zmarłe.
Druga Kaplica wedle tej ś. Wincentego tegoż Zakonu. W tej teraz Panny Zakonne swe nabożeństwo odprawują/ gdzie odpoczywa ciało wielce świątobliwej Barbary Dębińskiej Kasztelanki Krakowskiej/ którą wspominają manu scripta Klasztorne.
Trzecia Kaplica Panów Ligęzów/ w której tejże Familii swoje pogrzeby mają. Ozdobiona jest Ołtarzem Męki Pańskiej barzo żałobliwy i pobudzający prędko do skruchy człowieka za grzechy. Tu też w tej Kaplicy przy tym Ołtarzu dziadowie ubodzy swe Bractwo mają pod Imieniem Pana JEZUSOWYM, wielkimi Odpustami uprzywilejowane; Ci dziadowie w solennych Procesjach przed Zakonnikami ze świecami zwykli chodzić. Tu grób swój ma Przecław Niewiarowski/ mąż w uczynkach dobrych i miłosiernych pobożny/ tych Zakonników szczególny Benefactor
zmárłe.
Druga Káplicá wedle tey ś. Wincentego tegoż Zakonu. W tey teraz Pánny Zakonne swe nabożeństwo odpráwuią/ gdźie odpoczywa ćiáło wielce świątobliwey Bárbáry Dębinskiey Kásztellanki Krákowskiey/ ktorą wspomináią manu scripta Klasztorne.
Trzećia Káplicá Pánow Ligęzow/ w ktorey teyże Fámiliey swoie pogrzeby máią. Ozdobiona iest Ołtarzem Męki Páńskiey bárzo żáłobliwy y pobudzáiący prętko do skruchy człowieká zá grzechy. Tu też w tey Káplicy przy tym Ołtarzu dźiádowie vbodzy swe Bráctwo máią pod Imieniem Páná IEZVSOWYM, wielkimi Odpustámi vprzywileiowáne; Ci dźiádowie w solennych Processyách przed Zakonnikámi ze świecámi zwykli chodźić. Tu grob swoy ma Przecław Niewiárowski/ mąż w vczynkách dobrych y miłośiernych pobożny/ tych Zakonnikow szczegulny Benefactor
Skrót tekstu: PruszczKlejn
Strona: 42
Tytuł:
Klejnoty stołecznego miasta Krakowa
Autor:
Piotr Hiacynt Pruszcz
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
przewodniki
Tematyka:
architektura, geografia, historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1650
Data wydania (nie wcześniej niż):
1650
Data wydania (nie później niż):
1650
pro Regno Poloniae hora 6. i z Kazaniem/ a po Nieszporze Litania Loretańska w każdą Sobotę. Druga Kaplica w tymże kroczganku/ pod tytułem ś. Doroty/ ta poświęcona jest A. D. 1390. w którym jest Obraz Naśw: Panny na kształt Rzymskiego S. Mariae del populo, do nabożeństwa wielce pobudzający. Tu jest grób B. Ezajasza Bonara z Familii Lanckorońskich/ Pisma ś. Doktora/ Zakonnika tejże Reguły Augustyna ś. Pustelników/ który jako za żywota/ i przy śmierci (która była A. D. 1415.) tak i teraz cudami wielkimi słynie: w tejże Kaplicy Zakonnicy tameczni pogrzeby swe mają
pro Regno Poloniae hora 6. y z Kazániem/ á po Nieszporze Litánia Loretáńska w káżdą Sobotę. Druga Káplicá w tymże kroczganku/ pod tytułem ś. Doroty/ tá poświęcona iest A. D. 1390. w ktorym iest Obraz Naśw: Pánny ná kształt Rzymskiego S. Mariae del populo, do nabożeństwá wielce pobudzáiący. Tu iest grob B. Ezáiaszá Bonárá z Fámiliey Lánckorońskich/ Pismá ś. Doktorá/ Zakonniká teyże Reguły Augustyná ś. Pustelnikow/ ktory iáko zá żywotá/ y przy śmierći (ktora byłá A. D. 1415.) ták y teraz cudámi wielkimi słynie: w teyże Káplicy Zakonnicy támeczni pogrzeby swe máią
Skrót tekstu: PruszczKlejn
Strona: 62
Tytuł:
Klejnoty stołecznego miasta Krakowa
Autor:
Piotr Hiacynt Pruszcz
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
przewodniki
Tematyka:
architektura, geografia, historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1650
Data wydania (nie wcześniej niż):
1650
Data wydania (nie później niż):
1650
pospołu z znaczną Relikwią ś. Wojciecha/ i sztuką Dalmatyki jego/ w której był do grobu schowany. Przy tymże Obrazie jest wiele Odpustów/ dla których dostąpienia pewnych czasów odprawują się Stacje. Trzeci Obraz w samym Kościele Naś: Panny w Ołtarzu przy Ambonie/ jest ten Obraz barzo śliczny/ i ludzie do nabożeństwa pobudzający/ przy którym różnej kondycji ludzie w rozlicznych potrzebach swoich pomoc odnoszą; czego świadkiem są wota. W tymże Kościele jest Ołtarz za umarłę/ uprzywilejowany od Ojca ś. Grzegorza XIII. W tym tu Kościele odprawuje się nabożeństwo z Oktawą uroczystą/ i z Odpustami pewnymi święta Naś: Panny Narodzenia/ w który czas/
pospołu z znáczną Relikwią ś. Woyćiechá/ y sztuką Dálmátyki iego/ w ktorey był do grobu schowány. Przy tymże Obráźie iest wiele Odpustow/ dla ktorych dostąpienia pewnych czásow odpráwuią się Stácye. Trzeći Obraz w sámym Kośćiele Naś: Pánny w Ołtarzu przy Ambonie/ iest ten Obraz bárzo śliczny/ y ludźie do nabożeństwá pobudzáiący/ przy ktorym rożney kondicyey ludźie w rozlicznych potrzebách swoich pomoc odnoszą; czego świádkiem są wotá. W tymże Kośćiele iest Ołtarz zá vmárłę/ vprzywileiowány od Oycá ś. Grzegorzá XIII. W tym tu Kośćiele odpráwuie się nabożenstwo z Oktawą vroczystą/ y z Odpustámi pewnymi świętá Naś: Pánny Národzenia/ w ktory czás/
Skrót tekstu: PruszczKlejn
Strona: 64
Tytuł:
Klejnoty stołecznego miasta Krakowa
Autor:
Piotr Hiacynt Pruszcz
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
przewodniki
Tematyka:
architektura, geografia, historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1650
Data wydania (nie wcześniej niż):
1650
Data wydania (nie później niż):
1650
bole głowy i różnym ludziom febry, z których potym puchlina pochodzi. W Marcu i Kwietniu ognia strzec się radzę. W Lecie Mars uszczęśliwiony Słońca i Wenery szesnym promieniem wesołe i zdrowe ominuje czasy, Damom i Magistratom łaskawą i przychylną sprawując inklinacją. Pod Jesień Mars diametralnym sprzeciwia się promieniem, w Wrześniu osobliwie cholerę i ogień pobudzający:
Czytają dekret na śmierć skazanemu, A wyliczywszy niecnoty onemu, Konkludują iż za takowe sprawy, Godzieneś wiecznej na haku niesławy. Odpowie: gorszą zasłużyłem winę, Cóż? żem się złapać dał wam na drabinę. WIELKA POLSKA Gniezno i Poznań.
LUbo te Horyzonty przez cały Rok łaskawe mają dla siebie influencje
bole głowy y rożnym ludźiom febry, z ktorych potym puchliná pochodźi. W Márcu y Kwietniu ogniá strzedz się rádzę. W Lećie Márs uszczęśliwiony Słońcá y Wenery szesnym promieniem wesołe y zdrowe ominuie czásy, Dámom y Mágistratom łáskawą y przychylną sprawuiąc inklinacyą. Pod Jeśień Mars diametralnym sprzećiwia się promieniem, w Wrześniu osobliwie cholerę y ogień pobudzaiący:
Czytaią dekret ná śmierć zkazánemu, A wyliczywszy niecnoty onemu, Konkluduią iż zá tákowe spráwy, Godźieneś wieczney na haku niesławy. Odpowie: gorszą zásłużyłem winę, Coż? żem się złápáć dał wam ná drábinę. WIELKA POLSKA Gniezno y Poznań.
LUbo te Horyzonty przez cáły Rok łáskáwe máią dla siebie influencye
Skrót tekstu: DuńKal
Strona: Gv
Tytuł:
Kalendarz polski i ruski na rok pański 1741
Autor:
Stanisław Duńczewski
Drukarnia:
Paweł Józef Golczewski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
kalendarze
Tematyka:
astrologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1741
Data wydania (nie wcześniej niż):
1741
Data wydania (nie później niż):
1741