11mo Karabinów bez bagnetów No 2.
12mo Rura żelazna, do pokoju strzylać.
Pistolety: 1mo Pistoletów kołowych para No 1. 2do Pistoletów o dwóch rurach para No 1.
3tio Pistoletów prostych, jeden z kapturkiem mosiężnym, par No 30.
4to Ittem pistoletów żelaznych, od żołnierzy teraz abszejtowanych, par No 6.
Pałasze, rapiry i szpady: 1mo Szpada kręcona w mosiądz No 1.
2do Szpad, jedna bez pochew, druga złamana z gifesami mosiężnemi, No 2.
3tio Rapirów alias pałaszów z mosiężnemi gifesami No 30.
4to Rapirów starych z gifesami mosiężnemi No 6.
5to Rapirów starych z gifesami żelaznemi No 2.
6to Kordelasik z
11mo Karabinów bez bagnetów No 2.
12mo Rura żelazna, do pokoju strzylać.
Pistolety: 1mo Pistoletów kołowych para No 1. 2do Pistoletów o dwóch rurach para No 1.
3tio Pistoletów prostych, jeden z kapturkiem mosiężnym, par No 30.
4to Ittem pistoletów żelaznych, od żołnierzy teraz abszejtowanych, par No 6.
Pałasze, rapiry i szpady: 1mo Szpada kręcona w mosiądz No 1.
2do Szpad, jedna bez pochew, druga złamana z gifesami mosiężnemi, No 2.
3tio Rapirów alias pałaszów z mosiężnemi gifesami No 30.
4to Rapirów starych z gifesami mosiężnemi No 6.
5to Rapirów starych z gifesami żelaznemi No 2.
6to Kordelasik z
Skrót tekstu: ZamLaszGęb
Strona: 39
Tytuł:
Opis zamku w Laszkach Murowanych
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Laszki Murowane
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
inwentarze
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1748
Data wydania (nie wcześniej niż):
1748
Data wydania (nie później niż):
1748
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Materiały źródłowe do dziejów kultury i sztuki XVI-XVIII w.
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Mieczysław Gębarowicz
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1973
, Ta, która słowo zrodziła przedwieczne, Która jest straszna, jako batalia Pogańskim ufom, niech od was odbija. Niech waszych oczu, żarliwych o bożą Krzywdę, nie zniosą, i niech się zatrwożą. Niech skoro ujrzą wasze straszne groty, Pierzchają z hańbą bisurmańskie roty A w obróconych tyłach ręce wasze Niechaj napoją sieczyste pałasze. Jakoż tak tuszyć serce każe wieszcze, Że nad chocimską świeżą, większa jeszcze Rzeź czeka tych psów i kąpiel w Dunaju, Niż w Dniestrze, kiedy sarmackiego kraju
Kwiat wyprowadził na nich, niezwyciężon I najjaśniejszy wódz nasz Agamemnon, Którego świetna dziedziczna Janina Nieraz swej tarczy blaskiem poganina W oczy zrażała i gęstymi trupy Pola
, Ta, ktora słowo zrodziła przedwieczne, Ktora jest straszna, jako batalia Pogańskim ufom, niech od was odbija. Niech waszych oczu, żarliwych o bożą Krzywdę, nie zniosą, i niech się zatrwożą. Niech skoro ujrzą wasze straszne groty, Pierzchają z hańbą bisurmańskie roty A w obroconych tyłach ręce wasze Niechaj napoją sieczyste pałasze. Jakoż tak tuszyć serce każe wieszcze, Że nad chocimską świeżą, większa jeszcze Rzeź czeka tych psow i kąpiel w Dunaju, Niż w Dniestrze, kiedy sarmackiego kraju
Kwiat wyprowadził na nich, niezwyciężon I najjaśniejszy wodz nasz Agamemnon, Ktorego świetna dziedziczna Janina Nieraz swej tarczy blaskiem poganina W oczy zrażała i gęstymi trupy Pola
Skrót tekstu: TrembWierszeWir_II
Strona: 280
Tytuł:
Wiersze
Autor:
Jakub Teodor Trembecki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty, pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1643 a 1719
Data wydania (nie wcześniej niż):
1643
Data wydania (nie później niż):
1719
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Wirydarz poetycki
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Aleksander Brückner
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Lwów
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Towarzystwo dla Popierania Nauki Polskiej
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1911
? Co za komplement król z cudzoziemskimi Miał generały, co oni z naszymi? Który pułk pierwszy w boju kredensował, Który w rezerwie, który sekundował. Kędy zasadzki, gdzie pierwsze fortropy? Jako szli Niemcy, licząc w marszu stopy? A jako nasi ochotnie skoczyli, Szumnie kopije i dzidy skruszyli A potym szable, pałasze, koncerze Krwią napoili do syta i szczerze. Jak wiele więźniów znaczniejszych pojmano? Potym co fortec obronnych pobrano? Kogo fortuna w bitwie piastowała? Komu nić życia Atropos zerwała? Jak po wygranej poszły liczne czaty Z ogniem i mieczem w tureckie powiaty? Jak wielka zdobycz wzięta, jakie zbiory? Jaka armata i jakie splendory
? Co za komplement krol z cudzoziemskimi Miał generały, co oni z naszymi? Ktory pułk pierwszy w boju kredensował, Ktory w rezerwie, ktory sekundował. Kędy zasadzki, gdzie pierwsze fortropy? Jako szli Niemcy, licząc w marszu stopy? A jako nasi ochotnie skoczyli, Szumnie kopije i dzidy skruszyli A potym szable, pałasze, koncerze Krwią napoili do syta i szczerze. Jak wiele więźniow znaczniejszych pojmano? Potym co fortec obronnych pobrano? Kogo fortuna w bitwie piastowała? Komu nić życia Atropos zerwała? Jak po wygranej poszły liczne czaty Z ogniem i mieczem w tureckie powiaty? Jak wielka zdobycz wzięta, jakie zbiory? Jaka armata i jakie splendory
Skrót tekstu: TrembWierszeWir_II
Strona: 288
Tytuł:
Wiersze
Autor:
Jakub Teodor Trembecki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty, pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1643 a 1719
Data wydania (nie wcześniej niż):
1643
Data wydania (nie później niż):
1719
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Wirydarz poetycki
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Aleksander Brückner
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Lwów
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Towarzystwo dla Popierania Nauki Polskiej
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1911
; Przykładem tym Chorągwie drugie pobudzone, Bieżą jedna za drugą: ni mak rozkwitnione Niosąc drzewa i Chełmy. Nigdy ich świetniejszych, Ani w ludzie i konie przedtym wydworniejszych Świat nas nie znał: oproczby stawił sobie owe Strojne Argiraspidy, kto Aleksandrowe. Tok od Złota pałały Tarcze i Puklerze, Rzedy, Forgi, Bończuki, Pałasze, Koncerze: Tak od Srebra Namioty, Kredence, i Stoły, Jakoby Nieprzyjaciel najłakomszy, w-poły Miał, był dosyć. A tego ani się spodzieli, Ze za proste żelaza frymarczyć to mieli: Samopały, Rzemienie, konopne Popregi. Dery, Guńki Kindiaki, i chude siermiegi. Owo czym go porazić,
; Przykładem tym Chorągwie drugie pobudzone, Bieżą iedna zá drugą: ni mák rozkwitnione Niosąc drzewá i Chełmy. Nigdy ich świetnieyszych, Ani w ludźie i konie przedtym wydwornieyszych Swiát nás nie znał: oproczby stáwił sobie owe Stroyne Argiráspidy, kto Alexándrowe. Tok od Złotá pałáły Tarcze i Puklerze, Rzedy, Forgi, Bończuki, Páłásze, Koncerze: Tak od Srebra Namioty, Kredence, i Stoły, Iákoby Nieprzyiaćiel náyłakomszy, w-poły Miał, był dosyć. A tego áni sie spodźieli, Ze zá proste żelaza frymarczyć to mieli: Samopały, Rzemienie, konopne Popregi. Dery, Guńki Kindiáki, i chude siermiegi. Owo czym go poráźić,
Skrót tekstu: TwarSWoj
Strona: 26
Tytuł:
Wojna domowa z Kozaki i z Tatary
Autor:
Samuel Twardowski
Drukarnia:
Collegium Calissiensis Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Kalisz
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1681
Data wydania (nie wcześniej niż):
1681
Data wydania (nie później niż):
1681
do mniejszych, jak do wielkich. Multanów dość nieoprawnych, Jeszcze do pochew niewprawnych, Dla piechoty zgotowane, Muszą być wygotowane. W dalszy mię sklep zaprowadzą, W samę skarbnicę wprowadzą; Tam nie masz żadnej odmiany, Wiszą rzeczy na przemiany, Turkusami oprawione, W pozłotę pięknie wprawione. Za niemi po drugiej stronie Wszytko pałasze po stronie Szable złote z koncerzami Kładę; między pancerzami Strudna tak bogatych znaleźć Siodeł oprawnych, wynaleźć; Czapragi nieszacowane. Szczerozłote, szmelcowane. Leżą sobolowe szuby; Zjeździ Niemce i Kaszuby, Nie znajdziesz od złotogłowu Takiego nigdziej połowu, Jako tam jest srebra wiele, Pod stołami, mówię śmiele; Widziałem miednice wielkie Z
do mniejszych, jak do wielkich. Multanów dość nieoprawnych, Jeszcze do pochew niewprawnych, Dla piechoty zgotowane, Muszą być wygotowane. W dalszy mię sklep zaprowadzą, W samę skarbnicę wprowadzą; Tam nie masz żadnej odmiany, Wiszą rzeczy na przemiany, Turkusami oprawione, W pozłotę pięknie wprawione. Za niemi po drugiej stronie Wszytko pałasze po stronie Szable złote z koncerzami Kładę; między pancerzami Strudna tak bogatych znaleźć Siodeł oprawnych, wynaleźć; Czapragi nieszacowane. Szczerozłote, szmelcowane. Leżą sobolowe szuby; Zjeździ Niemce i Kaszuby, Nie znajdziesz od złotogłowu Takiego nigdziej połowu, Jako tam jest srebra wiele, Pod stołami, mówię śmiele; Widziałem miednice wielkie Z
Skrót tekstu: JarzGośc
Strona: 54
Tytuł:
Gościniec abo krótkie opisanie Warszawy
Autor:
Adam Jarzębski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne, opisy podróży
Tematyka:
architektura, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1643
Data wydania (nie wcześniej niż):
1643
Data wydania (nie później niż):
1643
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Ignacy Chrzanowski, Władysław Korotyński
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Towarzystwo Opieki nad Zabytkami Przeszłości
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1909
Zawoje rozmaite wszelakie, Bawełnice, Chustki Tureckie, Kołdry, i płucienka różne na szacunek; Łuki Tureckie, Łu- bie, Strzały, Pasy jedwabne, siadczane, złotogłowe, Burki, etc. na szacunek. Od Kamienia Mydła Greckiego i Tureckiego, gr: 6. Czapragi, Rzędy, Siodła, Siedzenia, Koncerze, Pałasze, Noże, jedwabne Mieszki, i inne rzeczy wszystkie jedwabne, tu nie specyfikowane pod szacunek. Od Kożucha Tureckiego i Wołoskiego, gr: 20. Instruktarz W. X. Litewskiego Rzeczy Szockie Kramarskie.
MUchajeru wszelakiego Cudzoziemsk: od sztuki, g. 15 Od sztuki Harasu szerokiego. g. 18 A od wąskiego sztuki
Zawoie rozmaite wszelakie, Bawełnice, Chustki Tureckie, Kołdry, y płucienka rożne na szacunek; Łuki Tureckie, Łu- bie, Strzały, Pasy iedwabne, śiadczane, złotogłowe, Burki, etc. na szacunek. Od Kamienia Mydła Greckiego y Tureckiego, gr: 6. Czapragi, Rzędy, Siodła, Siedzenia, Koncerze, Pałasze, Noże, iedwabne Mieszki, y inne rzeczy wszystkie iedwabne, tu nie specyfikowane pod szacunek. Od Kożucha Tureckiego y Wołoskiego, gr: 20. Instruktarz W. X. Litewskiego Rzeczy Szockie Krámarskie.
MUchaieru wszelakiego Cudzoźiemsk: od sztuki, g. 15 Od sztuki Harasu szerokiego. g. 18 A od wąskiego sztuki
Skrót tekstu: InsWybCła
Strona: 134
Tytuł:
Instruktarz wybierania cła W. X. L. na tymże Sejmie postanowiony
Autor:
Anonim
Drukarnia:
Drukarnia J.K. M. i Rzeczypospolitej Collegium Warszawskie Scholarum Piiarum
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Tematyka:
prawo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1739
Data wydania (nie wcześniej niż):
1739
Data wydania (nie później niż):
1739
odział; nic to, choć łeb nagi. SZEDZIŃSKICH lew w murze 171. NA HERB LWA NA TOŻ Z Okazji HERBU LWA
Pełno lwów rozmaitej w herbach mamy fozy, A tyle, co z wiewiórów i z kotów z nich grozy Jedni nieprzyjacielskie mury i fortece Łomią, a ich herbowni podlepiają piece; Drudzy w łapach pałasze i dobyte kordy Trzymają, a herbowni stroją klawikordy Abo w lutnie brząkają; góry noszą trzeci, Herbowni ich kołyszą i piastują dzieci. Lwi w herbach, ale zdechli, ale malowani,
Herbowni żywi tchórze abo kuse łani, Które dalej nie wiedzą z łasa, okrom paszy, A lada list je wiatrem z drzewa lecąc
odział; nic to, choć łeb nagi. SZEDZIŃSKICH lew w murze 171. NA HERB LWA NA TOŻ Z OKAZJEJ HERBU LWA
Pełno lwów rozmaitej w herbach mamy fozy, A tyle, co z wiewiórów i z kotów z nich grozy Jedni nieprzyjacielskie mury i fortece Łomią, a ich herbowni podlepiają piece; Drudzy w łapach pałasze i dobyte kordy Trzymają, a herbowni stroją klawikordy Abo w lutnie brząkają; góry noszą trzeci, Herbowni ich kołyszą i piastują dzieci. Lwi w herbach, ale zdechli, ale malowani,
Herbowni żywi tchórze abo kuse łani, Które dalej nie wiedzą z łasa, okrom paszy, A leda list je wiatrem z drzewa lecąc
Skrót tekstu: PotPoczKuk_III
Strona: 472
Tytuł:
Poczet herbów szlachty
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
herbarze
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1696
Data wydania (nie wcześniej niż):
1696
Data wydania (nie później niż):
1696
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
, rządzenia Państw modelusz i wojowania sposób. Stolica Fenicyj DAMASCUS Miasto wielkie na pultory mili, po Turecku Seham albo Szam, Katedra Patriarchy teraz Antiocheńskiego, Sedes Beglerbeja, Miasto nieraz zrujnowane i z reparowane, różnych Sekt Orientalnych, i Chrześcijan stek. Stąd Adamaszek wziął originem i zowie się Tela Damascena: stąd i żelazo na pałasze wyśmienite, Demeszki zwane wychodzi: koło tego Miasta wiele nago chodzi ludzi, mających się za świętobliwych, że Adama podobno naśladują. Ale jak scandalum z świątobliwością tą stare może? Tu bowiem supponitur Adam być kreowany, gdyż ziemia tu żółta; Adam też ex vi vocis znaczy żółtego. Tu jest góra Chryzoren, siedmiu owych
, rządzenia Państw modelusz y woiowánia sposob. Stolicá Fenicyi DAMASCUS Miasto wielkie ná pultory mili, po Turecku Seham albo Szam, Kátedrá Patryárchy teráz Antyocheńskiego, Sedes Beglerbeia, Miasto nieráz zruynowáne y z repárowáne, rożnych Sekt Orientálnych, y Chrześcian stek. Ztąd Adámaszek wźiął originem y zowie się Tela Damascena: ztąd y zelazo ná pałásze wyśmienite, Demeszki zwáne wychodźi: koło tego Miastá wiele nágo chodźi ludźi, máiących się zá świętobliwych, że Adáma podobno náśladuią. Ale iák scandalum z świątobliwością tą stare moze? Tu bowiem supponitur Adam bydź kreowány, gdyż źiemia tu żołta; Adam też ex vi vocis znáczy żołtego. Tu iest gorá Chryzoren, siedmiu owych
Skrót tekstu: ChmielAteny_II
Strona: 509
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 2
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1746
Data wydania (nie wcześniej niż):
1746
Data wydania (nie później niż):
1746
. Puśćcie wczas, puśćcie z głowy domy, żony, dzieci, Wszak i kur, powiedają, śmielszy na swej śmieci, I wyście to surowym ostrzegli statutem, Żeby król za granicę nie chodził z kogutem. Umieliście przy skrzypcach, terazże przy trąbie Ścinajcie z Tatarami Turków, jako głąbie! Bierzcie w ręce pałasze, nie kieliszki, przy niej; Nie za zdrowie — o zdrowie każdy z was niech czyni. Kładźcie na gołe głowy żelazne przyłbice! „Bodaj ci się święciły nasze Proszowice! Swarz nie bijąc, ile chcesz — tu nie swarząc, a bić. Nie w skok się damy z domów na wojnę wywabić!”
. Puśćcie wczas, puśćcie z głowy domy, żony, dzieci, Wszak i kur, powiedają, śmielszy na swej śmieci, I wyście to surowym ostrzegli statutem, Żeby król za granicę nie chodził z kogutem. Umieliście przy skrzypcach, terazże przy trąbie Ścinajcie z Tatarami Turków, jako głąbie! Bierzcie w ręce pałasze, nie kieliszki, przy niej; Nie za zdrowie — o zdrowie każdy z was niech czyni. Kładźcie na gołe głowy żelazne przyłbice! „Bodaj ci się święciły nasze Proszowice! Swarz nie bijąc, ile chcesz — tu nie swarząc, a bić. Nie w skok się damy z domów na wojnę wywabić!”
Skrót tekstu: PotMorKuk_III
Strona: 321
Tytuł:
Moralia
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty, pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
obietnicy swojej W wydaniu Jezusowym teraźniejszej nocy
Gotów dosyć przy waszej uczynić pomocy.” Tedy drabów i luźnych wielką kupę zgarnie, Jednym pochodnie, drugim rozdawszy latarnie. Boi się myłki, woli patrzać niźli macać Judasz, żeby mu groszów nie kazano wracać. Armuje się rycerstwo do onej potyczki W kije, w miecze, w pałasze; mieli drudzy stryczki. (100)
Skoro się to hultajstwo za bromę wywiodło, Hasło albo im daje ich pryncypał godło: „Kogo ja pocałuję z inszych ludzi wiela, Tego się wszyscy imcie jako zwodziciela, Ten ci jest mistrz mój” — i to powie im dołożnie, Że go będzie potrzeba prowadzić ostrożnie.
obietnicy swojej W wydaniu Jezusowym teraźniejszej nocy
Gotów dosyć przy waszej uczynić pomocy.” Tedy drabów i luźnych wielką kupę zgarnie, Jednym pochodnie, drugim rozdawszy latarnie. Boi się myłki, woli patrzać niźli macać Judasz, żeby mu groszów nie kazano wracać. Armuje się rycerstwo do onej potyczki W kije, w miecze, w pałasze; mieli drudzy stryczki. (100)
Skoro się to hultajstwo za bromę wywiodło, Hasło albo im daje ich pryncypał godło: „Kogo ja pocałuję z inszych ludzi wiela, Tego się wszyscy imcie jako zwodziciela, Ten ci jest mistrz mój” — i to powie im dołożnie, Że go będzie potrzeba prowadzić ostrożnie.
Skrót tekstu: PotZacKuk_I
Strona: 560
Tytuł:
Nowy zaciąg ...
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1680
Data wydania (nie wcześniej niż):
1680
Data wydania (nie później niż):
1680
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987