. Na Zodiaku figuruje Barana, Lwa; Strzelca. Trzy te wyliczone Kolory Oblubienica u Oblubieńca upatrzyła; Dilectus meus candidus¸ (o to Srebrny) et rubiecundus, (o to Czerwony) Caput cuius, aurum optimum (o to złoty kolor) Sub nomine Czerwonego Koloru zawierają się Krwawy, Szafranowy, Złotawy, Szafirowy, Rudy Jeśli chcesz stramentem, albo sztychem go wyrazić ciągni linijki proste z góry na dół. 4. NIEBIESKI albo BŁĘKITNY Kolor po Czerwonym nad inne Szlachetniejszy, denotujący powietrze przezroczyste, Chłopięce lata, Piękność, Czystość; Pokoj, Świętość, Nabożeństwo Znaczy Jowisza. Niebo, Sprawiedliwość, Różność: komparuje się z Szafirem. Niebieski
. Na Zodiaku figuruie Barana, Lwa; Strzelca. Trzy te wylicżone Kolory Oblubienica u Oblubieńca upatrzyła; Dilectus meus candidus¸ (o to Srebrny) et rubiecundus, (o to Czerwony) Caput cuius, aurum optimum (o to złoty kolor) Sub nomine Czerwonego Koloru zawieraią się Krwawy, Szafranowy, Złotawy, Szafirowy, Rudy Jezli chcesz ztramentem, albo sztychem go wyrazić ciągni liniyki proste z gory na doł. 4. NIEBIESKI albo BŁĘKITNY Kolor po Czerwonym nad inne Szlachetnieyszy, denotuiący powietrze przezroczyste, Chłopięce lata, Piękność, Czystość; Pokoy, Swiętość, Nabożeńśtwo Znaczy Iowisza. Niebo, Sprawiedliwość, Rożność: komparuie się z Szafirem. Niebieski
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 375
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
Asonie Troady Krainy. Haematites Krwawnik, na krwie zatrzymanie pomocny. Lidius lapis, tojest Probierski Garatronicus, jest kamień, którego Órientales zażywają na rękojeści do szabel, dla cnoty jego osobliwszej, iż sił i odwagi dodaje Bellatorom. Achilles mając go przy sobie, zawsze wiktor, a nie mając go, victus. Jest rudy, żółtemi pofladrowany żyłkami. Orfanus Sierota tak zwany, że tylko jeden znaleziony i ten w Koronie Monarchy splendebat Rzymskiego. Pantera albo Ryś od wielu Kolorów i cnot wiejorakich tak nazwany: z rana ad Solis ortum nań pojrzajwszy, cały dzień sprawuje szczęśliwy; co jest Superstitio. Hydrynus Kamień węża wodnego, truciznę z człeka
Asonie Troady Krainy. Haematites Krwawnik, na krwie zatrzymanie pomocny. Lydius lapis, toiest Probierski Garatronicus, iest kamień, ktorego Órientales zażywaią na rękoieści do szabel, dla cnoty iego osobliwszey, iż sił y odwagi dodaie Bellatorom. Achilles maiąc go przy sobie, zawsze victor, a nie maiąc go, victus. Iest rudy, żołtemi pofladrowány żyłkami. Orphanus Sierota ták zwany, że tylko ieden znaleziony y ten w Koronie Monarchy splendebat Rzymskiego. Panthera albo Ryś od wielu Kolorow y cnot wieiorakich tak nazwany: z rana ad Solis ortum nań poyrzaywszy, cały dzień sprawuie szczęśliwy; co iest Superstitio. Hydrynus Kamień węża wodnego, truciznę z człeka
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 662
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
położywszy to Cudzoziemskie, zaraz go wytłumaczyć, ale mówić samym wytłumaczeniem, coś by się nowego nie praktykowanego zdało. Naprzykład, Rudy z Żyjącą zgubił Naród Ludzki; miasto: Adam z Ewą zgubił naród kochanek porwać kazał Studnią przysięgi, miasto Dawid porwać kazał Betsabeę: bo te imiona w Hebrajskim tak się wykładają Adam, rudy, żółty, Ewa żyjąca, David kochanek, Betsabeę Studnia przysięgi, etc.
A nie tylko Łaciny wybornej in copia zażywają do Ojczystego języka Polacy, ale też Niemieckiego, częścią dla nie dostatku słów Polskich, częścią dla sąsiedzkiej przyjaźni i bliskości, częścią dla commercia, które z niemi największe zawsze są i były: częścią
położywszy to Cudzoziemskie, zaraz go wytłumaczyć, ale mowić samym wytłumaczeniem, coś by się nowego nie praktykowanego zdało. Naprzykład, Rudy z Zyiącą zgubił Narod Ludzki; miasto: Adam z Ewą zgubił narod kochanek porwać kazał Studnią przysięgi, miasto Dawid porwać kazał Bethsabeę: bo te imiona w Hebrayskim tak się wykładaią Adam, rudy, żołty, Ewa żyiąca, David kochanek, Bethsabeę Studnia przysięgi, etc.
A nie tylko Łaciny wyborney in copia zażywaią do Oyczystego ięzyka Polacy, ale też Niemieckiego, częścią dla nie dostátku słow Polskich, częścią dla sąsiedzkiey przyiaźni y bliskości, częścią dla commercia, ktore z niemi naywiększe zawsze są y były: częścią
Skrót tekstu: ChmielAteny_IV
Strona: 381
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 4
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1756
Data wydania (nie później niż):
1756
kusi się o rzeczy niemałe. W tym odnosi zwycięstwo/ a to prawa cnota Heroicka: i serca dobrego robota. Ufać Bogu w przygodzie jest skutek serdeczny/ Trzy serca znaczą cnoty/ skutek trwałowieczny. Widząc oni kuźnicy Myszyńscy w tej stronie N nas lasów dostatek/ a przytym strumienie Wód pewnych wybaczywszy/ i obfitość rudy/ Budowali kuźnice w onych miejscach wszędy. Z których po Małpadewskich Rybieńskie nastały Napierwej: Lecz niektóre już popustoszały. Tylko znich co znaczniejszje dwie jeszcze kuźnice/ (Twarogowska z Kotkowską) są na RYBNEJ rzece. w rozmaitych krainach. W Toszeckim kuźnice Rybieńskie.
Te Kuźnice zasiadły na gruncie Świnowskim/ W pańsktwie Pana z
kuśi sie o rzeczy niemáłe. W tym odnośi zwyćięstwo/ á to práwa cnotá Heroicka: y sercá dobrego robotá. Vfáć Bogu w przygodźie iest skutek serdeczny/ Trzy sercá znáczą cnoty/ skutek trwáłowieczny. Widząc oni kuźnicy Myszyńscy w tey stronie N nas lásow dostátek/ á przytym strumienie Wod pewnych wybaczywszy/ y obfitość rudy/ Budowáli kuźnice w onych mieyscách wszędy. Z ktorych po Máłpádewskich Rybienskie nástáły Napierwey: Lecz niektore iuż popustoszáły. Tylko znich co znácznieyszye dwie iescze kuźnice/ (Twarogowska z Kotkowską) są ná RYBNEY rzece. w rozmáitych kráinách. W Toszeckim kuźnice Rybienskie.
Te Kuźnice záśiádły ná grunćie Swinowskim/ W páńsktwie Páná z
Skrót tekstu: RoźOff
Strona: F3
Tytuł:
Officina ferraria
Autor:
Walenty Roździeński
Drukarnia:
Szymon Kempini
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
hutnictwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1612
Data wydania (nie wcześniej niż):
1612
Data wydania (nie później niż):
1612
dozoru/ więc też rudę psują/ Którazawżdy zobstachem zmieszawszy dawają.
A tę która nalepsza wspodku zawalają Prze dniebalstwo: w czym szkodę nie małą działają. Więc tylko zwierzchu grzębą zawalone czachy/ A z onych miejsc urwanych dawają abstachy.
Zaczym mają kuźnicy szkodę: A nie mniejszą Ma Książę taką sprawą/ gdy rudy część więtsza W każdym szybie zostanie którą tam przywali Ziemia: patrzże jak szkodzą górnicy niedbali. O Rudach
Owa niemasz co chwalić/ dozoru żadnego Niemasz teraz w tym/ jak był czasu przeszłego. Jako się urzędnicy i do gór wpuszczali/ A o górny rząd zawżdy pilnie się starali. O ZGINIENIV KRUSZCA
dozoru/ więc też rudę psuią/ Ktorazáwżdy zobstáchem zmieszawszy dawáią.
A tę ktora nalepsza wspodku záwaláią Prze dniebálstwo: w cżym szkodę nie máłą dźiáłáią. Więc tylko zwierzchu grzębą záwálone czáchy/ A z onych mieysc vrwánych dawáią ábstáchy.
Záczym máią kuźnicy szkodę: A nie mnieyszą Ma Xiążę táką spráwą/ gdy rudy część więtsza W káżdym szybie zostánie ktorą tám przywáli Ziemiá: pátrzże iák szkodzą gornicy niedbáli. O Rudách
Owa niemász co chwalić/ dozoru żadnego Niemász teraz w tym/ iák był czásu przeszłego. Iáko sie vrzędnicy y do gor wpusczáli/ A o gorny rząd záwżdy pilnie sie staráli. O ZGINIENIV KRVSZCA
Skrót tekstu: RoźOff
Strona: G4
Tytuł:
Officina ferraria
Autor:
Walenty Roździeński
Drukarnia:
Szymon Kempini
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
hutnictwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1612
Data wydania (nie wcześniej niż):
1612
Data wydania (nie później niż):
1612
górnicy niedbali. O Rudach
Owa niemasz co chwalić/ dozoru żadnego Niemasz teraz w tym/ jak był czasu przeszłego. Jako się urzędnicy i do gór wpuszczali/ A o górny rząd zawżdy pilnie się starali. O ZGINIENIV KRUSZCA BYtomskiego, a o nastani Górskiego.
JEst w cyrkumferenciej Państwa Bytomskiego Obfitość wielka rudy/ i kruszca śrebrnego. Jest i kamień Pijryten co tam czynią z niego Hałun/ Siarkę/ i farbę/ Koperwas do tego.
Tym kruszcem (przedtym Bytom) póki był nie zginął/ Srebrnym był zwan Bytomiem/ i tak wszędy słynął. W którym mając śrebra dość mieszczanie k ozdobie/ Srebrne stopnie stawiali u swych
gornicy niedbáli. O Rudách
Owa niemász co chwalić/ dozoru żadnego Niemász teraz w tym/ iák był czásu przeszłego. Iáko sie vrzędnicy y do gor wpusczáli/ A o gorny rząd záwżdy pilnie sie staráli. O ZGINIENIV KRVSZCA BYtomskiego, á o nástáni Gorskiego.
IEst w circumferenciey Páństwá Bytomskiego Obfitość wielka rudy/ y kruszcá śrebrnego. Iest y kámień Piiryten co tám czynią z niego Háłun/ Siárkę/ y fárbę/ Koperwás do tego.
Tym kruszcem (przedtym Bythom) poki był nie zginął/ Srebrnym był zwan Bytomiem/ y ták wszędy słynął. W ktorym máiąc śrebrá dość miescżánie k ozdobie/ Srebrne stopnie stáwiáli v swych
Skrót tekstu: RoźOff
Strona: G4v
Tytuł:
Officina ferraria
Autor:
Walenty Roździeński
Drukarnia:
Szymon Kempini
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
hutnictwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1612
Data wydania (nie wcześniej niż):
1612
Data wydania (nie później niż):
1612
Który się mu kiedy dmie pod łupem uczyni.
Na takie zerwimniszki zawżdym się ja gniewał/ I nie radem łotrasów więc takowych chował. Bo wtóry taż żelazo w piecu złe usiądzie/ I węgla wiele z góre gdy długo dąć będzie.
Udąłby więc dwie łupie co na jednę wyjdzie/ Tak węgla jak i rudy/ a przecie złą będzie. Więc tylko Grąpów nadnie/ a czasem karcz jaki Udmie: skąd niepożytek będziesz mieć czworaki.
Pierwszy z rudy/ więc z węgla: bo go wiele zgórę. Trzeci/ iż wygrzybanie tam bywa nie skore. A czwarta iż zła łupa nie zawżdy się zdarzy: Szczęścieby wielkie
Ktory sie mu kiedy dmie pod łupem vczyni.
Ná tákie zerwimniszki záwżdym sie ia gniewał/ Y nie radem łotrasow więc tákowych chował. Bo wtory taz żelázo w piecu złe vśiędźie/ Y węgla wiele z gore gdy dlugo dąć będźie.
Vdąłby więc dwie łupie co ná iednę wyidźie/ Ták węgla iák y rudy/ á przećie złą będźie. Więc tylko Grąpow nádnie/ á czásem karcż iáki Vdmie: skąd niepożytek będźiesz mieć czworáki.
Pierwszy z rudy/ więc z węgla: bo go wiele zgore. Trzeći/ iż wygrzybánie tám bywa nie skore. A czwarta iż zła łupá nie záwżdy sie zdárzy: Sczęśćieby wielkie
Skrót tekstu: RoźOff
Strona: I4
Tytuł:
Officina ferraria
Autor:
Walenty Roździeński
Drukarnia:
Szymon Kempini
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
hutnictwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1612
Data wydania (nie wcześniej niż):
1612
Data wydania (nie później niż):
1612
porcie osadzoną. 74. Apollo gromi człowieka.
Na wesołym Apollo siedząc Helikonie, Po wielogłośnej palcem przebierając stronie, Gdy rożnie na przyległe patrza okiem morze, Gdzie burzliwe trozębem Neptun wały porze, Obaczy tam zdalelca aż od Litwy syna: Animusz gigantowski, cóż to za przyczyna? Czoła jest przywyższego a białego oka, Włos rudy, twarz dziubata, wszystko to odwłoka, Bo cię żadna nie zechce, jużeś omylony, Gdyś nieboże i w serce i w łeb postrzelony. 75. Replika na to.
Popraw się, zgadni mi tę amfiboloiję, Że złota szwajca mury stalowe przebije.
Wielkiego wtenczas ze mną zetniesz Apollina, Gdy mi zgadniesz
porcie osadzoną. 74. Apollo gromi człowieka.
Na wesołym Apollo siedząc Helikonie, Po wielogłośnej palcem przebierając stronie, Gdy rożnie na przyległe patrza okiem morze, Gdzie burzliwe trozębem Neptun wały porze, Obaczy tam zdalelca aż od Litwy syna: Animusz gigantowski, coż to za przyczyna? Czoła jest przywyższego a białego oka, Włos rudy, twarz dziubata, wszystko to odwłoka, Bo cię żadna nie zechce, jużeś omylony, Gdyś nieboże i w serce i w łeb postrzelony. 75. Replika na to.
Popraw się, zgadni mi tę amfiboloiję, Że złota szwajca mury stalowe przebije.
Wielkiego wtenczas ze mną zetniesz Apollina, Gdy mi zgadniesz
Skrót tekstu: ZbierDrużWir_I
Strona: 33
Tytuł:
Collectanea...
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty, pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1675 a 1719
Data wydania (nie wcześniej niż):
1675
Data wydania (nie później niż):
1719
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Wirydarz poetycki
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Aleksander Brückner
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Lwów
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Towarzystwo dla Popierania Nauki Polskiej
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1910