Po drogach i gościńcach rozbijają. Dobrosiłkowskiego w dordze z pieniędzy skarbowych poborowych/ samowtórego zabili/ i do ośmi tysięcy pieniędzy od niego wzięli. A to sprawili Tatarowie z Soroktatar/ bo tymi pieniędzmi dobrze po Wilnie i Trokach w gospodach szafowali. Znać iż Tatarowie dawno rozbójstwem się bawią/ bo i prawo w Statucie o rozbojach ich mamy. o. Dobrzećby i prawo z nowu obostrzyć na nie/ bo jeśli ich nie pohamujemy/ tedy w tym Państwie za czasem wielkie rozbójstwa będą: i odjąć się im nierychło będziem mogli/ jako w Palestynie/ w Syriej/ i w Cylicjej/ Arabom i Etiopom/ dla rozbójstwa/ odjąć się ta
Po drogách y gośćińcách rozbiiáią. Dobrośiłkowskiego w dordze z pieniędzy skárbowych poborowych/ sámowtorego zábili/ y do ośmi tyśięcy pieniędzy od niego wźięli. A to spráwili Tátárowie z Soroktátar/ bo tymi pieniędzmi dobrze po Wilnie y Trokách w gospodách száfowáli. Znáć iż Tátárowie dawno rozboystwem się báwią/ bo y práwo w Státućie o rozboiách ich mamy. o. Dobrzećby y práwo z nowu obostrzyć ná nie/ bo ieśli ich nie pohámuiemy/ tedy w tym Páństwie zá cżásem wielkie rozboystwá będą: y odiąć się im nierychło będźiem mogli/ iáko w Pálestynie/ w Syriey/ y w Cylicyey/ Arábom y Etyopom/ dla rozboystwá/ odiąć się tá
Skrót tekstu: CzyżAlf
Strona: 39
Tytuł:
Alfurkan tatarski
Autor:
Piotr Czyżewski
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
egzotyka, historia, obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1617
Data wydania (nie wcześniej niż):
1617
Data wydania (nie później niż):
1617
Miastach jakich krzywd Wielkiego Hospodara Waszego Ikr: Wieliczeństwa poddanym nieczynię i wewszystkich przynalizących Sprawach czynią Sprawiedliwość wpogranicznych Zamkach, J Carskiego Wieliczeństwa Wojewodowie bez przewłoki: A Wielkiego Hosudara Naszego ICar: Wieliczęstwa poddani wpogranicznych Zamkach mieszkający, z Strony Wielkiego Hosudara Naszego IKr Wieliczęstwa od tamecznych mieszkających nietylko odługach i inszych zaczepkach i w rozbojach i zabieraniu gruntów nieznosne krzywdy i więzienia mają wczym nietylko Poselskim Dohoworom naruszenie, ale i prawu Somsieckiemu ublizenie dzieje się a wprogranicznych kro: Wieliczeństwa Zamkach żadnej ostróżności w Sprawiedliwości niemasz podług Dohoworu Poselskiego i granic nieczynią o których pogranicznych krzywdach o więzeniu i pisać niemożna rzecz, ale na osobliwym Piśmie wam kr:
Miastach iakich krzywd Wielkiego Hospodara Waszego Jkr: Wieliczeństwa poddanym nieczynię y wewszystkich przynalizących Sprawach czynią Sprawiedliwośc wpogranicznych Zamkach, J Carskiego Wieliczenstwa Woiewodowie bez przewłoki: A Wielkiego Hosudara Naszego JCar: Wieliczęstwa poddani wpogranicznych Zamkach mieszkaiący, z Strony Wielkiego Hosudara Naszego JKr Wieliczęstwa od tamecznych mieszkaiących nietylko odługach y inszych zaczepkach y w rozboiach y zabieraniu gruntow nieznosne krzywdy y więzienia maią wczym nietylko Poselskim Dohoworom naruszenie, ale y prawu Somsieckiemu ublizenie dzieie się a wprogranicznych kro: Wieliczenstwa Zamkach zadney ostrozności w Sprawiedliwości niemasz podług Dohoworu Poselskiego y granic nieczynią o ktorych pogranicznych krzywdach o więzeniu y pisać niemozna rzecz, ale na osobliwym Pismie wam kr:
Skrót tekstu: CzartListy
Strona: 171
Tytuł:
Kopie listów do [...] Krzysztofa Paca
Autor:
Michał Czartoryski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
listy
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1677 a 1678
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1678
Lecz za czasem/ gdy osłabiała wspaniałość/ i ustała wielmożność królów Meacco/ i gdy się rzeczy poczęły nakłaniać; ona liczba kościołów została się tylko przy 800. a Bonzi obrócili się od nauk do oręża (bo do tego pospolicie przychodzili za wielkimi bogactwy i za możnością) tak iż w roku 1535 po wielkich najazdach i rozbojach/ wpadli w miasto Meacco/ i spalili go więtszą część. A gdy ciż to Franci nabożni/ wyrządzili coś nie miłego Nabunandze/ Panu Tenże; tedy on najachał tę górę w roku 1551. i posiekł tam na sztuki barzo wiele Bonzów/ zburzywszy 400 kościołów. Bogowie zacniejszy i więtszej ceny w Japonie są
Lecz zá czásem/ gdy osłábiáłá wspániáłość/ y vstáłá wielmożność krolow Meácco/ y gdy sie rzeczy poczęły nákłániáć; oná liczbá kośćiołow zostáłá się tylko przy 800. á Bonzi obroćili się od náuk do oręża (bo do tego pospolićie przychodźili zá wielkimi bogáctwy y zá możnośćią) ták iż w roku 1535 po wielkich naiázdách y rozboiách/ wpádli w miásto Meácco/ y spalili go więtszą część. A gdy ćiż to Fránći nabożni/ wyrządźili coś nie miłeg^o^ Nábunándze/ Pánu Tenze; tedy on náiáchał tę gorę w roku 1551. y pośiekł tám ná sztuki bárzo wiele Bonzow/ zburzywszy 400 kośćiołow. Bogowie zacnieyszy y więtszey ceny w Iáponie są
Skrót tekstu: BotŁęczRel_IV
Strona: 139
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. IV
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
na którą wojskowych naziezdzało się siła każda sesyja każde kołowanie nie było bez hałassów, Tumultów porywania się do szabel
O Gospody tedy bardzo trudno było przy owym wielkim Ludzi zgromadzeniu musiałem tedy stanąć w domu pustym nowo zaczętym jeszcze nieskończonym sam tylko wzrąb izby bez drzwi stał wartować się kazałem przy owych nocnych i dziennych kradzierzach i rozbojach. Comi było bardzo ciężko między ludźmi obcemi. Ale i w tych Pustkach nie wybiegałem się od Importunów O czym niżej. w kołach bywałem puko mię nie ekspedyowano. ale i ten taki był rząd i powaga. Proszę jednak po co przyjechałem. Bo chodziło de periculo dantis et accipientis Skoro tedy przyszły
na ktorą woyskowych naziezdzało się siła kozda sessyia kozde kołowanie nie było bez hałassow, Tumultow porywania się do szabel
O Gospody tedy bardzo trudno było przy owym wielkim Ludzi zgromadzeniu musiałęm tedy stanąc w domu pustym nowo zaczętym ieszcze nieskonczonym sąm tylko wzrąb izby bez drzwi stał wartować się kazałęm przy owych nocnych y dzięnnych kradzierzach y rozboiach. Comi było bardzo cięszko między ludzmi obcemi. Ale y w tych Pustkach nie wybiegałęm się od Importunow O czym nizey. w kołach bywałęm puko mię nie expedyowano. ale y tęn taki był rząd y powaga. Proszę iednak po co przyiechałęm. Bo chodziło de periculo dantis et accipientis Skoro tedy przyszły
Skrót tekstu: PasPam
Strona: 180
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Jan Chryzostom Pasek
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1656 a 1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1656
Data wydania (nie później niż):
1688
Jan Jałmużnik tego miasta Patriarcha/ męczeńską koronę odniósł/ jako w Historyjej żywota jego czytamy. Są nadto w czterech fontykach tutecznych kaplice dosyć piękne/ mają kapłany świeckie/ i Zakonniki/ nawiedzalismy ich często. Tych dni/ którycheśmy w Aleksandrii byli/ siła naw rozmaitych wjechało do portu/ a powiedano i na morzu o rozbojach wielkich. Abowiem iż na ten czas zawaśnienie wielkie było miedzy Wenecką Rzecząpos: i królem Neapolitańskim/ tedy Weneci jeden okręt Neapolitański/ co do Aleksandrii bieżał/ pojmali byli i złupili. Przyjechała też była galera jedna/ w której było kilka Niemców. Gdyśmy ich pytali/ coby wieźli/ powiedzieli/ że tylko orzechy
Ian Iáłmużnik tego miástá Pátryárchá/ męczeńską koronę odniosł/ iáko w Historyey żywotá iego czytamy. Są nádto w czterech fontykách tutecznych káplice dosyć piękne/ máią kápłany świeckie/ y Zakonniki/ náwiedzálismy ich często. Tych dni/ ktorychesmy w Alexándryey byli/ śiłá naw rozmáitych wiecháło do portu/ á powiedano y ná morzu o rozboiách wielkich. Abowiem iż ná ten czás záwaśnienie wielkie było miedzy Wenecką Rzecząpos: y krolem Neápolitáńskim/ tedy Weneći ieden okręt Neápolitáński/ co do Alexándryey biezał/ poimáli byli y złupili. Przyiecháłá też byłá galerá iedná/ w ktorey było kilká Niemcow. Gdysmy ich pytáli/ coby wieźli/ powiedźieli/ że tylko orzechy
Skrót tekstu: BreyWargPereg
Strona: 80
Tytuł:
Peregrynacja arabska albo do grobu św. Katarzyny
Autor:
Bernhard Breydenbach
Tłumacz:
Andrzej Wargocki
Drukarnia:
Szymon Kempini
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy podróży
Tematyka:
geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1610
Data wydania (nie wcześniej niż):
1610
Data wydania (nie później niż):
1610
Caput Viryde, i Brasil. Dwaj ich Hetmani/ nie z mniejszą śmiałością/ jako i z szczęściem/ okrążyli wszystek świat. Godniby nakoniec byli wszelkiej pochwały/ gdzieby nie obrócili byli wszelkich swych przemysłów na rozbijanie/ i na łupiestwa złodziejskie/ towarów i kupców Chrześcijańskich. A iż na tych drogach/ i rozbojach/ morskich brzegów i statków ludzi wiernych/ niektórzy z nich poniekąd zbogacieli; przeto wiele inszych mając tęż nadzieję/ przedają swoje majętności nieruchome/ i ojczyste dobra/ a za ony pieniądze budują/ i armują nawy/ z którymi się puszczają/ i napełniają Ocean łotrostwy i rozbójstwy. Księgi pierwsze. Trzeciej części,
Oprócz tego
Caput Viride, y Brasil. Dwáy ich Hetmáni/ nie z mnieyszą śmiáłośćią/ iáko y z sczęśćiem/ okrążyli wszystek świát. Godniby nákoniec byli wszelkiey pochwały/ gdźieby nie obroćili byli wszelkich swych przemysłow ná rozbiiánie/ y ná łupiestwá złodźieyskie/ towárow y kupcow Chrześćiáńskich. A iż ná tych drogách/ y rozboiách/ morskich brzegow y státkow ludźi wiernych/ niektorzy z nich poniekąd zbogáćieli; przeto wiele inszych máiąc tęż nádźieię/ przedáią swoie máiętnośći nieruchome/ y oyczyste dobrá/ á zá ony pieniądze buduią/ y ármuią nawy/ z ktorymi się pusczáią/ y nápełniáią Ocean łotrostwy y rozboystwy. Kśięgi pierwsze. Trzećiey częśći,
Oprocz tego
Skrót tekstu: BotŁęczRel_III
Strona: 26
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. III
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
towarem swym czynić co chcieć, i jak może go udać, czy na zamian czy na pieniądze, czy zysk czy strata, i jak możeprzedać dla większego zysku. Pozwalam ja Kupcowi, ale nie Kontrahentowi; pierwsza, że kupiec Substancją swoję łożąc na nabycie towarów, hazarduje ją i widziemy przykłady tego na morzach, w rozbojach w zepsowaniu towarów; może tedy stej konsyderacyj hazardu obrócić się stowarem jak tylko żywienie chce. byle tylko nieoszukał i złe za dobre nieprzedał. Kontrahent zaś nic nie hazarduje, bo summa zapisana zawsze mu się wrócić musi. Druga, Kupiec handluje bez kontraktów i kondycyj raz się umówiwszy, nabywa jeden u drugiego towarów
towarem swym czynić co chcieć, y iak może go udać, czy na zamian czy na pieniądze, czy zysk czy strata, y iak mozeprzedać dla większego zysku. Pozwalam ia Kupcowi, ale nie Kontrahentowi; pierwsza, że kupiec Substancyą swoię łożąc na nabycie towarow, hazarduie ią y widziemy przykłady tego na morzach, w rozboiach w zepsowaniu towarow; moze tedy ztey konsyderacyi hazardu obrocić się ztowarem iak tylko żywienie chce. byle tylko nieoszukał y złe za dobre nieprzedał. Kontrahent zaś nic nie hazarduie, bo summa zapisana zawsze mu się wroćić musi. Druga, Kupiec handluie bez kontraktow y kondycyi raz się umowiwszy, nabywa ieden u drugiego towarow
Skrót tekstu: JabłSkrup
Strona: 64
Tytuł:
Skrupuł bez skrupułu w Polszcze
Autor:
Jan Stanisław Jabłonowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1730
Data wydania (nie wcześniej niż):
1730
Data wydania (nie później niż):
1730
. zlecone sobie Materias decident et modo tąż Konstytucją praescripto, wszelkie zachodzące defferentias, szkody, krzywdy pomiarkują. Komisja od Węgier.
78. POnieważ Komisja od Węgier tak wielą Konstytucyj naznaczoną, Trzem Ziemiom w Województwie Ruskim Przemyskiej, Sanockiej, i Halickiej, dla dochodzenia sprawiedliwości, we wszystkich krzywdach, szkodach, zabójstwach, rozbojach, z obustorn od pogranicznych ludzi, a osobliwie z Węgier, często od kup swawolnych w te kraje w padających, poczynionych, dotąd dla naznaczenia odległych Komisarzów, na rozsądzenie pomienionych dyferencyj, także da naznaczenia Cesarza JegoMości Chrześcijańskiego spolnych Komisarzów niedoszła; przeto na teraźniejszym Sejmie reasumując dawne Komisye, tak Wiewodztw Rusk: jako też
. zlecone sobie Materias decident et modo tąż Konstytucyą praescripto, wszelkie zachodzące defferentias, szkody, krzywdy pomiarkuią. Kommissya od Węgier.
78. POnieważ Kommisya od Węgier tak wielą Konstytucyi naznaczoną, Trzem Ziemiom w Woiewodztwie Ruskim Przemyskiey, Sanockiey, y Halickiey, dla dochodzenia sprawiedliwości, we wszystkich krzywdach, szkodach, zaboystwach, rozboiach, z obustorn od pogranicznych ludźi, a osobliwie z Węgier, często od kup swawolnych w te kraie w padaiących, poczynionych, dotąd dla naznaczenia odległych Kommissarzow, na rozsądzenie pomienionych dyfferencyi, także da naznaczenia Cesarza JegoMośći Chrześciańskiego spolnych Kommissarzow niedoszła; przeto na teraźnieyszym Seymie reassumuiąc dawne Kommisye, tak Wiewodztw Rusk: iako też
Skrót tekstu: KonstLub
Strona: 109
Tytuł:
Konstytucje Sejmu Walnego dwuniedzielnego lubelskiego
Autor:
Anonim
Drukarnia:
Drukarnia J.K. M. i Rzeczypospolitej Collegium Warszawskie Scholarum Piiarum
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Tematyka:
prawo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1739
Data wydania (nie wcześniej niż):
1739
Data wydania (nie później niż):
1739