mego pułkownika czerw, zł 80, gdyż żaden z braci moich do tego pogrzebu niczym przyłożyć się nie chciał.
Oprócz tego miałem ekspens na stoły, trunki dla gości i ludzi ich, wszędzie ile możność moja dając, częstując, a oprócz tego dla zakonników na miasteczku stojących, dla ludzi ich chleby, leguminy, piwa, oleje, śledzie, a dla koni obroki i siana dawać kazałem. Kwity ich arendarzom moim dane przyjmowałem. Tak tedy na chwałę Pana Boga, a na ratunek śp. nieodżałowanego wiekami, najukochańszego ojca mego i najosobliwszego po Bogu dobrodzieja pogrzeb ten dwudniowy sprawiłem. Jeszcze kilka dni geście się u mnie różni
mego pułkownika czerw, zł 80, gdyż żaden z braci moich do tego pogrzebu niczym przyłożyć się nie chciał.
Oprócz tego miałem ekspens na stoły, trunki dla gości i ludzi ich, wszędzie ile możność moja dając, częstując, a oprócz tego dla zakonników na miasteczku stojących, dla ludzi ich chleby, leguminy, piwa, oleje, śledzie, a dla koni obroki i siana dawać kazałem. Kwity ich arendarzom moim dane przyjmowałem. Tak tedy na chwałę Pana Boga, a na ratunek śp. nieodżałowanego wiekami, najukochańszego ojca mego i najosobliwszego po Bogu dobrodzieja pogrzeb ten dwudniowy sprawiłem. Jeszcze kilka dni geście się u mnie różni
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 504
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
zabieżenia tot damnis według Prawa Saskiego żywcem ich palić należy
6to. Nie jedne Sto tysięcy wyjdzie od Panów Polskich i Kupców za wino do Węgier, za konie do Turek, i Niemców.
7mo. Co wysypią Polacy splendyde i wygodnie żyjący na Kafy Tureckie, Holenderskie, na cukry przednie, za Herbatę, wodkę Gdańską, Piwa Angielskie, za Ostrygi, Porcellany tłuczące się, a drogie: co za korzenie, Sukna bogate, koronki, wymyślne materie. Choć zbooa co poszlą lub potażu statkami do Gdańska, poszlą wołów do Wrocławia, i znaczne wezmą za te towary, summy, prawie wszystko to zostanie się u Niemców, za srebro
zabieżenia tot damnis według Prawa Saskiego żywcem ich palić naleźy
6to. Nie iedne Sto tysięcy wyidzie od Panow Polskich y Kupcow za wino do Węgier, zá konie do Turek, y Niemcow.
7mo. Co wysypią Polacy splendidè y wygodnie żyiący na Kaffy Tureckie, Holenderskie, na cukry przednie, za Herbathę, wodkę Gdańską, Piwa Angielskie, za Ostrygi, Porcellany tłuczące się, á drogie: co zá korzenie, Sukna bogate, koronki, wymyślne materie. Choć zbooa co poszlą lub potażu státkami do Gdánska, poszlą wołow do Wrocławia, y znaczne wezmą za te towary, summy, prawie wszystko to zostanie się u Niemcow, za srebro
Skrót tekstu: ChmielAteny_IV
Strona: 398
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 4
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1756
Data wydania (nie później niż):
1756
, by na cały rok na owsy, siana, by na dole omieszkania nie było. Liny wielkie i małe a na dole otasy, ślągi, ma mieć nad zamiar, buki, kaby, szołdry, handele, okładziny, cewie, palce, drzewo kernarowe, wały, drabiny, drzewka leśnicze i świerzyckie, piwa, sery etc., żelaza, czopy, obręcze, szpernale, krokwy i w snopach może mieć; dla przypadków szkód przez niego szkoda opisować, aby się dobry nie psował etc., jednak podżupek uważny zabieżny temu, zrozumiawszy jego postępki.
Pp. stygarowie przy osadach mają być, osadziwszy i z pp. warcabnikami
, by na cały rok na owsy, siana, by na dole omieszkania nie było. Liny wielkie i małe a na dole otasy, ślągi, ma mieć nad zamiar, buki, kaby, szołdry, handele, okładziny, cewie, palce, drzewo kernarowe, wały, drabiny, drzewka leśnicze i świerzyckie, piwa, sery etc., żelaza, czopy, obręcze, szpernale, krokwy i w snopach może mieć; dla przypadków szkód przez niego szkoda opisować, aby się dobry nie psował etc., jednak podżupek uważny zabieżny temu, zrozumiawszy jego postępki.
Pp. stygarowie przy osadach mają być, osadziwszy i z pp. warcabnikami
Skrót tekstu: InsGór_1
Strona: 51
Tytuł:
Instrukcje górnicze dla żup krakowskich z XVI-XVIII wieku, cz. 1
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
instrukcje
Tematyka:
górnictwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1615 a 1650
Data wydania (nie wcześniej niż):
1615
Data wydania (nie później niż):
1650
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Antonina Keckowa
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1963
; a gdy po obiedzie: „Niech — rzekę — wóz powoli przodem sobie jedzie.” Rozumiejąc, że dość ma mnich ładowną forę: „I owszem, Dobrodzieju, niech się ciągnie w gorę; A że nie wszędzie chleba i piwa dostanie, Proszę o to oboje.” Każę niemieszkanie Dać bochen chleba, piwa w ich bęben natoczyć; A do ucha: „Ser z wozu i masło wytroczyć.” Poszedł wóz; pijem wino; mnich się w duchu cieszy, Chociaż mu nie na rękę, że musi iść pieszy, Póki miasta nie dojdzie, fory nie spienięży, Gdyżby koniom, nim mogą uwlec, czynił ciężej
; a gdy po obiedzie: „Niech — rzekę — wóz powoli przodem sobie jedzie.” Rozumiejąc, że dość ma mnich ładowną forę: „I owszem, Dobrodzieju, niech się ciągnie w gorę; A że nie wszędzie chleba i piwa dostanie, Proszę o to oboje.” Każę niemieszkanie Dać bochen chleba, piwa w ich bęben natoczyć; A do ucha: „Ser z wozu i masło wytroczyć.” Poszedł wóz; pijem wino; mnich się w duchu cieszy, Chociaż mu nie na rękę, że musi iść pieszy, Póki miasta nie dojdzie, fory nie spienięży, Gdyżby koniom, nim mogą uwlec, czynił ciężej
Skrót tekstu: PotFrasz3Kuk_II
Strona: 524
Tytuł:
Ogrodu nie wyplewionego część trzecia
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
nas siła” — rzecze. A ja: „Tak na lekki chleb co żywo uciecze. Co służą ołtarzowi, niech z ołtarza żyją.” Żegna się ze mną, wziąwszy mnich admonicyją. Każę mu wódki przecie z piernikiem postawić. Nie chce pić: „Nie mam czasu, Dobrodzieju, bawić.” Wziąwszy piwa, chleb, obrok, szedł do sani wsiadać, Taką ewangelią inszym opowiadać. 231 (P). MOŻE ŚWIECĘ ZGASIĆ, KIEDY SIĘ DRUGA ŚWIECI
Ucierając świecy nos, zagasił ją sługa. „Głupiś!” — rzekę. „Mospanie, zaświeci ją druga.” „Bale głowie niezdrowo, że dymem zasmrodzi
nas siła” — rzecze. A ja: „Tak na lekki chleb co żywo uciecze. Co służą ołtarzowi, niech z ołtarza żyją.” Żegna się ze mną, wziąwszy mnich admonicyją. Każę mu wódki przecie z piernikiem postawić. Nie chce pić: „Nie mam czasu, Dobrodzieju, bawić.” Wziąwszy piwa, chleb, obrok, szedł do sani wsiadać, Taką ewangeliją inszym opowiadać. 231 (P). MOŻE ŚWIECĘ ZGASIĆ, KIEDY SIĘ DRUGA ŚWIECI
Ucierając świecy nos, zagasił ją sługa. „Głupiś!” — rzekę. „Mospanie, zaświeci ją druga.” „Bale głowie niezdrowo, że dymem zasmrodzi
Skrót tekstu: PotFrasz3Kuk_II
Strona: 649
Tytuł:
Ogrodu nie wyplewionego część trzecia
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
kwe, quis peccat, per eadem punitur. §. XIX. Ponieważ wyżej namieniłem; że każdej porządnej Rzeczypospolitej wszystkie Miasta, są to Spitirus vitales, zaczym należy mi krótko namienić, drugie rpzyczyny, dla czego wszystkie nasze Miasta wruinę poszły. Oto najprzód beneficia te, które od Monarchów i Dziedziców mają wolne piwa, i gorzałek robienie, staje się Obywatelom Miast okazją zguby i ruiny, każdy Mieszczanim całe życie nad szynkiem i warzeniem wspomnionych likworów trawi, a o Warsztatowej niepomyśli robocie, często do Bractwa schadzając się Mieszczanie, o ladaco strofują się, i winami okładają, nie dla słuszności, tylko pijaństwa. Gdy chłop na targ
quae, quis peccat, per eadem punitur. §. XIX. Ponieważ wyżey námieniłem; że każdey porządney Rzeczypospolitey wszystkie Miasta, są to Spitirus vitales, záczym náleży mi krotko námienić, drugie rpzyczyny, dla czego wszystkie násze Miásta wruinę poszły. Oto náyprzod beneficia te, ktore od Monarchow y Dziedzicow maią wolne piwa, y gorzałek robienie, staie się Obywatelom Miast okázyą zguby y ruiny, każdy Mieszczanim cáłe życie nád szynkiem y wárzeniem wspomnionych likworow tráwi, á o Wársztatowey niepomyśli robocie, często do Bractwa schadzaiąc się Mieszczanie, o ledaco strofuią się, y winami okładaią, nie dla słuszności, tylko piiaństwa. Gdy chłop ná targ
Skrót tekstu: GarczAnat
Strona: 135
Tytuł:
Anatomia Rzeczypospolitej Polskiej
Autor:
Stefan Garczyński
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1753
Data wydania (nie wcześniej niż):
1753
Data wydania (nie później niż):
1753
w dekrecie 12, 4 dnie siedzenia sadzku i 4 funtów wozku oddać była powinna na kościół. Toż samo wyrażone jest w dekretach r. 1719, 1748 et an. 1756, w r. zaś 1757 pozwany lan Chrustek taki otrzymał dekret: zapatrzywszy się sąd rugowy na sprawę Sukcesionalną tychże braci rodzonych tak opiwa, aby Antoni Chrustek był przypusczony do kwarcizny, jako syn naturalny i ojczyzny, Jan zas Chrustek Antoniemu oddać powinien owsa korcy 3 do podziału należącego ; tak też i za to, ze roku przeszłego do sądu niestanął, Wawrzencowi znowu odbiera się struza i tym dekretem przyłącza się do karczmy, zabiegając dalszym kłutniom i
w dekrecie 12, 4 dnie siedzenia sadzku y 4 funtow wozku oddac była powinna na koscioł. Tosz samo wyrazone iest w dekretach r. 1719, 1748 et an. 1756, w r. zaś 1757 pozwany lan Chrustek taki otrzymał dekret: zapatrzywszy się sąd rugowy na sprawę sukcessionalną tychze braci rodzonych tak opiwa, aby Antoni Chrustek był przypusczony do kwarcizny, iako syn naturalny y oyczyzny, Ian zas Chrustek Antoniemu oddac powinien owsa korcy 3 do podziału nalezącego ; tak tesz y za to, ze roku przeszłego do sądu niestanął, Wawrzencowi znowu odbiera się struza y tym dekretem przyłącza się do karczmy, zabiegaiąc dalszym kłutniom y
Skrót tekstu: KsKasUl_4
Strona: 414
Tytuł:
Księgi gromadzkie wsi Kasina Wielka, cz. 4
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Kasina Wielka
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
księgi sądowe
Tematyka:
sprawy sądowe
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1751 a 1767
Data wydania (nie wcześniej niż):
1751
Data wydania (nie później niż):
1767
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Księgi sądowe wiejskie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bolesław Ulanowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1921
pokoj wracąm się ad Cursum anni z tego sejmu naznaczony Posłem do Turek Gmiński Wojewoda Chełmiński Komisyja odprawowała się w Sąndomirzu obóz zaś pod Trębowlą dobrze bardzo i wygodnie bo sobie Żołnierze Gospodarowali siali orali Łąki kosili, i zimie taką wygodę mieli jak w domu, i na bazarze taniej wszystko niżeli po Miastach, bo wobozie piwa i miody warzono i wozy tak szły na targi w Majdan, jak przed Laty do kazimirza, Ordynacja tak wojska bardzo dobra, gdy by tak zawsze Lepiej by niżeli się po Polsce włóczyć na stanowisko i stanowiska konie wniwecz obracać. Komisyja sandomierska
Do Gdańska tego Roku odłożyłem 7 Julij. stanąłem we Gdańsku 16 Augusti
pokoy wracąm się ad Cursum anni z tego seymu naznaczony Posłem do Turek Gminski Woiewoda Chełminski kommissyia odprawowała się w Sąndomirzu oboz zas pod Trębowlą dobrze bardzo y wygodnie bo sobie Zołnierze Gospodarowali siali orali Łąki kosili, y zimie taką wygodę mieli iak w domu, y na bazarze taniey wszystko nizeli po Miastach, bo wobozie piwa y miody warzono y wozy tak szły na targi w Maydan, iak przed Laty do kazimirza, Ordynacyia tak woyska bardzo dobra, gdy by tak zawsze Lepiey by nizeli się po Polszcze włoczyć na stanowisko y ztanowiska konie wniwecz obracać. kommissyia sendomirska
Do Gdanska tego Roku odłozyłem 7 Iulij. stanąłem we Gdansku 16 Augusti
Skrót tekstu: PasPam
Strona: 249
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Jan Chryzostom Pasek
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1656 a 1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1656
Data wydania (nie później niż):
1688
, kozły nowe, wały i śmigi nowo zaprowadzone, żelaz wielkich nadkładano, podoski na wał nowe, gwoździe do obicia. Kosztuje ta reparacja zł. 131 oprócz kosztu młynarza i jego roboty. Na folwarku starogrodzkim stodoła i sieczkarnia w wiązarek porządnie wystawiona, która kosztuje według kontraktów rzemieślników danych porachowawszy wszytko: pieniądze, zboże, piwa, połtowiny, masło, gomółki, w jakim targu natenczas było, to wszytko według regestrów uczyni fl. 487. Reparacja bram w zamku, na które nowe balki, podcięgi, rynny zaprowadzono, podwójnymi balami przykryto, gwoździami żelaznymi poprzybijano, pakiem smolanym bale wysmarowano etc.; rachując cieślę, tracza, gwoździe, smołę
, kozły nowe, wały i śmigi nowo zaprowadzone, żelaz wielkich nadkładano, podoski na wał nowe, gwoździe do obicia. Kosztuje ta reparacja zł. 131 oprócz kosztu młynarza i jego roboty. Na folwarku starogrodzkim stodoła i sieczkarnia w wiązarek porządnie wystawiona, która kosztuje według kontraktów rzemieślników danych porachowawszy wszytko: pieniądze, zboże, piwa, połtowiny, masło, gomółki, w jakim targu natenczas było, to wszytko według regestrów uczyni fl. 487. Reparacja bram w zamku, na które nowe balki, podcięgi, rynny zaprowadzono, podwójnymi balami przykryto, gwoździami żelaznymi poprzybijano, pakiem smolanym bale wysmarowano etc.; rachując cieślę, tracza, gwoździe, smołę
Skrót tekstu: InwChełm
Strona: 55
Tytuł:
Inwentarze dóbr biskupstwa chełmińskiego
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
inwentarze
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1723 a 1747
Data wydania (nie wcześniej niż):
1723
Data wydania (nie później niż):
1747
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Ryszard Mienicki
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Toruń
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowe Wydawnictwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1956
dzień. W tej wsi jest karczma, do której obligowani teraźniejszym prawem cała wieś, aby wjazd wybudowała dla przejeżdżających ludzi; w tej karczmie piwo i gorzałkę szynku ją pańską wiernie, co jeżeliby się pokazało wiejskie, pod karą 20 talarów do dwora, a to z tej miary, iż mają w prawie swoim wolne piwa robienia na akt weselny, chrzciny, pogrzeb, w żniwa i do budowania znacznego, ale to wszystko z wiadomością dworską, jeżeli i jak pozwolą. Płacą onera reipublicae et ecclesiae. Granice wsi Myśliwca z Zaskoczem, Niewiadomiem, z Jaworzem, Watyczem, miastem Wąbrzyznem i Sitnem. C. W tej wsi gospodarze mieszkają
dzień. W tej wsi jest karczma, do której obligowani teraźniejszym prawem cała wieś, aby wjazd wybudowała dla przejeżdżających ludzi; w tej karczmie piwo i gorzałkę szynku ją pańską wiernie, co jeżeliby się pokazało wiejskie, pod karą 20 talarów do dwora, a to z tej miary, iż mają w prawie swoim wolne piwa robienia na akt weselny, chrzciny, pogrzeb, w żniwa i do budowania znacznego, ale to wszystko z wiadomością dworską, jeżeli i jak pozwolą. Płacą onera reipublicae et ecclesiae. Granice wsi Myśliwca z Zaskoczem, Niewiadomiem, z Jaworzem, Watyczem, miastem Wąbrzyznem i Sitnem. C. W tej wsi gospodarze mieszkają
Skrót tekstu: InwChełm
Strona: 122
Tytuł:
Inwentarze dóbr biskupstwa chełmińskiego
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
inwentarze
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1723 a 1747
Data wydania (nie wcześniej niż):
1723
Data wydania (nie później niż):
1747
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Ryszard Mienicki
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Toruń
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowe Wydawnictwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1956