z ostatnim duchem, skończyć ucieszenie. Uważże tedy, moja jedyna Mamusieńku, jako to ciężko znosić i jako to jest dur eloignement, et combien me cause de tourment. Muszka mię też znowu w liście tak skomosiła, że już ledwie szaleć nie przyjdzie. O, duszkoż by się teraz choć w mizerną obrócić płeszkę! Ja nie wiem, jeśli też to kiedy na myśl mojej przyjdzie dobrodziejce; bo mnie i śpiąc, i jedząc, i chodząc z myśli wszystkie śliczności najkochańszej Diany zejść nie mogą. Sam się jednak wydziwić nie mogę, jako mię we wszystko jedyna moja odmieniła Cassandre, że lubo wola i apetyt jest wielki, o
z ostatnim duchem, skończyć ucieszenie. Uważże tedy, moja jedyna Mamusieńku, jako to ciężko znosić i jako to jest dur eloignement, et combien me cause de tourment. Muszka mię też znowu w liście tak skomosiła, że już ledwie szaleć nie przyjdzie. O, duszkoż by się teraz choć w mizerną obrócić płeszkę! Ja nie wiem, jeśli też to kiedy na myśl mojej przyjdzie dobrodziejce; bo mnie i śpiąc, i jedząc, i chodząc z myśli wszystkie śliczności najkochańszej Diany zejść nie mogą. Sam się jednak wydziwić nie mogę, jako mię we wszystko jedyna moja odmieniła Cassandre, że lubo wola i apetyt jest wielki, o
Skrót tekstu: SobJListy
Strona: 48
Tytuł:
Listy do Marysieńki
Autor:
Jan Sobieski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
listy
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1665 a 1683
Data wydania (nie wcześniej niż):
1665
Data wydania (nie później niż):
1683
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
"Czytelnik"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1962
P. Bóg wie, ponieważ nikt o tym żadnego nie ma starania. Nieboszczyk też, zda mi się, żadnej nie uczynił ordynacji ani testamentu. Jest tu obraz w Kamieńcu Najśw. Panny Tynieckiej bardzo cudowny i wsławiony, do którego dzisia ofiaruję serce, duszę i dobrodziejkę moją. - Celadon rad by się przemienił w płeszkę, nie żeby inkomodował tak jak ona dobrodziejkę swoją, ale żeby się przynajmniej tykał tak ślicznego i tak delikatnego jej ciałeczka. Au camp, 3 XI l667 .
- Ja tu dotąd jeszcze oczekiwam na deklarację ode dworu, co z tym wojskiem na zimę uczynić zechcą; boby oni radzi, żeby bożą żyli manną.
P. Bóg wie, ponieważ nikt o tym żadnego nie ma starania. Nieboszczyk też, zda mi się, żadnej nie uczynił ordynacji ani testamentu. Jest tu obraz w Kamieńcu Najśw. Panny Tynieckiej bardzo cudowny i wsławiony, do którego dzisia ofiaruję serce, duszę i dobrodziejkę moją. - Celadon rad by się przemienił w płeszkę, nie żeby inkomodował tak jak ona dobrodziejkę swoją, ale żeby się przynajmniej tykał tak ślicznego i tak delikatnego jej ciałeczka. Au camp, 3 XI l667 .
- Ja tu dotąd jeszcze oczekiwam na deklarację ode dworu, co z tym wojskiem na zimę uczynić zechcą; boby oni radzi, żeby bożą żyli manną.
Skrót tekstu: SobJListy
Strona: 217
Tytuł:
Listy do Marysieńki
Autor:
Jan Sobieski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
listy
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1665 a 1683
Data wydania (nie wcześniej niż):
1665
Data wydania (nie później niż):
1683
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
"Czytelnik"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1962