pomyślna, to jest, abym ludzi rozpuścił, a co miałem lenungowych blisko tysiąca talerów bitych pieniędzy, podobno umyślili mi odebrać. Ja ludzi, na ich perswazją dawszy wolę, który by się chciał przy mnie zostać, rozpuściłem, między którymi byli dobrowolnie, na miejscu zbrakowanych, dawniej w regimentach służące, rekrutowani. Widząc to moi oficerowie bez dalszych zamysłów pożegnali mnie i pojechali, gdzie się im podobało.
Było to w wigilię św. Bartłomieja. Ja poznawszy się z księdzem plebanem dywińskim, zaproszony byłem na noc do plebanii. Był plebanem w Dywinie ksiądz Wojewódzki, z którym potem dość miałem mitręgi. Ten tedy,
pomyślna, to jest, abym ludzi rozpuścił, a co miałem lenungowych blisko tysiąca talerów bitych pieniędzy, podobno umyślili mi odebrać. Ja ludzi, na ich perswazją dawszy wolę, który by się chciał przy mnie zostać, rozpuściłem, między którymi byli dobrowolnie, na miejscu zbrakowanych, dawniej w regimentach służące, rekrutowani. Widząc to moi oficerowie bez dalszych zamysłów pożegnali mnie i pojechali, gdzie się im podobało.
Było to w wigilię św. Bartłomieja. Ja poznawszy się z księdzem plebanem dywińskim, zaproszony byłem na noc do plebanii. Był plebanem w Dywinie ksiądz Wojewódzki, z którym potem dość miałem mitręgi. Ten tedy,
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 89
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
przy licznym źjeździe różnego gatunku księży, od których po skończonym nabożeństwie trwały salutacje godzin dwie w nieustającym ogniu. Od samego rana z kościoła tu przytomnych odbirałem kongratulacje, po których obiad, bal, kolacja, fajerwerek do późna przy tymże huku dział i pułków różnego gatunku szczęśliwie zakończyli się. Eadem, najpirwszy raz moi nowo rekrutowani grandmuskieterowie srodze bogato ubrani pokazali się z wielką aprobacją łaskawie tu przytomnych tak panów, jako i szlachty, ile urzędników, których a parte innych moc wielka była. October
1. Tak JO książę jegomość starosta czechryński, feldmarszałek wojsk cesarskich, jako i IWYM pan Rzewuski pisarz polny koronny ad propria ruszyli się. 2. IWYM
przy licznym źjeździe różnego gatunku księży, od których po skończonym nabożeństwie trwały salutacje godzin dwie w nieustającym ogniu. Od samego rana z kościoła tu przytomnych odbirałem kongratulacje, po których obiad, bal, kolacja, fajerwerek do późna przy tymże huku dział i pułków różnego gatunku szczęśliwie zakończyli się. Eadem, najpirwszy raz moi nowo rekrutowani grandmuskieterowie srodze bogato ubrani pokazali się ź wielką aprobacją łaskawie tu przytomnych tak panów, jako i szlachty, ile urzędników, których a parte innych moc wielka była. October
1. Tak JO książę jegomość starosta czechryński, feldmarszałek wojsk cesarskich, jako i JWJM pan Rzewuski pisarz polny koronny ad propria ruszyli się. 2. JWJM
Skrót tekstu: RadziwHDiar
Strona: 150
Tytuł:
Diariusze
Autor:
Hieronim Radziwiłł
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1747 a 1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1747
Data wydania (nie później niż):
1756
Tekst uwspółcześniony:
tak