Niedługo jednak ta burza trwała, bo skoro żałosny pułkownik ze wszystkimi swymi i polnym hetmanem cesarskim grofem Dampirem, z Wiednia się do wojska co prędzej wybrali, zaraz na mostach zabiegł im rotmistrz Stanisław Strojnowski, na ten czas lokotenent pułkowniczy, oznajmując: iż choć okrutnie (dla niespodziewania się niebezpieczeństwa, dla niewiadomości o wojskach nieprzyjacielskich pobliżu) z kwarterem zapaleni, a potem i w rozsypkę rozgromieni byli, prędko jednak do sprawy przyszedłszy, w pogonią zaraz za nieprzyjacielem niemało ochotnika poszło. Czego potwierdzając, Stamfla młodszego, rodzonego brata tego co na nich uderzył, w odpieraniu nawalności na kwarter (gdy samże pomieniony Strojnowski z kilkadziesiąt koni wsparł był kilka chorągwi
Niedługo jednak ta burza trwała, bo skoro żałosny pułkownik ze wszystkimi swymi i polnym hetmanem cesarskim groffem Dampirem, z Wiednia się do wojska co prędzej wybrali, zaraz na mostach zabiegł im rotmistrz Stanisław Strojnowski, na ten czas lokotenent pułkowniczy, oznajmując: iż choć okrutnie (dla niespodziewania się niebezpieczeństwa, dla niewiadomości o wojskach nieprzyjacielskich pobliżu) z kwarterem zapaleni, a potem i w rozsypkę rozgromieni byli, prędko jednak do sprawy przyszedłszy, w pogonią zaraz za nieprzyjacielem niemało ochotnika poszło. Czego potwierdzając, Stamfla młodszego, rodzonego brata tego co na nich uderzył, w odpieraniu nawalności na kwarter (gdy samże pomieniony Strojnowski z kilkadziesiąt koni wsparł był kilka chorągwi
Skrót tekstu: DembPrzew
Strona: 26
Tytuł:
Przewagi elearów polskich
Autor:
Wojciech Dembołęcki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Tematyka:
historia, wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1623
Data wydania (nie wcześniej niż):
1623
Data wydania (nie później niż):
1623
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Kazimierz Józef Turowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Wydawnictwo Biblioteki Polskiej
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1859
Po Niweckich Kuznicach Olsztyńskie kuźnice Nastały/ zwłaszcza te co zasiadły przy rzece Warcie: miedzy którymi dwie są oficiny Naprzedniejsze tych czasów WALY a OSINY. Olsztyńskie Kuznice.
Jest kuźnic i na innych miejscach więcej jeszcze/ Tak dawno zbudowanych jak i nowych w Polsce. Których już jest nie mało w ziemi Sędomierskiej/ Zwłaszcza w lesiech pobliżu góry Świętokrzyskiej. Jest też tam i miedziana jedna oficina/ Która przed kilka laty była zbudowana. W Diecesiej abo w gruncie Krakowskiego Biskupa: u miasteczka KIELCE rzeczonego. Nastała ta Kuźnica za czasu Radziwiła Biskupa Krakowskiego.
W której (jako udają) gdy pilnie roboty Odprawują: przychodzi każdy rok intraty. Z miedzi/ do
Po Niweckich Kuznicách Olsztyńskie kuźnice Nástáły/ zwłásczá te co zaśiádły przy rzece Warćie: miedzy ktorymi dwie są officiny Naprzednieysze tych czásow WALY á OSINY. Olsztynskie Kuznice.
Iest kuźnic y ná inych mieyscách więcey iescze/ Ták dawno zbudowánych iák y nowych w Polscze. Ktorych iuż iest nie máło w źiemi Sędomierskiey/ Zwłasczá w leśiech poblizu gory Swiętokrzyskiey. Iest też tám y miedźiána iedná officiná/ Ktora przed kilká láty byłá zbudowáná. W DIoecesiey ábo w grunćie Krákowskiego Biskupá: v miásteczká KIELCE rzeczonego. Nástáłá tá Kuźnicá zá czásu Rádźiwiłá Biskupá Krákowskiego.
W ktorey (iáko vdáią) gdy pilnie roboty Odpráwuią: przychodźi káżdy rok intraty. Z miedzi/ do
Skrót tekstu: RoźOff
Strona: F4
Tytuł:
Officina ferraria
Autor:
Walenty Roździeński
Drukarnia:
Szymon Kempini
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
hutnictwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1612
Data wydania (nie wcześniej niż):
1612
Data wydania (nie później niż):
1612
sumptus ordinarius dawane były, ażebydeliberatione o nich R. P. na potym trudniona nie była.
17. Municyje na miejscach sposobnych na Dnieprze, a mianowicie pięć zamków ex pactis powinne aby przez K. J. M. nieodwłocznie zbudowane były.
18. Kwarciany żołnierz aby był w tych tam krajach kontinue chowany i pobliżu tych tam municyj, nie we włościach leżał.
19. Swawola tyż ukrainna kozacka aby zawciągniona i władza hetmańska w cale zachowana była; w czym wszystkim z inszymi pany posły znieść się mają.
20. Postępek w daniu curatellae elektorowi brandenburskiemu po sejmie przeszłym uczyniony, z pewnych przyczyn podobać się nam nie może. Jednak pp
sumptus ordinarius dawane były, ażebydeliberatione o nich R. P. na potym trudniona nie była.
17. Municyje na miejscach sposobnych na Dnieprze, a mianowicie pięć zamków ex pactis powinne aby przez K. J. M. nieodwłocznie zbudowane były.
18. Kwarciany żołnierz aby był w tych tam krajach continue chowany i pobliżu tych tam municyj, nie we włościach leżał.
19. Swawola tyż ukrainna kozacka aby zawciągniona i władza hetmańska w cale zachowana była; w czym wszystkim z inszymi pany posły znieść się mają.
20. Postępek w daniu curatellae elektorowi brandeburskiemu po sejmie przeszłym uczyniony, z pewnych przyczyn podobać się nam nie może. Jednak pp
Skrót tekstu: AktaPozn_I_1
Strona: 278
Tytuł:
Akta sejmikowe województw poznańskiego i kaliskiego tom I
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
akta sejmikowe
Tematyka:
polityka, prawo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1601 a 1616
Data wydania (nie wcześniej niż):
1601
Data wydania (nie później niż):
1616
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Włodzimierz Dworzaczek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Poznań
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowe Wydawnictwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1957
bili; I na to wiarę ręce społem sobie dają, Sami rączo, gdzie bieży, po niem się udają.
LXXX
I gdzie zdeptana trawa świeżo się wznosiła, Co ją dopiero stopa jego przytłoczyła, Pilnują; ale bystry koń z oczu jem ginie, Wpadszy do bliskich chrustów w najgęstszej krzewinie. Gradas, iż w pobliżu miał kochaną Alfonę, Dopadł jej i puszcza się w tamtę, gdzie biegł, stronę, Zostawiwszy daleko Rynalda pieszego, Który wydołać nie mógł wielkiem krokom jego.
LXXXVII.
Gryzie się dobry Rynald, żal mu serce psuje, Widzi, iż próżno goni, daremnie pracuje; Bo Bajard, strachu jeszcze nie zbywszy pierwszego,
bili; I na to wiarę ręce społem sobie dają, Sami rączo, gdzie bieży, po niem się udają.
LXXX
I gdzie zdeptana trawa świeżo się wznosiła, Co ją dopiero stopa jego przytłoczyła, Pilnują; ale bystry koń z oczu jem ginie, Wpadszy do blizkich chróstów w najgęstszej krzewinie. Gradas, iż w pobliżu miał kochaną Alfonę, Dopadł jej i puszcza się w tamtę, gdzie biegł, stronę, Zostawiwszy daleko Rynalda pieszego, Który wydołać nie mógł wielkiem krokom jego.
LXXXVII.
Gryzie się dobry Rynald, żal mu serce psuje, Widzi, iż próżno goni, daremnie pracuje; Bo Bajard, strachu jeszcze nie zbywszy pierwszego,
Skrót tekstu: ArKochOrlCz_III
Strona: 51
Tytuł:
Orland szalony, cz. 3
Autor:
Ludovico Ariosto
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1905
dwóch mil kopania niebędzie/ a im krótszy kopania przeciąg/ tym większa nadzieją snadniejszej roboty i skutku/ byleby Pan Bóg tej robocie latem przysuższym pobłogosławić raczył. Po trzecie Woda najprzedniejsza do złączenia/ materia zokolicznych Bagn dostanie może być wprowadzona. Po czwarte Drzewa dla obwarowania Brzegów/ i robienia sluz albo wodnych wrot pobliżu znąjduje się dostatek. Piąta cały tego spławu od Morza do Morza przeciąg pod jedną I.K.M. Zwierzchnością/ pod spolną i z jednoczoną Rzecząpospolitą poczyna się i kończy/ a zatym żadnego Monarchy łaski/ albo faworu w tej mierze upraszać nie potrzeba. Po szóste Młynom/ które na tych Rzekach/ a mianowicie
dwoch mil kopánia niebędźie/ á im krotszy kopánia przećiąg/ tym większa nadźieią snádnieyszey roboty y skutku/ byleby Pan Bog tey roboćie latem przysuższym pobłogosłáwić raczył. Po trzećie Wodá nayprzednieysza do złączenia/ máteriá zokolicznych Bágn dostánie może być wprowádzona. Po czwárte Drzewá dla obwárowániá Brzegow/ y robienia sluz álbo wodnych wrot poblizu znąyduie się dostátek. Piątá cáły tego spławu od Morzá do Morzá przećiąg pod iedną I.K.M. Zwierzchnośćią/ pod spolną y z iednoczoną Rzecząpospolitą poczyna się y kończy/ á zátym żadnego Monárchy łáski/ álbo faworu w tey mierze vpraszáć nie potrzebá. Po szoste Młynom/ ktore na tych Rzekách/ á miánowićie
Skrót tekstu: FredKon
Strona: 112
Tytuł:
Potrzebne konsyderacje około porządku wojennego
Autor:
Andrzej Maksymilian Fredro
Drukarnia:
Franciszek Glinka
Miejsce wydania:
Słuck
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1675
Data wydania (nie wcześniej niż):
1675
Data wydania (nie później niż):
1675
w tej z głowy Świętego Ignacego czaszka/ a zaś w tamety drugiej kość z ramienia Z. Ludowika/ darowana od Króla Francuskiego do tegoż Kościoła. Przy tych pomienionych Relikwjach stały cztery luchtarze srebrne z gorającemi świecami/ miedzy któremi stały wielkei także naczynia srebrne z rozmaitemi ziółmi i kwiatami pięknemi. Na podnóżkach abo podstawkach wyższych pobliżu/ nadobnie się wydawały sześć drugich srebrnych naczynia z kwiqtami tejże materii/ dla szmalców i przepysznej roboty na pozór dksiwnej/ i dla wielkości światła bliskiego od lichtarzów srebrnych odbijające się okazalej: Architrab i Kapitella abo nagłowki filarów Kościelnych trzymały na sobie lichtarze srebrne pozłociste piękną Inwencją/ z świecami także swojemi/ i tyleż naczynia i
w tey z głowy Swiętego Ignacego czászka/ á záś w támety drugiey kość z ramienia S. Ludowiká/ darowána od Krola Francuskiego do tegoż Kośćiołá. Przy tych pomienionych Reliquiach stały cztery luchtarze srebrne z goraiącemi świecámi/ miedzy ktoremi stały wielkei także naczynia srebrne z rozmaitemi źiołmi y kwiatámi pięknemi. Na podnożkách abo podstawkach wyższych pobliżu/ nadobnie się wydawały sześć drugich srebrnych naczynia z kwiqtámi teyże máteryey/ dla szmálcow y przepyszney roboty ná pozor dxiwney/ y dla wielkośći świátłá bliskiego od lichtarzow srebrnych odbiiáiące się okazáley: Architrab y Capitella ábo nagłowki filarow Kościelnych trzymáły na sobie lichtarze srebrne pozłoćiste piękną Inwencyą/ z świecámi także swoiemi/ y tyleż naczynia y
Skrót tekstu: RelBar
Strona: D2v
Tytuł:
Relacja abo opisanie zacnego festu, który odprawował [...] kardynał Antoni Barberyn
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Anonim
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
wiadomości prasowe i druki ulotne
Gatunek:
relacje
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1640
Data wydania (nie wcześniej niż):
1640
Data wydania (nie później niż):
1640