pagórku, aby jak zstrazni- O Ekonomice, mianowicie o Folwarku.
cy widać było, co się we wsi na łanach, łąkach dzieje i ogrodach. Plac ma mieć obszerny, czysty, od chat chłopskich, od karczmy opodal, dla bezpieczeństwa od ognia, ale odwsi nie daleko, dla niebezpieczeństwa nieprzyjaciela. Ma być oparkaniony, a przynajmniej ogrodzony, ostrogiem, cierniem, ostrzeszkiem ubezpieczony, dobrze zamknięty, o jednych wrotach, czasem o dwojgu z jakich racyj. Pozycja folwarku najładniejsza w kwadrat. Pięknie i bezpieczno, gdy wszystko pod gontami. Kominy albo dymniki obwarować, aby od ognia było bezpieczeństwo. Straż ma być z całej wsi wybrany człek
pagorku, aby iak zstrazni- O Ekonomice, mianowicie o Folwarku.
cy widać było, co się we wsi na łanach, łąkach dzieie y ogrodach. Plac ma miec obszerny, czysty, od chat chłopskich, od karczmy opodal, dla bespieczeństwa od ognia, ale odwsi nie daleko, dla niebespieczeństwa nieprzyiaciela. Ma bydź oparkaniony, á przynaymniey ogrodzony, ostrogiem, cierniem, ostrzeszkiem ubespieczony, dobrze zamknięty, o iednych wrotach, czasem o dwoygu z iakich racyi. Pozycya folwarku nayładnieysza w kwadrat. Pięknie y bespieczno, gdy wszystko pod gontami. Kominy albo dymniki obwarować, aby od ognia było bespieczeństwo. Straż ma bydź z całey wsi wybrany człek
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 400
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
na Budziaki, tylko się ich kilkaset zostało; o Soroce wziętej jeszcze nie wiedzieli. Ruszyliśmy potem na przeprawę przez Bahluj, dwiema tylko miejscami dla brzegów srodze przykrych. Szliśmy milę polską mając w prawą Kutnar. Król im. wstąpił do niego z ichmpp. hetmanami, gdzie kościół nasz katolicki murowany wszystek zupełny, oparkaniony. Dopiero nasi ołtarze zbierać poczęli. Jest i drugi, jezujski, ale bez wierzcha, tylko sklepiony, mały. Cerkwi dwie drewniane, trzecia murowana, domów kilkanaście dobrych bez okien, małe okienka, studnie dwie kamienne, od naszych nieco popsowane, i loch wiełki, murowany, na wina. Winogrady obfite w urodzaj
na Budziaki, tylko się ich kilkaset zostało; o Soroce wziętej jeszcze nie wiedzieli. Ruszyliśmy potem na przeprawę przez Bahluj, dwiema tylko miejscami dla brzegów srodze przykrych. Szliśmy milę polską mając w prawą Kutnar. Król jm. wstąpił do niego z ichmpp. hetmanami, gdzie kościół nasz katolicki murowany wszystek zupełny, oparkaniony. Dopiero nasi ołtarze zbierać poczęli. Jest i drugi, jezujski, ale bez wierzcha, tylko sklepiony, mały. Cerkwi dwie drewniane, trzecia murowana, domów kilkanaście dobrych bez okien, małe okienka, studnie dwie kamienne, od naszych nieco popsowane, i loch wiełki, murowany, na wina. Winogrady obfite w urodzaj
Skrót tekstu: SarPam
Strona: 13
Tytuł:
Pamiętnik z czasów Jana Sobieskiego
Autor:
Kazimierz Sarnecki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1690 a 1696
Data wydania (nie wcześniej niż):
1690
Data wydania (nie później niż):
1696
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Janusz Woliński
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1958
stajan i lepiej ze miejscem kon zapadał po tebinki, miejscem uszedł po wierzchu tylko się tak owe chwasty zrosłe zaginały jako pierzyna, prawie w pół było takich którzy piechotą za sobą konie prowadzili, my się tu zowego błota dobywamy a tu już bitwa potężna na lewym skrzydle. Był tedy directe przeciwko naszej przeprawie folwark oparkaniony spodziewając się Moskwa że to tam nasi będą szczęścia probowali zasadzili tam kilka set piechoty i 4 działka Nie pokazowali się nam wten czas, az kiedy my się wybijali z tego błota, do twardego lądu, wysuneła się piechota kiedy poczną ognia dawać kiedy poczną parzyc zdział jako grad kule lecą padło naszych duzo drudzy postrzelani ale
staian y lepiey ze mieyscęm kon zapadał po tebinki, mieyscęm uszedł po wierzchu tylko się tak owe chwasty zrosłe zaginały iako pierzyna, prawie w puł było takich ktorzy piechotą za sobą konie prowadzili, my się tu zowego błota dobywamy a tu iuz bitwa potęzna na lewym skrzydle. Był tedy directe przeciwko naszey przeprawie folwark oparkaniony spodziewaiąc się Moskwa że to tam nasi będą szczęscia probowali zasadzili tam kilka set piechoty y 4 działka Nie pokazowali się nam wtęn czas, az kiedy my się wybiiali z tego błota, do twardego lądu, wysuneła się piechota kiedy poczną ognia dawac kiedy poczną parzyc zdział iako grad kule lecą padło naszych duzo drudzy postrzelani ale
Skrót tekstu: PasPam
Strona: 94
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Jan Chryzostom Pasek
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1656 a 1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1656
Data wydania (nie później niż):
1688
podmurowana, ale reparacji potrzebuje; kadzie 2 dobre, koryto do brzeczki, drybus stary, nalewek 2, lej do piwa, kosz do chmielu, beczek do piwa inwentarskich 12. Studnia w fosie z drzewa w wiązarek wcale zła, drzewo spróchniałe, żoraw zły, kubeł kowany, rynna zgniła. Ogród włoski, nowo oparkaniony, w słupy, bale tarte; drzwi troje na biegunach z tarcic nowe; przy nim budynek ogrodowego. Folwark fijewski z drzewa, w węgieł budowany, spróchniały, stary, dach słomą nakryty, zły, nowego potrzeba. Drzwi do sieni w izbie i w komorze na zawiasach, hakach żelaznych; w sieni na bok
podmurowana, ale reparacji potrzebuje; kadzie 2 dobre, koryto do brzeczki, drybus stary, nalewek 2, lej do piwa, kosz do chmielu, beczek do piwa inwentarskich 12. Studnia w fosie z drzewa w wiązarek wcale zła, drzewo spróchniałe, żoraw zły, kubeł kowany, rynna zgniła. Ogród włoski, nowo oparkaniony, w słupy, bale tarte; drzwi troje na biegunach z tarcic nowe; przy nim budynek ogrodowego. Folwark fijewski z drzewa, w węgieł budowany, spróchniały, stary, dach słomą nakryty, zły, nowego potrzeba. Drzwi do sieni w izbie i w komorze na zawiasach, hakach żelaznych; w sieni na bok
Skrót tekstu: InwChełm
Strona: 132
Tytuł:
Inwentarze dóbr biskupstwa chełmińskiego
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
inwentarze
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1723 a 1747
Data wydania (nie wcześniej niż):
1723
Data wydania (nie później niż):
1747
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Ryszard Mienicki
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Toruń
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowe Wydawnictwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1956
to przydał I królam widał.
Lamus pełen wszelakiego Jest rynsztunku żołnierskiego.
Obrona zdrowiu Jest pogotowiu.
Młyn i tracz na bystrej wodzie, Jarzyny bujne w ogrodzie,
Chmielnik tuż wtyle Aż wyjrzeć mile.
Miasto blisko, targ niegłodny, Kościół doma, sąsiad zgodny,
Chłopków gromada Cóż wsi za wada?
Dwór wkoło oparkaniony, Żona grzeczna, rozrodzony
Sad, jako w raju; Gumno, jak w gaju.
Obora tłusta; w stodole Nie pustki, a płodne role.
Za okny pczoła: Dieta zgoła.
Karczma we wsi przede dworem, Łaźnia zaś tuż nad jeziorem,
Granica z lasem, Drwa jak za pasem.
Gość grzeczny,
to przydał I krolam widał.
Lamus pełen wszelakiego Jest rynsztunku żołnierskiego.
Obrona zdrowiu Jest pogotowiu.
Młyn i tracz na bystrej wodzie, Jarzyny bujne w ogrodzie,
Chmielnik tuż wtyle Aż wyjrzeć mile.
Miasto blizko, targ niegłodny, Kościoł doma, sąsiad zgodny,
Chłopków gromada Coż wsi za wada?
Dwor wkoło oparkaniony, Żona grzeczna, rozrodzony
Sad, jako w raju; Gumno, jak w gaju.
Obora tłusta; w stodole Nie pustki, a płodne role.
Za okny pczoła: Dieta zgoła.
Karczma we wsi przede dworem, Łaźnia zaś tuż nad jeziorem,
Granica z lasem, Drwa jak za pasem.
Gość grzeczny,
Skrót tekstu: SzlichWierszeWir_I
Strona: 169
Tytuł:
Wiersze rozmaite JE. Mci Pana Jerzego z Bukowca Szlichtinka
Autor:
Jerzy Szlichtyng
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1620 a 1640
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1640
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Wirydarz poetycki
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Aleksander Brückner
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Lwów
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Towarzystwo dla Popierania Nauki Polskiej
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1910
wrzecządzem. Megla dobra. Druga skrzynia wielka do pościeli, także na zawiasach, z zamkiem. Ten dwór guntami pobity, lecz z gruntu potrzebuje reperacji lub nowego postawienia, bo cale skłonny do wywrotu.
Przy tym dworze ogródek malińki, ogrodzony płotami, tylko kwiatami i ziołami zasadzony. Przy tym dworze sad wielki od podwórza oparkaniony, z drugiej strony żerdziami ogrodzony.
Prosto we dwór folwark nowo pobudowany o 2 izbach i 2 pokojach, czyli komorach. Drzwi w nim ośmioro. Ten folwark ze wszystkim zamknięciem, oknami, kominami, piecami, dobry, dranicami pobity. Przy tym folwarku ogród włoski naokoło chrustem ogrodzony. Prosto w folwark karmnik nowy,
wrzecządzem. Megla dobra. Druga skrzynia wielka do pościeli, także na zawiasach, z zamkiem. Ten dwór guntami pobity, lecz z gruntu potrzebuje reperacyi lub nowego postawienia, bo cale skłonny do wywrotu.
Przy tym dworze ogródek malińki, ogrodzony płotami, tylko kwiatami i ziołami zasadzony. Przy tym dworze sad wielki od podwórza oparkaniony, z drugiej strony żerdziami ogrodzony.
Prosto we dwór folwark nowo pobudowany o 2 izbach i 2 pokojach, czyli komorach. Drzwi w nim ośmioro. Ten folwark ze wszystkim zamknięciem, oknami, kominami, piecami, dobry, dranicami pobity. Przy tym folwarku ogród włoski naokoło chrustem ogrodzony. Prosto w folwark karmnik nowy,
Skrót tekstu: InwKal_II
Strona: 124
Tytuł:
Inwentarze dóbr szlacheckich powiatu kaliskiego, t. 2
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
inwentarze
Tematyka:
gospodarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1751 a 1775
Data wydania (nie wcześniej niż):
1751
Data wydania (nie później niż):
1775
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Władysław Rusiński
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1959