narabiają/ dlategoć też jedno miasto po drugim/ jedna kraina po drugiej utracona bywa/ i wtaki ucisk bez pomiarkowania przychodzimy/ skąd się wywilkać/ i do pożądanego skutku rzecz dopiąć trudno. Boże racz zlaski swej wszystko nieszczęście i udręczenie wielkie oddalić! Tak Duchownym jako i Świeckim słońce się zaćmi/ i wiatr rozmaitego przenagabania/ woczy żawieje! i snadnoby na szczęście dwojakie nieszczęście nastąpić mogło/ a osobliwie strzelca/ Raka/ Kożorożca/ i Panne/ trafił. Wszakże to sam naturalne i ludzkie domysły/ a nie boskie prorokowania! CO więtszego i pewniejszego/ to miesiące i tegodni pokazują. ¤ Pierwsza Kwadra. 1. dnia Czerwca
nárabiáią/ dlategoć tesz iedno miásto po drugim/ iedná kráiná po drugiey utrácona bywa/ y wtáki ućisk bez pomiárkowánia przychodźimy/ zkąd śię wywilkáć/ y do pożądánego skutku rzecz dopiąć trudno. Boże rácz zláski swey wszystko nieszcześćie y udręczenie wielkie oddálić! Ták Duchownym iáko y Swieckim słonce śię záćmi/ y wiátr rozmáitego przenágábánia/ woczy żáwieie! y snádnoby ná szcześćie dwoiákie nieszcześćie nástąpić mogło/ á osobliwie strzelcá/ Ráká/ Koźorożcá/ y Pánne/ tráfił. Wszákże to sam náturálne y ludzkie domysły/ á nie boskie prorokowánia! CO więtszego y pewnieyszego/ to mieśiące y tegodni pokázuią. ¤ Pierwsza Kwádrá. 1. dniá Czerwcá
Skrót tekstu: FurUważ
Strona: F4
Tytuł:
Astrophiczne uważanie o ułożeniu powietrza
Autor:
Stefan Furman
Drukarnia:
Dawid Frydrych Rhetiusz
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
kalendarze
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1664
Data wydania (nie wcześniej niż):
1664
Data wydania (nie później niż):
1664
stateczne/ i mam na tym dosyć/ życzyć sobie/ żebym się Juli nie puszczał/ i acz nie schodzi na przykładach w tej mierze/ jednak iż X. Piotr Wincenty myśli W. M. oznajmić rzeczy do zbawienia służące/ ja ich przeminę/ a dwie na krótce przypomnię.
Jedna Indianka młoda zażywszy długiego przenagabania od jednego Indiana/ który nakoniec rzucił się do puginała chcąc ją zabić/ jeśliby nie przyzwoliła. lecz ona rzekła: Raczej mię na sztuki rozsiekaj/ a niżlibym miała stworzyciela mojego obrazić. a gdy zawołała/ on wszetecznik żeby go nie zastano precz uciekł; znowu zaś nocą wrócił się o nią kusić/ ona
státeczne/ y mam ná tym dosyć/ życzyć sobie/ żebym się Iuli nie puszczał/ y ácz nie schodźi ná przykłádách w tey mierze/ iednák iż X. Piotr Wincenty myśli W. M. oznaymić rzeczy do zbáwienia służące/ ia ich przeminę/ á dwie ná krotce przypomnię.
Iedná Indyánká młoda záżywszy długiego przenágábánia od iednego Indyaná/ ktory nákoniec rzućił się do puginałá chcąc ią zábić/ iesliby nie przyzwoliłá. lecz oná rzekłá: Ráczey mię ná sztuki rozśiekay/ á niżlibym miáłá stworzyćielá moiego obráźić. á gdy záwołáłá/ on wszetecznik żeby go nie zástano precz ućiekł; znowu záś nocą wroćił się o nię kuśić/ oná
Skrót tekstu: TorRoz
Strona: 28.
Tytuł:
O rozszerzeniu wiary świętej chrześcijańskiej katolickiej w Ameryce na Nowym Świecie
Autor:
Diego de Torres
Tłumacz:
Anonim
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
relacje
Tematyka:
egzotyka, geografia, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1603
Data wydania (nie wcześniej niż):
1603
Data wydania (nie później niż):
1603
albo w mniejszej puścić, poddanych nieporusznych i prawo przestępujących winami pieniąznemi i garlowemi kazać. A my sami przez się, bliskich krewnych i powinnych naszych i jakichkolwiek naprawnych osób w spokojnym dzierzeniu i używaniu tych dóbr ich msciom panom Hawratyńskim małżonkom i każdemu, te prawo za wliwkiem od ich msciów mającemu, żadnego wstępu, przeszkody i przenagabania prawnego i gwałtownego czynić i zadawać nie mamy i nie będziemy mogli i potomkowie naszy nie mają i nie będą mogli. I owszem ze wszystkich dóbr naszych lezących i ruchomych i z sum pinięznych gdziekolwiek przez nas mających pomienionym ich msci panom Hawratyńskim, małżonkom, i potomkom ich msciów zapisujemy się i obligujemy z potomkami naszemi przez wszystek
albo w mnieyszey puscic, poddanych nieporusznych y prawo przestępuiących winami pieniąznemi y garlowemi kazac. A my sami przez sie, bliskich krewnych y powinnych naszych y iakichkolwiek naprawnych osob w spokoynym dzierzeniu y uzywaniu tych dobr jch ms҃ciom panom Hawratynskim małzonkom y kazdemu, te prawo za wliwkiem od ich ms҃ciow maiącemu, zadnego wstępu, przeszkody y przenagabania prawnego y gwałtownego czynic y zadawac nie mamy y nie będziemy mogli y potomkowie naszy nie maią y nie będą mogli. Y owszem ze wszystkich dobr naszych lezących y ruchomych y z sum pinięznych gdziekolwiek przez nas maiących pomienionym jch ms҃ci panom Hawratynskim, małzonkom, y potomkom jch ms҃ciow zapisuiemy sie y obliguiemy s potomkami naszemi przez wszystek
Skrót tekstu: KsŻyt
Strona: 357
Tytuł:
Księga grodzka żytomierska
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Żytomierz
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
księgi sądowe
Tematyka:
sprawy sądowe
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1635 a 1644
Data wydania (nie wcześniej niż):
1635
Data wydania (nie później niż):
1644
rzecz podobna (zostawiwszy każdemu swoje rozumienie) że skoro za grzech swój żałując spowiedała się/ ono spółkowanie z latawcem barziej jej było karaniem za grzech/ aniżeli grzechem. Ta gdy w Wigilą Świąteczną uskarżała się prze siostrą swoją Chrystyną zakonniczką nabożną (która mi to powiedała) iż nieśmiała przyjąć Sakramentu naświętrzego/ dla onego szatańskiego przenagabania. Żałując jej Chrystyna rzekła. Idź śpi bezpiecznie/ i jutro przyjmi Sakrament Ciała i Krwie Pańskiej/ na się abowiem przyjmuję karanie twoje. Odszedszy ona zweselem spała spokojnie/ na modlitwę wnocy wstała/ i z wielkim pokojem do Sakramenty przystępowała. Chrystyna zaś nieuważając dostatecznie przyjetego na się kaeania/ z wieczora spać
rzecz podobna (zostáwiwszy káżdemu swoie rozumienie) że skoro zá grzech swoy żáłuiąc spowiedáłá sie/ ono społkowánie z latáwcem bárźiey iey było karániem zá grzech/ ániżeli grzechem. Tá gdy w Wigilą Swiąteczną vskarżáłá sie prze śiostrą swoią Chrystyną zákonniczką nabożną (ktora mi to powiedáłá) iż niesmiáłá przyiąc Sákrámentu naświętrzego/ dla onego szátáńskiego przenágábánia. Záłuiąc iey Chrystyná rzekłá. Idź spi bespiecznie/ y iutro przyimi Sákráment Ciáłá y Krwie Páńskiey/ ná się ábowiem przyimuię karánie twoie. Odszedszy oná zweselem spáłá spokoynie/ ná modlitwę wnocy wstáłá/ y z wielkim pokoiem do Sákrámenty przystępowáłá. Chrystyná záś nieuważáiąc dostátecznie przyietego ná się kaeánia/ z wieczorá spáć
Skrót tekstu: SpInZąbMłot
Strona: 201
Tytuł:
Młot na czarownice
Autor:
Jacob Sprenger, Heinrich Institor
Tłumacz:
Stanisław Ząbkowic
Drukarnia:
Szymon Kempini
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
magia, obyczajowość, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614
zdrowia/ gwałtu szatana przeklętego uszła. Stąd pokazuje się/ iż takowych trudno leczyć/ bądźby się to działo bez czary bądź nie. Są wszakże niektóre rzeczy/ którymi podczas szatani bywają od takowych ludzi odganiani. O czym Nider w swych Księgach. Iż pięć jest sposobów/ którymi tak mężczyzna/ jako i białegłowy takiego przenagabania szatańskiego uchodzą/ i od niego bywają wybawieni/ to jest: przez znak krzyża ś. Powtóre przez mówienie pozdrowienia Anielskiego. Trzeci sposób prze zspowedź Sakramentalną. Czwarty przez odmienienie i mieszkania i miejsca. Na ostatek przez zaklinanie od świętych ludzi czynione. Z tych pierwsze dwoje lekarstwo mnisce namienionej nie było pomocne/ jednak przedsię
zdrowia/ gwałtu szátaná przeklętego vszłá. Stąd pokázuie sie/ iż tákowych trudno lecżyć/ bądźby się to dźiało bez cżáry bądź nie. Są wszákże niektore rzecży/ ktorymi podcżás szátáni bywáią od tákowych ludźi odganiáni. O czym Nider w swych Xięgách. Iż pięć iest sposobow/ ktorymi ták mężczyzná/ iáko y białegłowy tákiego przenágábánia szátáńskiego vchodzą/ y od niego bywáią wybáwieni/ to iest: przez znák krzyżá ś. Powtore przez mowienie pozdrowienia Anielskiego. Trzeći sposob prze zspowedź Sákrámentálną. Czwarty przez odmienienie y mieszkánia y mieyscá. Ná ostátek przez záklinánie od świętych ludźi cżynione. Z tych pierwsze dwoie lekárstwo mnisce námienioney nie było pomocne/ iednák przedsię
Skrót tekstu: SpInZąbMłot
Strona: 202
Tytuł:
Młot na czarownice
Autor:
Jacob Sprenger, Heinrich Institor
Tłumacz:
Stanisław Ząbkowic
Drukarnia:
Szymon Kempini
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
magia, obyczajowość, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614
/ tedy pewnie takowe utrapienie od szatana jest karaniem za grzechy dosyćczyniącym/ jeśliby było (jakoż tego potrzeba) kromnie znoszone/ jako i insze podobne przypadki/ które nam tak dokuczają/ że się do Pana Boga uciekać musiemy. W tym też przestroga daje się/ iż bywają niektóre białegłowy które według prawdy żadnego przenagabania szatańskiego nie cierpią/ jeno rozumieą że miewają przenagabanie/ a to z tąd się więcej białymgłowom trafia/ a nie mężczyznie iż ony są bojaźliwe/ i prędko sobie dziwne fantazje knują. Rozmaite fantazje ludzie miewają z melancholii a białegłowy nabarziej. Czego przyczyną jest/ przyrodzenie samo białogłowskie/ które nierównie snadniejsze jest do strojenia sobie fanstazjej
/ tedy pewnie tákowe vtrapienie od szátáná iest karániem zá grzechy dosyćczyniącym/ iesliby było (iákoż tego potrzebá) kromnie znoszone/ iáko y insze podobne przypadki/ ktore nam ták dokuczáią/ że sie do Páná Bogá vćiekác muśiemy. W tym też przestrogá dáie sie/ iż bywáią niektore białegłowy ktore według prawdy żadnego przenágábánia szátáńskiego nie cierpią/ ieno rozumieą że miewáią przenágábánie/ á to z tąd sie więcey białymgłowom tráfia/ á nie mężczyznie iż ony są boiáźliwe/ y prędko sobie dźiwne fántázye knuią. Rozmáite fántázye ludźie miewáią z melánkoliey á białegłowy nabárźiey. Czego przyczyną iest/ przyrodzenie sámo biáłogłowskie/ ktore nierownie snádnieysze iest do stroienia sobie fánstázyey
Skrót tekstu: SpInZąbMłot
Strona: 206
Tytuł:
Młot na czarownice
Autor:
Jacob Sprenger, Heinrich Institor
Tłumacz:
Stanisław Ząbkowic
Drukarnia:
Szymon Kempini
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
magia, obyczajowość, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614
tak są okrutni i zapalczywi/ że mało mając na utrapieniu srogim tych ludzi/ którzy ciała posiadają/ naobijające z daleka napadają/ i korucieństwo wszelkie nad nimi czynią. O jakowych Mateusz Z. w ośmym Rozdziale ewangelii swojej i Wilhelm w Księgach de vniuerso pisze. Część Wtóra Które rzeczy domu od szatana bronią. Przyczyny przenagabania szatańskiego w niektórych domach. Floreński Synod. Przykład o szatanie w skrzynce. Młotu na Czarownice Przykład o pannach opętanych Część Wtóra Szatana wężem starym słusznie zowią. Młotu na Czarownice Przyczyny dla których ludzie od szatanoru nie zawsze bywają wyzwalani. Część Wtóra Szatan domy przesladujący. szatan mnieszki przenasladuje. Młotu na Czarownice koniec dobry szatańskiej pokusy
ták są okrutni y zápálcżywi/ że máło máiąc ná vtrapieniu srogim tych ludźi/ ktorzy ciáłá pośiadáią/ náobiiáiące z dáleká nápadáią/ y korucieństwo wszelkie nád nimi cżynią. O iákowych Mátheusz S. w osmym Rozdźiale ewánieliey swoiey y Wilhelm w Xięgách de vniuerso pisze. Część Wtora Ktore rzeczy domu od szátáná bronią. Przyczyny przenágábánia szátáńskiego w niektorych domách. Florenski Synod. Przykład o szátánie w skrzynce. Młotu ná Czárownice Przykład o pannách opętánych Część Wtora Szátáná wężem stárym słusznie zowią. Młotu ná Czárownice Przyczyny dla ktorjch ludzie od szátánoru nie záwsze bywáią wyzwaláni. Część Wtora Szátan domy przesláduiący. szátan mnieszki przenásláduie. Młotu ná Czárownice koniec dobry szátáńskiej pokusy
Skrót tekstu: SpInZąbMłot
Strona: 308
Tytuł:
Młot na czarownice
Autor:
Jacob Sprenger, Heinrich Institor
Tłumacz:
Stanisław Ząbkowic
Drukarnia:
Szymon Kempini
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
magia, obyczajowość, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614
451 Przemienienie ludzi w bestie 224 Przeszkody czary rozrywające 321 Przeszkoda w małżeństwie/ 299 Przez obraz na wodzie i ołowie czarownice ludzi obrażają/ 186 Przez barwy szat pismo ś. sądzi o cnotach i występkach/ 288 Przyczyny dla których szatan przysięgę odkłada/ 45 Przyczyny dla których przez egzorcyzmy niezawsze ludzie do zdrowia przychodzą/ 258 Przyczyny przenagabania szatańskiego w domach niektórych 300 Przyczyny dla których ludzie od szatanów nie zawsze bywają wyzwalani/ 303 Przyczyny miłości nieporządnej 328 Przyczyny dla których ludzie szatanom bywają dawani/ 112 Przyczyna iż czarownice według woli swojej szkodzić niemogą 393 Przykład o Księdzu który pannę czarami ku miłości swojej zaciągał/ 220 Przykład o szatanie w skrzynce/ 300 Przykładopannach
451 Przemienienie ludźi w bestye 224 Przeszkody cżáry rozrywáiące 321 Przeszkodá w małżeństwie/ 299 Przez obraz ná wodźie y ołowie czárownice ludźi obrażáią/ 186 Przez bárwy szat pismo ś. sądźi o cnotách y występkách/ 288 Przyczyny dla ktorych szátan przyśięgę odkłada/ 45 Przycżyny dla ktorych przez exorcizmy niezáwsze ludźie do zdrowia przychodzą/ 258 Przyczyny przenagábánia szatáńskiego w domách niektorych 300 Przyczyny dla ktorych ludźie od szátánow nie záwsze bywáią wyzwaláni/ 303 Przycżyny miłośći nieporządney 328 Przyczyny dla ktorych ludźie szátánom bywáią dawáni/ 112 Przyczyná iż cżárownice według woli swoiey szkodźić niemogą 393 Przykłád o Xiędzu ktory pánnę cżárámi ku miłośći swoiey záćiągał/ 220 Przykład o szátáńie w skrzynce/ 300 Przykładopánnách
Skrót tekstu: SpInZąbMłot
Strona: 469
Tytuł:
Młot na czarownice
Autor:
Jacob Sprenger, Heinrich Institor
Tłumacz:
Stanisław Ząbkowic
Drukarnia:
Szymon Kempini
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
magia, obyczajowość, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614
tedy jest i będzie jego mość pan łowczy nowogrodzski tej zastawy ode mnie puszczonej według woli i upodobania swego trzymac, używać pożytków, przymnazac, poddanych osadzać i jako chcąc tą zastawą moją az do samego wykupna rządzić i dysponować, w czym ja sam, a po mnie potomkowie i sukcesorowie dóbr moich żadnej przeszkody, trudności i przenagabania prawnego gwałtownego i inszego wszelakiego czynić i zadawać nie mam i nie będę mógł, owszem od inszych wszystkich, od kogokolwiek zachodzących impedymentów, także zapisów zeznanych i ręcznych rekognityj pierwszych i pośledniejszych praw, procesów i przewodów prawnych, w kogokolwiek na tę moją część zachodzących i onę obciążających u wszelakiego prawa, sądu i urzędu swym własnym
tedy iest ÿ będzie jego mość pan łowczÿ nowogrodzsky tey zastawÿ ode mnie puszczonej według woli y upodobania swego trzymac, uzywac pozytkow, przymnazac, poddanych osadzac ÿ jako chcąc tą zastawą moią az do samego wykupna rządzic i disponowac, w czym ja sam, a po mnie potomkowie y successorowie dobr moÿch zadney przeszkody, trudnosci y przenagabania prawnego gwałtownego y inszego wszelakiego czÿnic y zadawac nie mam ÿ nie będę mogł, owszem od inszych wszystkich, od kogokolwiek zachodzących jmpedimentow, także zapisow zeznanÿch y ręcznÿch recognityi pierwszych y poslednieÿszych praw, processow y przewodow prawnÿch, w kogokolwiek na tę moią częsc zachodzących ÿ onę obciązaiącÿch u wszelakiego prawa, sądu y urzędu swÿm własnym
Skrót tekstu: KsOw
Strona: 59v
Tytuł:
Księga grodzka owrucka
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Owrucz
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
księgi sądowe
Tematyka:
prawo, sprawy sądowe
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1678
Data wydania (nie wcześniej niż):
1678
Data wydania (nie później niż):
1678
i będzie jego mość pan łowczy nowogrodzski tej zastawy ode mnie puszczonej, według woli i upodobania swego trzymac, urzywac, pożytków przymnazac, poddanych osadzać i jako chcąc tą zastawą moją az do samego wykupna rządzić i dysponować, w czym ja sam, a po mnie potomkowie^ i sukcesorowie dóbr moich, żadnej przeszkody, trudności i przenagabania prawnego gwałtownego i inszego wszelakiego czynić i zadawać nie mam i nie będę mógł. Owszem od inszych wszystkich, od kogokolwiek zachodzących impedymentów, także zapisów zeznanych i rącznych rekognicji pierwszych i pośledniejszych praw, procesów i przewodów prawnych, od kogokolwiek na tę moją część zachodzących i one obuązających u wszelakiego prawa, sądu i urzędu swym własnym
y będzie jego mość pan łowczy nowogrodzsky tey zastawÿ ode mnie puszczoney, według woli y upodobania swego trzymac, urzywac, pozytkow przymnazac, poddanych osadzac y iako chcąc tą zastawą moią az do samego wykupna rządzic y disponowac, w czym ja sam, a po mnie potomkowie^ y successorowie dobr moych, zadney przeszkody, trudnosci y przenagabania prawnego gwałtownego y inszego wszelakiego czynic y zadawac nie mam y nie będę mogł. Owszem od inszych wszystkich, od kogokolwiek zachodzących jmpedimentow, takze zapisow zeznanych y rącznych recognitiey pierwszych y posledniejszych praw, procesow y przewodow prawnych, od kogokolwiek na tę moią częsc zachodzących y one obuązaiącÿch u wszelakiego prawa, sądu y urzędu swym własnym
Skrót tekstu: KsOw
Strona: 61v
Tytuł:
Księga grodzka owrucka
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Owrucz
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
księgi sądowe
Tematyka:
prawo, sprawy sądowe
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1678
Data wydania (nie wcześniej niż):
1678
Data wydania (nie później niż):
1678