podziękowania Wci sercu memu jedynemu, tylko całując bez przestanku miejsce to, z którego najśliczniejszy wyrósł ten fawor. Nic tak ślicznego koloru i tak delikatnego nie było pod słońcem. Wszystkie moje teraz kłopoty i myślenia, gdzie to mieć i gdzie to chować, aby nie przestając, całując, patrzać na to. Pracy najśliczniejszych paluszków z duszy żałuję, które około tej pracowały roboty; a czegoż one nie dokażą, moja śliczna panno! Świadoma jest dobrze ich moc, kiedy z swego borgne, by też był le plus pauvre, uczynią, co chcą - takie to są les charmes w tych moich jedynych paluszkach, które za tak trudną i
podziękowania Wci sercu memu jedynemu, tylko całując bez przestanku miejsce to, z którego najśliczniejszy wyrósł ten fawor. Nic tak ślicznego koloru i tak delikatnego nie było pod słońcem. Wszystkie moje teraz kłopoty i myślenia, gdzie to mieć i gdzie to chować, aby nie przestając, całując, patrzać na to. Pracy najśliczniejszych paluszków z duszy żałuję, które około tej pracowały roboty; a czegoż one nie dokażą, moja śliczna panno! Świadoma jest dobrze ich moc, kiedy z swego borgne, by też był le plus pauvre, uczynią, co chcą - takie to są les charmes w tych moich jedynych paluszkach, które za tak trudną i
Skrót tekstu: SobJListy
Strona: 451
Tytuł:
Listy do Marysieńki
Autor:
Jan Sobieski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
listy
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1665 a 1683
Data wydania (nie wcześniej niż):
1665
Data wydania (nie później niż):
1683
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
"Czytelnik"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1962
, triumf przed laty prowadząc w niebie, a nikt szczęśliwszy nie był nad ciebie.
Więc nie tak w maju krzyczą słowicy, w jakiej go tamże muzyce ćwiczy, nie umiał takich i Azaf tonów ani przed skrzynią Dawid ukłonów.”
Tak wprawionemu dopiero zwierzy spaniałej palmy, a on ją dzierży w prawej, w bieluchnych paluszków dłoni, a blask po świetnym stropie ją goni.
Otworzył potym wirydarz złoty, gdzie wonne wieńce trzy wiją Cnoty, kładąc je nowym gościom na głowy, nie wyrażone żadnemi słowy.
Te też miedzy się wziąwszy go panny, dziąsłka do wargi tólą różanej, aż mu na srebrnym łubku lelią obiedwie wkoło skronie obwiją.
, tryumf przed laty prowadząc w niebie, a nikt szczęśliwszy nie był nad ciebie.
Więc nie tak w maju krzyczą słowicy, w jakiej go tamże muzyce ćwiczy, nie umiał takich i Azaf tonów ani przed skrzynią Dawid ukłonów.”
Tak wprawionemu dopiero zwierzy spaniałej palmy, a on ją dzierży w prawej, w bieluchnych paluszków dłoni, a blask po świetnym stropie ją goni.
Otworzył potym wirydarz złoty, gdzie wonne wieńce trzy wiją Cnoty, kładąc je nowym gościom na głowy, nie wyrażone żadnemi słowy.
Te też miedzy się wziąwszy go panny, dziąsłka do wargi tólą różanéj, aż mu na srebrnym łubku leliją obiedwie wkoło skronie obwiją.
Skrót tekstu: MiasKZbiór
Strona: 309
Tytuł:
Zbiór rytmów
Autor:
Kacper Miaskowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
epitafia, fraszki i epigramaty
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1612
Data wydania (nie wcześniej niż):
1612
Data wydania (nie później niż):
1612
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Alina Nowicka-Jeżowa
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Instytut Badań Literackich PAN, Stowarzyszenie "Pro Cultura Litteraria"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1995