potężną armatę okryło mię dżdżem, krupami, śniegiem, gradem, zawierucha, wijatką, i inną wszelaką niepogodą, i złą chwilą powietrzną, że wsząd otoczywszy do koła. T. Ze źle (jako więc mówią) i psa z domu wygnać. A prawda Panie mój, że na tę Ekspedycją, lepiej było wziąć opończą niż szmelcowany kirys. B. Widząc ja być tak gęstą na się nieprzyjacielską trybem wieprza Odynca dzikiego, okrytego z natury ostrą szczeciną, to jest rakem się trząsnął sam sobą potężnie, iż jako zniego ości wylatują, tak ona złość omarzła odpadając, uderzyła się o pułki Nieprzyjacielskie, które od onego srogiego impetu, trupem
potężną ármatę okryło mię dzdzem, krupámi, śniegiem, gradem, zawierucha, wiiátką, y inną wszeláką niepogodą, y złą chwilą powietrzną, że wsząd otoczywszy do kołá. T. Ze źle (iáko więc mowią) y psa z domu wygnáć. A prawdá Pánie moy, że ná tę Expeditią, lepiey było wźiąć opończą niż szmelcowány kirys. B. Widząc ia być ták gęstą ná się nieprzyiaćielską trybem wieprzá Odynca dźikiego, okrytego z nátury ostrą szczećiną, to iest rákem się trząsnął sąm sobą potężnie, iż iáko zniego ośći wylatuią, ták oná złość omárzła odpadáiąc, vderzyłá się o pułki Nieprzyiaćielskie, ktore od onego srogiego impetu, trupem
Skrót tekstu: AndPiekBoh
Strona: 66
Tytuł:
Bohatyr straszny
Autor:
Francesco Andreini
Tłumacz:
Krzysztof Piekarski
Drukarnia:
Mikołaj Aleksander Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
dramat
Gatunek:
dialogi
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1695
Data wydania (nie wcześniej niż):
1695
Data wydania (nie później niż):
1695
. T. Jedenci był między Siostrami. B. Niechże nie lamentują więcej powiedz, gdyż za przyczyną moją, żal ten nieznośny nagradzając Jowisz, ukaże im miejsce właśnie międz yrogami Byka niebieskiego. T. Panie mój doczekąm ja tego, że je Łacinnicy nazowią Hiades, które kiedykolwiek Wschodzie albo Zachodzie będą mieć na sobie opończą potrzeba, bo nas uleją tymi swymi łeż płaczliwych kroplami. B. Idźmy, czas nadchodzi wieczerze. Bohatyr i Totumfacki. Bohatyr i Totumfacki. Bohatyr i Totumfacki. Bohatyr i Totumfacki. ROZMOWA CZTERDZIESTA. Bohatyr Straszny amorami melancholizuje. BOHATYR i TOTUMFACKI.
T. CO się dzieje, co za przyczyna, skąd pochodzi?
. T. Iedenći był między Siostrámi. B. Niechże nie lámentuią więcey powiedz, gdyż zá przyczyną moią, żal ten nieznośny nágradzáiąc Iowisz, vkaże im mieysce właśnie międz yrogámi Byká niebieskiego. T. Pánie moy doczekąm ia tego, że ie Łáćinnicy názowią Hyádes, ktore kiedykolwiek Wschodźie álbo Zachodźie będą mieć ná sobie opończą potrzebá, bo nas vleią tymi swymi łeż płáczliwych kroplámi. B. Idźmy, czás nádchodźi wieczerze. Bohátyr y Totumfácki. Bohátyr y Totumfácki. Bohátyr y Totumfácki. Bohátyr y Totumfácki. ROZMOWA CZTERDZIESTA. Bohatyr Strászny ámorámi melánkolizuie. BOHATYR y TOTVMFACKI.
T. CO się dźieie, co zá przyczyná, zkąd pochodźi?
Skrót tekstu: AndPiekBoh
Strona: 152
Tytuł:
Bohatyr straszny
Autor:
Francesco Andreini
Tłumacz:
Krzysztof Piekarski
Drukarnia:
Mikołaj Aleksander Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
dramat
Gatunek:
dialogi
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1695
Data wydania (nie wcześniej niż):
1695
Data wydania (nie później niż):
1695