nie ja, już by świat oszalał z frasunku. LIST WOLNY I PRZYWILEJ FRANTOWSKIEGO CECHU, KTO GO NIE MA, POWINNA Z NIEGO KPIĆ DO ZDECHU
Wszytkim frantom, marchułtom i młodym figlarzom, Sowiźrzałom, rzygulcom, ba i starym łgarzom, Łakomskim, Darmostrawskim, naszej miłej szlachcie, Którzy we złych koszulach a o jednej płachcie, Panom Wytrzęsikuflom, Łapisztukom owym, Do wszytkich razem jadę z pozdrowieniem nowym. Służby z roztruchanami fladrowe oddając I szklenic połtorasta pilno nalewając, Modlitwy swe oddając, wprawdzie wywietrzałe, Pozdrawiam stare błazny i błazenki małe. Wprzód, panowie cechowi, macie o tym wiedzieć, Że nie każdy powinien w naszym cechu siedzieć, Zwłaszcza
nie ja, już by świat oszalał z frasunku. LIST WOLNY I PRZYWILEJ FRANTOWSKIEGO CECHU, KTO GO NIE MA, POWINNA Z NIEGO KPIĆ DO ZDECHU
Wszytkim frantom, marchułtom i młodym figlarzom, Sowiźrzałom, rzygulcom, ba i starym łgarzom, Łakomskim, Darmostrawskim, naszej miłej szlachcie, Ktorzy we złych koszulach a o jednej płachcie, Panom Wytrzęsikuflom, Łapisztukom owym, Do wszytkich razem jadę z pozdrowieniem nowym. Służby z roztruchanami fladrowe oddając I śklenic połtorasta pilno nalewając, Modlitwy swe oddając, wprawdzie wywietrzałe, Pozdrawiam stare błazny i błazenki małe. Wprzod, panowie cechowi, macie o tym wiedzieć, Że nie każdy powinien w naszym cechu siedzieć, Zwłaszcza
Skrót tekstu: DzwonStatColumb
Strona: 4
Tytuł:
Statut Jana Dzwonowskiego, to jest Artykuły prawne jako sądzić łotry i kuglarze jawne
Autor:
Jan Dzwonowski
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1611
Data wydania (nie wcześniej niż):
1611
Data wydania (nie później niż):
1611
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Wacław Walecki
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Collegium Columbinum
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1998
żonę woli dla przypłodku. Ztem kijów nie wyżeniesz, tak się domu chwyci, Chyba jako psa z pi.eca ruszą one wici: Abo na dół z pszenicą, skoro wody z śniegu Przybędzie Wiśle, abo z wołami do Brzegu. Dosyć mu, że wyrówna starożytnej szlachcie, Widząc obraz dziadowski przy ścienie na płachcie. Jednak rzekszy po wilku, rzec i po baranie: Gdzież tyle, co naonczas szlachty w polu stanie, Żeby się mogli ordzie oprzeć? ledwie piąta Część szlachty między chłopstwem starożytej pląta, Póki plebaniami kontentując księża Nie odejmą im z ręku ze wsiami oręża. Bo choć są, a cóż po nich? nie
żonę woli dla przypłodku. Stem kijów nie wyżeniesz, tak się domu chwyci, Chyba jako psa z pi.eca ruszą one wici: Abo na dół z pszenicą, skoro wody z śniegu Przybędzie Wiśle, abo z wołami do Brzegu. Dosyć mu, że wyrówna starożytnej szlachcie, Widząc obraz dziadowski przy ścienie na płachcie. Jednak rzekszy po wilku, rzec i po baranie: Gdzież tyle, co naonczas szlachty w polu stanie, Żeby się mogli ordzie oprzeć? ledwie piąta Część szlachty między chłopstwem starożytej pląta, Póki plebanijami kontentując księża Nie odejmą im z ręku ze wsiami oręża. Bo choć są, a cóż po nich? nie
Skrót tekstu: PotMorKuk_III
Strona: 262
Tytuł:
Moralia
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty, pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
. Złodziej mi nie Brat/ Murwa mi nie siostra. Zagrał mu Castigans. Z tłustego mięsa/ tłusta polewka. Znać piwo po zakwasie. Protinus apparet planta futura ferax. Zły chłop od Zony. Zbladł by Toruńska cegła. Złego człowieka karze Pan Bóg przez gorszego. Z młodu w tafcie/ a na starość w płachcie. Zamykaj gębę Wojtku/ bo teraz Lajna po świecie latają. Żelazna sierść/ żelazny Koń. Złe towarzystwo/ na złe wychodzi. Z nieprzyjacielem umrzeć nie żal. D. Erasmus Horat. L. Viues. Horat. 50 Centuria Decima octaua.
Zły w przygodzie przyjaciela nie znajdzie. Zgodnych nikt nie przełomi. Concordia
. Złodźiey mi nie Brát/ Murwá mi nie śiostrá. Zágrał mu Castigans. Z tłustego mięsá/ tłusta polewká. Znáć piwo po zakwáśie. Protinus apparet planta futura ferax. Zły chłop od Zony. Zbladł by Torunska cegłá. Złego cżłowieká karze Pan Bog przez gorszego. Z młodu w táfćie/ á ná stárość w płáchćie. Zámykay gębę Woytku/ bo teraz Láyná po świećie latáią. Zelázna śierść/ żelázny Koń. Złe towárzystwo/ ná złe wychodźi. Z nieprzyiaćielem vmrzeć nie żal. D. Erasmus Horat. L. Viues. Horat. 50 Centuria Decima octaua.
Zły w przygodźie przyiaćielá nie znaydźie. Zgodnych nikt nie przełomi. Concordia
Skrót tekstu: RysProv
Strona: K4
Tytuł:
Proverbium polonicorum
Autor:
Salomon Rysiński
Drukarnia:
Piotr Blastus Kmita
Miejsce wydania:
Lubcz
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
przysłowia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1618
Data wydania (nie wcześniej niż):
1618
Data wydania (nie później niż):
1618
3, imbryk miedzianny, deków blaszannych 8, karafek miedzianny, rondli 3, fajerka mosiężna, koło żelazne od mięsa, żelazo do androtów. Z tej spiżarni izdebka z policami na górze nad spiżarnią. Fas 3, skrzynia jedna, tarka stara. Izdebka z kuchni przy kaplicy. W niej 2 wańtuszki wełny i w płachcie, skrzynia próżna.
Skarbiec, pod nim skrzynia od mąki z zamkiem. Szkudeł kilkanaście kóp. W skarbcu kufer, w którym kołdra żółta adamaszkowa, z galonami srebrnemi i ze wszystkim, poduszek 6 żółtych. W tymże kufrze kołdra duża z brzegami atłasowemi karmazynowemi, tło białe, w kwiaty bogate przeszywana. Kufer drugi
3, imbryk miedzianny, deków blaszannych 8, karafek miedzianny, rondli 3, fajerka mosiężna, koło żelazne od mięsa, żelazo do androtów. Z tej spiżarni izdebka z policami na górze nad spiżarnią. Fas 3, skrzynia jedna, tarka stara. Izdebka z kuchni przy kaplicy. W niej 2 wańtuszki wełny i w płachcie, skrzynia próżna.
Skarbiec, pod nim skrzynia od mąki z zamkiem. Szkudeł kilkanaście kóp. W skarbcu kufer, w którym kołdra żółta adamaszkowa, z galonami srebrnemi i ze wszystkim, poduszek 6 żółtych. W tymże kufrze kołdra duża z brzegami atłasowemi karmazynowemi, tło białe, w kwiaty bogate przeszywana. Kufer drugi
Skrót tekstu: InwKal_II
Strona: 154
Tytuł:
Inwentarze dóbr szlacheckich powiatu kaliskiego, t. 2
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
inwentarze
Tematyka:
gospodarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1751 a 1775
Data wydania (nie wcześniej niż):
1751
Data wydania (nie później niż):
1775
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Władysław Rusiński
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1959