Nota: w pokoju pierwszym. No 11mo. In diversis locis
445 + Obraz w ramach czarnych, z ekspressją na koniu w zbroi królewicza Jakuba.
446 Obraz łokciowy, z ekspressją rzeźników wieprza oprawujących, na blejtramie.
447 Obraz półłokciowy, na którym ptaszek wyrażony, na blejtramikach.
448 + Obraz tylkiż, z ekspressją rybek morskich, także w blejtramikach.
449 Obrazek mniejszy, biały, z ekspressją ptaszka, na blejtramikach.
450 + Obraz na deszcze, łokciowy, z ekspressją pijących ludzi albo jurów.
451 Obrazów w ramach czarnych, z ekspressją Turków w różnych akcjach. No 4.
452 Obrazek niewielki, cum denotatione le roy de
Nota: w pokoju pierwszym. No 11mo. In diversis locis
445 + Obraz w ramach czarnych, z ekspressją na koniu w zbroi królewica Jakuba.
446 Obraz łokciowy, z ekspressją rzeźników wieprza oprawujących, na blejtramie.
447 Obraz półłokciowy, na którym ptaszek wyrażony, na blejtramikach.
448 + Obraz tylkiż, z ekspressją rybek morskich, także w blejtramikach.
449 Obrazek mniejszy, biały, z ekspressją ptaszka, na blejtramikach.
450 + Obraz na deszce, łokciowy, z ekspressją pijących ludzi albo jurów.
451 Obrazów w ramach czarnych, z ekspressją Turków w różnych akcjach. No 4.
452 Obrazek niewielki, cum denotatione le roy de
Skrót tekstu: InwObrazŻółkGęb
Strona: 189
Tytuł:
Inwentarze obrazów w zamku Żółkiewskim
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Żółkiew
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
inwentarze
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1740 a 1746
Data wydania (nie wcześniej niż):
1740
Data wydania (nie później niż):
1746
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Materiały źródłowe do dziejów kultury i sztuki XVI-XVIII w.
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Mieczysław Gębarowicz
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1973
!” DO SZTUCZNEGO
Że tłustym wdowom i bogatym dary Starcom rozsyłasz, chcesz, żebym z tej miary Hojnym cię nazwał? Owszem, cię żmindakiem I chytrym nazwę, Jakubie, żebrakiem, Bo na to dajesz i sypiesz dostatkiem, Żeby-ć się dary wróciły z przydatkiem; Tak więc na wędę między wodne męty Rybek i ptastwu nie skąpią ponęty. Chcesz-li ty hojnej kunszt wyprawić ręki, Mnie daruj — pewnie darujesz na wieki. LAIS STARA
Poświęcam, stara Lais, zwierciadło Wenerze, Niech nieśmiertelna gładkość w rękę to szkło bierze; Mnie nic po nim, owszem mi większą czyni trwogę: Jakam jest, widzieć nie chcę,
!” DO SZTUCZNEGO
Że tłustym wdowom i bogatym dary Starcom rozsyłasz, chcesz, żebym z tej miary Hojnym cię nazwał? Owszem, cię żmindakiem I chytrym nazwę, Jakubie, żebrakiem, Bo na to dajesz i sypiesz dostatkiem, Żeby-ć się dary wróciły z przydatkiem; Tak więc na wędę między wodne męty Rybek i ptastwu nie skąpią ponęty. Chcesz-li ty hojnej kunszt wyprawić ręki, Mnie daruj — pewnie darujesz na wieki. LAIS STARA
Poświęcam, stara Lais, zwierciadło Wenerze, Niech nieśmiertelna gładkość w rękę to szkło bierze; Mnie nic po nim, owszem mi większą czyni trwogę: Jakam jest, widzieć nie chcę,
Skrót tekstu: MorszAUtwKuk
Strona: 87
Tytuł:
Utwory zebrane
Autor:
Jan Andrzej Morsztyn
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1654
Data wydania (nie wcześniej niż):
1654
Data wydania (nie później niż):
1654
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Utwory zebrane
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1971
. Indyk wszędzie burmistrzował, postrzegał wszystkiego, Aby szczury na policy nie pogryźli czego. Wrona piekła korowaje, kawka pomagała, Przetoż sobie obie nodze ciastem pomazała. W tym żurawie tańcowali snadź taniec goniony, A pawowie, jak panowie, podnieśli ogony. Wrona, kołacze upiększy, siadła na opałce, Przyniosła jej czapla rybek coś trochę w kobiałce. Od godnych trunków kulik klucze nosił I każdego uczęstował, kto go tylko prosił. A wilk siedzi sromieźliwy, jako to młodzieniec, Przyskoczyła pani wrona, włożyła nań wieniec. Wilk powstawszy w taniec idzie, chyżo się uwija, Ożenić go, ożenić go, wesoła bestyja! Wilczysko się ożeniło
. Indyk wszędzie burmistrzował, postrzegał wszystkiego, Aby szczury na policy nie pogryźli czego. Wrona piekła korowaje, kawka pomagała, Przetoż sobie obie nodze ciastem pomazała. W tym żurawie tańcowali snadź taniec goniony, A pawowie, jak panowie, podnieśli ogony. Wrona, kołacze upiększy, siadła na opałce, Przyniosła jej czapla rybek coś trochę w kobiałce. Od godnych trunków kulik klucze nosił I każdego uczęstował, kto go tylko prosił. A wilk siedzi sromieźliwy, jako to młodzieniec, Przyskoczyła pani wrona, włożyła nań wieniec. Wilk powstawszy w taniec idzie, chyżo się uwija, Ożenić go, ożenić go, wesoła bestyja! Wilczysko się ożeniło
Skrót tekstu: ZbierDrużBar_II
Strona: 611
Tytuł:
Wiersze zbieranej drużyny
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1675
Data wydania (nie wcześniej niż):
1675
Data wydania (nie później niż):
1675
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Poeci polskiego baroku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jadwiga Sokołowska, Kazimiera Żukowska
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1965
Królowi Polskiemu Wtymże Mieście przy Katedrze w Kaplicy SS. Kosmy i Damiana jest pół GOZDZIA Chrystusowego. Jako też w Kościele SSS. TrójcY sztuka GOZDZIA takiegoż
Teraz się formuje kwestia: skąd tak wiese GOZDZI tych? odpowiada Baroniusz Kardynał że tak ich Pan BÓG rozmnożył jak Drzewo Krzyża Z. Mógł kilkoro chleba cudem i rybek kilka rozmnożyć, a czemu nie może Drzewa i Gozdzi? Druga racja być może, że jedne GOZDZIE są całe, a drugie na kilka części podzielone, i udzielone różnym miejscom. Trzecia że gdy Zbawiciela Świata przybijano, nie jeden mógł się złamac GOZDZ, i był porzucony, a inny wzięty cały i mocny, a
Krolowi Polskiemu Wtymże Mieście przy Katedrze w Kaplicy SS. Kosmy y Damiana iest puł GOZDZIA Chrystusowego. Iako też w Kościele SSS. TROYCY sztuka GOZDZIA takiegoż
Teraz się formuie kwestya: zkąd tak wiese GOZDZI tych? odpowiada Baroniusz Kardynał że tak ich Pan BOG rozmnożył iak Drzewo Krzyża S. Mogł kilkoro chleba cudem y rybek kilka rozmnożyć, a czemu nie może Drzewa y Gozdźi? Druga racya bydź może, że iedne GOZDZIE są całe, a drugie na kilka częsci podzielone, y udzielone rożnym mieyscom. Trzecia że gdy Zbawiciela Swiatá przybiiano, nie ieden mogł się złamac GOZDZ, y był porzucony, á inny wzięty cały y mocny, a
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 149
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
stawu wgórę nie poszła, co się często bardzo dzieje. Stawniczy ma być ostróżny bardzo, aby sekretnie i cicho lustrował wszytkie konty, aby na haki chłopi ryb niełowili, albo zastanowionemi w nocy więcierzami. Co się najczęściej trafia, gdy staw jest pomiędzy ogrody chłopskie, to wtedy jak woda zbierze przez płot rzadki rybek nalezie do ogroda, albo są po nad staw jakie chaszczyki, wtedy wydrów rękatych znajdzie wiele. O Rybach samych to notandum, że łowka ryb daleko lepsza jesienna, gdyż to w tedy ryba jest tłusta, i substancyj doskonalszej, niżeli na wiosnę, kiedy ryba mdła, chuda, lubo w tedy droższa, carior,
stawu wgorę nie poszła, co się często bardzo dzieie. Stawniczy ma bydź ostrożny bardzo, aby sekretnie y cicho lustrował wszytkie konty, aby na haki chłopi ryb niełowili, albo zastanowionemi w nocy więcierzami. Co się nayczęściey trafia, gdy staw iest pomiędzy ogrody chłopskie, to wtedy iak woda zbierze przez płot rzadki rybek nalezie do ogroda, albo są po nad staw iakie chaszczyki, wtedy wydrow rękatych znaydzie wiele. O Rybach samych to notandum, że łowka ryb daleko lepsza iesienna, gdyż to w tedy ryba iest tłusta, y substancyi doskonalszey, niżeli na wiosnę, kiedy ryba mdła, chuda, lubo w tedy droższa, carior,
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 466
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
ryb różne jest, szczupak w Marcu, karp w Maju, i w Czerwcu, głowacz w Lutym; kiełbiki w Marcu, pstronki w Jesieni. Rość w wielkość ryby przestają w Sierpniu miesiącu, mówi Szentywani, jednak wtedy nabierają wagi i trwałości dobrej substancyj. W sadzawki małe, szczupaków puszczać, ile między drub małych rybek jest niebezpieczna, bo do szczętu je wyjedzą; lepiej mieć osobny na nich sadź, jednak dać drobiazgu dla żywności. Sadz albo kosz albo skrzynia na ryby ma być głęboka i obszerna, ale nie z dębowego drzewa, ani zmodrzejowego robiona, ani z sosnowego, dla uniknienia zarazy, lecz z innego drzewa kłodką zamknięty,
ryb rożne iest, szczupak w Marcu, karp w Maiu, y w Czerwcu, głowacz w Lutym; kiełbiki w Marcu, pstronki w Iesieni. Rość w wielkość ryby przestaią w Sierpniu miesiącu, mowi Szentywani, iednak wtedy nabieraią wagi y trwałości dobrey substancyi. W sadzawki máłe, szczupakow puszczać, ile między drub małych rybek iest niebespieczna, bo do szczętu ie wyiedzą; lepiey mieć osobny na nich sadź, iednak dać drobiazgu dla żywności. Sadz albo kosz albo skrzynia na ryby ma bydź głęboka y obszerna, ale nie z dębowego drzewa, ani zmodrzeiowego robiona, ani z sosnowego, dla uniknienia zarazy, lecz z innego drzewa kłodką zamknięty,
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 466
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
, Listy) w czym ja ich nie cenzuruję bo, volenti et amanti nibil difficile; ale ich wtym pracę wielką i pamięć admiruję z czego jak słyszę od wielu, mniej plauzu odbierają od Audytorów, bo vox praetereaq; nihil: milej słuchać rzucane sentencje, Fragmemta, symbola, lemmata Łacińskie, niż mieć wodę bez rybek, suknie bez potrzeb. Jedyny X. Piotr Skarga wprzód Świecki Ksiądz, potym Jezuita i zawołany onych czasów Kaznodzieja, samą kazywał Polszczyzną; ale to Polakom wtedy rudibus i gdy było wiele Lutrów i Luterek, i to z natchnienia Ducha Z. Ale inni celebres Kaznodzieje, ciż dotąd, jako to X. Starowolski
, Listy) w czym ia ich nie censuruię bo, volenti et amanti nibil difficile; ale ich wtym pracę wielką y pamięć admiruię z czego iak słyszę od wielu, mniey plauzu odbieraią od Auditorow, bo vox praetereaq; nihil: miley słuchać rzucane sentencye, Fragmemta, symbola, lemmata Łacińskie, niż miec wodę bez rybek, suknie bez potrzeb. Iedyny X. Piotr Skarga wprzod Swiecki Xiądz, potym Iezuita y zawołany onych czasow Kaznodzieia, samą kazywał Polszczyzną; ale to Polakom wtedy rudibus y gdy było wiele Lutrow y Luterek, y to z natchnienia Ducha S. Ale inni celebres Kaznodzieie, ciż dotąd, iako to X. Starowolski
Skrót tekstu: ChmielAteny_IV
Strona: 373
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 4
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1756
Data wydania (nie później niż):
1756
albo flaczek jakoby srebrny. Tej zażywa do tej roboty. Jelitko takież właśnie jest w śledziach/ jeno że śledzie u nas słone/ zaczym z niego solą przejętego nie będą perły/ chyba śniade/ ilem sprobował. Ktoby takich nazbierał lub z świeżych ślodków/ co się przy morzu poławiają/ lub z inszych rybek w którychby się takież jelitko znajdowało/ (a muszą być/ bo się przy sprawowaniu małych rybek białych różnych tak pod czas woda zabieli/ jakoby właśnie srebrną była) temuby się wygodziło Takby sobie postąpić. Rozprawić karuk i przecedzić/ potym wyjąwszy z rybek takież jelitka/ one opłokać/ Zagrzać w
álbo fláczek iákoby srebrny. Tey záżywá do tey roboty. Ielitko tákież włáśńie iest w śledźiach/ ieno że śledzie u nás słone/ záczym z niego solą przeiętego nie będą perły/ chybá śniáde/ ilem sprobowáł. Ktoby takich nazbieráł lub z świeżych ślodkow/ co się przy morzu połáwiáią/ lub z inszych rybek w ktorychby się tákież ielitko znáydowáło/ (á muszą bydź/ bo się przy spráwowániu máłych rybek biáłych rożnych ták pod czás wodá zábieli/ iákoby właśnie srebrną byłá) temuby się wygodźiło Tákby sobie postąpić. Rospráwić káruk i przecedzić/ potym wyiąwszy z rybek tákież ielitká/ one opłokáć/ Zágrzáć w
Skrót tekstu: SekrWyj
Strona: 120
Tytuł:
Sekret wyjawiony
Autor:
Anonim
Drukarnia:
Drukarnia Colegii Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1689
Data wydania (nie wcześniej niż):
1689
Data wydania (nie później niż):
1689
że śledzie u nas słone/ zaczym z niego solą przejętego nie będą perły/ chyba śniade/ ilem sprobował. Ktoby takich nazbierał lub z świeżych ślodków/ co się przy morzu poławiają/ lub z inszych rybek w którychby się takież jelitko znajdowało/ (a muszą być/ bo się przy sprawowaniu małych rybek białych różnych tak pod czas woda zabieli/ jakoby właśnie srebrną była) temuby się wygodziło Takby sobie postąpić. Rozprawić karuk i przecedzić/ potym wyjąwszy z rybek takież jelitka/ one opłokać/ Zagrzać w garnuszku wody/ gdy wzwierać pocznie/ odejm od ognia/ w nią wrzuć jelitka; przystaw znowu/ i
że śledzie u nás słone/ záczym z niego solą przeiętego nie będą perły/ chybá śniáde/ ilem sprobowáł. Ktoby takich nazbieráł lub z świeżych ślodkow/ co się przy morzu połáwiáią/ lub z inszych rybek w ktorychby się tákież ielitko znáydowáło/ (á muszą bydź/ bo się przy spráwowániu máłych rybek biáłych rożnych ták pod czás wodá zábieli/ iákoby właśnie srebrną byłá) temuby się wygodźiło Tákby sobie postąpić. Rospráwić káruk i przecedzić/ potym wyiąwszy z rybek tákież ielitká/ one opłokáć/ Zágrzáć w gárnuszku wody/ gdy wzwieráć pocznie/ odeym od ogniá/ w nię wrzuć ielitká; przystáw znowu/ i
Skrót tekstu: SekrWyj
Strona: 120
Tytuł:
Sekret wyjawiony
Autor:
Anonim
Drukarnia:
Drukarnia Colegii Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1689
Data wydania (nie wcześniej niż):
1689
Data wydania (nie później niż):
1689
co się przy morzu poławiają/ lub z inszych rybek w którychby się takież jelitko znajdowało/ (a muszą być/ bo się przy sprawowaniu małych rybek białych różnych tak pod czas woda zabieli/ jakoby właśnie srebrną była) temuby się wygodziło Takby sobie postąpić. Rozprawić karuk i przecedzić/ potym wyjąwszy z rybek takież jelitka/ one opłokać/ Zagrzać w garnuszku wody/ gdy wzwierać pocznie/ odejm od ognia/ w nią wrzuć jelitka; przystaw znowu/ i skoro znowu wzwierać pocznie/ znowu odejmij wyjmij jelitka. Potym też jelitka w miseczce drewnianej abo innej/ łopateczką zetrzyj cale. Starszy powyimuty flaczki czarniawe/ przylej trochę lub
co się przy morzu połáwiáią/ lub z inszych rybek w ktorychby się tákież ielitko znáydowáło/ (á muszą bydź/ bo się przy spráwowániu máłych rybek biáłych rożnych ták pod czás wodá zábieli/ iákoby właśnie srebrną byłá) temuby się wygodźiło Tákby sobie postąpić. Rospráwić káruk i przecedzić/ potym wyiąwszy z rybek tákież ielitká/ one opłokáć/ Zágrzáć w gárnuszku wody/ gdy wzwieráć pocznie/ odeym od ogniá/ w nię wrzuć ielitká; przystáw znowu/ i skoro znowu wzwieráć pocznie/ znowu odeymiy wyimiy ielitká. Potym też ielitká w miseczce drewniáney ábo inney/ łopáteczką zetrziy cále. Ztarszy powyimuty fláczki czárniawe/ przyley trochę lub
Skrót tekstu: SekrWyj
Strona: 121
Tytuł:
Sekret wyjawiony
Autor:
Anonim
Drukarnia:
Drukarnia Colegii Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1689
Data wydania (nie wcześniej niż):
1689
Data wydania (nie później niż):
1689