są w Nowym Świecie, Teste Iosepho Iesuita W Pewnej tamże Prowincyj, jak bydło ją do domu gonią, doją, nabiał zbierają, wielką z tąd mając intratę, Petrus Hispalensis. W Chinach także znajdują się bez rogów JELENIE. mające przec w pępka jakiś guz, tak pachnący, jako Moschus lub Zybet, alias Piżmo. Rogi miewają o trzydziestu sześciu konarach jako świadczy Cellarius, opisując Polskę, twierdząc, że Książę Pruski taksował takiego 500 złotych. Prawego rogu nigdy nie znaleziono zgubionego, supponunt Autorowie, że go ob vim medicam JELENIE grzebią, co się nie zdaje vero simile. Rzekę jaką przębywając, też rogi jeden drugiemu na tyle grzbietu
są w Nowym Swiecie, Teste Iosepho Iesuita W Pewney tamże Prowincyi, iak bydło ię do domu gonią, doią, nabiał zbieraią, wielką z tąd maiąc intratę, Petrus Hispalensis. W Chinach także znayduią się bez rogow IELENIE. maiące przec w pępka iakiś guz, tak pachnący, iako Moschus lub Zybet, alias Pizmo. Rogi miewaią o trzydziestu sześćiu konarach iako świadczy Cellarius, opisuiąc Polskę, twierdząc, że Xiąże Pruski taxował takiego 500 złotych. Prawego rogu nigdy nie znaleziono zgubionego, supponunt Autorowie, że go ob vim medicam IELENIE grzebią, co się nie zdaie vero simile. Rzekę iaką przębywaiąc, też rogi ieden drugiemu na tyle grzbietu
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 574
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
granicy Chińskiej jest Zwierz (z kóz tych podobno rodzaju) wielkością liszki, w lasach zawszę się kryjący, którego tamteczni dostawszy obywatele, poty laskami biją, aż wszystka z niego krew spuści się, dopiero na kawałki mięso rozbierają, w skorę jego w łasną zaszywają, tak wędzą, tedy za czasem całe to mięso w piżmo się obraca. W Indii zaś zachodniej alias w Ameryce, według Gwilelma Pizona w Historyj Naturalnej libr. 3. znajdują się kozy dzikie, a raczej Sarny, w których żołądku Kamień Bezoar rodzi się. Nierembergius także pisze namieniony, iż w Indyj, wkozach, jeleniach, danielach, w kozach dzikich, w
granicy Chinskiey iesst Zwierz (z koz tych podobno rodzaiu) wielkością liszki, w lasach zawszę się kryiący, ktorego tamteczni dostawszy obywatele, poty laskami biią, aż wszystka z niego krew spusći się, dopiero na kawałki mięso rozbieraią, w skorę iego w łasną zasżywaią, tak wędzą, tedy za cżasem całe to mięso w piżmo się obraca. W Indii zaś zachodniey alias w Ameryce, według Gwilelma Pizoná w Historyi Naturalney libr. 3. znayduią się kozy dzikie, à raczey Sarny, w ktorych żołądku Kamień Bezoar rodzi się. Nierembergius także pisze namieniony, iż w Indyi, wkozach, ieleniach, danielach, w kozach dzikich, w
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 274
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
ZM. na konfektu/ którego na raz brać dragmę jednę abo pułtory. Przed jadłem naczczo grząnka z winem Hippokratem co go w Aptece robią kosztowna/ a jako wszytkie smrodliwe zapachy żołądek wywracają/ takpachnące zmacniają/ przeto te nie tylko do lekarstw kłaść/ ale też w potrawy często mieszać/ jako wodkę rożaną/ melissową/ piżmo/ ambrę/ skórkę cytrynową/ drzewo aloesowe. Zwierzchu śrzodków któreby rozbijały/ i moc stwierdzenia miały zażyjesz/ purgującym dasz pokoj/ jakośmy w wyższym Rozdziale powiedzieli/ mogą przecię żwać trochę Rebarbarum/ abo konfekt pigwowy purgujący połknąć abo wziąć klisterę z jęczmienia sporyszem zielem/ abo też z mleka/ abo się
ZM. ná konfektu/ ktorego ná raz bráć drágmę iednę ábo pułtory. Przed iadłem náczczo grząnká z winem Hippokratem co go w Aptece robią kosztowna/ á iáko wszytkie smrodliwe zapáchy żołądek wywracáią/ tákpachnące zmacniáią/ przeto te nie tylko do lekarstw kłáść/ ále też w potráwy często mieszáć/ iáko wodkę rożáną/ melissową/ piżmo/ ámbrę/ skorkę cytrinową/ drzewo aloesowe. Zwierzchu śrzodkow ktoreby rozbiiáły/ y moc ztwierdzenia miáły záżyiesz/ purguiącym dasz pokoy/ iákosmy w wyższym Rozdźiale powiedźieli/ mogą przećię żwáć trochę Rhebarbarum/ ábo konfekt pigwowy purguiący połknąć ábo wźiąć klisterę z ięczmieniá sporyszem źielem/ ábo też z mleká/ ábo się
Skrót tekstu: CiachPrzyp
Strona: B4v
Tytuł:
O przypadkach białychgłów brzemiennych
Autor:
Piotr Ciachowski
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
poradniki, traktaty
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1624
Data wydania (nie wcześniej niż):
1624
Data wydania (nie później niż):
1624
/ Cynamonu całkiem/ Goździków/ Piżma; warz to społem/ a przywarzwszy dobrze/ weźmij Migdały utłuczone i uwiercione dobrze/ rozpuść tą wszytką polewką/ a przecedź przez gęstą Serwetę/ wlej znowu bardzo w piękny kociełek /warz na węglach przez ćwierć godźny wylej namisę/ a wynieś na zimno; Możesz na ten czas Piżmo włożyć/ gdy będziesz podsadzał/ lepiej będzie będzie/ bo nie wywietrzeje. XCII. Galareta na post.
Weźmij Szczupaka dobrego/ któremu głowę i ogon utniesz/ a w Kasanacie uwarzysz/ samego zaś Szczupaka ochędożonego porąb w sztuki/ i Linów parę także wymocz/ wstaw w pięknym garncu w wodzie/ trochę posoliwszy/ nakryj
/ Cynámonu całkiem/ Gozdźikow/ Pizma; warz to społem/ á przywárzwszy dobrze/ weźmiy Migdały vtłuczone y vwierćione dobrze/ rospuść tą wszytką polewką/ á przecedź przez gęstą Serwetę/ wley znowu bardzo w piękny koćiełek /warz ná węglách przez ćwierć godźny wyley námisę/ á wynieś ná źimno; Możesz ná ten czas Pizmo włożyć/ gdy będźiesz podsadzał/ lepiey będźie będźie/ bo nie wywietrzeie. XCII. Gáláretá ná post.
Weźmiy Szczupaká dobrego/ ktoremu głowę y ogon vtniesz/ á w Kassanaćie vwarzysz/ samego zaś Szczupaká ochędożoneg^o^ porąb w sztuki/ y Linow parę tákże wymocz/ wstaw w pięknym gárncu w wodźie/ trochę posoliwszy/ nakryi
Skrót tekstu: CzerComp
Strona: 89
Tytuł:
Compendium ferculorum albo zebranie potraw
Autor:
Stanisław Czerniecki
Drukarnia:
Jerzy i Mikołaj Schedlowie
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
poradniki
Tematyka:
kulinaria
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1682
Data wydania (nie wcześniej niż):
1682
Data wydania (nie później niż):
1682
/ Tangut/ Camul/ Erginul/ Carasan/ Caindu/ Tebet/ Tainsu/ Tenduch/ i dla tego iż są pod jednymże panem/ i że też wielkie z sobą mają podobieństwo w każdej rzeczy. Tebet ma krainę zarosłą lasy/ i pełną piesków białych/ i szarych/ i zwierza wszelkiego: ale obfitą w piżmo: tam frymarczą korale za pieniądze. W Tenduch królował (nie nazbyt dawno) jeden pan Chrześcijański z sekty Nestoriańskiej (z której się też tam jeszcze i dziś znajduje wiele ludzi) którego zwano Pop Jan. Ten miał oboję władzą/ duchowną i świecką po wszytkich tych Prowincjach/ acz przecię pod wielkim Chamem: ale na
/ Tángut/ Cámul/ Erginul/ Cárásán/ Cáindu/ Tebet/ Táinsu/ Tenduch/ y dla tego iż są pod iednymże pánem/ y że też wielkie z sobą máią podobieństwo w káżdey rzeczy. Tebet ma kráinę zárosłą lásy/ y pełną pieskow białych/ y szárych/ y źwierzá wszelkiego: ále obfitą w piżmo: tam frymárczą korale zá pieniądze. W Tenduch krolował (nie názbyt dawno) ieden pan Chrześćiáński z sekty Nestoriáńskiey (z ktorey się też tám iescze y dźis znáyduie wiele ludźi) ktorego zwano Pop Ian. Ten miał oboię władzą/ duchowną y świecką po wszytkich tych Prowinciách/ ácz przećię pod wielkim Chámem: ále ná
Skrót tekstu: BotŁęczRel_I
Strona: 169
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. I
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
w Pegu są/ Miasto królewskie/ a nad morzem/ Tanaj/ Martabane/ kędy składają wielkie towary/ Gośmin Emporium sławne. Pierwszej części, Asia. AVA, VERMA.
NAd rzeką Pegu/ siedzi też dalej ku pułnocy Aua/ głowa jednego królestwa Bramów. Tam bywają jarmarki bogate na rubiny/ spinelle/ i na piżmo/ które/ kiedy go nie sfałszują (a fałszują je tysiącem sposobów) ma taką ostrość/ i moc/ iż położone pod nosem/ zaraz krew z nosa wywodzi. Graniczy z Vermą królestwem niewielkim. Zostają jeszcze ku pułnocy Mein/ Comotaj/ Caor: i insze kraje mam nieznajome. BENGALA, ARACAN.
BEngala/
w Pegu są/ Miásto krolewskie/ á nád morzem/ Tánay/ Mártábáne/ kędy skłádáią wielkie towáry/ Gosmin Emporium sławne. Pierwszey częśći, Asia. AVA, VERMA.
NAd rzeką Pegu/ śiedźi też dáley ku pułnocy Aua/ głowá iednego krolestwá Bramow. Tám bywáią iármárki bogáte ná rubiny/ spinelle/ y ná piżmo/ ktore/ kiedy go nie zfałszuią (á fałszuią ie tyśiącem sposobow) ma táką ostrość/ y moc/ iż położone pod nosem/ záraz kreẃ z nosá wywodźi. Grániczy z Vermą krolestwem niewielkim. Zostáią iescze ku pułnocy Mein/ Comotay/ Cáor: y insze kráie mam nieznáiome. BENGALA, ARACAN.
BEngálá/
Skrót tekstu: BotŁęczRel_I
Strona: 178
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. I
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
/ których gwoli krótkości nie opisuję. Więc abyśmy sobie nie tęsknili/ wodził nas Trucelman po gmachach rozmaitych/ i ukazał nam dwie żenie/ rzezańce ich/ sprzęt wojenny i rysztunk swój/ siodła/ rzędy złociste/ i rozmaite a kosztowne ochędostwo domu swego. Miał też jednę bestią w klatce/ która gdy ją drażniono Piżmo czyniła/ kupiec go nie dawał/ jedno ile złota zaważyło. Piżmo drogie.
Nazajutrz 10 Paź: to jest w Piątek/ iż go zawsze Saracenowie święcą/ nie godziło się nam żadnym sposobem wyniść z gospody/ tedyż też jeden Chrześcijanin przyszedł do nas w pętach/ o jalmużnę prosząc na okup. Dwoje był chłopiąt
/ ktorych gwoli krotkośći nie opisuię. Więc ábysmy sobie nie tesknili/ wodźił nas Trutzelman po gmáchách rozmáitych/ y ukazał nam dwie żenie/ rzezáńce ich/ sprzęt woienny y rysztunk swoy/ śiodłá/ rzędy złoćiste/ y rozmáite á kosztowne ochędostwo domu swego. Miał też iednę bestyą w klatce/ ktora gdy ią drażniono Piżmo czyniłá/ kupiec go nie dawał/ iedno ile złotá záważyło. Pizmo drogie.
Názáiutrz 10 Páź: to iest w Piątek/ iż go záwsze Sárácenowie święcą/ nie godźiło sie nam żadnym sposobem wyniść z gospody/ tedyż też ieden Chrześćiánin przyszedł do nas w pętách/ o iálmużnę prosząc ná okup. Dwoie był chłopiąt
Skrót tekstu: BreyWargPereg
Strona: 49
Tytuł:
Peregrynacja arabska albo do grobu św. Katarzyny
Autor:
Bernhard Breydenbach
Tłumacz:
Andrzej Wargocki
Drukarnia:
Szymon Kempini
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy podróży
Tematyka:
geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1610
Data wydania (nie wcześniej niż):
1610
Data wydania (nie później niż):
1610
jęczmiony/ oliwy/ wino w gronach/ acz z nich nie wyciskają wina ku piciu/ bawełnę/ len/ wełnę/ jedwabiów barzo wiele/ kruszce rozmaite/ kamienie drogie/ dobytki domowe w dostatku/ cukry/ miody/ reubarbarum/ kanfory/ bronatne farby/ guady do farbowania namiotów/ zapachy rozmaite/ a miedzy inszemi piżmo. Cło z soli/ tylko z miasta Canton/ acz to nie jest z więtszych miast/ i nie barzo handlowne/ czyni 18000 szkutów/ a dziesięcina z ryżu/ z jednego miasta śrzedniego/ czyni więcej nad 100000. szkutów. Skąd może się uczynić rozsądek o inszych rzeczach. Bierze pobor i z zarobku nierządnic
ięczmiony/ oliwy/ wino w gronách/ ácz z nich nie wyćiskáią winá ku pićiu/ báwełnę/ len/ wełnę/ iedwabiow bárzo wiele/ kruszce rozmáite/ kámienie drogie/ dobytki domowe w dostátku/ cukry/ miody/ reubárbarum/ kánfory/ bronatne farby/ guádi do fárbowánia namiotow/ zapáchy rozmáite/ á miedzy inszemi piżmo. Cło z soli/ tylko z miástá Cánton/ ácz to nie iest z więtszych miast/ y nie bárzo hándlowne/ czyni 18000 szkutow/ á dźieśięćiná z ryżu/ z iednego miástá śrzedniego/ czyni więcey nád 100000. szkutow. Skąd może się vczynić rozsądek o inszych rzeczách. Bierze pobor y z zarobku nierządnic
Skrót tekstu: BotŁęczRel_III
Strona: 99
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. III
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
, psiego łajna suchego białego, warz w wodzie, przecedziwszy, osłodź miodem, tym płocz, a jeżeli chory nie może, sprycuj.
Jeżeliby wrzód znaczny był, i niechcąc się otworzyć, chorego dusił, otwórz go lancetem, przywiązawszy do dręwienka. O głuchocie i innych afekcjach uszu.
NA głuchotę, wetrzyj Piżmo w bawełnę, i włóż w ucho, niech tam zawsze będzie, młoda biała płeć nie ma tego sposobu zażywać z pewnej przyczyny.
Item weźmi myszy młodych z gniazda jeszcze gołych, posiekaj je i usmarz w oliwie, przecedź, wpuszczaj tę oliwę w uszy kroplami, jest rzecz osobliwa, wprzód jednak trzeba się przepurgowac
, pśiego łáyná suchego białego, warz w wodźie, przecedźiwszy, osłodź miodem, tym płocz, á ieżeli chory nie może, sprycuy.
Ieżeliby wrzod znáczny był, y niechcąc się otworzyć, chorego dusił, otworz go láncetem, przywiązawszy do dręwienka. O głuchocie y innych áffekcyách uszu.
NA głuchotę, wetrzyi Pizmo w báwełnę, y włoż w ucho, niech tám záwsze będźie, młoda biała płeć nie ma tego sposobu záżywáć z pewney przyczyny.
Item weźmi myszy młodych z gniazdá ieszcze gołych, posiekay ie y usmarz w oliwie, przecedź, wpuszczay tę oliwę w uszy kroplámi, iest rzecz osobliwa, wprzod iednák trzebá się przepurgowac
Skrót tekstu: PromMed
Strona: 100
Tytuł:
Promptuarium medicum
Autor:
Anonim
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1716
Data wydania (nie wcześniej niż):
1716
Data wydania (nie później niż):
1716
na głowie jakoby z piór czaplich, co na kity u nas zażywają, gardziel ma wielką, nakształt jako owe morskie baby i długi, a na końcu ostry pyszczek, którym dziurawi piersi swoje dla dzieci, a tak bestia dziwnie posłuszna swemu mistrzowi we wszystkiem.
Potem widzieliśmy kilkanaście zebetów starych i młodych co piżmo rodzą, nakształt dzikich kotów żbików naszych, jakoby tygrysowate, od których co trzeci albo czwarty dzień piżmo odbierają.
Widzieliśmy potem u jednego żyda, który zrobił kościół Salemonów najmniejszą rzecz wyrażając i pod miarą, tak właśnie jako był, i Arkę Pańską w której też wszystko najmniejszą rzecz reprezentuje, o czem osobną trojakim
na głowie jakoby z piór czaplich, co na kity u nas zażywają, gardziel ma wielką, nakształt jako owe morskie baby i długi, a na końcu ostry pyszczek, którym dziurawi piersi swoje dla dzieci, a tak bestya dziwnie posłuszna swemu mistrzowi we wszystkiem.
Potem widzieliśmy kilkanaście zebetów starych i młodych co piżmo rodzą, nakształt dzikich kotów żbików naszych, jakoby tygrysowate, od których co trzeci albo czwarty dzień piżmo odbierają.
Widzieliśmy potem u jednego żyda, który zrobił kościół Salemonów najmniejszą rzecz wyrażając i pod miarą, tak właśnie jako był, i Arkę Pańską w której też wszystko najmniejszą rzecz reprezentuje, o czem osobną trojakim
Skrót tekstu: GawarDzien
Strona: 181
Tytuł:
Dziennik podróży po Europie Jana i Marka Sobieskich
Autor:
Sebastian Gawarecki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy podróży, pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1646 a 1648
Data wydania (nie wcześniej niż):
1646
Data wydania (nie później niż):
1648
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Wincenty Dawid
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Redakcja "Wędrowca"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1883