swą moc, gdyby rzucać bierkę, Jaszczurka jad, za jednę rozumu iskierkę, Który człek żądz bydlęcych zagrzebszy popiołem, Woli, niż człekiem, być psem, wieprzem, osłem, wołem. 282 (D). JABŁKO SODOMSKIE DO GRZECHU
Na tamtym miejscu, kędy gorzej niźli hutą, Siarczystą zgore za swój grzech Sodoma plutą, Których się ani ptacy, ani tkną szarańcze, Śliczniejsze od cytryny i od pomarańcze Jabłka rodzą. Cóż po tym, gdy w tak pięknej barwie, Jeśli go człek ząbami z apetytu zarwie, Smród, siarka i z komina piekielnego sadze Srogiej goryczy wiecznej dają miejsce zgadze; Co większa, że cały dzień biec trzeba
swą moc, gdyby rzucać bierkę, Jaszczurka jad, za jednę rozumu iskierkę, Który człek żądz bydlęcych zagrzebszy popiołem, Woli, niż człekiem, być psem, wieprzem, osłem, wołem. 282 (D). JABŁKO SODOMSKIE DO GRZECHU
Na tamtym miejscu, kędy gorzej niźli hutą, Siarczystą zgore za swój grzech Sodoma plutą, Których się ani ptacy, ani tkną szarańcze, Śliczniejsze od cytryny i od pomarańcze Jabłka rodzą. Cóż po tym, gdy w tak pięknej barwie, Jeśli go człek ząbami z apetytu zarwie, Smród, siarka i z komina piekielnego sadze Srogiej goryczy wiecznej dają miejsce zgadze; Co większa, że cały dzień biec trzeba
Skrót tekstu: PotFrasz2Kuk_II
Strona: 356
Tytuł:
Ogrodu nie wyplewionego część wtora
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
, Do kościoła go z trumną Pyszne wiozą frezy. Więc wszyscy, ale wprzódy, Którym głowa siwa I rozkwitłe jagody Prędkie znaczą żniwa, Bierzmy się z tej jesieni Tam, gdzie wieczną wiosną Słońce kwiaty rumieni, Co z grobu wyrosną; Bierzmy spod zgniłej strzechy, Gdzie wieczną pokutą, Miasto jakiej uciechy, Kapiemy łez plutą; Co nas cieszyło wczora, Dziś zlewamy płaczem, Bo rzeczy ziemskich pora Sadzi się ni na czem, Do prawdziwej ojczyzny, Gdzie, nie przy szynkwasie, Z światowej robocizny Żyć będziemy w wczasie. Aleć i wy, młokosi,
Którym gołe skroni Równo z nami śmierć kosi, Zawsze myślcie o niej: Nie
, Do kościoła go z trumną Pyszne wiozą frezy. Więc wszyscy, ale wprzódy, Którym głowa siwa I rozkwitłe jagody Prędkie znaczą żniwa, Bierzmy się z tej jesieni Tam, gdzie wieczną wiosną Słońce kwiaty rumieni, Co z grobu wyrosną; Bierzmy spod zgniłej strzechy, Gdzie wieczną pokutą, Miasto jakiej uciechy, Kapiemy łez plutą; Co nas cieszyło wczora, Dziś zlewamy płaczem, Bo rzeczy ziemskich pora Sadzi się ni na czem, Do prawdziwej ojczyzny, Gdzie, nie przy szynkwasie, Z światowej robocizny Żyć będziemy w wczasie. Aleć i wy, młokosi,
Którym gołe skroni Równo z nami śmierć kosi, Zawsze myślcie o niej: Nie
Skrót tekstu: PotFrasz2Kuk_II
Strona: 465
Tytuł:
Ogrodu nie wyplewionego część wtora
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
Wilna zgarnie się niewieści; Obiegły ratusz wkoło, czekając rychło li Przyjdzie nowina, że ich w połogu nie boli. Aż skoro kondycyją usłyszą niebogi, Wolą dwa razy cięższe wylęgać połogi, Niż dla krótkiego bólu uciech przez cały rok
Stradać, jako Jowiszów on opiewał wyrok. Czemuż sam raz buhajem, drugi złotą plutą Odmieniał się, a nam dziś tak długą pokutą Krótką boleść w połogu każe okupować? Tak nam ze skopu, jako wołu pokutować. 492. NIEDŹWIEDŹ
Nie dopiero, kto w stare dzieje wejźry szczerze, Ludzi szkodzą bestyje i drapieżni zwierze; Nie ludzi tylko, co te-ż historyje głoszą, Prowincyje i całe powiaty pustoszą:
Wilna zgarnie się niewieści; Obiegły ratusz wkoło, czekając rychło li Przyjdzie nowina, że ich w połogu nie boli. Aż skoro kondycyją usłyszą niebogi, Wolą dwa razy cięższe wylęgać połogi, Niż dla krótkiego bólu uciech przez cały rok
Stradać, jako Jowiszów on opiewał wyrok. Czemuż sam raz buhajem, drugi złotą plutą Odmieniał się, a nam dziś tak długą pokutą Krótką boleść w połogu każe okupować? Tak nam ze skopu, jako wołu pokutować. 492. NIEDŹWIEDŹ
Nie dopiero, kto w stare dzieje wejźry szczerze, Ludzi szkodzą bestyje i drapieżni zwierze; Nie ludzi tylko, co te-ż historyje głoszą, Prowincyje i całe powiaty pustoszą:
Skrót tekstu: PotFrasz2Kuk_II
Strona: 480
Tytuł:
Ogrodu nie wyplewionego część wtora
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987