swoich zostawująca, złapała Frąckiewicza, patrona trybunalskiego z partii augustowskiej, którego ledwo co do Wojstomia przyprowadziła, zaraz go rozsiekać chciała. Począł Frąckiewicz o księdza prosić. Przybiegł ksiądz Frąckiewicz, teraźniejszy kanonik żmudźki. Ten
go pod krzyż balasami ostawiony wziąwszy, słuchał spowiedzi, a Pociej regimentarz i Ogiński, marszałek konfederacki, byli w plebanii wojstomskiej. Nim się ta spowiedź przedłużona skończyła, tymczasem Orszanie poczęli się mitygować i już na życie jego nie tak byli żwawymi, a zatem upewnili, że go nie rozsiekają. Wzięli go jednak po spowiedzi, człeka słusznego i cale majętnego, związawszy mu okrutnie w tył ręce i zamiast wziętej dobrej czapki, dawszy chłopską,
swoich zostawująca, złapała Frąckiewicza, patrona trybunalskiego z partii augustowskiej, którego ledwo co do Wojstomia przyprowadziła, zaraz go rozsiekać chciała. Począł Frąckiewicz o księdza prosić. Przybiegł ksiądz Frąckiewicz, teraźniejszy kanonik żmujdzki. Ten
go pod krzyż balasami ostawiony wziąwszy, słuchał spowiedzi, a Pociej regimentarz i Ogiński, marszałek konfederacki, byli w plebanii wojstomskiej. Nim się ta spowiedź przedłużona skończyła, tymczasem Orszanie poczęli się mitygować i już na życie jego nie tak byli żwawymi, a zatem upewnili, że go nie rozsiekają. Wzięli go jednak po spowiedzi, człeka słusznego i cale majętnego, związawszy mu okrutnie w tył ręce i zamiast wziętej dobrej czapki, dawszy chłopską,
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 98
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
skarżących się porozrywać ab universitate skarżenia się. Więc skoro Sosnowski powrócił z Końskich do Przybysławic, tak zaraz przez umyślnego swego, nie pisząc listu, słownie nam oznajmił, abyśmy do Garbowa, miasteczka półtrzeci mile od Lublina, a pół milki letkie od Przybysławic, przyjeżdżali, naznaczając nam miejsce do widzenia się z sobą w plebanii garbowskiej. Dokąd nie prosząc z sobą Lewickiego deputata, ponieważ względem jego nie było rezolucji, pojechaliśmy. Stanęliśmy w Garbowie pierwej niż Sosnowski, tandem nad wieczór i Sosnowski przyjechał. Po przywitaniu, gdyśmy o interesie zaczęli mówić, pytał się zaraz nas, jeżeli mamy punkta in scriptis do kombinacji. Odpowiedziałem
skarżących się porozrywać ab universitate skarżenia się. Więc skoro Sosnowski powrócił z Końskich do Przybysławic, tak zaraz przez umyślnego swego, nie pisząc listu, słownie nam oznajmił, abyśmy do Garbowa, miasteczka półtrzeci mile od Lublina, a pół milki letkie od Przybysławic, przyjeżdżali, naznaczając nam miejsce do widzenia się z sobą w plebanii garbowskiej. Dokąd nie prosząc z sobą Lewickiego deputata, ponieważ względem jego nie było rezolucji, pojechaliśmy. Stanęliśmy w Garbowie pierwej niż Sosnowski, tandem nad wieczór i Sosnowski przyjechał. Po przywitaniu, gdyśmy o interesie zaczęli mówić, pytał się zaraz nas, jeżeli mamy punkta in scriptis do kombinacji. Odpowiedziałem
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 703
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
przed nią się modliła. Z. Grzegorz Turoński Biskup, kości Świętych na sobie nosił, burze, pioruny, uśmierzając niemi. Z. Damasus Papież nie skarbów, ale ciał i kości Świętych po Rzymie i innych miejscach szperał, wiele poznajdował, wierszami uszanował. Około Roku 420. na Teodoreta Biskupa Cyru mającego na ośmset plebanii, iż na 10 tysięcy Heretyków nawrócił, inni Heretycy czartów nasłali, z których jeden w nocy na Biskupa zawołał: Dlaczego z Marcjonem walczysz (był to Herezjarcha) wiedz, iż bym cię już przeklął, ale cię Męczennicy strzegą z Jakubem. Wisiała bowiem nad nim torbeczka z Relikwiami SS. Męczenników, a Jakuka
przed nią się modliła. S. Grzegorz Turoński Biskup, kości Swiętych na sobie nosił, burze, pioruny, usmierzaiąc niemi. S. Damasus Papież nie skarbow, ale ciał y kości Swiętych po Rzymie y innych mieyscach szperał, wiele poznaydował, wierszami uszanował. Około Roku 420. na Teodoreta Biskupa Cyru maiącego na ośmset plebanii, iż na 10 tysięcy Heretykow nawrocił, inni Heretycy cżartow nasłali, z ktorych ieden w nocy na Biskupa zawołał: Dlacżego z Marcyonem walcżysz (był to Herezyarcha) wiedz, iż bym cię iuż przeklął, ale cię Męcżennicy strzegą z Iakubem. Wisiała bowiem nad nim torbeczka z Relikwiami SS. Męcżennikow, á Iakuka
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 92
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
, inskrypcje tameczne przez Autora akomodowane skoncypowane, tak na ozdobienie Budynku glinianą sztukaterią, farfurkami, i zwierciadłami potłuczonemi, kamykami dobieranemi ozdobionego, jako też Ogrodu Włoskiego simili materia ad stuporem Gościa ukształconego, skomponowanych tu in unum żebrane et nie pereant te fragmenta erudyta ŚWIATU KomUNIKOWANE
LAt więcej niżeli dwadzieścia z woli Najwyższego PANA osiadłszy na Plebanii Firlejewskiej za Prezentą Najjaśniejszego AUGUSTA II. Monarchy Polskiego sero memorandi in aevo, i tam sobie międży górami i lasami miejsce te genio i humorowi memu bardzo służące z prżywiązaniem ulubiwszy tu przy BOGA pomocy nabożnemu kilka Ksijążeczek, i politycznemu Czytelnikowi dwie Książki Nowe Ateny intytułowane napisawszy (a to będzie trzecia, jeźli P. BÓG pozwoli
, inskrypcye tameczne przez Autora akkomodowane skoncypowane, tak na ozdobienie Budynku glinianą sztukáteryą, farfurkami, y zwierciadłámi potłuczonemi, kamykámi dobieranemi ozdobionego, iako też Ogrodu Włoskiego simili materia ad stuporem Gościa ukształconego, skomponowanych tu in unum żebráne et ne pereant te fragmenta erudita SWIATU KOMMUNIKOWANE
LAt więcey niżeli dwadzieścia z woli Naywyżsżego PANA osiadłszy na Plebanii Firleiewskiey za Prezentą Nayiasnieyszego AUGUSTA II. Monarchy Polskiego sero memorandi in aevo, y tam sobie międży gorami y lasami mieysce te genio y humorowi memu bardzo służące z prżywiązaniem ulubiwszy tu przy BOGA pomocy nabożnemu kilka Ksiiążeczek, y politycznemu Cżytelnikowi dwie Ksiąszki Nowe Ateny intytułowane napisawszy (a to będzie trzecia, ieźli P. BOG pozwoli
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 524
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
zgliny stawiony. Co też wozy, żelaza kosztują i sznury. I inne gospodarskie niezliczone dziury, Trzeba też i dla BOGA, Stwórcy, Ojca Pana, Łask żebrząc, i żeby wieczność była dana. Ta moja jest ekspensa a małe prowenta. Więc mię prowiduj Boże, co żywisz zwierzęta,
Samego Ogroda w Firlejowskiej Plebanii opisanie i Inskrypcje wchodząc w Ogród z Rezydencyj prezentuje się Brama sztucznie uformowana: na której te, były Inskrypcje. Inskrypcje Firlejowskie
Siquis splendor abest, vel si quae gratia florum, Ingrediens Hospes florida cuncta facis Omnia tetrá nitent, Phaebus dum visitat Orbem, Sic oriens domui, tu mihi Phaebus eris .
2. En tibi
zgliny stawiony. Co też wozy, żelaza kosztuią y sznury. I inne gospodarskie niezliczone dziury, Trzeba też y dla BOGA, Stworcy, Oyca Pana, Łask żebrząc, y żeby wiecżność była dana. Ta moia iest expensá a małe prowentá. Więc mię prowiduy Boże, co żywisz zwierzęta,
Samego Ogroda w Firleiowskiey Plebanii opisanie y Inskrypcye wchodząc w Ogrod z Rezydencyi prezentuie się Bráma sztucznie uformowana: na ktorey te, były Inskrypcye. Inskrypcye Firleiowskie
Siquis splendor abest, vel si quae gratia florum, Ingrediens Hospes florida cuncta facis Omnia tetrá nitent, Phaebus dum visitat Orbem, Sic oriens domui, tu mihi Phaebus eris .
2. En tibi
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 540
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
ale Mości Książę, Wsobie widzisz, że szczęsny, kto głowę zaprzęże W Minerwy mądre jarzmo, ten kontent, wiekuje, W dobra w honor opływać, on nie pretenduje. Koncik nad Pałac waży, spokojność nad trele, Mądre zaś fołiały za swych Dworzan wiele. Sevila czyli Hiszpal jest Miasto stołeczne Hiszpanii.
W Plebanii nad szpichlerzem, alias pod triangułem, wktórym miasto oka Opatrzności Boskiej, na facjacie jest Hebrajskie ineffabile nomen JEHOVA, taka na karteluszu była inskrypcja,
Najświętszy BÓG nasz Jehowa, Niech nas opatrzy, zachowa.
Do Kościoła idąc jest Szpital, na którego facjacie nędznemu zebrak wi dająca jałmużnę namalowana Osoba, z napisem. Inskrypcje
ale Mości Xiąże, Wsobie widzisz, że szczęsny, kto głowę zaprzęże W Minerwy mądre iarzmo, ten kontent, wiekuie, W dobra w honor opływáć, on nie pretenduie. Koncik nad Pałac waży, spokoyność nád trele, Mądre zaś fołiały za swych Dworzan wiele. Sevila czyli Hiszpal iest Miasto stołeczne Hiszpanii.
W Plebanii nád szpichlerzem, alias pod tryangułem, wktorym miasto oka Opatrzności Boskiey, na facyacie iest Hebrayskie ineffabile nomen IEHOVA, taka na karteluszu była inskrypcya,
Nayswiętszy BOG nasz Iehowa, Niech nas opatrzy, zachowa.
Do Kościoła idąc iest Szpital, ná ktorego facyacie nędznemu zebrak wi daiąca iałmużnę namalowana Osobá, z napisem. Inskrypcye
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 556
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
był kanoniję gnieźnieńską i wyprawiłem go na rezydenciję. Pomieszkawszy tam trzy niedziele odbieżał jej. Widząc to ja uprosiłem go, że wnuka naszego Andrzeja Olszowskiego za koadjutora wziął. Teraz jest brat twój ksiądz Olszowski kanclerzem u ks. arcybiskupa gnieźnieńskiego Łubieńskiego, któremu za instanciją moją, jeszcze żyjąc ustąpił tej kanonii. Umarł w plebanii swojej, leży w Księżeniach, bo i probostwa był ustąpił w Przecławiu.
Trzeci syn Mikołajów Adam. Ten bezżenny umarł; w dobrej kompanij, na myślistwie żywot swój strawił; w Piotrkowie na lekach umarł, pochowałem go w Koniecpolu.
Czwarty syn Mikołajów ja Zygmunt, urodziłem się roku 1588, począłem służyć
był kanoniję gnieźnieńską i wyprawiłem go na rezydenciję. Pomieszkawszy tam trzy niedziele odbieżał jej. Widząc to ja uprosiłem go, że wnuka naszego Andrzeja Olszowskiego za koadjutora wziął. Teraz jest brat twój ksiądz Olszowski kanclerzem u ks. arcybiskupa gnieźnieńskiego Łubieńskiego, któremu za instanciją moją, jeszcze żyjąc ustąpił tej kanonii. Umarł w plebanii swojej, leży w Księżeniach, bo i probostwa był ustąpił w Przecławiu.
Trzeci syn Mikołajów Adam. Ten bezżenny umarł; w dobrej kompanij, na myślistwie żywot swój strawił; w Piotrkowie na lekach umarł, pochowałem go w Koniecpolu.
Czwarty syn Mikołajów ja Zygmunt, urodziłem się roku 1588, począłem służyć
Skrót tekstu: KoniecZRod
Strona: 193
Tytuł:
Rodowód
Autor:
Zygmunt Koniecpolski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1651
Data wydania (nie wcześniej niż):
1651
Data wydania (nie później niż):
1651
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pamiętniki o Koniecpolskich. Przyczynek do dziejów polskich XVII wieku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Stanisław Przyłęcki
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Lwów
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Leon Rzewuski
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1842
wąchał; A cóż, jeśli się sąsiad abo ksiądz z nią spąchał! Porwono katu pole! choćby upatrzonej, Nie masz jako odjechać w domu kurwy żony. Inszym jabłonią, tobie położy się głogiem, Gorzej niż ostem koląc od siebie ożogiem. 404. NA TOŻ CZWARTY RAZ
I księdza zrazu, kiedy siędzie na plebanii, Póki nie rozłakomi, rzadko dziedzic gani; Kontentuje się swoim, ale za kilka lat W pieniacza się przetworzy on tak dobry prałat. Snopów chce, dziesięcina mała nań pieniężna; Zwłaszcza jeśli przybędzie księdzu na stół księżna. Trzeba wina, gorzałki do niego sposobić, Trzeba hatłasu, żeby grzbietem kościół zdobić, Na
wąchał; A cóż, jeśli się sąsiad abo ksiądz z nią spąchał! Porwono katu pole! choćby upatrzonej, Nie masz jako odjechać w domu kurwy żony. Inszym jabłonią, tobie położy się głogiem, Gorzej niż ostem koląc od siebie ożogiem. 404. NA TOŻ CZWARTY RAZ
I księdza zrazu, kiedy siędzie na plebanii, Póki nie rozłakomi, rzadko dziedzic gani; Kontentuje się swoim, ale za kilka lat W pieniacza się przetworzy on tak dobry prałat. Snopów chce, dziesięcina mała nań pieniężna; Zwłaszcza jeśli przybędzie księdzu na stół księżna. Trzeba wina, gorzałki do niego sposobić, Trzeba hatłasu, żeby grzbietem kościół zdobić, Na
Skrót tekstu: PotMorKuk_III
Strona: 241
Tytuł:
Moralia
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty, pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
pan. Lassów niech pilno strzegąm. Staw ten zaczęty niech kończą i drugie naprawują etc. Tarlik co nawięcej sposabiać, bo tym Stawy stoją kiedy się sieła płodu rodzi, a jest czym narybiać. Miasteczko tu w Rusczu po kęsu niech się funduje tam od pola i od Plebanii. Domki chędogie z sczytami lepionemi jako w Plebanii, tuszę że się będą kupili, gdy się ich kilka zbuduje. Zbudować tu za rowem podle Tkacza Stolarzowi, a przeciwko jemu gdzie owo stalmach stalmachowi i kowalowi, aby tam obadwa rzemieślnicy mogli mieszkać w domu. Ow krawiec stary Szyszak niech się wyprowadzi, pomoc mu dawszy, za Kurka ku pobocznicy, bo tam Zagrodnici
pan. Lassów niech pilno strzegąm. Staw then zaczęty niech kończą y drugie naprawuią etc. Tarlik co nawięcey sposabiać, bo tym Stawy stoią kiedy się sieła płodu rodzi, a yesth czym narybiać. Miasteczko thu w Rusczu po kęsu niech się funduje tam od pola y od Plebaniy. Domki chędogie z sczytami lepionemi yako w Plebaniy, tuszę że się bendą kupili, gdy się ych kilka zbuduie. Zbudować thu za rowem podle Tkacza Stolarzowi, a przeciwko iemu gdzie owo stalmach stalmachowi y kowalowi, aby tam obadwa rzemieśnicy mogli mieszkać w domu. Ow krawiec stary Szyszak niech się wyprowadzi, pomoc mu dawszy, za Kurka ku pobocznicy, bo tam Zagrodnici
Skrót tekstu: KoniecATest
Strona: 220
Tytuł:
Testament
Autor:
Aleksander Koniecpolski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
testamenty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pamiętniki o Koniecpolskich. Przyczynek do dziejów polskich XVII wieku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Stanisław Przyłęcki
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Lwów
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Leon Rzewuski
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1842
wielki WKLgo do rąk, widząc nąjsposobniejszym złapania spomnianego pana, którego mam mieć w domu mym i dobrami onego rządzić do wzrostu piąciu nifalor książąt, u mnie mających się hodować. 24. Odprowadzał mię brat mój do miasteczka Ostrowca z żoną i dziećmi swymi, gdzie po mszy świętej przed ołtarzem Matki Cudownej, źjadszy obiad w plebanii, rozjechaliśmy się. Nocowałem w Parczewie. 25. Przede dniem ruszywszy się z Parc(z)ewa, stanąłem o pirwszej z południa w Białej. Stancją dla przyszłego gościa, murem od mniej potrzebnych drzwi i kratami żelaznymi warując, przygotować kazałem. 26. Rożnem swoje czynił dyspozycje.
wielki WKLgo do rąk, widząc nąjsposobniejszym złapania spomnianego pana, którego mam mieć w domu mym i dobrami onego rządzić do wzrostu piąciu nifalor książąt, u mnie mających się hodować. 24. Odprowadzał mię brat mój do miasteczka Ostrowca z żoną i dziećmi swymi, gdzie po mszy świętej przed ołtarzem Matki Cudownej, źjadszy obiad w plebanii, rozjechaliśmy się. Nocowałem w Parczewie. 25. Przede dniem ruszywszy się z Parc(z)ewa, stanąłem o pirwszej z południa w Białej. Stancją dla przyszłego gościa, murem od mniej potrzebnych drzwi i kratami żelaznymi warując, przygotować kazałem. 26. Rożnem swoje czynił dyspozycje.
Skrót tekstu: RadziwHDiar
Strona: 87
Tytuł:
Diariusze
Autor:
Hieronim Radziwiłł
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1747 a 1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1747
Data wydania (nie później niż):
1756
Tekst uwspółcześniony:
tak