z którego żaden się kontentować nie mógł i w drugich punktach, grubo powiedzianych. Mówią przecię drudzy, że średniej drogi lepiej się trzymać, niżeli extremis iść. A ja mówię, że wszytkie przykłady mądrych ludzi uczą tego, że w sprawie takiej, gdzie o Rzpltą, o wolność, de summa rerum, gdzie o rest, o zysk, o stratę idzie, mediis nigdy nie postępowano; i trudne tu medium i radbym widział, kto to wygodzi, w takiem zwłaszcza upornem zawzięciu się tamtej strony i w uparciu przy swem. Dwie jedno tu drodze są. Jedna sprośna, servilis: z postradaniem wszytkiego ustąpić, poddać się; druga,
z którego żaden się kontentować nie mógł i w drugich punktach, grubo powiedzianych. Mówią przecię drudzy, że średniej drogi lepiej się trzymać, niżeli extremis iść. A ja mówię, że wszytkie przykłady mądrych ludzi uczą tego, że w sprawie takiej, gdzie o Rzpltą, o wolność, de summa rerum, gdzie o rest, o zysk, o stratę idzie, mediis nigdy nie postępowano; i trudne tu medium i radbym widział, kto to wygodzi, w takiem zwłaszcza upornem zawzięciu się tamtej strony i w uparciu przy swem. Dwie jedno tu drodze są. Jedna sprośna, servilis: z postradaniem wszytkiego ustąpić, poddać się; druga,
Skrót tekstu: PękosSkryptCz_III
Strona: 293
Tytuł:
Skrypt na tych, którzy rokoszu nie pragną a sejmu się napierają.
Autor:
Prokop Pękosławski
Miejsce wydania:
Jędrzejów
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1607
Data wydania (nie wcześniej niż):
1607
Data wydania (nie później niż):
1607
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918
, non regnabis«. A któryby się takiej gromadzie wielkiej, tak gotowej, tak potężnej sprzeciwić ważył? Ktoby się o nią pokusić śmiał? Ktoby jej sprostać mógł? Prędka pewnie zgoda, prędka satysfakcja, prędki nawet i koniec musiałby był być wszystkiemu. A inaczej w takowych sprawach, gdzie o rest, gdzie o zysk, o stratę idzie, ludzie mądrzy środków żadnych używać nie zwykli, bo najciężej zacenić, to już targować musi, a nigdy przez szkody swej; trzeba resolute iść zgoła. Ziemianin: I jabym z wami trzymał, żeby to tak czyście; jedno, że to łacniej wymówić, niż uczynić
, non regnabis«. A któryby się takiej gromadzie wielkiej, tak gotowej, tak potężnej sprzeciwić ważył? Ktoby się o nią pokusić śmiał? Ktoby jej sprostać mógł? Prędka pewnie zgoda, prędka satysfakcya, prędki nawet i koniec musiałby był być wszystkiemu. A inaczej w takowych sprawach, gdzie o rest, gdzie o zysk, o stratę idzie, ludzie mądrzy środków żadnych używać nie zwykli, bo najciężej zacenić, to już targować musi, a nigdy przez szkody swej; trzeba resolute iść zgoła. Ziemianin: I jabym z wami trzymał, żeby to tak czyście; jedno, że to łacniej wymówić, niż uczynić
Skrót tekstu: RozRokCz_II
Strona: 106
Tytuł:
Rozmowa o rokoszu
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
dialogi, pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1606
Data wydania (nie wcześniej niż):
1606
Data wydania (nie później niż):
1606
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918
to, miły panie sąsiedzie, pod Stężycą albo pod Lublinem beła, a insza na rokoszu. Zaciągnąwszy się już i zwiódłszy taką kupę wielką, już tam rozmyślać się nie wczas, ale raczej onęgo się trzymać: »Diu deliberasti, cito fac«. Bo jeśliby tak zawżdy, albo i teraz, kiedy już o rest idzie, kto chciał mówić: »Będę patrzał na ludzie, co będą czynić, do czego się mieć będą«, poszłoby to na ony pany Grzybowskie, co beczki piwa, nie piwszy go, odjechali dla tego raczenia się: »No, ty jedno poczni!« Ziemianin: Poprawcież wy się jedno
to, miły panie sąsiedzie, pod Stężycą albo pod Lublinem beła, a insza na rokoszu. Zaciągnąwszy się już i zwiódłszy taką kupę wielką, już tam rozmyślać się nie wczas, ale raczej onęgo się trzymać: »Diu deliberasti, cito fac«. Bo jeśliby tak zawżdy, albo i teraz, kiedy już o rest idzie, kto chciał mówić: »Będę patrzał na ludzie, co będą czynić, do czego się mieć będą«, poszłoby to na ony pany Grzybowskie, co beczki piwa, nie piwszy go, odjechali dla tego raczenia się: »No, ty jedno poczni!« Ziemianin: Poprawcież wy się jedno
Skrót tekstu: RozRokCz_II
Strona: 119
Tytuł:
Rozmowa o rokoszu
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
dialogi, pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1606
Data wydania (nie wcześniej niż):
1606
Data wydania (nie później niż):
1606
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918
odjechali dla tego raczenia się: »No, ty jedno poczni!« Ziemianin: Poprawcież wy się jedno, panowie szlachto, pirwej, weźmicie statek staropolski przed się a P. Boga na pomoc, ukażcie gorącą miłość swoję ku ojczyźnie rzeczą samą, nie słowy, nie żałujcie tych worków wytrząsnąć, kiedy to o rest idzie, et viriliter agite, a nie mniej cum ratione postępujcie jako Judzie rozsądni: ujrzycie, żeć wam na tym cnym wodzu nie zejdzie. Ale spytam was jeszcze: Czemuście wy zrazu pierwszemi onemi posły królewskiemi, ludźmi wielkiemi i bacznemi (którzy i facultatem z wami o wszystkiem traktować mieli), pogardzili i
odjechali dla tego raczenia się: »No, ty jedno poczni!« Ziemianin: Poprawcież wy się jedno, panowie szlachto, pirwej, weźmicie statek staropolski przed się a P. Boga na pomoc, ukażcie gorącą miłość swoję ku ojczyźnie rzeczą samą, nie słowy, nie żałujcie tych worków wytrząsnąć, kiedy to o rest idzie, et viriliter agite, a nie mniej cum ratione postępujcie jako Judzie rozsądni: ujrzycie, żeć wam na tym cnym wodzu nie zejdzie. Ale spytam was jeszcze: Czemuście wy zrazu pierwszemi onemi posły królewskiemi, ludźmi wielkiemi i bacznemi (którzy i facultatem z wami o wszystkiem traktować mieli), pogardzili i
Skrót tekstu: RozRokCz_II
Strona: 119
Tytuł:
Rozmowa o rokoszu
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
dialogi, pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1606
Data wydania (nie wcześniej niż):
1606
Data wydania (nie później niż):
1606
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918