ścia do pogaństwa/ do Heretyków/ i odszczepieńców dotycze/ zadaje P. Pleban że tego Jezuici żaniechali/ a do szkół się obrócili.
W Tym/ zwielką swą niewiadomością rzeczy światu wszystkiemu wiadomych/ wydaje się/ gdyż i złaski Bożej Jezuici pilnują dobrze wtym powołania swego; czego ponieważ on niewie we swej Plebaniej in concauo Lunę siedząc/ nauczyć go przyjdzie. Ze Jezuici na nowym świecie między pogany/ do tąd tak jako zaraz nastawszy zaczęli/ zbłogosławieństwem pańskim robią/ wszyscy to Historycy/ po dziś dzień kraje tamte opisujący/ piszą. Gdy przed dwiema laty Holandowie Heretycy/ kawalec świata nowego byli ubiegli/ azaż nie triumfowali
sćia do pogáństwá/ do Heretykow/ y odszczepieńcow dotycże/ zádáie P. Pleban że tego Iezuići żániecháli/ á do szkoł sie obroćili.
W Tym/ zwielką swą niewiádomośćią rzeczy świátu wszystkiemu wiádomych/ wydaie sie/ gdyż y złáski Bożey Iezuići pilnuią dobrze wtym powołaniá swego; czego poniewasz on niewie we swey Plebaniey in concauo Lunę siedząc/ náucżyć go przyidźie. Ze Iezuići ná nowym świećie między pogány/ do tąd ták iáko zárasz nástawszy záczęli/ zbłogosłáwieństwem páńskim robią/ wszyscy to Historycy/ po dźiś dźień kráie támte opisuiący/ piszą. Gdy przed dwiema láty Holandowie Heretycy/ kawálec świátá nowego byli vbiegli/ ázász nie tryumphowáli
Skrót tekstu: SzemGrat
Strona: 32
Tytuł:
Gratis plebański
Autor:
Fryderyk Szembek
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1627
Data wydania (nie wcześniej niż):
1627
Data wydania (nie później niż):
1627
i które onej na instancją tak Jagiełła/ jako i innych Królów stolica Apostołska pozwolia: ale za tym nie idzie/ żeby już Papieska moc i władza miała ustawać nad Akademią; nie dla tego (mówi Tomasz Z. c. 4. uganiając się z Akademią Paryską o zakon swój) że Biskup da moc Plebanowi w Plebaniej/ bądź dawnej/ bądź nowo nadanej/ urząd odprawować Plebański/ już sobie ręce wiąże doglądać jej/ i jako najlepiej zawiadywać o ludziach do onej parafiej należących/ i postanawiać wniej więcej Wikariów/ Komendarzów/ Kapellanów/ wcale jednak zostawując intratę Plebańską. tak też i wtym oczym teraz mowiemy/ dzieje się. Nie
y ktore oney ná instáncyą tak Iágiełłá/ iáko y innych Krolow stolicá Apostolská pozwoliá: ále zá tym nie idźie/ żeby iusz Papieska moc y władza miałá vstawáć nád Akademią; nie dla tego (mowi Thomasz S. c. 4. vgániáiąc się z Akádemią Páryską o zakon swoy) że Biskup da moc Plebanowi w Plebániey/ bądź dawney/ bądź nowo nádáney/ vrząd odpráwowáć Plebánski/ iusz sobie ręce wiąże doglądáć iey/ y iáko naylepiey záwiádywáć o ludźiách do oney páráfiey náleżących/ y postánáwiáć wniey więcey Wikáriow/ Kommendarzow/ Kápellanow/ wcále iednák zostáwuiąc intratę Plebáńską. ták tesz y wtym ocżym teraz mowiemy/ dźieie się. Nie
Skrót tekstu: SzemGrat
Strona: 115
Tytuł:
Gratis plebański
Autor:
Fryderyk Szembek
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1627
Data wydania (nie wcześniej niż):
1627
Data wydania (nie później niż):
1627
po koronacji odprawił się hołd książąt lennych. A iż o sobie czuł ksiądz kujawski Zebrzydowski, przez wojewodę wileńskiego a Trzebuchowskiego czyniąc staranie, przeto tamże w Krakowie dano mu biskupstwo krakowskie. Biskupstwa zasię tak insze poszły: Drohojowskiemu kujawskie, a chełmińskie, na którym był Drohojowski, Jakubowi Uchańskiemu referendarzowi dano, a ksiądz Podlodowski na plebaniej przestać musiał, nie złej wprawdzie, lecz fortuny w rzeczach swych tym sroższej doznał, im go była obietnicą swą wyższej podniosła; dano mu potym i referendarią po ks. Uchańskim.
Nastąpił rok 1551, którego królowa Barbara umarła z wielkim królewskim żalem. Ciało król do Wilna prowadził, mając z sobą dwór osobliwych ludzi i
po koronacyej odprawił się hołd książąt lennych. A iż o sobie czuł ksiądz kujawski Zebrzydowski, przez wojewodę wileńskiego a Trzebuchowskiego czyniąc staranie, przeto tamże w Krakowie dano mu biskupstwo krakowskie. Biskupstwa zasię tak insze poszły: Drohojowskiemu kujawskie, a chełmińskie, na którym był Drohojowski, Jakóbowi Uchańskiemu referendarzowi dano, a ksiądz Podlodowski na plebaniej przestać musiał, nie złej wprawdzie, lecz fortuny w rzeczach swych tym sroższej doznał, im go była obietnicą swą wyższej podniosła; dano mu potym i referendaryą po ks. Uchańskim.
Nastąpił rok 1551, którego królowa Barbara umarła z wielkim królewskim żalem. Ciało król do Wilna prowadził, mając z sobą dwór osobliwych ludzi i
Skrót tekstu: GórnDzieje
Strona: 167
Tytuł:
Dzieje w Koronie Polskiej
Autor:
Łukasz Górnicki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1637
Data wydania (nie wcześniej niż):
1637
Data wydania (nie później niż):
1637
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła wszystkie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Piotr Chmielowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Salomon Lewental
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1886
Idąc tedy przez gaj barzo zafrasowany/ potkał go szatan w osobie zakonnika jednego/ i rzekł mu: Dokąd idziesz tak frasowity: co po tobie znam z objawienia bożego: A on mu szczerze wszytko powiedział jako się co działo. Rzecze mu zakonnik/ byś tego przeklętego członka nie miał/ bezpieczniebyś mógł w plebaniej swojej mieszkać. Na co on odpowiedział: Prawda to jest panie mój: Rzecze mu zakonnik. Podnieś jedno szaty a dotknęć się członka/ co gdy uczynił natychmiast za dotknieniem szatańskim/ członek wstydliwy z oczu mu zginął. Czemu pleban wielce się radując/ wrócił się do wsi/ i uderzywszy w dzwony/ gotował się przed
Idąc tedy przez gay bárzo záfrásowány/ potkał go szátan w osobie zakonniká iednego/ y rzekł mu: Dokąd idźiesz ták frásowity: co po tobie znam z obiawienia bożego: A on mu sczerze wszytko powiedźiał iáko sie co dźiało. Rzecze mu zakonnik/ byś tego przeklętego członká nie miał/ bespieczniebyś mogł w plebániey swoiey mieszkác. Ná co on odpowiedźiał: Prawdá to iest pánie moy: Rzecze mu zakonnik. Podnieś iedno száty á dotknęć sie cżłonká/ co gdy vczynił nátychmiast zá dotknieniem szátánskim/ cżłonek wstydliwy z oczu mu zginął. Czemu pleban wielce sie ráduiąc/ wrocił sie do wśi/ y vderzywszy w dzwony/ gotował sie przed
Skrót tekstu: SpInZąbMłot
Strona: 95
Tytuł:
Młot na czarownice
Autor:
Jacob Sprenger, Heinrich Institor
Tłumacz:
Stanisław Ząbkowic
Drukarnia:
Szymon Kempini
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
magia, obyczajowość, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614