m wyżej ziczył generaliter ratione rozdawania urzędów, tak tym bardziej, spectat Ministeria status; żeby non dependeant od nominacyj królewskiej, ale żeby ich król z całą Rzecząpospolitą obierał; bo jeżeli co, nie powinno podpadać pod fawor, interes, albo jaki respekt, to creatio Ministrów status; I ktoźby prywatny powierzył sprawę swoję takiemu plenipotentowi, którego by sobie z najlepszych niewybrał; Rzeczpospolita zdaje najdroźsze interesa swoje na ręce Ministrów; czyni ich swemi Plenipotentami; nic słuszniejszego, żeby ich obierała, ale nie przez intrygi, albo fakcje w takich razach, przyzwoite, tylko per suffragia skryte, tak jako się dzieje srodze rozsądnie w Rzeczypsopolitej Weneckiej, przez co
m wyźey źyczył generaliter ratione rozdawańia urzędow, tak tym bardźiey, spectat Ministeria status; źeby non dependeant od nominacyi krolewskiey, ale źeby ich krol z całą Rzecząpospolitą obierał; bo ieźeli co, nie powinno podpadać pod fawor, interes, albo iaki respekt, to creatio Ministrow status; I ktoźby prywatny powierzył sprawę swoię takiemu plenipotentowi, ktorego by sobie z naylepszych niewybrał; Rzeczpospolita zdaie naydroźsze interessa swoie na ręce Ministrow; czyni ich swemi Plenipotentami; nic słusznieyszego, źeby ich obierała, ale nie przez intrygi, albo fakcye w takich razach, przyzwoite, tylko per suffragia skryte, tak iako śię dźieie srodze rozsądnie w Rzeczypsopolitey Weneckiey, przez co
Skrót tekstu: LeszczStGłos
Strona: 43
Tytuł:
Głos wolny wolność ubezpieczający
Autor:
Stanisław Leszczyński
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1733
Data wydania (nie wcześniej niż):
1733
Data wydania (nie później niż):
1733
em się do moich patronów, osobliwie do Oranowskiego, który nie tylko żadną miarą ode mnie stawać nie chciał, ale nawet gadać ze mną obawiał się. Tak tedy ostatnią potrzebą przyciśniony, poszedłem do Fleminga, któremu remonstrowałem z wielką submisją moje okoliczności, że punktom ugodliwym warszawskim książę kanclerz przeciwne na piśmie Pniewskiemu, plenipotentowi swemu, dał instrukcje, że kalumniatorka baba według tychże punktów nie jest stawiona, a zatem, że mi potrzeba drugiej, nowej z plenipotentami księcia kanclerza kon-
certacji. Prosiłem tedy, abym u Hołowczyca, surogatora ziemskiego orszańskiego, najprzedniejszego trybunalskiego patrona, który w Mińsku przeciwko nam od księcia kanclerza stawał, miał
em się do moich patronów, osobliwie do Oranowskiego, który nie tylko żadną miarą ode mnie stawać nie chciał, ale nawet gadać ze mną obawiał się. Tak tedy ostatnią potrzebą przyciśniony, poszedłem do Fleminga, któremu remonstrowałem z wielką submisją moje okoliczności, że punktom ugodliwym warszawskim książę kanclerz przeciwne na piśmie Pniewskiemu, plenipotentowi swemu, dał instrukcje, że kalumniatorka baba według tychże punktów nie jest stawiona, a zatem, że mi potrzeba drugiej, nowej z plenipotentami księcia kanclerza kon-
certacji. Prosiłem tedy, abym u Hołowczyca, surogatora ziemskiego orszańskiego, najprzedniejszego trybunalskiego patrona, który w Mińsku przeciwko nam od księcia kanclerza stawał, miał
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 761
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986