No 1.
Obrazek na papirze, indyki, w ramkach wyzłacanych, sub No 464.
Muzykańskie sztuki, jak na desce malowane, sub No 418.
Chińszczyzny na szkle sztuk No 6.
Osóbek w gipsie rzniętych No 4.
Obrazek na desce, w ramkach wyzłacanych, Holendrzy, sub No 463.
Planty różne: Planta, na papirze, zamku laszeckiego z ogrodem, sub No 152.
Planta, na papirze, brzostowicka, nie numerowana.
Planta zamku laszeckiego z ogrodem, sub No 163.
Planty różne Huberdzburka, na papirze, w ramkach żółtych, nie numerowane. Pałac warszawski, na papirze, w blej tramach, sub No 21
No 1.
Obrazek na papirze, indyki, w ramkach wyzłacanych, sub No 464.
Muzykańskie sztuki, jak na desce malowane, sub No 418.
Chińszczyzny na szkle sztuk No 6.
Osóbek w gipsie rzniętych No 4.
Obrazek na desce, w ramkach wyzłacanych, Holendrzy, sub No 463.
Planty różne: Planta, na papirze, zamku laszeckiego z ogrodem, sub No 152.
Planta, na papirze, brzostowicka, nie numerowana.
Planta zamku laszeckiego z ogrodem, sub No 163.
Planty różne Huberdzburka, na papirze, w ramkach żółtych, nie numerowane. Pałac warszawski, na papirze, w blej tramach, sub No 21
Skrót tekstu: ZamLaszGęb
Strona: 43
Tytuł:
Opis zamku w Laszkach Murowanych
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Laszki Murowane
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
inwentarze
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1748
Data wydania (nie wcześniej niż):
1748
Data wydania (nie później niż):
1748
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Materiały źródłowe do dziejów kultury i sztuki XVI-XVIII w.
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Mieczysław Gębarowicz
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1973
jakie są wyżej namienione, inszymi, mówię, ale możnymi i podobnymi do egzekucji sposobami dla Rzpltej ubezpieczywszy pluralitatem, nieodwłocznie per pluralitatem sejmy salwować i przykładem przodków naszych sejmom ją i sejmikom bez odwłoki przywrócić. Bo ten jeden jest Ojczyzny i nas od dalszej coraz i cięższej anarchii i upadku salwowania i wydźwignienia sposób...
Planta ich tedy jest z tego, co się dotąd mówiło, krótka takowa. Polska bez sejmów i rady oczywiście ginie i zginąć musi. Sejmy i rady nacyjonalne wszystkie arcypotrzebne i zawsze zbawienne po tylu sejmach zerwanych nie mogą żadną miarą jako w świecie całym, tak i u nas, po ludzku się rządząc i radząc sine pluralitate
jakie są wyżej namienione, inszymi, mówię, ale możnymi i podobnymi do egzekucyi sposobami dla Rzpltej ubezpieczywszy pluralitatem, nieodwłocznie per pluralitatem sejmy salwować i przykładem przodków naszych sejmom ją i sejmikom bez odwłoki przywrócić. Bo ten jeden jest Ojczyzny i nas od dalszej coraz i cięższej anarchii i upadku salwowania i wydźwignienia sposób...
Planta ich tedy jest z tego, co się dotąd mówiło, krótka takowa. Polska bez sejmów i rady oczywiście ginie i zginąć musi. Sejmy i rady nacyjonalne wszystkie arcypotrzebne i zawsze zbawienne po tylu sejmach zerwanych nie mogą żadną miarą jako w świecie całym, tak i u nas, po ludzku się rządząc i radząc sine pluralitate
Skrót tekstu: KonSSpos
Strona: 282
Tytuł:
O skutecznym rad sposobie
Autor:
Stanisław Konarski
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1760 a 1763
Data wydania (nie wcześniej niż):
1760
Data wydania (nie później niż):
1763
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma wybrane
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Juliusz Nowak-Dłużewski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1955
lit. — tak z promocji księcia
kanclerza determinowali się drugiego przyjąć deputata, także in ordine laski trybunalskiej, a ci obydwa deputaci niech z sobą o laskę na początku trybunału emulują, et subiunxit, że Sapieha, wojewoda smoleński, praesupponitur od księcia kanclerza do deputacji z powiatu kowieńskiego promowowany.
Nie zdawała mi się ta ich planta, suponując, że wojewoda smoleński jako senator będzie praeferibilior do laski trybunalskiej nad Paca, pisarza lit., jednak wiedząc, że ociec mój był niegdyś faworytem u Sapiehy, starosty bobrujskiego, ojca wojewody smoleńskiego, jako się o tym wyżej wyraziło, przy tym, że u tegoż wojewody smoleńskiego miałem i ja jakąkolwiek
lit. — tak z promocji księcia
kanclerza determinowali się drugiego przyjąć deputata, także in ordine laski trybunalskiej, a ci obydwa deputaci niech z sobą o laskę na początku trybunału emulują, et subiunxit, że Sapieha, wojewoda smoleński, praesupponitur od księcia kanclerza do deputacji z powiatu kowieńskiego promowowany.
Nie zdawała mi się ta ich planta, suponując, że wojewoda smoleński jako senator będzie praeferibilior do laski trybunalskiej nad Paca, pisarza lit., jednak wiedząc, że ociec mój był niegdyś faworytem u Sapiehy, starosty bobrujskiego, ojca wojewody smoleńskiego, jako się o tym wyżej wyraziło, przy tym, że u tegoż wojewody smoleńskiego miałem i ja jakąkolwiek
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 606
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
, do Rygi, skąd księciu kanclerzowi na sprawę ze mną przywiózł sześć tysięcy czerw. zł.
Powiedałem, że po konsylium na zjeździe Słonimskim mianym także posłali do Moskwy, a że im Moskwa pieniędzy daje i tak im we wszystkim pomaga, więc musi być jaka osobliwsza od książąt Czartoryskich in favorem et emolumentum Moskwy uformowana planta, dla której tak wiele od Moskwy profitują. Powiedałem przy tym, jak książę Radziwiłł, hetman wielki lit., choćby chciał co czynić i choć wielki jest pan, jednak przez niedobrą ekonomikę zawsze jest w niedostatku pieniędzy, a tym ciężej mu jest, że się sam jeden prawie w Litwie książętom Czartoryskim, mającym
, do Rygi, skąd księciu kanclerzowi na sprawę ze mną przywiózł sześć tysięcy czerw. zł.
Powiedałem, że po konsylium na zjeździe Słonimskim mianym także posłali do Moskwy, a że im Moskwa pieniędzy daje i tak im we wszystkim pomaga, więc musi być jaka osobliwsza od książąt Czartoryskich in favorem et emolumentum Moskwy uformowana planta, dla której tak wiele od Moskwy profitują. Powiedałem przy tym, jak książę Radziwiłł, hetman wielki lit., choćby chciał co czynić i choć wielki jest pan, jednak przez niedobrą ekonomikę zawsze jest w niedostatku pieniędzy, a tym ciężej mu jest, że się sam jeden prawie w Litwie książętom Czartoryskim, mającym
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 640
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
kancelarii swojej, jak miała łgać i nas kalumniować, informował, a potem sam przed Jundziłłem, podkomorzym grodzieńskim, w Wołczynie publicznie tej baby od siebie informowanej kalumnie ogłaszał, kiedy przez paszkwil listowny do żony mojej podczas konkurencji mojej o nią pisany, jako się wszystko wyżej pod rokiem 1755 wyraziło, już była wiadoma nam historyczna planta tej kalumnii i kiedy jeszcze przed tym paszkwilem tęż samą plantę w paszkwilu wyrażoną i opisaną miałem sobie opowiedzianą przez Niemczewica, cześnika brzeskiego, który to wszystko, co mi powiedał, słyszał z ust Kłokockiego, komisarza księcia kanclerza — tedy widząc, że już nie żaden płonny i fałszywy jest odgłos, ale realny oczywisty na
kancelarii swojej, jak miała łgać i nas kalumniować, informował, a potem sam przed Jundziłłem, podkomorzym grodzieńskim, w Wołczynie publicznie tej baby od siebie informowanej kalumnie ogłaszał, kiedy przez paszkwil listowny do żony mojej podczas konkurencji mojej o nią pisany, jako się wszystko wyżej pod rokiem 1755 wyraziło, już była wiadoma nam historyczna planta tej kalumnii i kiedy jeszcze przed tym paszkwilem tęż samą plantę w paszkwilu wyrażoną i opisaną miałem sobie opowiedzianą przez Niemczewica, cześnika brzeskiego, który to wszystko, co mi powiedał, słyszał z ust Kłokockiego, komisarza księcia kanclerza — tedy widząc, że już nie żaden płonny i fałszywy jest odgłos, ale realny oczywisty na
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 802
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
impugnante ostentatio et iactantia nostra, bo chybaby kto rozumu nie miał albo ostatnią złością był zaślepiony, żeby tego nie widział i nie uznał, żeśmy to durissima et extrema necessitate przyciśnieni czynić to musieli. Koniecznie nam potrzebna była i ta szlachty przysięga, aby jako ta baba kalumniatorka była źrzódłem naszej kalumnii i z niej planta czyniona była, tak aby securi ad radicem posita tej baby kalumniatorki wymyślona niepodściwa krewność et ad abolendam in perpetuum tej kłamliwej krewności calumniam przez ostateczny i najdoskonalszy dowód, to jest ofiarę sumienia i duszy szlachty w tejże wsi, skąd i ta bezbożna baba, osiadłej, ludzi szędziwych i godnych w Wielkim Księstwie Lit. i
impugnante ostentatio et iactantia nostra, bo chybaby kto rozumu nie miał albo ostatnią złością był zaślepiony, żeby tego nie widział i nie uznał, żeśmy to durissima et extrema necessitate przyciśnieni czynić to musieli. Koniecznie nam potrzebna była i ta szlachty przysięga, aby jako ta baba kalumniatorka była źrzódłem naszej kalumnii i z niej planta czyniona była, tak aby securi ad radicem posita tej baby kalumniatorki wymyślona niepodściwa krewność et ad abolendam in perpetuum tej kłamliwej krewności calumniam przez ostateczny i najdoskonalszy dowód, to jest ofiarę sumienia i duszy szlachty w tejże wsi, skąd i ta bezbożna baba, osiadłej, ludzi szędziwych i godnych w Wielkim Księstwie Lit. i
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 808
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
, ma ją jednąż projekturę; co i słup zwężony R. Resztę figura pokazuje, jako jedna część nad drugą wyskakuje. Liczby bowiem między perpendykulami, pokazują projekturę jednej części nad drugą, Toż mów o inszych ordrach. W Tab: V. fig: 32. gdzie m. 1.p 8, jest Planta kapitellu która różni części okrągłe kapitellu od kwadratowych: takteż w fig: 41. Tabl: VII, gdzie się też wydaję aparencja wolut Jońskich z jednej strony, tychże samych aparencja z drugiej strony w fig: 37. Tab VIII, w Tabl: XIII. i XIV pokazują się kapitella wywrócone tam remonstruje, jakie
, má ią iednąż projekturę; co y słup zwężony R. Resztę figura pokazuie, iáko iedna część nad drugą wyskakuie. Liczby bowiem między perpendykulámi, pokazuią projekturę iedney części nad drugą, Toż mow o inszych ordrach. W Tab: V. fig: 32. gdzie m. 1.p 8, iest Plánta kapitellu która rożni częśći okrągłe kapitellu od quádratowych: takteż w fig: 41. Tabl: VII, gdzie się też wydáię apparencya wolut Ionskich z iedney strony, tychże samych apparencya z drugiey strony w fig: 37. Tab VIII, w Tabl: XIII. y XIV pokazuią się kapitella wywrocone tam remonstruie, iákie
Skrót tekstu: ŻdżanElem
Strona: 31
Tytuł:
Elementa architektury domowej
Autor:
Kajetan Żdżanski
Drukarnia:
Drukarnia Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
architektura
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1749
Data wydania (nie wcześniej niż):
1749
Data wydania (nie później niż):
1749
ROZDZIAŁ XVII. O Ksyllotechtonice albo Architekturze z drzewa.
PROBLEMA. Rezol: Długie ściany być nie mają, bo się wypaczą, i dla tego na tyble drzewa się sadzą: i wleszczoty je biorą. ROZDZIAŁ XVIII. O Ichnografii i Ortografii, czyli Plancie i erekcyj.
PROBLEMA. Rezol: Pierwszy jest Ichnografia albo planta, która pokazuje szerokość, długość i grubość rzeczy mających się budować i dlatego co okrągłego ma być, co w klęsłego, co prostego, to okrągło wklęsło, prosto rysuje się. Daje się zaś planta dolnej, średniej i wyższej kontignacyj; jeżeli dyspozycja w tych odmienna. Jeśli nie? z osobna się dają, ale
ROZDZIAŁ XVII. O Xyllotechtonice álbo Architekturze z drzewa.
PROBLEMA. Rezol: Długie ściány bydź nie máią, bo się wypáczą, y dla tego ná tyble drzewa się sadzą: y wleszczoty ie biorą. ROZDZIAŁ XVIII. O Ichnografii y Ortografii, czyli Plancie y erekcyi.
PROBLEMA. Rezol: Pierwszy iest Ichnografia álbo planta, ktora pokazuie szerokość, długość y grubość rzeczy maiących się budować y dlatego co okrągłego ma bydź, co w klęsłego, co prostego, to okrągło wklęsło, prosto rysuie się. Dáie się záś plánta dolney, srzedniey y wyższey kontignácyi; ieżeli dyspozycya w tych odmienna. Iesli nie? z osobna się dáią, ále
Skrót tekstu: ŻdżanElem
Strona: 58
Tytuł:
Elementa architektury domowej
Autor:
Kajetan Żdżanski
Drukarnia:
Drukarnia Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
architektura
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1749
Data wydania (nie wcześniej niż):
1749
Data wydania (nie później niż):
1749
różniące się w tak obszernym Kraju. Ziemię nie barzo żyzną bo płonną, i napełnioną błotami i bagniskami osobliwie na Pułnoc, na Południe zaś obfituje w jedwabie, wełny, i Muskaty. Ma tam być jeden Rodzaj według Geografów blisko Iwigny nad Morzem Kaspijskim, z pewnego nasienia wrzuconego w ziemię na kształt Melonowego rodzi się jedna Planta, mająca formę baranka, zowie się w tym tam Kraju Bonaret albo Baranek, mający głowę, oczy, uszy, i wszystkie członki jak Barankowe, smak zaś mięsa podobny do ostrygi, które mięso jest okryte skorką delikatną z futrem zażywanym pod czapki, albo na baranki do czapek, u nóg także na kształt kopytek barankowych
rożniące się w ták obszernym Kráiu. Ziemię nie bárzo żyzną bo płonną, y nápełnioną błotámi y bágniskámi osobliwie ná Pułnoc, ná Południe záś obfituie w iedwábie, wełny, y Muskaty. Ma tám bydź ieden Rodzay według Geográfow blisko Iwigny nád Morzem Kaspiyskim, z pewnego nasienia wrzuconego w ziemię ná ksztáłt Melonowego rodzi się iedná Plantá, máiąca formę báránká, zowie się w tym tám Kráiu Bonaret álbo Báránek, máiący głowę, oczy, uszy, y wszystkie członki iák Báránkowe, smák záś mięsá podobny do ostrygi, ktore mięso iest okryte skorką delikátną z futrem záżywánym pod czapki, álbo ná báránki do czapek, u nog tákże ná ksztáłt kopytek báránkowych
Skrót tekstu: ŁubŚwiat
Strona: 549
Tytuł:
Świat we wszystkich swoich częściach
Autor:
Władysław Aleksander Łubieński
Drukarnia:
Wrocławska Akademia Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Wrocław
Region:
Śląsk
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
relacje
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1740
Data wydania (nie wcześniej niż):
1740
Data wydania (nie później niż):
1740
Rio grande della Maddalena, i Z. Marty, który się z sobą łączą, jako i Darien. Grunta obfitują w zboża i jarzyny wszelakie, których my tu nie wcale znamy, Amerykanowie zaś niemi żyją. Drzewo jedno znajduje się w tym Kraju z którego płynie Maść doświadczona na zagojenie wszelkich ran. Drugi Korzeń czyli Planta zwana Dragonara z której dobywają krwi do aptek bardzo pomocnej. Ta Prowincja przedtym obfitowała w złote Kruszce, ale już zubożone od Hiszpanów teraz tylko znadują Srebrne Kruszce, szmaragdy, etc. i inne Kamienie. Wyspy zwane Margaryta, Cubaga, Trinidad, i Golf Panama znajdują u siebie Perły ale nie tak liczne jak przedtym.
Rio grande della Maddalena, y S. Marty, ktory się z sobą łączą, iáko y Dárien. Grunta obfituią w zboża y iarzyny wszelákie, ktorych my tu nie wcale znamy, Amerykanowie záś niemi żyią. Drzewo iedno znáyduie się w tym Kráiu z ktorego płynie Maść doswiadczona ná zagoienie wszelkich ran. Drugi Korzeń czyli Planta zwana Dragonara z ktorey dobywaią krwi do aptek bardzo pomocney. Ta Prowincya przedtym obfitowáłá w złote Kruszce, ále iuż zubożone od Hiszpanow teráż tylko znáduią Srebrne Kruszce, szmárágdy, etc. y inne Kamienie. Wyspy zwáne Margarita, Cubaga, Trinidad, y Golf Panama znáyduią u siebie Perły ále nie ták liczne iák przedtym.
Skrót tekstu: ŁubŚwiat
Strona: 644
Tytuł:
Świat we wszystkich swoich częściach
Autor:
Władysław Aleksander Łubieński
Drukarnia:
Wrocławska Akademia Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Wrocław
Region:
Śląsk
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
relacje
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1740
Data wydania (nie wcześniej niż):
1740
Data wydania (nie później niż):
1740