.”
LXXIX.
Nieszczęsna Izabella, blada, jako chusta, Schyla głowę i do ust jego swoje usta Przykłada, na żałosnej twarzy upłakana, Słabiuchna, jako róża, niewcześnie urwana, Róża, od chciwej ręki urwana na dworze, Jeszcze w niesłusznem wieku i w niesłusznej porze. Odpowie mu: „Ja na to pozwolić nie mogę, Abyś beze mnie miał iść, miły mój, w tę drogę.
LXXX.
Abych tu miała zostać, i myślić nie trzeba: Pójdę wszędzie za tobą, do piekła, do nieba! Niechaj obiedwie dusze jeden koniec mają, Niechaj z
Gdybym, żem cię sierotą zostawił, przypomniał.”
LXXIX.
Nieszczęsna Izabella, blada, jako chusta, Schyla głowę i do ust jego swoje usta Przykłada, na żałosnej twarzy upłakana, Słabiuchna, jako róża, niewcześnie urwana, Róża, od chciwej ręki urwana na dworze, Jeszcze w niesłusznem wieku i w niesłusznej porze. Odpowie mu: „Ja na to pozwolić nie mogę, Abyś beze mnie miał iść, miły mój, w tę drogę.
LXXX.
Abych tu miała zostać, i myślić nie trzeba: Pójdę wszędzie za tobą, do piekła, do nieba! Niechaj obiedwie dusze jeden koniec mają, Niechaj z
Skrót tekstu: ArKochOrlCz_II
Strona: 250
Tytuł:
Orland szalony, cz. 2
Autor:
Ludovico Ariosto
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1905
tym czasie bezpiecznie przysięgę, Ze pod słońcem dni naszych Dawida nieznajdzie, Kilkakroć ten Luminarz pod Ocean zajdzie, Nim Brat Bratu odpuści, dopieroż bliźniemu, Nie jest cnota darować dobrym, ale złemu. My opacznie czyniemy, skrupułu niemamy, Gdy często do niewinnych urazy szukamy, Posądzeniem w umyśle, lub w niesłusznej rzeczy, Pan na mnie niełaskawy, cicho mi złorżeczy. Nie jeden to postrzegszy, i nad tym zadziwi, Będesz i Ja się krzywił, kiedy się Pan krzywi? Nierościł sobie Dawid, ni urazy knował Do tych, co je w wierności nikt niepoślakował. Płacił dobrym dobrocią, złym winy odpuszczał, Niesłuchał
tym czasie bespiecznie przysięgę, Ze pod słońcem dni naszych Dawida nieznaydzie, Kilkakroć ten Luminarz pod Ocean zaydzie, Nim Brat Bratu odpuści, dopieroż bliźniemu, Nie iest cnota darować dobrym, ale złemu. My opacznie czyniemy, skrupułu niemamy, Gdy często do niewinnych urazy szukamy, Posądzeniem w umyśle, lub w niesłuszney rzeczy, Pan na mnie niełaskawy, cicho mi złorżeczy. Nie ieden to postrzegszy, y nad tym zadziwi, Będesz y Ja się krzywił, kiedy się Pan krzywi? Nierościł sobie Dawid, ni urazy knował Do tych, co ie w wierności nikt niepoślakował. Płacił dobrym dobrocią, złym winy odpuszczał, Niesłuchał
Skrót tekstu: DrużZbiór
Strona: 129
Tytuł:
Zbiór rytmów
Autor:
Elżbieta Drużbacka
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
pieśni, poematy epickie, satyry, żywoty świętych
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1752
Data wydania (nie wcześniej niż):
1752
Data wydania (nie później niż):
1752
resztę na Krzyż straszny biją, Z smutnym Matki wejzrzeniem, serca opresją. Krew płynie, a te Zrzodło myje grzech Adama, Święci z otchłań do Nieba idą, ginie tama. Kto tylko z mocną wiarą gruntuje się w cnoty, Dojdzie chwały Niebieskiej, i tych łask istoty. Więc nietrzymaj nas Pani w utracie niesłusznej. O nic wcale niedbamy tylko o zysk duszny. Cesarzowa. Ach! cóż słyszę! weźcie ich dajcie Cesarzowi, Niech się dłużej moja myśl w wierze nienamowi: Powiedzcie nieodmiennie w swym uporze trwają, Niech im co chcą to mówią, co chcą to zadają. SCENA II.
Cesarzowa, Paula Cesarzowa. CZyli
resztę na Krzyż straszny biią, Z smutnym Matki weyzrzeniem, serca oppressyą. Krew płynie, á te Zrzodło myie grzech Adama, Swięci z otchłań do Nieba idą, ginie tama. Kto tylko z mocną wiarą gruntuie się w cnoty, Doydźie chwały Niebieskiey, y tych łask istoty. Więc nietrzymay nas Pani w utracie niesłuszney. O nic wcale niedbamy tylko o zysk duszny. Cesarzowa. Ach! coż słyszę! weźcie ich daycie Cesarzowi, Niech się dłużey moia myśl w wierze nienamowi: Powiedzcie nieodmiennie w swym uporze trwaią, Niech im co chcą to mowią, co chcą to zadaią. SCENA II.
Cesarzowa, Paula Cesarzowa. CZyli
Skrót tekstu: RadziwiłłowaFSędzia
Strona: D
Tytuł:
Sędzia bez rozsądku
Autor:
Franciszka Urszula Radziwiłłowa
Miejsce wydania:
Żółkiew
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
dramat
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
Wojskiem, albo Doktoryj lekarskiej, ten na zabicie ludzkie, a tamten na zgubienie Wojska. Jakom tedy zaczał primaeve te tylko grzechy perstringere, które u nas w Polsce za grzechy niemają, tak do nich przypisuję i ten, który passim dominatur w Ludziach wielkich, to jest Instancja i usilną promocją za przyjacielami w niesłusznej sprawie przeciwko tym, którzy ją mają za sprawiedliwą; bo chociajby najgorsza była, jakże Księża Deputaci na usilnne Biskupów promocje, Deputaci Żołnierze na Hetmana, inni na innych Ministrów sollicytacją, niemają uczynić etiam cum praejudicio sprawiedliwej sprawy. Takowe instancje bardzo ostróżnie być powinny, aby promowowali, nieprzymuszali; jakom się
Woyskiem, albo Doktoryi lekarskiey, ten na zabicie ludzkie, á tamten na zgubienie Woyska. Iakom tedy zaczał primaeve te tylko grzechy perstringere, ktore u nas w Polszcze za grzechy niemaią, tak do nich przypisuię y ten, ktory passim dominatur w Ludziach wielkich, to iest Instancya y usilną promocyą za przyiacielami w niesłuszney sprawie przeciwko tym, ktorzy ią maią za sprawiedliwą; bo chociayby naygorszá była, iakże Xięża Deputaci na usilnne Biskupow promocye, Deputaci Zołnierze na Hetmana, inni na innych Ministrow sollicytacyą, niemaią uczynić etiam cum praejudicio sprawiedliwey sprawy. Takowe instancye bardzo ostroznie bydź powinny, aby promowowali, nieprzymuszali; iakom się
Skrót tekstu: JabłSkrup
Strona: 46
Tytuł:
Skrupuł bez skrupułu w Polszcze
Autor:
Jan Stanisław Jabłonowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1730
Data wydania (nie wcześniej niż):
1730
Data wydania (nie później niż):
1730
winien ja grzeszny człowiek ze dwojga najwiętszego miłości przykazania. Nie miłowałem cię Boga mego ze wszytkiej dusze mojej serca wnętrzności moich/ alem często nad cię stworzenie ladajakie przekładał. Nie miłowałem i bliźniego mego/ jakom był winien/ alem brakował w nich/ mając jednych w-nienawiści i zbytniej/ i niesłusznej: a drugich zaś nie dla ciebie Boga/ ale dla respektów stworzonych i niskich szanując/ i onym zbytnie z krzywdą twoją a szkodą moją wygadzając.
Daję się winien z dziesięciorga przykazania twego którem przestępował. 1. Nie oddawając tobie czci powinnej. 2. Imię twe święte nadaremno biorąc. 3. Dni twojej służbie oddanych
winien ia grzeszny człowiek ze dwoygá naywiętszego miłośći przykazania. Nie miłowałem ćię Bogá mego ze wszytkiey dusze moiey sercá wnętrznośći moich/ álem często nád ćię stworzenie ládáiákie przekładał. Nie miłowałem i bliźniego mego/ iákom był winien/ álem brákował w nich/ máiąc iednych w-nienawiśći i zbytniey/ i niesłuszney: á drugich záś nie dla ćiebie Bogá/ ále dla respektow stworzonych i niskich szánuiąc/ i onym zbytnie z krzywdą twoią á szkodą moią wygadzáiąc.
Dáię się winien z dźieśięćiorgá przykazánia twego ktorem przestępował. 1. Nie oddawáiąc tobie czći powinney. 2. Imię twe święte nádáremno biorąc. 3. Dni twoiey służbie oddánych
Skrót tekstu: DrużbDroga
Strona: 24
Tytuł:
Droga doskonałości chrześcijańskiej
Autor:
Kasper Drużbicki
Drukarnia:
Drukarnia Kolegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Kalisz
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1665
Data wydania (nie wcześniej niż):
1665
Data wydania (nie później niż):
1665