rabunkiem uciemiężyła. Z Warmii marszałek konfederacki Ogiński poszedł do Królewca, do króla Stanisława, gdzie już król Stanisław, z Johansburga na rezydencją przeniósłszy się, ze wszelkimi ukoronowanej głowie przy-zwoitymi honorami przez zimę przemieszkał.
Wojsko nasze, z Warmii wyszedłszy, ruszyło się znowu nad granicę pruską do ziemi wiskiej. Stanęliśmy w Kolnie, puste to zastawszy miasteczko, z którego ludzie do Prus pouchodzili. Tam tedy regimentarz, zdawszy Massalskiemu, pisarzowi lit., komendę, pojechał do Królewca i nam oficerom dana była wolność, czy do Królewca, czy dokąd się podoba, obrócenia się.
Taka była sytuacja wojska naszego litewskiego stanisławowskiego. Massalski, potem zdawszy komendę Paszkowskiemu
rabunkiem uciemiężyła. Z Warmii marszałek konfederacki Ogiński poszedł do Królewca, do króla Stanisława, gdzie już król Stanisław, z Johansburga na rezydencją przeniósłszy się, ze wszelkimi ukoronowanej głowie przy-zwoitymi honorami przez zimę przemieszkał.
Wojsko nasze, z Warmii wyszedłszy, ruszyło się znowu nad granicę pruską do ziemi wiskiej. Stanęliśmy w Kolnie, puste to zastawszy miasteczko, z którego ludzie do Prus pouchodzili. Tam tedy regimentarz, zdawszy Massalskiemu, pisarzowi lit., komendę, pojechał do Królewca i nam oficerom dana była wolność, czy do Królewca, czy dokąd się podoba, obrócenia się.
Taka była sytuacja wojska naszego litewskiego stanisławowskiego. Massalski, potem zdawszy komendę Paszkowskiemu
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 101
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
Relikwiach.
PATRICJUSZA Z. Arcy Biskupa i Apostoła Hibernii vulgo Irnlandii, 17.. Marca. Jego pracą Britania została Sanctorum Patria: skąd czartów mnosłwo i gadu wypędził. Żył lat 123. cały Psałterz co dzień z zaddytamentami mówił, na dzień 300. razy klekał, czyniąc modlitwę. Zaprowadził go Chrystus na miejsce puste, ukazując mu jaskinię ciemną podziemną, do której weście było okrągłe: (nazwane potym jaskinia Z. Patrycego) mówiąc, że kto wnidzie do tej jaskini na dzień i na noc, grzechów otrzyma odpuszczenie. Wiec tam Kościół Z. Patrycjusz fundował dla Kanoników Z. Augustyna, murem to miejsce otoczył, zamknął i postanowił
Relikwiach.
PATRICYUSZA S. Arcy Biskupa y Apostoła Hibernii vulgo Irnlandii, 17.. Marca. Iego pracą Britania została Sanctorum Patria: zkąd czartow mnosłwo y gadu wypędził. Zył lat 123. cały Psałterz co dzień z zaddytamentami mowił, na dzień 300. razy klekał, czyniąc modlitwę. Zaprowadził go Chrystus na mieysce puste, ukazuiąc mu iaskinię ciemną podziemną, do ktorey weście było okrągłe: (nazwane potym iaskinia S. Patrycego) mowiąc, że kto wnidzie do tey iaskini na dzień y na noc, grzechow otrzyma odpuszczenie. Wiec tam Kościoł S. Patrycyusz fundował dla Kanonikow S. Augustyna, murem to mieysce otoczył, zamknął y postanowił
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 189
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
wszytkim mieście tedy gruchnęło to co się stało w Kościele/ jęli bieżeć mężczyzny i niewiasty/ Szlachta i pospólstwo/ każdy pragnąc mieć męża Bożego w domu swoim. Jedni na budowanie Klasztoru pieniądze i folwarki/ drudzy pomocy które mogli człowieku świętemu z pokora ofiarowali. ale on nic temgo nie biorąc/ wyszedszy z miasta nie daleko puste miejsce nalazł/ i tam mieszkaniczko podłe zbudował. Do którego gdy ich wiele szło/ przykładem jego ku pragnieniu żywota wiecznego zapalać się poczęli: I tak pod jego ćwiczeni na służbę Bożą się oddali. A gdy mu często uczniowie pokornie mówili/ żeby dla potrzeb Klasztornych/ dzierżawy które mu dawano przyjął/ ale on pilny stróż
wszytkim mieście tedy gruchnęło to co sie sstáło w Kościele/ ięli bieżeć mężczyzny y niewiásty/ Szláchtá y pospolstwo/ każdy prágnąc mieć mężá Bożego w domu swoim. Iedni ná budowánie Klasztoru pieniądze y folwárki/ drudzy pomocy ktore mogli człowieku świętemu z pokorá ofiárowáli. ale on nic temgo nie biorąc/ wyszedszy z miástá nie dáleko puste mieysce nálazł/ y tám mieszkániczko podłe zbudował. Do ktorego gdy ich wiele szło/ przykładem iego ku prágnieniu żywotá wiecznego zápáláć sie poczęli: Y ták pod iego ćwiczeni ná służbę bozą sie oddáli. A gdy mu często vczniowie pokornie mowili/ żeby dla potrzeb Klasztornych/ dźierżáwy ktore mu dawano przyiął/ ále on pilny stroż
Skrót tekstu: ZwierPrzykład
Strona: 377
Tytuł:
Wielkie zwierciadło przykładów
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Szymon Wysocki
Drukarnia:
Jan Szarffenberger
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
przypowieści, specula (zwierciadła)
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1612
Data wydania (nie wcześniej niż):
1612
Data wydania (nie później niż):
1612
posławszy kata, sciął Jana w więzieniu. 11. I przyniesiono głowę jego na misie/ a oddano dzieweczce: i odniosła ją matce swojej. 12. A przyszedszy uczniowie jego/ wzięli ciało/ i pogrzebli je: a szedłszy/ powiedzieli JEzusowi. 13
. TO usłyszawszy JEzus/ ustąpił z tamtąd w łodzi na miejsce puste osobno: a usłyszawszy lud/ szli za nim z miast pieszo. 14. Wyszedszy tedy JEzus ujrzał wielki lud/ i użalił się ich/ a uzdrawiał chore ich. 15
. A Gdy nadchodził wieczor/ przystąpili do niego uczniowie jego mówiąc: Puste jest to miejsce/ a czas już przeminął: rozpuść ten lud/
posławszy kátá, zćiął Ianá w więźieniu. 11. Y przynieśiono głowę jego ná miśie/ á oddano dźiewecżce: y odniosłá ją mátce swojey. 12. A przyszedszy ucżniowie jego/ wźięli ćiáło/ y pogrzebli je: á szedszy/ powiedźieli IEzusowi. 13
. TO usłyszawszy IEzus/ ustąpił z támtąd w łodźi ná miejsce puste osobno: á usłyszawszy lud/ szli zá nim z miast pieszo. 14. Wyszedszy tedy IEzus ujrzał wielki lud/ y użalił śię ich/ á uzdrawiał chore ich. 15
. A Gdy nádchodźił wiecżor/ przystąpili do niego ucżniowie jeg^o^ mowiąc: Puste jest to miejsce/ á cżás już przeminął: rozpuść ten lud/
Skrót tekstu: BG_Mt
Strona: 17
Tytuł:
Biblia Gdańska, Ewangelia według św. Mateusza
Autor:
św. Mateusz
Tłumacz:
Daniel Mikołajewski
Drukarnia:
Andreas Hünefeld
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
Biblia
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1632
Data wydania (nie wcześniej niż):
1632
Data wydania (nie później niż):
1632