ze zburzonej Troje, Tysiąc ojców dziś dźwiga swych dzieci po troje. Cóż więcej o tym pisać? Sama rzecz powiada, Że miłość, jako wszytko, sukcesyją spada. 284. DO TOWARZYSZA W POCĄCEJ WANNIE
Anuż bóbr ogon moczy — towarzysza w jupie Sosnowej widząc, rzekę — znać, żeć się weń rupie Rzuciły. Byłoby to z większym twoim dobrem, Pierwej sobie zębami ugryźć jajca z bobrem,
Nim ci je, czego blisko miłości w akcyzie, Franca, egzaktor tego podatku, ugryzie. Albo jeśli żal zębów, nożem owałaszyć; Pierwszy poczniesz z balwierzem na jajca rubaszyć. 285. DO JEGOMOŚCI KSIĘDZA ZŁOWODZKIEGO, KANONIKA
ze zburzonej Troje, Tysiąc ojców dziś dźwiga swych dzieci po troje. Cóż więcej o tym pisać? Sama rzecz powiada, Że miłość, jako wszytko, sukcesyją spada. 284. DO TOWARZYSZA W POCĄCEJ WANNIE
Anoż bóbr ogon moczy — towarzysza w jupie Sosnowej widząc, rzekę — znać, żeć się weń rupie Rzuciły. Byłoby to z większym twoim dobrem, Pierwej sobie zębami ugryźć jajca z bobrem,
Nim ci je, czego blisko miłości w akcyzie, Franca, egzaktor tego podatku, ugryzie. Albo jeśli żal zębów, nożem owałaszyć; Pierwszy poczniesz z balwierzem na jajca rubaszyć. 285. DO JEGOMOŚCI KSIĘDZA ZŁOWODZKIEGO, KANONIKA
Skrót tekstu: PotFrasz2Kuk_II
Strona: 357
Tytuł:
Ogrodu nie wyplewionego część wtora
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
i Jerozolima może mieć, Panie, mieszkańca z pielgrzyma.
11 A co dopiero świat się kurzeł dymem, gorzała Polska już zginienia bliska, zagasieł srogiem niewczasem przezimem, choć ci mu Pegaz trochę zadem ciska. Nie wiem, podobno przestraszony Krymem albo mu owies przyczyną igrzyska; cóżkolwiek, choć bąk, choć mucha, choć rupie, to minie, a on z Orłem pójdzie w kupie.
12 Żadnym rozwodem nie strwożone serce, wiedząc, że nigdy tam nie idzie schizma, gdzie już w płomieniu wiara, nie w iskierce, i niż prywata więcej mocy krzyż ma, idzie na świata całego pożercę, gdzie mu saletra pachnie miasto piżma, końmi
i Jerozolima może mieć, Panie, mieszkańca z pielgrzyma.
11 A co dopiero świat się kurzeł dymem, gorzała Polska już zginienia bliska, zagasieł srogiem niewczasem przezimem, choć ci mu Pegaz trochę zadem ciska. Nie wiem, podobno przestraszony Krymem albo mu owies przyczyną igrzyska; cożkolwiek, choć bąk, choć mucha, choć rupie, to minie, a on z Orłem pójdzie w kupie.
12 Żadnym rozwodem nie strwożone serce, wiedząc, że nigdy tam nie idzie schizma, gdzie już w płomieniu wiara, nie w iskierce, i niż prywata więcej mocy krzyż ma, idzie na świata całego pożercę, gdzie mu saletra pachnie miasto piżma, końmi
Skrót tekstu: PotMuzaKarp
Strona: 16
Tytuł:
Muza polska
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
panegiryki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1676
Data wydania (nie wcześniej niż):
1676
Data wydania (nie później niż):
1676
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Adam Karpiński
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Instytut Badań Literackich PAN, Stowarzyszenie "Pro Cultura Litteraria"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1996