skoro odejdą Doktorowie/ jajecznice z starą słoniną podług zwyczaju/ nagotowała. I to recepta ile w ciężkiej chorobie/ że i na czas od rozumu odchodziła Iż tedy pod czas rozsądku nie do końca dojzrzałego/ łacniuchno/ i od czartabywają oszukane/ jako i starka ich Jewa. Do tego bywają biegunki/ szczebietliwe po domach/ pletliwe a prędkie do posądzania/ wiele o sobie trzymające/ łba wichrowatego/ uporu/ nie przełomanego/ a zwłaszcza gdy męże nieostrożne na swoje zdanie i kopyto naciągną/ to chłop nieostrożny/ by niedzwieć u Ruska/ jakomu zagrają/ pląsać musi i następować na sławę/ na zdrowie choć bez winnego/ jako mu Pani dakla
skoro odeydą Doktorowie/ iáiecznice z stárą słoniną podług zwyczaiu/ nágotowałá. Y to recepta ile w ćieszkiey chorobie/ że y na czás od rozumu odchodziłá Iż tedy pod czas rozsądku nie do końcá doyzrzáłego/ łacniuchno/ y od czartábywáią oszukáne/ iáko y starká ich Iewá. Do tego bywáią biegunki/ sczebietliwe po domách/ pletliwe á prętkie do posądzania/ wiele o sobie trzymáiące/ łba wichrowatego/ vporu/ nie przełománego/ á zwłasczá gdy męże nieostrożne ná swoie zdánie y kopyto náćiągną/ to chłop nieostrożny/ by niedzwieć v Ruská/ iakomu zágraią/ pląsać muśi y nástępowáć na sławę/ ná zdrowie choć bez winnego/ iáko mu Páni dakla
Skrót tekstu: WisCzar
Strona: 49
Tytuł:
Czarownica powołana
Autor:
Daniel Wisner
Drukarnia:
Wojciech Laktański
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
magia, obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1680
Data wydania (nie wcześniej niż):
1680
Data wydania (nie później niż):
1680
wszytkiego Nieszły mi/ Halciono/ twoje w poczet modły: Siedlismy/ ani się kasz/ byś mię ujźrzeć miała. Mą łódź/ auster/ gdy morzem Egejskim bieżała Opadł/ i srogim duchem rozwalił miotaną I me darmo cię usta mieniące/ kochaną/ Nawałności pozarły. nie są to powieści Mylnego nowiniarza/ nie pletliwe wieści. Sam topień/ swą osobą/ nieszczęsznąć przynoszę Swej żeglugi nowinę/ Wstaj corychlej proszę: Płacz żałuj/ kapturaj się: ani męża swego/ Puszczaj w dolny/ pusty kraj nieopłakanego. Przydaje słowa k temu/ tktóre za właściwe Męskie ujść miały: łzy się zdał toczyć prawdziwe. Rąk nad to Ceiksowych kiwanie
wszytkiego Nieszły mi/ Hálciono/ twoie w poczet modły: Siedlismy/ áni sie kasz/ byś mię vyźrzeć miáłá. Mą łodź/ auster/ gdy morzem AEgeyskim bieżáłá Opadł/ y srogim duchem rozwálił miotáną Y me dármo ćię vstá mieniące/ kocháną/ Nawáłnośći pozárły. nie są to powieśći Mylnego nowiniarzá/ nie pletliwe wieśći. Sam̃ topień/ swą osobą/ nieszczęsznąć przynoszę Swey żeglugi nowinę/ Wstáy corychley proszę: Płácz żáłuy/ kápturay się: áni mężá swego/ Puszczay w dolny/ pusty kray nieopłakánego. Przydáie słowá k temu/ tktore zá właśćiwe Męskie vyść miáły: łzy się zdał toczyć prawdźiwe. Rąk nád to Ceixowych kiwánie
Skrót tekstu: OvŻebrMet
Strona: 288
Tytuł:
Metamorphoseon
Autor:
Publius Ovidius Naso
Tłumacz:
Jakub Żebrowski
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1636
Data wydania (nie wcześniej niż):
1636
Data wydania (nie później niż):
1636