takim końcem i intencyją w początek stanu twojego wstępować i trzymać się łaska Boska może? Jakoż masz być dobrym i należytym duchownym, kiedy nie Duchem Przenajświętszym, ale duchem czartowskim i prywaty swojej Boga i powołania Jego na siebie przyjmujesz, kiedy nieoszacowanego na cały świat i niebo gatunku charakter na mizerną osobę swoję jako opończę bierzesz, aby cię bieda i mizeria na kształt słoty i gradu przez skórę nie śmigała, świecka ręka w przewinieniu nie chlastała, żeby pod nią, jako pod zbroją grzychy i niecnoty wszytkiego w tobie dokazywały, rewerendę bardziej niż poświęcony aparat, a osobę jako Boga czczono, obawiano się i poważano. Nie tak, nie
takim końcem i intencyją w początek stanu twojego wstępować i trzymać się łaska Boska może? Jakoż masz bydź dobrym i należytym duchownym, kiedy nie Duchem Przenajświętszym, ale duchem czartowskim i prywaty swojej Boga i powołania Jego na siebie przyjmujesz, kiedy nieoszacowanego na cały świat i niebo gatunku charakter na mizerną osobę swoję jako opończę bierzesz, aby cię bieda i mizeryja na kształt słoty i gradu przez skórę nie śmigała, świecka ręka w przewinieniu nie chlastała, żeby pod nią, jako pod zbroją grzychy i niecnoty wszytkiego w tobie dokazywały, rewerendę bardziej niż poświęcony aparat, a osobę jako Boga czczono, obawiano się i poważano. Nie tak, nie
Skrót tekstu: MałpaCzłow
Strona: 226
Tytuł:
Małpa Człowiek
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry, traktaty
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1715
Data wydania (nie wcześniej niż):
1715
Data wydania (nie później niż):
1715
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Archiwum Literackie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Paulina Buchwaldówna
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wroclaw
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1962
, żeby pod nią, jako pod zbroją grzychy i niecnoty wszytkiego w tobie dokazywały, rewerendę bardziej niż poświęcony aparat, a osobę jako Boga czczono, obawiano się i poważano. Nie tak, nie tak być ma, mój rewerende. Miej charakter za rewerendę, a w uwadze podłości swojej życie świętobliwe i przykładne miej za opończę jego. To jest, kapłaństwo swoje szacuj wysoko, a pobożnością i reputacyją życia zasłaniaj i ochraniaj, siebie zaś samego jako zbytniego Ewy wymiot i paskudę przez słuszność i pokorę miej za jednę stanu swojego i charakteru pluskotę, plamę, kurzawę, za kał i zarazę, a tak estymacja świętobliwego życia twojego będzie należytym respektem i
, żeby pod nią, jako pod zbroją grzychy i niecnoty wszytkiego w tobie dokazywały, rewerendę bardziej niż poświęcony aparat, a osobę jako Boga czczono, obawiano się i poważano. Nie tak, nie tak bydź ma, mój rewerende. Miej charakter za rewerendę, a w uwadze podłości swojej życie świętobliwe i przykładne miej za opończę jego. To jest, kapłaństwo swoje szacuj wysoko, a pobożnością i reputacyją życia zasłaniaj i ochraniaj, siebie zaś samego jako zbytniego Ewy wymiot i paskudę przez słuszność i pokorę miej za jednę stanu swojego i charakteru pluskotę, plamę, kurzawę, za kał i zarazę, a tak estymacyja świętobliwego życia twojego będzie należytym respektem i
Skrót tekstu: MałpaCzłow
Strona: 226
Tytuł:
Małpa Człowiek
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry, traktaty
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1715
Data wydania (nie wcześniej niż):
1715
Data wydania (nie później niż):
1715
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Archiwum Literackie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Paulina Buchwaldówna
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wroclaw
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1962
Nie widzę im podobnych, ale cóż mam czynić? Czy siebie? czy złe szczęście? czy fortunę winić. Widzisz, żem ich przed Królem udał bez przyczyny, I musiałem odmówić z własnej mojej winy, Niechcąc być podejzrzanym, że się z niemi łączę, Przetom sam się uwikłał w złych Praktyk opończę. Lecz już próżno straconej chwili powetować, Jawnie się śmiać, a skrycie wolno pożałować. SCENA IV.
Demokryt, Hersylla, Zyzym, Sylfronid, Galezjusz; Poseł, Poseł; ILem mógł jak najprędzej z korzyścią powracam, Zrzeczenie Pasymunda i wolności wracam, Zdumiały w krótkiej chwili zaczoł się zapierać, Ze i
Nie widzę im podobnych, ale coż mam czynić? Czy siebie? czy złe szczęśćie? czy fortunę winić. Widźisz, żem ich przed Krolem udał bez przyczyny, Y musiałem odmowić z własney moiey winy, Niechcąc bydź podeyzrzanym, że się z niemi łączę, Przetom sam się uwikłał w złych Praktyk opończę. Lecz iuż prożno straconey chwili powetować, Iawnie się śmiać, á skrycie wolno pożałować. SCENA IV.
Demokryt, Hersylla, Zyzym, Sylfronid, Galezyusz; Poseł, Poseł; ILem mogł iak nayprędzey z korzyścią powracam, Zrzeczenie Passymunda y wolności wracam, Zdumiały w krotkiey chwili zaczoł się zapierać, Ze y
Skrót tekstu: RadziwiłłowaFMiłość
Strona: H
Tytuł:
Miłość mistrzyni doskonała
Autor:
Franciszka Urszula Radziwiłłowa
Miejsce wydania:
Żółkiew
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
dramat
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
pogańskich cmentarze; którym zaś grobu w mieście pozwolą, trzeba nie tylko pieprzem, ale i solą dobrze osolić! Pazia za mną o cztery kroki jadącego uderzył okrutnie dragon fuzją w nos i twarz i srogo okrwawił. Skarżyłem się zaraz księciu lotaryńskiemu; żadnej nie odniosłem sprawiedliwości. Drugiemu, także za mną jadącemu, opończę moją wydarli. Wozy nam rabują, konie gwałtem biorą, które zostawione za górami, teraz za nami przychodzą. Rajtarów moich kilku, przy działach nieprzyjacielskich zostawionych (które w kupę zbierać, a potem równie się nimi dzielić rzekliśmy sobie, lubom ja je sam prawie wszystkie pobrał), odarli z płaszczów, na
pogańskich cmentarze; którym zaś grobu w mieście pozwolą, trzeba nie tylko pieprzem, ale i solą dobrze osolić! Pazia za mną o cztery kroki jadącego uderzył okrutnie dragon fuzją w nos i twarz i srogo okrwawił. Skarżyłem się zaraz księciu lotaryńskiemu; żadnej nie odniosłem sprawiedliwości. Drugiemu, także za mną jadącemu, opończę moją wydarli. Wozy nam rabują, konie gwałtem biorą, które zostawione za górami, teraz za nami przychodzą. Rajtarów moich kilku, przy działach nieprzyjacielskich zostawionych (które w kupę zbierać, a potem równie się nimi dzielić rzekliśmy sobie, lubom ja je sam prawie wszystkie pobrał), odarli z płaszczów, na
Skrót tekstu: SobJListy
Strona: 528
Tytuł:
Listy do Marysieńki
Autor:
Jan Sobieski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
listy
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1665 a 1683
Data wydania (nie wcześniej niż):
1665
Data wydania (nie później niż):
1683
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
"Czytelnik"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1962
humory, Wyciągasz, trawisz, z kąd zdrowe powietrze, Z ziemnego lochu szkodliwe wapory, Twoja moc suszy i w jedno jeżetrze, Rzeźwość się w ludziach ociężałych mnoży, Kto butów niema kożucha niewłoży. Skracam pochwałę ostatni wiersz kończę, Bojąc się kary, od tych co gościowi,
W deszcz pożyczają z ochotą opończę, Drogę pokazać rozkażą stróżowi, Toć i Ja zimie na wcześne noclegi, Jadącej w Moskwę pożycze telegi, Com Wiośnie, Latu, Jesieni, i Zimie, Przyznała, tyś jest początkiem i końcem. Tych rzeczy, niech że chwalę i twe Imię I to cokolwiek Stworzyłeś pod Słońcem Tyś BÓG ty
humory, Wyciągasz, tráwisz, z kąd zdrowe powietrze, Z ziemnego lochu szkodliwe wápory, Twoia moc suszy y w iedno iezetrze, Rzeźwość się w ludziach ociężałych mnoży, Kto butow niema kożucha niewłoży. Skrácam pochwáłę ostátni wiersz kończę, Boiąc się káry, od tych co gościowi,
W deszcz pożyczaią z ochotą opończę, Drogę pokázać rozkażą strożowi, Toć y Ja zimie ná wcześne noclegi, Jádącey w Moskwę pożycze telegi, Com Wiośnie, Látu, Jesięni, y Zimie, Przyznáła, tyś iest początkiem y końcem. Tych rzeczy, niech że chwálę y twe Imię Y to cokolwiek Stworzyłeś pod Słońcem Tyś BOG ty
Skrót tekstu: DrużZbiór
Strona: 122
Tytuł:
Zbiór rytmów
Autor:
Elżbieta Drużbacka
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
pieśni, poematy epickie, satyry, żywoty świętych
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1752
Data wydania (nie wcześniej niż):
1752
Data wydania (nie później niż):
1752
popisu/ bene exercitatos, i w dobrym porządku przyprowadził. Poczet zaś taki być powinien/ Człowik naprzód z dobrej kompleksji złożony/ lat mający niemniej nad ośminaście/ nie więcej nad pięćdziesiąt cztery/ odziany dobrze od głowy aż do stopy/ dwie suknie miający/ to jest jednę spodnią/ a drugą zwierzchnią/ przytym Opończę/ szablę dobrą/ albo Pałasz u boku/ ładownicę odwudziestu czterech ładunkach/ i prochownice dla podsypania prochu/ Kulbaka dobra z popręgami/ para Pistoletów dobrych i pewnych/ Bandolet przytym/ na samym nagłowek/ podpierścien/ u konia dobry rzemienny/ strzemiona/ puśliska nowe/ koń dobry rosły/ nie młodszy nad lat
popisu/ bene exercitatos, y w dobrym porządku przyprowádźił. Poczet zaś táki być powinien/ Człowik naprzod z dobrey komplexiey złożony/ lat máiący niemniey nád ośminaśćie/ nie więcey nád pięćdźieśiąt cztyry/ odźiány dobrze od głowy áż do stopy/ dwie suknie miáiący/ to iest iednę spodnią/ á drugą zwierzchnią/ przytym Opończę/ száblę dobrą/ álbo Páłász v boku/ łádownicę odwudźiestu czterech łádunkách/ y prochownice dla podsypaniá prochu/ Kulbáká dobra z popręgámi/ pará Pistoletow dobrych y pewnych/ Bándolet przytym/ ná samym nágłowek/ podpierśćien/ v koniá dobry rzemienny/ strzemioná/ puśliska nowe/ koń dobry rosły/ nie młodszy nad lat
Skrót tekstu: FredKon
Strona: 71
Tytuł:
Potrzebne konsyderacje około porządku wojennego
Autor:
Andrzej Maksymilian Fredro
Drukarnia:
Franciszek Glinka
Miejsce wydania:
Słuck
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1675
Data wydania (nie wcześniej niż):
1675
Data wydania (nie później niż):
1675