już we Lwowie; iż spracowane wojsko po odprawionym die 15 praesentis generalnym kole rozeszło się na konsystencyje, wojsko litewskie poszło Wołyniem ku domowi; po oddaleniu się wojska przypadło pod Kamieniec kilkaset ordy dla wiadomości, co się dzieje; z Szańcu Ś. Trójcy imp. Mańkowski rotmistrz nad komenderowanymi ordynowany dla języka, trafiwszy na silną partyją, oppressus dostał się w niewolą. Samym zmrokiem konwokował król im. przytomnych ichmpp. senatorów, aby się rozmówili między sobą o determinacyjej sejmu, którzy chodząc konferowali między sobą, ale już trzech konkludowało w łazience: król im., imp. wojewoda ruski i imp. referendarz kor. Z tym wyszedł imp. referendarz
już we Lwowie; iż spracowane wojsko po odprawionym die 15 praesentis generalnym kole rozeszło się na konsystencyje, wojsko litewskie poszło Wołyniem ku domowi; po oddaleniu się wojska przypadło pod Kamieniec kilkaset ordy dla wiadomości, co się dzieje; z Szańcu Ś. Trójcy jmp. Mańkowski rotmistrz nad komenderowanymi ordynowany dla języka, trafiwszy na silną partyją, oppressus dostał się w niewolą. Samym zmrokiem konwokował król jm. przytomnych ichmpp. senatorów, aby się rozmówili między sobą o determinacyjej sejmu, którzy chodząc konferowali między sobą, ale już trzech konkludowało w łazience: król jm., jmp. wojewoda ruski i jmp. referendarz kor. Z tym wyszedł jmp. referendarz
Skrót tekstu: SarPam
Strona: 153
Tytuł:
Pamiętnik z czasów Jana Sobieskiego
Autor:
Kazimierz Sarnecki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1690 a 1696
Data wydania (nie wcześniej niż):
1690
Data wydania (nie później niż):
1696
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Janusz Woliński
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1958
wyszedłszy, dotąd przebrać się nie może z niemałą kupą spóźnionych, tak że ich na 3 tysiące rachować może, gdzie komenda przy imp. bełskim. W tym taborze wadzą się z sobą urzędnicy W.Ks.L., imp. pisarz polny i imp. chorąży, znać o komendę; mają i piechoty znaczną partyją. Jedzie tez i imp. chorąży usarski w.ks.m. dobrodzieja z kilką towarzystwa z tymi ludźmi; ma tę
wiadomość imp. stolnik kijowski. Ale nas tam bez mała przed Soczawą nie doczekają.
Plura non occurrunt. Secretiora niepodobna, choć się wie, wypisać, co się tu dzieje inter maiores patres
wyszedłszy, dotąd przebrać się nie może z niemałą kupą spóźnionych, tak że ich na 3 tysiące rachować może, gdzie komenda przy jmp. bełskim. W tym taborze wadzą się z sobą urzędnicy W.Ks.L., jmp. pisarz polny i jmp. chorąży, znać o komendę; mają i piechoty znaczną partyją. Jedzie tez i jmp. chorąży usarski w.ks.m. dobrodzieja z kilką towarzystwa z tymi ludźmi; ma tę
wiadomość jmp. stolnik kijowski. Ale nas tam bez mała przed Soczawą nie doczekają.
Plura non occurrunt. Secretiora niepodobna, choć się wie, wypisać, co się tu dzieje inter maiores patres
Skrót tekstu: SarPam
Strona: 233
Tytuł:
Pamiętnik z czasów Jana Sobieskiego
Autor:
Kazimierz Sarnecki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1690 a 1696
Data wydania (nie wcześniej niż):
1690
Data wydania (nie później niż):
1696
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Janusz Woliński
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1958
okazji przeszłej się sejmik spadcił. Tenże chciał, żeby laudum na przeszłe podatki uchwalone czytane było i żeby imp. Szymanowski wojski warszawski, który ten podatek miał w ręku, kalkulował się z niego. Za tę ilacyją wziął na się clamantes wszystkiej szlachty, w którym wrzasku co żywo do szabel w kościele, partyja na partyją. Dostało się temu Rebelińskiemu trochy po palcach i po grzbiecie; ex parte adversa p. Kłopockiemu więcej, bo wziął w łeb dwa razy, w rękę i po grzbiecie. Na co nie tak boleje, jako na to, że mu czapkę sobolą, perłami z moskiewska bramowaną po rogach, która go na 150 tynfów
okazyi przeszłej się sejmik spadcił. Tenże chciał, żeby laudum na przeszłe podatki uchwalone czytane było i żeby jmp. Szymanowski wojski warszawski, który ten podatek miał w ręku, kalkulował się z niego. Za tę illacyją wziął na się clamantes wszystkiej szlachty, w którym wrzasku co żywo do szabel w kościele, partyja na partyją. Dostało się temu Rebelińskiemu trochy po palcach i po grzbiecie; ex parte adversa p. Kłopockiemu więcy, bo wziął w łeb dwa razy, w rękę i po grzbiecie. Na co nie tak boleje, jako na to, że mu czapkę sobolą, perłami z moskiewska bramowaną po rogach, która go na 150 tynfów
Skrót tekstu: SarPam
Strona: 252
Tytuł:
Pamiętnik z czasów Jana Sobieskiego
Autor:
Kazimierz Sarnecki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1690 a 1696
Data wydania (nie wcześniej niż):
1690
Data wydania (nie później niż):
1696
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Janusz Woliński
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1958