Marsa szedł pogromu. ÓSMY
Gdybyś takie rodziła, Sarmacja, syny, Nie przyszłoby nam do tej, co dzisia, ruiny. O, jakoż ich niewiele ma Rzeczpospolita! Żadna pełna nie może słuszniej być wypita Nad tę, którą za zdrowie i twoje fortuny Piję, cny Lipski, niech ług, niech będą piołuny! DZIEWIĄTY
Niechże mu Bóg da dobre zdrowie! Nie piołynem, Dobrym pełnię za własne jego zdrowie winem. Niechaj jego potomstwo z wiecznością graniczy, W cnotach jego i w ludzkiej miłości dziedziczy. Posieść chęci, afekty, braterskie fawory — To u mnie sukcesyja, nie wory, nie wory! DZIESIĄTY
O potomstwie mówicie
Marsa szedł pogromu. ÓSMY
Gdybyś takie rodziła, Sarmacyja, syny, Nie przyszłoby nam do tej, co dzisia, ruiny. O, jakoż ich niewiele ma Rzeczpospolita! Żadna pełna nie może słuszniej być wypita Nad tę, którą za zdrowie i twoje fortuny Piję, cny Lipski, niech ług, niech będą piołuny! DZIEWIĄTY
Niechże mu Bóg da dobre zdrowie! Nie piołynem, Dobrym pełnię za własne jego zdrowie winem. Niechaj jego potomstwo z wiecznością graniczy, W cnotach jego i w ludzkiej miłości dziedziczy. Posieść chęci, afekty, braterskie fawory — To u mnie sukcesyja, nie wory, nie wory! DZIESIĄTY
O potomstwie mówicie
Skrót tekstu: PotSielKuk_I
Strona: 121
Tytuł:
Sielanka
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
sielanki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1676
Data wydania (nie wcześniej niż):
1676
Data wydania (nie później niż):
1676
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
bajek/ fraszek/ nowinek/ i dwornych powiastek niż przykazów/ wyroków/ i poważnych Pisma Z. Historyj nie słuchasz/ i sam nie prawisz? Jeżeli poświęconych usty Boskiemi słów na płoche wymysłki/ albo (uchowaj Boże) na świeckie żarty świętokradzko nie wykręcasz etc. Co wszytko i tym podobne/ niebieskie to strawne zarażające piołuny/ żółci/ trucizny uważywszy/ jako najpewniejszy fundament a nigdy nie zapomniane pamiętne wbili sobie w rozum owe Pańskie słowa. Ioan: 8. Qui ex Deo est verba mea audit propterea vos non auditis quia ex DEO non estis: wespół z pożyteczną bardzo refleksią Grzegorza Z. Hom: 18. in Euan: Terribile est
baiek/ fraszek/ nowinek/ y dwornych powiástek niż przykázow/ wyrokow/ y powáżnych Pisma S. Hystoryi nie słuchász/ y sam nie práwisz? Ieżeli poświęconych usty Boskiemi słow ná płoche wymysłki/ álbo (uchoway Boże) ná świeckie żarty świętokradzko nie wykręcász etc. Co wszytko y tym podobne/ niebieskie to strawne zárażaiące piołuny/ żołći/ trućizny uwáżywszy/ iáko náypewnieyszy fundament á nigdy nie zápomniáne pamiętne wbili sobie w rozum owe Pańskie słowa. Ioan: 8. Qui ex Deo est verba mea audit propterea vos non auditis quia ex DEO non estis: wespoł z pożyteczną bárdzo reflexią Grzegorza S. Hom: 18. in Euan: Terribile est
Skrót tekstu: BujnDroga
Strona: 189
Tytuł:
Droga do domu
Autor:
Michał Bujnowski
Drukarnia:
Akademia Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
i inym wyższej pomienionym chorobom. Kaszlu.
Kaszlom zastarzałym są użyteczne. Dychawi
Dychawiczny.
Ciężko tchniącym. Piersiom Płucom.
Piersiom i
Płucom zatkanym Flegmą/ są ratunkiem: Abowiem rozgrzewają/ i snadne odbycie flegmy czynią. Sól Z DZIEGIELV.
Sól z Dzięgielu do wielu rozmaitych lekarstw bywa używana/ tymsposobem robiona/ jako z piołuny/ na przodku Sierpnia/ gdy nanawiętsze kwitnie/ i nasienie napoły dojźrzałe miewa/ a ma być ze wszystkim wzięty/ z kłączem/ z korzenim/ z liściem/ z kwieciem/ i z nasieniem/ na słońcu ususzony. Potym na popiół spaliwszy/ Kałkus albo ług z niego uczynić/ i tak działać/ jako
y inym wysszey pomienionym chorobom. Kászlu.
Kászlom zástárzáłym są vżyteczne. Dycháwi
Dycháwiczny.
Cięszko tchniącym. Pierśiom Płucom.
Piersiom y
Płucom zátkánym Flegmą/ są rátunkiem: Abowiem rozgrzewáią/ y snádne odbyćie flágmy czynią. SOL Z DZIEGIELV.
Sol z Dźięgielu do wielu rozmáitych lekarstw bywa vżywána/ tymsposobem robiona/ iáko z piołuny/ ná przodku Sierpniá/ gdy nánawiętsze kwitnie/ y naśienie nápoły doyźrzáłe miewa/ á ma być ze wszystkim wźięty/ z kłączem/ z korzenim/ z liśćiem/ z kwiećiem/ y z naśieniem/ ná słońcu vsuszony. Potym ná popioł spaliwszy/ Káłkus álbo ług z niego vczynić/ y ták dźiáłáć/ iáko
Skrót tekstu: SyrZiel
Strona: 94
Tytuł:
Zielnik
Autor:
Szymon Syreński
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
botanika, zielarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1613
Data wydania (nie wcześniej niż):
1613
Data wydania (nie później niż):
1613
Niech zginie moment, w którym się urodził, I noc, w którą mię nędzny Ociec spłodził. W którą rzeczono; Człowiek jest poczęty Dzień ten, niech będzie do ciemności wzięty, Niech go BÓG do swej nie przyjmie rachuby, Niech będzie światu i Słońcu nie luby. Niech się śmiertelną powlecze zasłoną, Niech go piołuny z gorzkością ozioną, Toż się i nocy niechaj stanie wzajem, Niech w komput czasu nie idzie zwyczajem. Niech będzie próżna, okropna, i głucha, I do ludzkiego nie należy ucha, Ani pochwały z swych przymiotów godna, Niech ją pogrąży wieczna ocma do dna. Niechaj ją przeklną co złorzeczą dniowi, Ci którzy
Niech zginie moment, w ktorym się urodźił, I noc, w ktorą mię nędzny Oćiec spłodźił. W ktorą rzeczono; Człowiek iest poczęty Dźień ten, niech będźie do ćiemnośći wźięty, Niech go BOG do swey nie przyimie rachuby, Niech będźie świátu i Słońcu nie luby. Niech się śmiertelną powlecze zasłoną, Niech go piołuny z gorzkośćią oźioną, Tosz się i nocy niechay stánie wzáiem, Niech w komput czasu nie idźie zwyczáiem. Niech będźie prozna, okropna, i głucha, I do ludzkiego nie należy ucha, Ani pochwały z swych przymiotow godna, Niech ią pogrąży wieczna ocma do dna. Niechay ią przeklną co złorzeczą dniowi, Ci ktorzy
Skrót tekstu: ChrośJob
Strona: 16
Tytuł:
Job cierpiący
Autor:
Wojciech Stanisław Chrościński
Drukarnia:
Drukarnia Ojców Scholarum Piarum
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1705
Data wydania (nie wcześniej niż):
1705
Data wydania (nie później niż):
1705
nie będzie, ja już, twej miłości pęty Brzęcząc, tymi cię dzisia obsyłam ptaszęty. Z pewną jednak nadzieją, że nie wyńdzie roku, Gdy ze mną, piękna dziewko, w spólnym będziesz troku. Nie zna się niewolnikiem, choć w kajdanach dyszy, Z kim w niewoli przyjaciel miły towarzyszy;
Wszytkie mu się piołuny obracają w miody, Ani chce milszej nad to więzienie swobody. Jako zaś z drugą stronę równo samojedzi, Kto sam albo z niesfornym towarzyszem siedzi. 117 (N). STRASZNY A PRAWDZIWY PRZYKŁAD W R. 1682
Zacnego szlachcic domu, kasztelan na Śremie, Żydowskie w swym miasteczku fundowawszy plemię, Bożnicę im, z
nie będzie, ja już, twej miłości pęty Brzęcząc, tymi cię dzisia obsyłam ptaszęty. Z pewną jednak nadzieją, że nie wyńdzie roku, Gdy ze mną, piękna dziewko, w spólnym będziesz troku. Nie zna się niewolnikiem, choć w kajdanach dyszy, Z kim w niewoli przyjaciel miły towarzyszy;
Wszytkie mu się piołuny obracają w miody, Ani chce milszej nad to więzienie swobody. Jako zaś z drugą stronę równo samojedzi, Kto sam albo z niesfornym towarzyszem siedzi. 117 (N). STRASZNY A PRAWDZIWY PRZYKŁAD W R. 1682
Zacnego szlachcic domu, kasztelan na Śremie, Żydowskie w swym miasteczku fundowawszy plemię, Bożnicę im, z
Skrót tekstu: PotFrasz2Kuk_II
Strona: 284
Tytuł:
Ogrodu nie wyplewionego część wtora
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987