, to się na przemiany Wznosząc, powolnym ogniem tchną kołczany. Część igra nie śpiąc, a część po krzewinie Gniazda wybiera, drudzy dla Boginie Dojźrzalszy owoc zbierając: od ziemi W górę się pióry wzbijają lekkiemi. Ci gaju strzegą, ci Driady leśne Ciekawe nazbyt, i inne niewcześne Satyrów kupy, co tam zaglądały: Płomienistemi odrażają strzały. Aliści nagle od Miasta bliskiego Daje się słyszeć aktu weselnego Wesoły odgłos; a coraz muzyka I pienie młodzi, bliżej się przymyka. Pienie na różne podzielone chory, Wsi napełniając pola, lasy, góry: Które przez wszytkę na koło krainę, Z Palladyuszem sławi Celerynę. A gdy do uszu Bogini przybędzie,
, to się ná przemiány Wznosząc, powolnym ogniem tchną kołczány. Część igra nie śpiąc, á część po krzewinie Gniazdá wybiera, drudzy dla Boginie Doyźrzálszy owoc zbieráiąc: od źiemi W gorę się piory wzbijáją lekkiemi. Ci gáiu strzegą, ći Dryády leśne Ciekáwe názbyt, y inne niewcześne Sátyrow kupy, co tám záglądáły: Płomienistemi odrażáią strzáły. Aliśći nagle od Miástá bliskiego Dáie sie słyszeć áktu weselnego Wesoły odgłos; a coraz muzyká Y pienie młodźi, bliżey się przymyka. Pienie ná rożne podźielone chory, Wśi nápełniáiąc polá, lásy, gory: Ktore przez wszytkę ná koło kráinę, Z Pálládyuszem sławi Celerynę. A gdy do uszu Bogini przybędźie,
Skrót tekstu: ClaudUstHist
Strona: 50
Tytuł:
Troista historia
Autor:
Claudius Claudianus
Tłumacz:
Jędrzej Wincenty Ustrzycki
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1700
Data wydania (nie wcześniej niż):
1700
Data wydania (nie później niż):
1700
Panienki twierdze i obrony, Poburzył w gniewie swym nieukojony, Pozmiatał Króle i Książeta z Tronu, Oszpecił Państwo swojego Zakonu. Ghimel. W popędliwości, którą się poruszył Ostatnią siłę Izraelską skruszył, I aby nas bił zwyciężca surowy, Cofnął wzad ręki swej, od jego głowy. A Dom Jakoba wespół i z filary Płomienistemi otoczył pożary. Dalet. Wyciągnął swój łuk wkształt nieprzyjaciela Zmocnił prawicę; jak ów, co w cel strżela Wszelką ozdobę; co w przybytku kwitnie Córki Syjońskiej, ręki jego wytnie. Gdyż z zawziętością gniew swój wylał srogi, Jako siarczyste ognie i pożogi. He. Stał się Pan jakby już nie ubłagany, Rozrżucił
Pánienki twierdze i obrony, Poburzył w gniewie swym nieukoiony, Pozmiatał Krole i Xsiążeta z Thronu, Oszpećił Páństwo swoiego Zakonu. Ghimel. W popędliwośći, ktorą się poruszył Ostátnią śiłę Izràélską skruszył, I áby nas bił zwyćiężcá surowy, Cofnął wzad ręki swey, od iego głowy. A Dom Iákobá wespoł i z filáry Płomienistemi otoczył pożary. Daleth. Wyćiągnął swoy łuk wkształt nieprzyiaćiela Zmocnił prawicę; iák ow, co w cel strżelá Wszelką ozdobę; co w przybytku kwitnie Corki Syońskiey, ręki iego wytnie. Gdyż z zawźiętośćią gniew swoy wylał srogi, Iako śiarczyste ognie i pożogi. He. Stał się Pan iákby iuż nie ubłagány, Rozrżucił
Skrót tekstu: ChrośJob
Strona: 183
Tytuł:
Job cierpiący
Autor:
Wojciech Stanisław Chrościński
Drukarnia:
Drukarnia Ojców Scholarum Piarum
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1705
Data wydania (nie wcześniej niż):
1705
Data wydania (nie później niż):
1705