na powały, Niech zna Lewalta poganin zuchwały: Przezwisko i herb w równej trzymaj zgodzie, To niech powala: ten na śmierć niech bodzie
Że się im rogi miesięczne zniżają. Ty, ledwoć pierwsze lata pozwoliły, W marsowych szrankach probowałeś siły. Tobie buntowny Kozak, wiarołomny Moskal, tobie Szwed w szyku swym niezłomny, Odważny Węgrzyn i Margrabczyk śmiały, Mołdawiec, Wołoch i Bosnak zuchwały, Ordyniec dziki, Turczyn męstwem wzięty,
Za jednę fraszkę i pęcherz nadęty. Już to trzydziestą spędzasz ty ćwiczyznę, Jak krwie nie szczędzisz za miłą ojczyznę. Niechże i teraz twój pałasz dowodzi, W krwi bisurmańskiej niech po jelca brodzi. Pojrz
na powały, Niech zna Lewalta poganin zuchwały: Przezwisko i herb w rownej trzymaj zgodzie, To niech powala: ten na śmierć niech bodzie
Że się im rogi miesięczne zniżają. Ty, ledwoć pierwsze lata pozwoliły, W marsowych szrankach probowałeś siły. Tobie buntowny Kozak, wiarołomny Moskal, tobie Szwed w szyku swym niezłomny, Odważny Węgrzyn i Margrabczyk śmiały, Mołdawiec, Wołoch i Bosnak zuchwały, Ordyniec dziki, Turczyn męstwem wzięty,
Za jednę fraszkę i pęcherz nadęty. Już to trzydziestą spędzasz ty ćwiczyznę, Jak krwie nie szczędzisz za miłą ojczyznę. Niechże i teraz twoj pałasz dowodzi, W krwi bisurmańskiej niech po jelca brodzi. Pojrz
Skrót tekstu: TrembWierszeWir_II
Strona: 285
Tytuł:
Wiersze
Autor:
Jakub Teodor Trembecki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty, pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1643 a 1719
Data wydania (nie wcześniej niż):
1643
Data wydania (nie później niż):
1719
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Wirydarz poetycki
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Aleksander Brückner
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Lwów
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Towarzystwo dla Popierania Nauki Polskiej
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1911
; lecz kiedy nikt z niemi Nie został więcej, obwinąwszy Togi Na lewych ręku, wypadli za progi. VIII. I niosąc krwawe bronie i sztylety Wołali; żeśmy Tyrana zabili, Drudzy na tyki w dziewając birety Znak odebranej wolności głosili, A pobudzając Męże i kobiety Rzeczpospolitą dawniejszą słodzili, Bruta pierwszego czcząc jak był niezłomny, Jak ich poprzysiągł w tym na wiek potomny. IX. Biegło i drugich dosyć z nimi siła Choć się im nawet nie śniło o spisku, Ażeby byli tak wielkiego dziła Uczestnikami przy chwale przy zysku Zgoła każdego swoboda wabiła Spód sromotnego wyważona ścisku, Ze się zastawiać przy niej dążą chętni Tej czci, lecz potym i
; lecz kiedy nikt z niemi Nie został więcey, obwinąwszy Togi Na lewych ręku, wypadli za progi. VIII. I niosąc krwawe bronie y sztylety Wołali; zesmy Tyranna zabili, Drudzy na tyki w dziewaiąc birety Znak odebraney wolnośći głośili, A pobudzaiąc Męże y kobiety Rzeczpospolitą dawnieyszą słodźili, Bruta pierwszego czcząc iak był niezłomny, Iak ich poprzysiągł w tym na wiek potomny. IX. Biegło y drugich dosyć z nimi śiła Choć się im nawet nie śniło ó spisku, Azeby byli tak wielkiego dźiła Vczestnikami przy chwale przy zysku Zgoła kazdego swoboda wabiła Zpod sromotnego wyważona śćisku, Ze się zastawiać przy niey dążą chętni Tey czći, lecz potym y
Skrót tekstu: ChrośKon
Strona: 3
Tytuł:
Pharsaliej... kontynuacja
Autor:
Wojciech Stanisław Chrościński
Drukarnia:
Klasztor Oliwski
Miejsce wydania:
Oliwa
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1693
Data wydania (nie wcześniej niż):
1693
Data wydania (nie później niż):
1693
CXCIV. Zaczym je chociaż pod noc zbiera w szyki, I z nimi wespół przespi na mogile; Nazajutrz piesze, oraz komuniki Cieszy, wywodząc szcześcia krotofile. A iż stracili wszytkie swe sprzęciki, Każdego nada i wspomaga mile; Za co i dzięki, i głos ma ogromny, Ze on ze czterech Wodzów, sam niezłomny. CXCV. Jakoż rzecz sama jawnie pokazała, Iż nad swe wyższym był Nieprzyjacioły, Bo garztka jego w liczbie dosyć mała, Kto tylko pod jej miecz się dostał goły, W pień wytnie; a cóż gdyby była cała? Potęga jego złączyła się społy; Ani na łupie nieprzyjaznym padła, Wiecznąby klęską moc przeciwna
CXCIV. Zaczym ie chociasz pod noc zbiera w szyki, I z nimi wespoł przespi na mogile; Nazaiutrz piesze, oraz kommuniki Cieszy, wywodząc sżczescia krotofile. A isz stracili wszytkie swe sprzęciki, Kazdego nada y wspomaga mile; Za co y dzięki, y głos ma ogromny, Ze on ze czterech Wodzow, sam niezłomny. CXCV. Iakosz rzecz sama iawnie pokazała, Iż nad swe wyszszym był Nieprzyiacioły, Bo garztka iego w liczbie dosyc mała, Kto tylko pod iey miecz się dostał goły, W pień wytnie; á coż gdyby była cała? Potęga iego złączyła się społy; Ani na łupie nieprzyiaznym padła, Wiecznąby klęską moc przeciwna
Skrót tekstu: ChrośKon
Strona: 264
Tytuł:
Pharsaliej... kontynuacja
Autor:
Wojciech Stanisław Chrościński
Drukarnia:
Klasztor Oliwski
Miejsce wydania:
Oliwa
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1693
Data wydania (nie wcześniej niż):
1693
Data wydania (nie później niż):
1693