od siebie jedwabie/ pszenicę /zboża insze/ wosk/ i kordybany. Grecja. Pierwsze księgi. Pierwszej części, Europa. Grecja. pierwsze księgi. ACHAJA.
AChaja rozciąga się miedzy rzeką Cesiso/ i odnogą Koryntiacką/ w którym miejscu zamyka rozmaite krainy. Pierwsza jest Megaryde: idzie potym Atica/ jakby pobrzeżna/ bo leży prawie wszytka nad brzegiem morzkim. Główne jej miasto Atene/ dziś zowią Setine/ mało co więcej ma teraz oprócz sławy starych dzielności. Ma po lewej ręce Portoleone/ kędy przedtym było Pireum. Grunty ma suche/ i chude/ acz pilność i przemysły nagradzały te przyródne defekty. Powietrze tam jest barzo pomiarkowane
od śiebie iedwabie/ pszenicę /zbożá insze/ wosk/ y kordybany. Graecia. Pierwsze kśięgi. Pierwszey częśći, Europá. Graecia. pierwsze kśięgi. ACHAIA.
ACháiá rozćiąga się miedzy rzeką Cesiso/ y odnogą Korinthiácką/ w ktorym mieyscu zámyka rozmáite kráiny. Pierwsza iest Megáryde: idźie potym Atticá/ iákby pobrzeżna/ bo leży práwie wszytká nad brzegiem morzkim. Głowne iey miásto Athene/ dźiś zowią Setine/ máło co więcey ma teraz oprocz sławy stárych dźielnośći. Ma po lewey ręce Portoleone/ kędy przedtym było Pireum. Grunty ma suche/ y chude/ ácz pilność y przemysły nágradzáły te przyrodne defekty. Powietrze tám iest bárzo pomiárkowáne
Skrót tekstu: BotŁęczRel_I
Strona: 141
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. I
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
dobrze że na stronie, a piesek go chędoży, siedząc na ogonie. Wstaną rano, wołając akwawity znowu, a Bachus się raduje drugiemu obłowu, dawszy osłę na piwo, dymną im kiełbasę, bo rzadki ma z cynową szróbką winną flaszę; rzadki u nas, co macza gębę w małmazyjej, co ją rodzi Kandia pobrzeżna Azyjej. Pszenicą pola polskie Ceres przyodziała, kiedy córki szukając, ziarno różne siała: tu jęczmień na dolinach, tu na wzgórzu żyto, szczęśliwie, bo się rodzi to wszystko obfito. Gdzie indzie zaś swym darem złożył Bachus gliny i z gron pławi od prasy sok w półkadek winny, więc tu naszy po żyznym weseląc
dobrze że na stronie, a piesek go chędoży, siedząc na ogonie. Wstaną rano, wołając akwawity znowu, a Bachus się raduje drugiemu obłowu, dawszy osłę na piwo, dymną im kiełbasę, bo rzadki ma z cynową szróbką winną flaszę; rzadki u nas, co macza gębę w małmazyjej, co ją rodzi Kandyja pobrzeżna Azyjej. Pszenicą pola polskie Ceres przyodziała, kiedy córki szukając, ziarno różne siała: tu jęczmień na dolinach, tu na wzgórzu żyto, szczęśliwie, bo się rodzi to wszystko obfito. Gdzie indzie zaś swym darem złożył Bachus gliny i z gron pławi od prasy sok w półkadek winny, więc tu naszy po żyznym weseląc
Skrót tekstu: MiasKZbiór
Strona: 342
Tytuł:
Zbiór rytmów
Autor:
Kacper Miaskowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
epitafia, fraszki i epigramaty
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1612
Data wydania (nie wcześniej niż):
1612
Data wydania (nie później niż):
1612
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Alina Nowicka-Jeżowa
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Instytut Badań Literackich PAN, Stowarzyszenie "Pro Cultura Litteraria"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1995
Bogu podjąć śmierć któraby nauczciwsza była: ozdrowiawszy/ chodzą po ulicach powabiając/ i potaczając się na tego i na owego/ tak długo/ aż ich zabiją: pogardzają wszelkim inszym naro- dem. Tych przeszłych lat najachali wyspę Amboino/ i posiedli jej część jednę: lecz byli z niej wypędzeni przez Portugalczyki. Część jej pobrzeżna przy morzu jest Mahometanów: a we śrzodku zaś i ku południowi jest Pogańska: jedzą też mięso ludzkie. Miedzy miasta przedniejsze kładą Sundę/ która jest bogata w pieprz: potym Japarę/ której książę Pateonuzzo/ wyprawował przez ośm lat armatę/ o 90. statków na wojnę do Malaki: lecz był porażony przez Portugalczyki:
Bogu podiąć śmierć ktoraby nauczćiwsza byłá: ozdrowiawszy/ chodzą po vlicách powabiáiąc/ y potaczáiąc się ná tego y ná owego/ ták długo/ áż ich zábiią: pogardzáią wszelkim inszym naro- dem. Tych przeszłych lat náiácháli wyspę Amboino/ y pośiedli iey część iednę: lecz byli z niey wypędzeni przez Portogálczyki. Część iey pobrzeżna przy morzu iest Máhumetanow: á we śrzodku záś y ku południowi iest Pogáńska: iedzą też mięso ludzkie. Miedzy miástá przednieysze kłádą Sundę/ ktora iest bogáta w pieprz: potym Iápárę/ ktorey kśiążę Páteonuzzo/ wypráwował przez ośm lat ármatę/ o 90. státkow ná woynę do Máláki: lecz był poráżony przez Portogálczyki:
Skrót tekstu: BotŁęczRel_II
Strona: 41
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. II
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609