pytał o przyczynę; zaraz mi opowiedziane były wielorakie aparycje, jedne od drugich straszniejsze, które się na tamtym miejscu nie jednemu zdarzyły.
Jeżeli które miejsce może być do strachów wznowienia sposobne, to żadnemu pierwszeństwa nie ustąpi. Widzieć się dają jeszcze dotąd reszty nadgrobków i sklepy, w które ciała umarłych niegdyś kładziono, mchem, pleśnią okryte i obrośle, rozciągłe sklepienia i mury, drzewa rozmaitego rodzaju w pośrzód okazałych rozwalin wyrosłe, wszystkoto jakąś posępną i smutną postać miejsca tego od wieków opuszczonego czyni; cóż dopiero gdy noce ciemności te gmachy ogarną, a sów i puchaczów wrzask przerażliwy po lochach rozwlekłych rozlegać się pocznie. Na ten czas lubo wolny od prewencyj
pytał o przyczynę; zaraz mi opowiedziane były wielorakie apparycye, iedne od drugich strasznieysze, ktore się na tamtym mieyscu nie iednemu zdarzyły.
Jeżeli ktore mieysce może bydź do strachow wznowienia sposobne, to żadnemu pierwszeństwa nie ustąpi. Widzieć się daią ieszcze dotąd reszty nadgrobkow y sklepy, w ktore ciała umarłych niegdyś kładziono, mchem, pleśnią okryte y obrosle, rozciągłe sklepienia y mury, drzewa rozmaitego rodzaiu w pośrzod okazałych rozwalin wyrosłe, wszystkoto iakąś posępną y smutną postać mieysca tego od wiekow opuszczonego czyni; coż dopiero gdy noce ciemności te gmachy ogarną, á sow y puchaczow wrzask przerażliwy po lochach rozwlekłych rozlegać się pocznie. Na ten czas lubo wolny od prewencyi
Skrót tekstu: Monitor
Strona: 109
Tytuł:
Monitor na Rok Pański 1772
Autor:
Ignacy Krasicki
Drukarnia:
Wawrzyniec Mitzler de Kolof
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1772
Data wydania (nie wcześniej niż):
1772
Data wydania (nie później niż):
1772
Królewic pytać; ale rana Z tych dwóch osób schorzałych widoku zadana Serce smutkiem zraniła tak, że tym kłopotem Cerę zmienił wesołą, wszytko myśląc o tem. O BARLAAMIE I JOZAFACIE ŚŚ.
Znowu za mur wyszędszy napadł na jednego Długim wiekiem człowieka w życiu starzałego, Któremu spięta w marszczki twarz była wybladła, Broda z botwiałą pleśnią, i rzadkim przypadła Włosem, głowa sędziwym szronem przykurzona, Wypukłym z tyłu garbem ku ziemi schyląna; Nogi różno miał krzywe, a gdy gadał, mowa Pożwanym zmięte szeptem przecinała słowa. Tym widokiem przelękły rozkaże ku sobie Człowieka przyprowadzić, i który w tej dobie Słudzy z nim byli, spyta? Co za nowe dziwy
Krolewic pytáć; ále rána Z tych dwoch osob schorzáłych widoku zadána Serce smutkiem zrániłá ták, że tym kłopotem Cerę zmienił wesołą, wszytko myśląc o tem. O BARLAAMIE Y IOZAPHACIE ŚŚ.
Znowu zá mur wyszędszy nápadł ná iednego Długim wiekiem człowieká w życiu stárzáłego, Ktoremu spięta w marszczki twarz byłá wybládła, Brodá z botwiáłą pleśnią, y rzadkim przypádłá Włosem, głowá sędźiwym szronęm przykurzona, Wypukłym z tyłu gárbem ku źiemi schyląna; Nogi rożno miał krzywe, á gdy gadał, mowá Pożwánym zmięte szeptem przećináłá słowá. Tym widokiem przelękły roskaże ku sobie Człowieká przyprowádźić, y ktory w tey dobie Słudzy z nim byli, spyta? Co zá nowe dźiwy
Skrót tekstu: DamKuligKról
Strona: 29
Tytuł:
Królewic indyjski
Autor:
Jan Damasceński
Tłumacz:
Mateusz Ignacy Kuligowski
Drukarnia:
Mikołaj Aleksander Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
żywoty świętych
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688