niegodniejszy być uznany/ Na śmierć krzyżową zdany. Miedzy dwiema łotrami jako ich herszt prowadzony. Ciężkim i sromotnym drzewem krzyżowym nawalony/ a w ostatku na tymże w oczach niezliczonego tak z postronnych i obcych narodów/ jako z domowych Królestwa Żydowskiego powiatów i miast zebranego ludu/ cale nago na wysokiej gorze przy głośnych urąganiach/ plęsach/ naśmiewiskach/ bluźnierstwach/ uszczypkach/ pośrzód tychże łotrów obieszony. O Boże! obolesna wzgardo! o gorzka pełna wzgard/ pełna obelgi i despektów Boleści. 7. Ciężkie te nieznośne boleści azali dostateczne niesą? aby zgoła chęć wszelką do uciech i rozkoszy w sercach naszych umorzyły wykorzeniły/ zniszczyły? Patrz jako
nie^o^dnieyszý być vznany/ Ná śmierć krzyżową zdány. Miedzy dwiemá łotrámi iáko ich herszt prowádzony. Cięszkim y sromotnym drzewem krzyżowym náwálony/ á w ostátku ná tymże w oczach niezliczone^o^ ták z postronnych y obcych národow/ iáko z domowych Krolestwá Zydowskiego powiátow y miást zebranego ludu/ cále nágo ná wysokiey gorze przy głośnych vrągániách/ plęsách/ náśmiewiskách/ bluźnierstwách/ uszczypkách/ pośrzod tychże łotrow obieszony. O Boże! obolesná wzgárdo! o gorzka pełna wzgárd/ pełna obelgi y despektow Boleśći. 7. Cięszkie te nieznośne boleśći azáli dostáteczne niesą? áby zgołá chęć wszelką do ućiech y roskoszy w sercách nászych umorzyły wykorzeniły/ zniszczyły? Pátrz iáko
Skrót tekstu: BujnDroga
Strona: 325
Tytuł:
Droga do domu
Autor:
Michał Bujnowski
Drukarnia:
Akademia Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
wy też sami duchowie nieba/ gonitwy czyniąc na powietrzu ogłosiliście to Dzieciątko/ że jest przedwiecznym Słowem/ a jakożby to Słowo miało być nierozumne? jakoby wasze słowa prawdziwe były że to Dzieciątko jest słowem/ gdybyście ono tym słupem wyrażali/ na którym nigdy się słowa nie dobadasz? III. DO tego przy plęsach waszych w oświeconym jaśnie powietrzu/ głośnoście wykrzykali że miał być pokoj na ziemi/ a jakożby to miał się stać pokojygdyby Dziecina jak słup stanęła? nie wieleby po wszytkim świecie pokoju było/ jeżeliby rozum tej to Dzieciny do słupa był przyrównany/ abo też gdyby Dziecina na jednym miejscu jak słup stanęła? By
wy też sámi duchowie niebá/ gonitwy czyniąc ná powietrzu ogłośiliśćie to Dźiećiątko/ że iest przedwiecznym Słowem/ á iákożby to Słowo miáło być nierozumne? iákoby wásze słowá prawdźiwe były że to Dźiećiątko iest słowem/ gdybyśćie ono tym słupem wyrażali/ ná ktorym nigdy się słowá nie dobádasz? III. DO tego przy plęsách wászych w oświeconym iáśnie powietrzu/ głośnośćie wykrzykáli że miał być pokoy ná ziemi/ á iákożby to miał się stáć pokojygdyby Dźiećiná iák słup stánęłá? nie wieleby po wszytkim świećie pokoiu było/ ieżeliby rozum tey to Dźiećiny do słupá był przyrownány/ ábo też gdyby Dźiećiná ná iednym mieyscu iák słup stánęła? By
Skrót tekstu: HinPlęsy
Strona: 189
Tytuł:
Plęsy Jezusa z aniołami
Autor:
Marcin Hińcza
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1636
Data wydania (nie wcześniej niż):
1636
Data wydania (nie później niż):
1636
nie weźmie Dziecię/ i z słabej Matki słabiuchne będzie. Co zaś za praca co za robota/ czeka to Dziecię na świecie/ dobrzeście tego wiadomi. Skoro doroście lat męskich a mnie opuści/ jużesz tam czyńcie co rozumiecie: jużesz do woli z nim sobie pląście/ ufam ja jego ostróżności/ że we wszytkich plęsach bezpieczny będzie. V. ABo też Matko władzą twojego Macierzyństwa/ rozkaż Synowi/ aby tym skoczkom kazał ustąpić/ łatwie jemu wynaleźć przyczynę: Niech rzecze: Trzeba mi się uspokoić/ odnidźcie: pewnie za małym znakiem pokazanym/ zamilkną wszytki muzyki/ ucichną skoki. Rozkaż pociecho moja/ mów słówko/ śliczności moja/ kiń
nie weźmie Dźiećię/ y z słabey Mátki słábiuchne będźie. Co záś zá praca co zá robotá/ czeka to Dźiećię ná świećie/ dobrześćie tego wiádomi. Skoro dorośćie lat męzkich á mnie opuśći/ iużesz tám czyńcie co rozumiećie: iużesz do woli z nim sobie pląśćie/ vfam ia iego ostrożnośći/ że we wszytkich plęsach beśpieczny będźie. V. ABo też Mátko władzą twoiego Máćierzyństwá/ roskaż Synowi/ áby tym skoczkom kazał vstąpić/ łátwie iemu wynáleść przyczynę: Niech rzecze: Trzebá mi się vspokoić/ odnidźćie: pewnie zá máłym znakiem pokazánym/ zámilkną wszytki muzyki/ vćichną skoki. Roskaż poćiecho moiá/ mow słowko/ ślicznośći moiá/ kiń
Skrót tekstu: HinPlęsy
Strona: 337
Tytuł:
Plęsy Jezusa z aniołami
Autor:
Marcin Hińcza
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1636
Data wydania (nie wcześniej niż):
1636
Data wydania (nie później niż):
1636
i radością podarek przyjmowały. To też podobno Anioł tą trzciną do uważenia podaje/ że bacząc iż wszytka muzyka w niebie/ a w stajni plęsy bez muzyki/ żeby Dziecina wcześniej się cieszyć mogła/ i ucha do tak wysoko muzyków grających nie nadstawiała/ abo żeby też i sami Aniołowie nie dostawszy muzyki/ tak tu w plęsach swych nie zmylili/ blisko chce aby muzyka była/ zwabić chce muzykę z nieba/ aby Dziecinie tuż przygrawała: boć wierę łacniej niebieskiej muzyce w niebie/ abo też i na powietrzu/ krom uszu Pańskich/ grać swoje pienie/ ujdzie choćby też była w głosach jaka niezgoda; ale przy uszach Pańskich/ tuż w
y rádośćią podárek przyimowáły. To też podobno Anyoł tą trzćiną do vważenia podáie/ że bacząc iż wszytká muzyka w niebie/ á w stáyni plęsy bez muzyki/ żeby Dźiećina wcześniey się ćieszyć mogłá/ y vchá do ták wysoko muzykow gráiących nie nádstáwiáłá/ ábo żeby też y sámi Anyołowie nie dostawszy muzyki/ ták tu w plęsách swych nie zmylili/ blisko chce áby muzyká byłá/ zwabić chce muzykę z niebá/ áby Dźiećinie tuż przygrawáłá: boć wierę łácniey niebieskiey muzyce w niebie/ ábo też y ná powietrzu/ krom vszu Páńskich/ gráć swoie pienie/ vydźie choćby też byłá w głosach iáka niezgodá; ále przy vszách Páńskich/ tuż w
Skrót tekstu: HinPlęsy
Strona: 348
Tytuł:
Plęsy Jezusa z aniołami
Autor:
Marcin Hińcza
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1636
Data wydania (nie wcześniej niż):
1636
Data wydania (nie później niż):
1636
/ to i najprostszy zażyć ich będzie umiał potrzebnie. Sam JEZUS naprzód chyżym wyskokiem ma do pełnego skoczyć kielicha w Ogrojcu/ sam i do strzyczków/ sam miał wysoko skoczyć na ganek z trzciną/ przybrany w wieniec cierniowy/ dopiero po nim mają też inszy ludzie z swymi skokami następować. E kto wytrwa w tak długich plęsach/ jakie namilszy JEZUS dusz naszych oblubieniec wyprawował? i dniem i nocą skakał przed Ojcem nie mając nigdy odpoczynku? A człowiek ledwo który krok w plęsach cierpienia uczyni/ alić się żaraz zmorduje/ zaraz się przykrzy krotofila. Kto tak wysoko wyskoczyć może/ jak JEZUS skakał od ziemie? Mizerni ludzie/ ledwo się od ziemie
/ to y nayprostszy záżyć ich będźie vmiał potrzebnie. Sam IEZVS naprzod chyżym wyskokiem ma do pełnego skoczyć kielichá w Ogroycu/ sam y do strzyczkow/ sam miał wysoko skoczyć ná ganek z trzćiną/ przybrány w wieniec ćierniowy/ dopiero po nim máią też inszy ludźie z swymi skokámi następowáć. Ae kto wytrwa w ták długich plęsách/ iákie namilszy IEZVS dusz nászych oblubieniec wypráwował? y dniem y nocą skakał przed Oycem nie maiąc nigdy odpoczynku? A człowiek ledwo ktory krok w plęsach ćierpienia vczyni/ álić się źáraz zmorduie/ záraz się przykrzy krotofilá. Kto ták wysoko wyskoczyć może/ iák IEZVS skakał od źiemie? Mizerni ludźie/ ledwo się od źiemie
Skrót tekstu: HinPlęsy
Strona: 380
Tytuł:
Plęsy Jezusa z aniołami
Autor:
Marcin Hińcza
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1636
Data wydania (nie wcześniej niż):
1636
Data wydania (nie później niż):
1636
sam miał wysoko skoczyć na ganek z trzciną/ przybrany w wieniec cierniowy/ dopiero po nim mają też inszy ludzie z swymi skokami następować. E kto wytrwa w tak długich plęsach/ jakie namilszy JEZUS dusz naszych oblubieniec wyprawował? i dniem i nocą skakał przed Ojcem nie mając nigdy odpoczynku? A człowiek ledwo który krok w plęsach cierpienia uczyni/ alić się żaraz zmorduje/ zaraz się przykrzy krotofila. Kto tak wysoko wyskoczyć może/ jak JEZUS skakał od ziemie? Mizerni ludzie/ ledwo się od ziemie podniesiemy/ ledwie na tylec noża cierpienie uczujemy/ zaraz pragniemy z ziemie pociechy ulżyć o jak sercu prędko sposobów szukamy/ bolom folgi i chorobom zadamy;
sam miał wysoko skoczyć ná ganek z trzćiną/ przybrány w wieniec ćierniowy/ dopiero po nim máią też inszy ludźie z swymi skokámi następowáć. Ae kto wytrwa w ták długich plęsách/ iákie namilszy IEZVS dusz nászych oblubieniec wypráwował? y dniem y nocą skakał przed Oycem nie maiąc nigdy odpoczynku? A człowiek ledwo ktory krok w plęsach ćierpienia vczyni/ álić się źáraz zmorduie/ záraz się przykrzy krotofilá. Kto ták wysoko wyskoczyć może/ iák IEZVS skakał od źiemie? Mizerni ludźie/ ledwo się od źiemie podnieśiemy/ ledwie ná tylec nożá ćierpienie vczuiemy/ záraz pragniemy z źiemie poćiechy vlżyć o iak sercu prędko sposobow szukamy/ bolom folgi y chorobom zadamy;
Skrót tekstu: HinPlęsy
Strona: 380
Tytuł:
Plęsy Jezusa z aniołami
Autor:
Marcin Hińcza
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1636
Data wydania (nie wcześniej niż):
1636
Data wydania (nie później niż):
1636