na szkle rozpraw nim farby/ gryszpan dystylowany do zielonej. Kurkumy cienko urybowanej do żółtej/ ultramarynu do niebieskiej. Lakę Wenecką albo Florencką do czerwonej/ sadze do czarnej. Możesz i tak: do olejku szpikanardowego przydaj jak pół czerwonego zaważy kolofoniej czystej. Mastyksu wyciśnionego jak czerwony/ daj i laki Florenckiej/ wykurz/ aż przytwardszy będzie Ejnlas. Przydatek 4. Sztychować wodką na miedzi. Weś wosku cztery łoty/ Aspaltu łot jeden mastyksu kwintę jednę/ uczyń massę nad węglem/ rozwiedź tę massę cieniuchno na blasze dobrze wyślifowanej/ weś potym obraz jaki chcesz/ kretą go nasmaruj z tyłu/ włóż na tamte massę rozwiedzioną/ prowadz według
ná śkle rozpráw nim fárby/ gryszpan distylowány do zieloney. Kurkumy ćienko urybowáney do żołtey/ ultrámárynu do niebieskiey. Lákę Wenecką álbo Florencką do czerwoney/ sadze do czárney. Możesz i tak: do oleyku szpikánárdowego przyday iák puł czerwonego záwáży kolofoniey czystey. Mástyxu wyćiśnionego iak czerwony/ dáy i láki Florenckiey/ wykurz/ áż przytwárdszy będźie Eynlás. Przydatek 4. Sztychowáć wodką ná miedźi. Weś wosku cztery łoty/ Aspáltu łot ieden mástyxu kwintę iednę/ uczyń mássę nád węglem/ rozwiedź tę mássę ćięniuchno ná blásze dobrze wyślifowáney/ weś potym obráz iáki chcesz/ kretą go násmáruy z tyłu/ włoż na támte mássę rozwiedzioną/ prowádz według
Skrót tekstu: SekrWyj
Strona: 289
Tytuł:
Sekret wyjawiony
Autor:
Anonim
Drukarnia:
Drukarnia Colegii Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1689
Data wydania (nie wcześniej niż):
1689
Data wydania (nie później niż):
1689
ludziom co tam mieszkali; pisze/ że skoro tam przyszedł/ pilność uczynił/ żeby się dowiedział którzyby byli jeszcze nieochrzczeni: przyprowadzono mu ich sześćdziesiąt/ prócz innych co je Uisai zową: tym wszytkim gdy zaczął na kazaniu przekładać prawdę wiary ś. naszej/ a fałsz bałwanów/ w krótce/ choć byli starzy i przytwardszy/ jednak pobaczywszy potrzebę/ żądali chrztu ś. z takim nabożeństwem że to było ku podziwieniu. Ledwie słońce weszło/ a już u forty naszej stali starcy/ i stare niewiasty 70. lat mając/ o chrzest prosząc. I ochrzczono ich do sześcidziesiąt/ a miedzy tymi jednego przedniejszego miejsca tamtego/ który miał lat 60
ludźiom co tám mieszkáli; pisze/ że skoro tám przyszedł/ pilność uczynił/ żeby się dowiedźiał ktorzyby byli ieszcze nieochrzczeni: przyprowádzono mu ich sześćdźieśiąt/ procz innych co ie Uisái zową: tym wszytkim gdy záczął ná kazániu przekłádáć prawdę wiáry ś. nászey/ á fałsz báłwánow/ w krotce/ choć byli stárzy y przytwárdszy/ iednák pobaczywszy potrzebę/ żądáli chrztu ś. z tákim nabożeństwem że to było ku podźiwieniu. Ledwie słońce weszło/ á iuż u forty nászey stali stárcy/ y stáre niewiásty 70. lat máiąc/ o chrzest prosząc. Y ochrzczono ich do sześćidźieśiąt/ á miedzy tymi iednego przednieyszego mieyscá támtego/ ktory miał lat 60
Skrót tekstu: WaezList
Strona: 53.
Tytuł:
List roczny z wysep Philippin
Autor:
Francisco Vaez
Tłumacz:
Anonim
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
listy
Gatunek:
relacje
Tematyka:
egzotyka, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1603
Data wydania (nie wcześniej niż):
1603
Data wydania (nie później niż):
1603