ola!
Podkomorzy, urzędniku Przeszły, miły namiestniku! Pewnieś tu zamek założył, Boś koszt wielki na to łożył. Nie dziwuję: według świata Wymyślają młodsi w lata Wszytko kształtnie, alla modo Z cudzoziemska più commodo. W rogach wieże, szumne dachy Są na nich z miedzianej blachy; Gałki w złoto, powietrzniki Z herbami, pańskie wierzchniki, A między nimi altana, Z obudwu stron przeplatana Naczyniem, w których kwitnący Rozmaryn piękny, pachniący. Tamże stoją wielkie gałki Przy kolumnach, w wierzchu pałki, Poręcza, przy nich balasy. Stamtąd pola, Wisłę, lasy Widzieć, łąki w zieloności, Wody, w równinie piękności,
ola!
Podkomorzy, urzędniku Przeszły, miły namiestniku! Pewnieś tu zamek założył, Boś koszt wielki na to łożył. Nie dziwuję: według świata Wymyślają młodsi w lata Wszytko kształtnie, alla modo Z cudzoziemska più commodo. W rogach wieże, szumne dachy Są na nich z miedzianej blachy; Gałki w złoto, powietrzniki Z herbami, pańskie wierzchniki, A między nimi altana, Z obudwu stron przeplatana Naczyniem, w których kwitnący Rozmaryn piękny, pachniący. Tamże stoją wielkie gałki Przy kolumnach, w wierzchu pałki, Poręcza, przy nich balasy. Stamtąd pola, Wisłę, lasy Widzieć, łąki w zieloności, Wody, w równinie piękności,
Skrót tekstu: JarzGośc
Strona: 39
Tytuł:
Gościniec abo krótkie opisanie Warszawy
Autor:
Adam Jarzębski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne, opisy podróży
Tematyka:
architektura, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1643
Data wydania (nie wcześniej niż):
1643
Data wydania (nie później niż):
1643
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Ignacy Chrzanowski, Władysław Korotyński
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Towarzystwo Opieki nad Zabytkami Przeszłości
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1909
179 (D). IMAGINES MULTE, STIPENDIUM NULLUM DO PYSZNEGO DOMATORA
Nic nie mówisz, nie piszesz, gdzieć się kol wiek zdarzy, Prócz, jako starożytną szlachtą byli Szarzy, Przodkowie twoi, z których jeden za Łokietka Sam na pobojowisku jelita w się wetka. Pełne ściany obrazów, jelitami szyby Malowane, rzezane powietrzniki. Gdyby Jeden obóz do tego, w którym byś sam służył, Słusznie byś swe jelita malował i drużył. Ledwo z domu wiesz, wożąc do Miechowa żyto; Cóż ci po tym malować, kiedyś sam jelito? Bo gdzie drugi Donata w dobrym rządzie słucha, Wylazszy z matczynego, żenieś wlazł
179 (D). IMAGINES MULTAE, STIPENDIUM NULLUM DO PYSZNEGO DOMATORA
Nic nie mówisz, nie piszesz, gdzieć się kol wiek zdarzy, Prócz, jako starożytną szlachtą byli Szarzy, Przodkowie twoi, z których jeden za Łokietka Sam na pobojowisku jelita w się wetka. Pełne ściany obrazów, jelitami szyby Malowane, rzezane powietrzniki. Gdyby Jeden obóz do tego, w którym byś sam służył, Słusznie byś swe jelita malował i drużył. Ledwo z domu wiesz, wożąc do Miechowa żyto; Cóż ci po tym malować, kiedyś sam jelito? Bo gdzie drugi Donata w dobrym rządzie słucha, Wylazszy z matczynego, żenieś wlazł
Skrót tekstu: PotFrasz2Kuk_II
Strona: 307
Tytuł:
Ogrodu nie wyplewionego część wtora
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
by w ład szło. Do zniesienia luksu barzo to jest rzecz potrzebna, aby się ludzie uczyli proporcji w mieszkaniu, w życiu, w szatach, w chowaniu sług, koni, w piciu, w muzyce, w pojazdach etc. W mieszkaniu nie proporcja to, kiedy izba wielka, a chłopów we wsi mało, powietrzniki, gmachy, dachy; więc kiedy jedno sam pan z woźnicą, a kiedy mu piwa każe nalać, to go w służbie nie usłyszy. Mieszkanie szlacheckie ma być według wsi i według poddanych; dosyć ma izby, co gromadą zastąpi. Więc życie szlacheckie, limonie, oliwki, salsecany, cukry etc. dobre to
by w ład szło. Do zniesienia luksu barzo to jest rzecz potrzebna, aby się ludzie uczyli proporcyej w mieszkaniu, w życiu, w szatach, w chowaniu sług, koni, w piciu, w muzyce, w pojazdach etc. W mieszkaniu nie proporcya to, kiedy izba wielka, a chłopów we wsi mało, powietrzniki, gmachy, dachy; więc kiedy jedno sam pan z woźnicą, a kiedy mu piwa każe nalać, to go w służbie nie usłyszy. Mieszkanie szlacheckie ma być według wsi i według poddanych; dosyć ma izby, co gromadą zastąpi. Więc życie szlacheckie, limonie, oliwki, salsecany, cukry etc. dobre to
Skrót tekstu: RewerListCzII
Strona: 255
Tytuł:
Rewersał listu szlachcica jednego do drugiego pisany
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1606
Data wydania (nie wcześniej niż):
1606
Data wydania (nie później niż):
1606
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918