. Już Morze brzeg ma/ już się i w swoje zmieszczają Łożyska pełne rzeki/ strugi opadają: Pagórki się wynoszą/ ziemia się odkrywa/ Za padnieniem wód coraz miejsc więcej przybywa: I po długim dniu wstają z gołymi wierzchami Lasy/ gałęzi mając zbłocone mułami. Przywrócony już świat był/ który skoro swemi Oczyma Deukalion pustym/ i na ziemi Wielkie milczenie ujźrzał/ zalawszy się łzami/ Takimi rzecz do Pyrrhy zaczyna słowami: H O siostro/ o żono/ o Niewiasto kochana/ Sama tylko jedyna żywo zachowana/ Którą mnie spolny rodzaj/ i związki Stryjeczne Krewności/ i Małżeństwo przyłączyło wieczne/ I dziś niebezpieczeństwa samy przyłączają Ziem tych/ którekolwiek
. Iuż Morze brzeg ma/ iuż się y w swoie zmieszczáią Lożyská pełne rzeki/ strugi opadáią: Págorki się wynoszą/ źiemiá się odkrywá/ Zá pádnieniem wod coraz mieysc więcey przybywa: Y po długim dniu wstáią z gołymi wierzchámi Lásy/ gáłęźi máiąc zbłocone mułámi. Przywrocony iuż świát był/ ktory skoro swemi Oczymá Deukálion pustym/ y ná źiemi Wielkie milczenie vyźrzał/ zálawszy się łzámi/ Tákimi rzecz do Pyrrhy záczyna słowámi: H O śiostro/ o żono/ o Niewiásto kochána/ Sámá tylko iedyna żywo záchowána/ Ktorą mnie spolny rodzay/ y związki Stryieczne Krewnośći/ y Małżeństwo przyłączyło wieczne/ Y dźiś niebespieczeństwá sámy przyłączáią Ziem tych/ ktorekolwiek
Skrót tekstu: OvOtwWPrzem
Strona: 22
Tytuł:
Księgi Metamorphoseon
Autor:
Publius Ovidius Naso
Tłumacz:
Walerian Otwinowski
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1638
Data wydania (nie wcześniej niż):
1638
Data wydania (nie później niż):
1638
godzi bydlęcia/ ani żadnej bestii zabić/ rozumieli/ tedy i wężom/ których tam okoliczne bagniska pełne były/ pokoj dali. Otoż też czasu jednego/ ta gadzina stadami wielkimi do miasta przyszedszy/ wszytkie ludzie wygubiła. Po Korcyrze. Descr. Ter. S. fol. 327. a.
Pod tym miastem pustym widzieliśmy kościół Przenaświętszy Panny/ w którym jako powiedają/ lampa cudownie góre/ gdyż jej nikt nie opatruje/ ani dogląda/ ani oliwy przylewa. Czytai.
PRZYDATEK.
BArdzo się tu częstę i wielkie cuda w tym kościele działy: Turcy go zwali dla tego: Dom Niebieski. Czytaj Peregrynacją tegoż Autora Jerozolimską/
godźi bydlęćiá/ áni żadney bestyey zábić/ rozumieli/ tedy y wężom/ ktorych tám okoliczne bágniská pełne były/ pokoy dáli. Otoż też czásu iednego/ tá gádźiná stádámi wielkimi do miástá przyszedszy/ wszytkie ludźie wygubiłá. Po Korcyrze. Descr. Ter. S. fol. 327. a.
Pod tym miástem pustym widźielismy kośćioł Przenaświętszy Pánny/ w ktorym iáko powiedáią/ lámpá cudownie gore/ gdyż iey nikt nie opátruie/ áni dogląda/ áni oliwy przylewa. Czytái.
PRZYDATEK.
BArdzo sie tu częstę y wielkie cudá w tym kośćiele dźiáły: Turcy go zwáli dla tego: Dom Niebieski. Czytay Peregrynácyą tegoż Autorá Ierozolimską/
Skrót tekstu: BreyWargPereg
Strona: 104
Tytuł:
Peregrynacja arabska albo do grobu św. Katarzyny
Autor:
Bernhard Breydenbach
Tłumacz:
Andrzej Wargocki
Drukarnia:
Szymon Kempini
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy podróży
Tematyka:
geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1610
Data wydania (nie wcześniej niż):
1610
Data wydania (nie później niż):
1610