, do Pańskiej gdy do Kapłańskiej zgodną korony. Zważyć intencje, czyli nie tangunt aram, ut vivant, na Ołtarzu stół sobie zakładają, nie tak propter JESUM jak propter esum, na pingvẽ pánem Christi chcą się poświęcić, i starać się nie tak o officium jako o beneficium. Pomiarkować obyczaje, czy zgodne i godne rewerendy, żeby potym crima et scelera immunitatem od niej nie zabierały. Boćby tak ara in haram się zamieniła, byłoby vile Christi ovile. Tak i W. Panu nie śmiem ci mówić alta pestis Phaéton, przecięż nie życząc prawdziwszej nad Faetona jemu i drugim ruiny, po przyjacielsku upominam: vive tibi, tecumque
, do Páńskiey gdy do Kápłańskiey zgodną korony. Zważyć intencye, czyli nie tangunt aram, ut vivant, ná Ołtarzu stoł sobie zákładáją, nie ták propter JESUM ják propter esum, ná pingvẽ pánem Christi chcą śię poświęćić, y stáráć śię nie ták o officium jáko o beneficium. Pomiárkowáć obyczáje, czy zgodne y godne rewerendy, żeby potym crima et scelera immunitatem od niey nie zábierały. Boćby ták ara in haram śię zámieniłá, byłoby vile Christi ovile. Ták y W. Pánu nie śmiem ći mowić alta pestis Phaéton, przećięsz nie życząc prawdźiwszey nád Fáetona jemu y drugim ruiny, po przyjaćielsku upominam: vive tibi, tecumque
Skrót tekstu: BystrzPol
Strona: E8v
Tytuł:
Polak sensat
Autor:
Wojciech Bystrzonowski
Drukarnia:
Drukarnia Akademicka Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1733
Data wydania (nie wcześniej niż):
1733
Data wydania (nie później niż):
1733
wchodzą. Nie nasza pytać królów, dla jakiej przyczyny Porównać się ich zdało z koronnymi syny, Wielce by niepotrzebna na nich inwektywa; Lecz gdy się chłopek abo mieszczanek podszywa? Skoro pieniędzmi ręce, głowę polityką, Wyprawną posmaruje gębę kauzydyką, Figiel na herb, aż ujdzie za szlachcica wszędy. Małoż ich okrywają księże rewerendy, Co swych panów dziedzicznych sądzą na ratuszu? Kupi wieś synowcowi: aż Korczak, pies w kuszu. Niechże mu to kto zada — pewnie się wywiedzie, Podpoiwszy na ranym sąsiadów obiedzie, Albo więc garść któremu z możniejszych zatłuści: Nie tylko przyzna, ale do herbu przypuści. Daleko prędzej równy równemu za lada
wchodzą. Nie nasza pytać królów, dla jakiej przyczyny Porównać się ich zdało z koronnymi syny, Wielce by niepotrzebna na nich inwektywa; Lecz gdy się chłopek abo mieszczanek podszywa? Skoro pieniędzmi ręce, głowę polityką, Wyprawną posmaruje gębę kauzydyką, Figiel na herb, aż ujdzie za szlachcica wszędy. Małoż ich okrywają księże rewerendy, Co swych panów dziedzicznych sądzą na ratuszu? Kupi wieś synowcowi: aż Korczak, pies w kuszu. Niechże mu to kto zada — pewnie się wywiedzie, Podpoiwszy na ranym sąsiadów obiedzie, Albo więc garść któremu z możniejszych zatłuści: Nie tylko przyzna, ale do herbu przypuści. Daleko prędzej równy równemu za lada
Skrót tekstu: PotPoczKuk_III
Strona: 395
Tytuł:
Poczet herbów szlachty
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
herbarze
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1696
Data wydania (nie wcześniej niż):
1696
Data wydania (nie później niż):
1696
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987