by trudu pozdychać musieli.
XCIX.
Tak z sobą rozmawiając, Marfiza mówiła: „Prawieć mi się życzliwie fortuna stawiła, Że się nie ruszył i stał na stronie z pokojem, Kiedy się ze mną drudzy rozpierali bojem, Jeśli się jego sile ledwie dotąd bronię, A o swojej, rzec mogę, że już restem gonię”. Tak w on czas cicho z sobą Marfiza gadała, A coraz nań nakoło szablą przycinała.
C.
Ten także drugi mówił: „Dobrzeć mi się stało, Że mu się odpoczywać i wytchnąć nie dało: Ledwie mu teraz zdołam, kiedy pierwszem bojem Zmordował się, bijąc się z towarzystwem mojem;
by trudu pozdychać musieli.
XCIX.
Tak z sobą rozmawiając, Marfiza mówiła: „Prawieć mi się życzliwie fortuna stawiła, Że się nie ruszył i stał na stronie z pokojem, Kiedy się ze mną drudzy rozpierali bojem, Jeśli się jego sile ledwie dotąd bronię, A o swojej, rzec mogę, że już restem gonię”. Tak w on czas cicho z sobą Marfiza gadała, A coraz nań nakoło szablą przycinała.
C.
Ten także drugi mówił: „Dobrzeć mi się stało, Że mu się odpoczywać i wytchnąć nie dało: Ledwie mu teraz zdołam, kiedy pierwszem bojem Zmordował się, bijąc się z towarzystwem mojem;
Skrót tekstu: ArKochOrlCz_II
Strona: 110
Tytuł:
Orland szalony, cz. 2
Autor:
Ludovico Ariosto
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1905