w bujnych gronach Uwijają się z sierpami po stronach. Pilne dzieweczki wszędzie, jako roje Żyzne, na polu z parobkami boje Z ochoty czynią wprzód się uganiając A w oczach swoich nagrodę stawiając, Którą im Ceres po pracy dać miała Tym, których robić ochotnie widziała. Dziewkom rękoma swemi na ich włosy Wieńce gotując — kładzie plenne kłosy, A zaś parobkom dziewki naznaczała, Które w małżeństwo dać im obiecała. A tą nadzieją — tak te, jako owi Karmiąc się — swemu nie dają znojowi Częstej ochłody, ale pilno snopy Wiążą, a gęste zastawiają kopy. Skąd nie tylko cnych gospodarzów grzeje Radość, lecz się nam samym serce śmieje Patrząc na
w bujnych gronach Uwijają się z sierpami po stronach. Pilne dzieweczki wszędzie, jako roje Żyzne, na polu z parobkami boje Z ochoty czynią wprzód się uganiając A w oczach swoich nagrodę stawiając, Którą im Ceres po pracy dać miała Tym, których robić ochotnie widziała. Dziewkom rękoma swemi na ich włosy Wieńce gotując — kładzie plenne kłosy, A zaś parobkom dziewki naznaczała, Które w małżeństwo dać im obiecała. A tą nadzieją — tak te, jako owi Karmiąc się — swemu nie dają znojowi Częstej ochłody, ale pilno snopy Wiążą, a gęste zastawiają kopy. Skąd nie tylko cnych gospodarzów grzeje Radość, lecz się nam samym serce śmieje Patrząc na
Skrót tekstu: BorzNaw
Strona: 72
Tytuł:
Morska nawigacyja do Lubeka
Autor:
Marcin Borzymowski
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1662
Data wydania (nie wcześniej niż):
1662
Data wydania (nie później niż):
1662
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Roman Pollak
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Gdańsk
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Wydawnictwo Morskie
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1971
IMci na Bibliotekę publiczną Warszawską.
TObie pierwszemu Jaśnie Oświecony KsIĄZE, Biskupie Krakowskiej Infuły, Przyzna wiek złoty, w Polskę wprowadzony, Iżeć samemu, te służą tytuły Ociec w dobroci, Opiekun w poradzie, Pasterz, co życie za Owieczki kładzie. Tobie w Sarmackich polach kłosy liczne, Z twej Opatrzności, w ziarno plenne głowy Schylają, czyniąc dzięki ustawiczne, Pamięci wiecznej gotują osnowy,
Wdzięczność potomna, mocneć przędzie wątki, Ze Polska mądrość, ma z ciebie początki. Ześ Feniks nowy w miłości Ojczyzny, Czują to godne Przodków twych popioły, Odradzasz w gniazdzie, pięćsetne siwizny, Zdrowie, fortuny rozdzielasz na poły, Dla Polskich Orląt
JMći ná Bibliotekę publiczną Warszawską.
TObie pierwszemu Jaśnie Oświecony XIĄZE, Biskupie Krákowskiey Infuły, Przyzna wiek złoty, w Polskę wprowadzony, Jżeć samemu, te służą tytuły Oćiec w dobroći, Opiekun w porádzie, Pásterz, co życie zá Owieczki kłádzie. Tobie w Sarmackich polach kłosy liczne, Z twey Opátrzności, w ziarno plenne głowy Zchylaią, czyniąc dzięki ustáwiczne, Pámięći wieczney gotuią osnowy,
Wdzięczność potomna, mocneć przędzie wątki, Ze Polska mądrość, ma z ciebie początki. Ześ Fenix nowy w miłości Oyczyzny, Czuią to godne Przodkow twych popioły, Odrádzasz w gniazdzie, pięćsetne siwizny, Zdrowie, fortuny rozdzielasz ná poły, Dla Polskich Orląt
Skrót tekstu: DrużZbiór
Strona: 292 264
Tytuł:
Zbiór rytmów
Autor:
Elżbieta Drużbacka
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
pieśni, poematy epickie, satyry, żywoty świętych
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1752
Data wydania (nie wcześniej niż):
1752
Data wydania (nie później niż):
1752
kiedy ich cekauzy Pogotowiu nie miały; więc prochy i kule Przy armacie prowadził Bartoszowski czule. Te były cztery pułki ćwiczonej piechoty, Drugą zaś stroną konne waliły się roty. Naprzód Władysławowa, kwiat sarmackiej młodzi, Którą stary on wojen Kazanowski wodzi, Gdzie Orzeł białopióry w części swej Europy Dzieli syny koronne królewskimi snopy, Rozdaje plenne kłosy, a do takiej zobi Każdy się wczas pobiera, każdy się sposobi. Świetna ta i ozdobna, a to z tej przyczyny, Że same senatorskie okrywała syny. Po tej szedł książę Janusz Wiśniowiecki w tropy, Tamta w złoto bogatsza, ta w Marsowe chłopy; Starymi kawalery szeregi osadził. Po nim Tomasz Zamoyski
kiedy ich cekauzy Pogotowiu nie miały; więc prochy i kule Przy armacie prowadził Bartoszowski czule. Te były cztery pułki ćwiczonej piechoty, Drugą zaś stroną konne waliły się roty. Naprzód Władysławowa, kwiat sarmackiej młodzi, Którą stary on wojen Kazanowski wodzi, Gdzie Orzeł białopióry w części swej Europy Dzieli syny koronne królewskimi snopy, Rozdaje plenne kłosy, a do takiej zobi Każdy się wczas pobiera, każdy się sposobi. Świetna ta i ozdobna, a to z tej przyczyny, Że same senatorskie okrywała syny. Po tej szedł książę Janusz Wiśniowiecki w tropy, Tamta w złoto bogatsza, ta w Marsowe chłopy; Starymi kawalery szeregi osadził. Po nim Tomasz Zamoyski
Skrót tekstu: PotWoj1924
Strona: 94
Tytuł:
Transakcja Wojny Chocimskiej
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1670
Data wydania (nie wcześniej niż):
1670
Data wydania (nie później niż):
1670
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Aleksander Brückner
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1924