dni poprzedzających. Kilka dniami przed trzęsieniem, wiele ogniów na powietrzu ukazywało się. Trzęsienie trwało 6 minut drugich, złączone było z mruczeniem podziemnym głuchym, niby grzmotu odległego. Rozciągało się z mruczeniem na mil blisko 70 w koło, wzdłuż zaś, barziej od wschodu południowego ku zachodowi północemu, niż od pułnocy na południe.
Rybak jeden łowiący na rzece Cherwel pod Okssortem, uczuł z nagła trzęsienie łódki swojej, i razem ujrzał ryby przelęknione tam i owdzie z niezwyczajną prędkością i wzamieszaniu pływające. Tegoż czasu słyszał szelest niby wiatru z podziemi wypadającego z gwizdaniem. Skutek największy tego trzęsienia był, niektórych sprzętów domowych rozrzucenie, i łóżka na kołkach wzruszenie
dni poprzedzających. Kilka dniami przed trzęsieniem, wiele ogniow na powietrzu ukazywało się. Trzęsienie trwało 6 minut drugich, złączone było z mruczeniem podziemnym głuchym, niby grzmotu odległego. Rozciągało się z mruczeniem na mil blisko 70 w koło, wzdłuż zaś, barziey od wschodu południowego ku zachodowi pułnocnemu, niż od pułnocy na południe.
Rybak ieden łowiący na rzece Cherwel pod Oxsortem, uczuł z nagła trzęsienie łódki swoiey, y razem uyrzał ryby przelęknione tam y owdzie z niezwyczayną prętkością y wzamieszaniu pływaiące. Tegoż czasu słyszał szelest niby wiatru z podziemi wypadającego z gwizdaniem. Skutek naywiększy tego trzęsienia był, niektórych sprzętow domowych rozrzucenie, y łożka na kołkach wzruszenie
Skrót tekstu: BohJProg_II
Strona: 135
Tytuł:
Prognostyk Zły czy Dobry Komety Roku 1769 y 1770
Autor:
Jan Bohomolec
Drukarnia:
Drukarnia J.K.M. i Rzeczypospolitej w Kollegium Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki, traktaty
Tematyka:
astronomia, historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1770
Data wydania (nie wcześniej niż):
1770
Data wydania (nie później niż):
1770
grzmotem nad zwyczaj głośnym i gwałtownym, po nim nastąpiło nowe trzęsienie silniejsze od pierwszego. Mruczenia podziemne trwały po trzęsieniu, wszystkie domy szkodę poniosły, żaden jednak nieobalony. Powietrze, i wody niektórych źrzodeł siarką były napełnione.
Morze podnosiło się i opadało, uspakajało się i bałwany rzucało z hukiem podobnym do strzelania z dział. Rybak jeden, którego łódź wszystkim tym miotaniom podlegała powiadał, iż trzęsienie zakończyło się gwałtownym wystrzeleniem.
15 Czerwca Góra Coto-paksi w Perou, która od dwóch wieków niewyrzucała płomieni, zapaliła się, i przez stopienie śniegów wiele szkody uczyniła. P. Kondamine i Bouguer, będąc na gorze Pichincha widzieli dym z niej wypadający, od
grzmotem nad zwyczay głośnym y gwałtownym, po nim nastąpiło nowe trzęsienie silnieysze od pierwszego. Mruczenia podziemne trwały po trzęśieniu, wszystkie domy szkodę poniosły, żaden iednak nieobalony. Powietrze, y wody niektorych źrzodeł siarką były napełnione.
Morze podnosiło się y opadało, uspakaiało się y bałwany rzucało z hukiem podobnym do strzelania z dział. Rybak ieden, ktorego łodź wszystkim tym miotaniom podlegała powiadał, iż trzęsienie zakończyło się gwałtownym wystrzeleniem.
15 Czerwca Gora Coto-paxi w Perou, ktora od dwoch wiekow niewyrzucała płomieni, zapaliła się, y przez stopienie śniegow wiele szkody uczyniła. P. Condamine y Bouguer, będąc na gorze Pichincha widzieli dym z niey wypadaiący, od
Skrót tekstu: BohJProg_II
Strona: 191
Tytuł:
Prognostyk Zły czy Dobry Komety Roku 1769 y 1770
Autor:
Jan Bohomolec
Drukarnia:
Drukarnia J.K.M. i Rzeczypospolitej w Kollegium Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki, traktaty
Tematyka:
astronomia, historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1770
Data wydania (nie wcześniej niż):
1770
Data wydania (nie później niż):
1770
panowania Augusta Cesarza z Bajanu, do Puteolów vulgo Pozzolo miasta studenta jednego do szkoły przewoził, Szymona imieniem, z wody wywołany i chleb z rąk jego jadał. A jak student umarł i on z smutku O Rybach Historia naturalna.
zakończył życie. W Neapolitańskim Królestwie pod miastem Gaetą mnóstwo jest w morzu Delfinów. Tam jeden rybak złowiwszy Delfina, w sadzawce wychował, nim potym po morzu pływał, głosem jak cuglami, w lewą albo w prawą dyrygując. Ale jak rybak zawerbowany od wojska Hiszpańskiego, i na okręt wzięty płynął, Delfin też z nim wtęż się puścił drogę, i stało się gdy okrent rozbity, Pan jego tonął, po głosie
panowania Augusta Cesarza z Baianu, do Puteolow vulgo Pozzolo miasta studenta iednego do szkoły przewoził, Szymoná imieniem, z wody wywołany y chleb z rąk iego iadał. A iak student umarł y on z smutku O Rybach Historia naturalna.
zakończył życie. W Neapolitańskim Krolestwie pod miastem Gaetą mnostwo iest w morzu Delfinow. Tam ieden rybak złowiwszy Delfina, w sadzawce wychował, nim potym po morzu pływał, głosem iak cuglami, w lewą albo w prawą dyryguiąc. Ale iak rybak zawerbowany od woyska Hiszpańskiego, y na okręt wzięty płynął, Delfin też z nim wtęż się puścił drogę, y stało się gdy okrent rozbity, Pan iego tonął, po głosie
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 309
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
jego jadał. A jak student umarł i on z smutku O Rybach Historia naturalna.
zakończył życie. W Neapolitańskim Królestwie pod miastem Gaetą mnóstwo jest w morzu Delfinów. Tam jeden rybak złowiwszy Delfina, w sadzawce wychował, nim potym po morzu pływał, głosem jak cuglami, w lewą albo w prawą dyrygując. Ale jak rybak zawerbowany od wojska Hiszpańskiego, i na okręt wzięty płynął, Delfin też z nim wtęż się puścił drogę, i stało się gdy okrent rozbity, Pan jego tonął, po głosie go poznawszy, salwował go z toni, do domu zaniósł.
ECHINI to jest Jeże morskie, kolcami także uarmowane, oczy mają w pośród ciała
iego iadał. A iak student umarł y on z smutku O Rybach Historia naturalna.
zakończył życie. W Neapolitańskim Krolestwie pod miastem Gaetą mnostwo iest w morzu Delfinow. Tam ieden rybak złowiwszy Delfina, w sadzawce wychował, nim potym po morzu pływał, głosem iak cuglami, w lewą albo w prawą dyryguiąc. Ale iak rybak zawerbowany od woyska Hiszpańskiego, y na okręt wzięty płynął, Delfin też z nim wtęż się puścił drogę, y stało się gdy okrent rozbity, Pan iego tonął, po głosie go poznawszy, salwował go z toni, do domu zaniosł.
ECHINI to iest Ieże morskie, kolcami także uarmowane, oczy maią w pośrod ciała
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 309
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
obrałem sobie w inszym domu pannę Wyszczalską z Kaszub. Za tamtę dziękuję, odsyłam Wmci pierścień z oczkiem, a mój też Wmć leleniowy oddaj. Posyłam przy tym szynkę dzikiego kiernoza, cośmy go tak rok na wądkę ułowili. Zęby darowałem ks. plebanowi z Tylże. Radbym sam Wmci nawiedził, ale mię rybak do niewodu na jezioro zawołał. Kiedy będę w Julcowie, nie przebaczę przepomnieć Jaskarzami; teraz naprędce racz przyjąć a być łaskawy, jak z jasieńca wiór wyciął. Z pugilares onego Susmary. Jest lat kilkanaście, mniej abo więcej, w Rawie pod Potyliczem, czyli też dalej. Był Żyd imieniem Moszko Turczynek, rzeźnik,
obrałem sobie w inszym domu pannę Wyszczalską z Kaszub. Za tamtę dziękuję, odsyłam Wmci pierścień z oczkiem, a mój też Wmć leleniowy oddaj. Posyłam przy tym szynkę dzikiego kiernoza, cośmy go tak rok na wądkę ułowili. Zęby darowałem ks. plebanowi z Tylże. Radbym sam Wmci nawiedził, ale mię rybak do niewodu na jezioro zawołał. Kiedy będę w Julcowie, nie przebaczę przepomnieć Jaskarzami; teraz naprędce racz przyjąć a być łaskawy, jak z jasieńca wiór wyciął. Z pugilares onego Susmary. Jest lat kilkanaście, mniej abo więcej, w Rawie pod Potyliczem, czyli też dalej. Był Żyd imieniem Moszko Turczynek, rzeźnik,
Skrót tekstu: NowSakBad
Strona: 337
Tytuł:
Sakwy
Autor:
Cadasylan Nowohracki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
nie wcześniej niż 1649
Data wydania (nie wcześniej niż):
1649
Data wydania (nie później niż):
1650
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Polska satyra mieszczańska. Nowiny sowiźrzalskie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Karol Badecki
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Polska Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1950
. Jazda bez siodła/ Pole bez obłowu/ Gość nie dyskret. Prędko naprzykrza się. Żołnierz na koniu dobrym/ Ubogi cnotą/ Młodzieniec ozdobą. Sławy i chleba nabywają. Do konia łotra Masztalerza/ Psa do szpizarnie/ Do ucha łgarza. Bez szkody nie zapuści żaden. Jeździec na koniu/ Cieśla na domie/ Rybak w czołnie. Mają krzepko stać. Koń niewyprawny Jeźdzcza/ Pachołek głupi Pana/ Dwór odrany Gospodarza/ Nie mogą zalecić nigdy. Konia chromego/ Psa leniwego/ Chłopa pijanego. Jednakie pożytki zawsze. Konia z niepewnością odejść/ Pieniędzy ladajako zwierzać/ Folwark prośbą wspomagać. Słaba nadzieja. Konia chudego/ Pacholika odranego
. Iázdá bez śiodłá/ Pole bez obłowu/ Gość nie dyskret. Prędko náprzykrza się. Zołnierz ná koniu dobrym/ Vbogi cnotą/ Młodźieniec ozdobą. Sławy y chlebá nábywáią. Do koniá łotrá Másztálerzá/ Psá do szpizárnie/ Do vchá łgarzá. Bez szkody nie zápuści żaden. Iezdźiec ná koniu/ Cieślá ná domie/ Rybak w czołnie. Máią krzepko stac. Koń niewypráwny Iezdzcżá/ Páchołek głupi Páná/ Dwor odrány Gospodarzá/ Nie mogą zálecic nigdy. Koniá chromego/ Psá leniwego/ Chłopá piiánego. Iednákie pożytki záwsze. Koniá z niepewnośćią odeyść/ Pieniędzy ládáiáko zwierzáć/ Folwárk prośbą wspomagáć. Słába nádźieiá. Koniá chudego/ Pácholiká odránego
Skrót tekstu: ŻabPol
Strona: A3
Tytuł:
Polityka dworska
Autor:
Jan Żabczyc
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
przysłowia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
nie wcześniej niż 1616
Data wydania (nie wcześniej niż):
1616
Data wydania (nie później niż):
1650
płonnego abo pletliwego. Na co ani Bóg/ ani Kościół tych słów nieustawił. Przykład jeden dam: pewne ś. słowa żeby psi nieszczekali mówić. Takowe słowa/ na część diabłu mówią/ choć same przez się świątobliwe/ bo on wrzeczach świętych/ jako w Sakramentach swoje hasła i sidła zasadził/ jako rybak pod pastwo wędy/ na snadniejsze ludzi oszukanie/ na obleżenie Majestatu Bożego i rzeczy samych świętych/ jako ptasznik siemie w klatkę na połów sikor nieostrożnych. 3 Reg. 20. c: Czarownica Ekso: 22. Cajet. Z. Isid. Z. Aug. Powołana. Akt. 17. Czarownica Luc. I
płonnego ábo pletliwego. Ná co áni Bog/ áni Kośćioł tych słow nieustáwił. Przykład ieden dam: pewne ś. słowá żeby pśi niesczekali mowić. Takowe słowá/ ná część diabłu mowią/ choć sáme przez się świątobliwe/ bo on wrzeczách świętych/ iáko w Sakramentách swoie hásłá y śidłá zásadził/ iáko rybak pod pástwo wędy/ ná snádnieysze ludzi oszukánie/ ná obleżenie Máiestatu Bożego y rzeczy samych świętych/ iáko ptasznik śiemie w klatkę ná połow śikor nieostrożnych. 3 Reg. 20. c: Czárownicá Exo: 22. Caiet. S. Isid. S. Aug. Powołána. Act. 17. Czárownicá Luc. I
Skrót tekstu: WisCzar
Strona: 35
Tytuł:
Czarownica powołana
Autor:
Daniel Wisner
Drukarnia:
Wojciech Laktański
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
magia, obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1680
Data wydania (nie wcześniej niż):
1680
Data wydania (nie później niż):
1680
siedmiu wieżach, i więzienie znaczniejszych ludzi. Imbraim Basza. Wielki Wezer trzeci przy nas. Infanteria alias piechota. Jussupbasza. Wielki Wezer przy nas pierwszy.
K. Kady. Sędzia. Kadynia. Pani. Kadzi Gerej. Han Tatarski zrzucony przy nas. Kaik. łódź, albo bat przwoźniczy. Kaikczy, przewoźnik, rybak. Kaimakan, substitut Wezera, albo vice-Wezer. Kair przednie Egiptu miasto, przedtym Memfis zwane. Kalcedona. Miejsce puste za kanałem wielkim, cypryssami zarosłe, gdzie przedtym miasto znaczne było. Kanony. działa wielkie. Kantar zowie się cug, albo sześć Wielbłądów, lubo mułów, lub osłów, ciężarami najuczonych. Kantony.
siedmiu wieżach, y więźienie znácznieyszych ludźi. Imbraim Basza. Wielki Wezer trzeci przy nas. Infanteryá alias piechota. Jussupbasza. Wielki Wezer przy nas pierwszy.
K. Kady. Sędźia. Kádynia. Páni. Kadźi Gerey. Han Tátárski zrzucony przy nas. Kaik. łódź, albo bat przwoźniczy. Kaikczy, przewoźnik, rybak. Kaimakan, substitut Wezera, albo vice-Wezer. Kair przednie Egiptu miasto, przedtym Memphis zwane. Kalcedona. Miejsce puste za kanałem wielkim, cypryssami zarosłe, gdzie przedtym miasto znaczne było. Kanony. działa wielkie. Kantar zowie się cug, albo sześć Wielbłądów, lubo mułów, lub osłow, ciężarami naiuczonych. Kantony.
Skrót tekstu: GośPos
Strona: 354
Tytuł:
Poselstwo wielkie [...] Stanisława Chomentowskiego [...] od Augusta II [...] do Achmeta IV
Autor:
Franciszek Gościecki
Drukarnia:
Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
relacje
Tematyka:
egzotyka, polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1732
Data wydania (nie wcześniej niż):
1732
Data wydania (nie później niż):
1732
Przypatrzyć się rybakom, jako uwichłane Siatkami ryby łowią. I mosty ciosowe Z różnych gości dawały nam rozrywki nowe. Jeden się tu spodobał sposób ryb łowienia, Którego u nas nie masz, a nie bez zdumienia: Jako z brzegu rzucona siatka, gdy upadnie, Rozciągniona po wodzie sznuruje się na dnie, Że z niej rybak jak z worka na brzegu wytroczy Ryby, chociaż za nimi nogi nie zamoczy. Siatka jest na kształt matni, z cienkich nici oka, Z wierzchu wąska, od spodu, gdzie gręzy, szeroka.
Na łokci kilkadziesiąt w okrąg się wyciąga, A w dolach jak najgłębszych ryb aż do dna siąga. Tam kiedy ją
Przypatrzyć się rybakom, jako uwichłane Siatkami ryby łowią. I mosty ciosowe Z różnych gości dawały nam rozrywki nowe. Jeden się tu spodobał sposób ryb łowienia, Którego u nas nie masz, a nie bez zdumienia: Jako z brzegu rzucona siatka, gdy upadnie, Rozciągniona po wodzie sznuruje się na dnie, Że z niej rybak jak z worka na brzegu wytroczy Ryby, chociaż za nimi nogi nie zamoczy. Siatka jest na kształt matni, z cienkich nici oka, Z wierzchu wąska, od spodu, gdzie gręzy, szeroka.
Na łokci kilkadziesiąt w okrąg się wyciąga, A w dolach jak najgłębszych ryb aż do dna siąga. Tam kiedy ją
Skrót tekstu: GośPosBar_II
Strona: 462
Tytuł:
Poselstwo wielkie Stanisława Chomentowskiego...
Autor:
Franciszek Gościecki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
relacje
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1732
Data wydania (nie wcześniej niż):
1732
Data wydania (nie później niż):
1732
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Poeci polskiego baroku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jadwiga Sokołowska, Kazimiera Żukowska
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1965
Gościnni tam curiositate et charitate ducti, dają im jałmużny, rzucając do Karbony.
LONDYN Królowi importuje na dwa kroć sto tysiący Szterlingów. Przez rok tam wychodzi na wikt wołów sześćkroć siedmdziesiąt i pięć tysięcy: skopów trzy razy więcej. Na Rynku rybnym gdy kto szczukę kupuje, brzuch mu przerzyna, jeśli chudy, nicią zaszywa Rybak, puszcza między liny, między któremi trąć się, goi sobie ranę; a kupujący, drugiego podobnym probuje sposobem. aż tłustego znajdzie. Theatrum Urbium.
KrólOWIE w ANGLII panowali to z Anglo-Saksonów Familii potym Duńczykowie, potym Nortmannowie, których Seriem, że inni nazbyt fusè opisali; ja dla krótkości opuszczam. Jeden Henryk VIII
Gościnni tam curiositate et charitate ducti, daią im iałmużny, rzucaiąc do Karbony.
LONDYN Krolowi importuie ná dwá kroć sto tysiący Szterlingow. Przez rok tam wychodźi ná wikt wołow sześćkroć siedmdźiesiąt y pięć tysięcy: skopow trzy rázy więcey. Ná Rynku rybnym gdy kto szczukę kupuie, brzuch mu przerzyná, ieśli chudy, nicią zászywá Rybak, puszcza między liny, między ktoremi trąć się, goi sobie ránę; á kupuiący, drugiego podobnym probuie sposobem. aż tłustego znáydźie. Theatrum Urbium.
KROLOWIE w ANGLII panowáli to z Anglo-Saxonow Familii potym Duńczykowie, potym Nortmannowie, ktorych Seriem, że inni názbyt fusè opisali; iá dla krotkości opuszczam. Ieden Henryk VIII
Skrót tekstu: ChmielAteny_II
Strona: 276
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 2
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1746
Data wydania (nie wcześniej niż):
1746
Data wydania (nie później niż):
1746