A pas rycerski diament haftuje; Łańcuchy złote wdzięcznie się mięszają, Drogie czapragi cienki dźwięk wydają. Nie będzie żołnierż oprawnym szermował Śmiele pałaszem, by się nie zepsował.
Choć, mówię, szczęście Ordy pędzić będzie, Chociaż na karkach usiądzie.
Jako złocistą zbroję na się włożysz, Przodków twych dzielność oraz z siebie złożysz, Rzymianinem cię nieprzyjaciel srogi Nie uzna mężnym, wojując bez trwogi; Ani ja tego, co się z promieniami Chce trefionemi porównać włosami, Znam za potomka Umbrów starożytnych, Któryby znosił Annibalów bitnych, Na Alpes drogi zarosłe torował, I świata bramę tudzież opanował. Bóg tak sam czasy odmienne szykuje, Że wiek, po dobrym
A pas rycerski dyament haftuje; Łańcuchy złote wdzięcznie się mięszają, Drogie czapragi cienki dźwięk wydają. Nie będzie żołnierż oprawnym szermował Śmiele pałaszem, by się nie zepsował.
Choć, mówię, szczęście Ordy pędzić będzie, Chociaż na karkach usiędzie.
Jako złocistą zbroję na się włożysz, Przodków twych dzielność oraz z siebie złożysz, Rzymianinem cię nieprzyjaciel srogi Nie uzna mężnym, wojując bez trwogi; Ani ja tego, co się z promieniami Chce trefionemi porównać włosami, Znam za potomka Umbrów starożytnych, Któryby znosił Annibalów bitnych, Na Alpes drogi zarosłe torował, I świata bramę tudzież opanował. Bóg tak sam czasy odmienne szykuje, Że wiek, po dobrym
Skrót tekstu: TwarSRytTur
Strona: 161
Tytuł:
Zbiór różnych rytmów
Autor:
Samuel Twardowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
pieśni
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1631 a 1661
Data wydania (nie wcześniej niż):
1631
Data wydania (nie później niż):
1661
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Kazimierz Józef Turowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Drukarnia "Czasu"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1861
poprzysiężonej miłości karbiki (które gdy ich spoił/ tak się zsobą schadzały/ że żadnego miejsca próżnego nie było) sobie dawali: i te/ jako w przyjaźni przyjaciela swego kto korzystał/ tak pilnie chowali: a takiej mocy były/ że i Prawnukowie one sobie ukazawszy w nierozerwanej przyjaźni żyli. Kto chce prawdziwym zawsze Rzymianinem być/ starej Rzymskiej cnoty niech naśladuje/ karbiku tego niech pilno strzeże/ aby napotym jeśli zadadzą/ żeś nie jest nim/ mógł go ukazać/ i tym się wywieść. Tak i ty Koronny Synu/ chceszli onych nieśmiertelnych Polaków/ prawdziwym potomkiem być/ i szczęśliwie żyć/ Tesseram tę potrzeba abyś miał
poprzyśiężoney miłośći kárbiki (ktore gdy ich spoił/ ták się zsobą zchadzáły/ że żadnego mieyscá proznego nie było) sobie dawáli: y te/ iáko w przyiázni przyiáćielá swego kto korzystał/ ták pilnie chowáli: á tákiey mocy były/ że y Práwnukowie one sobie vkazawszy w nierozerwáney przyiázni żyli. Kto chce prawdziwym záwsze Rzymiáninem bydz/ stárey Rzymskiey cnoty niech nászláduie/ kárbiku tego niech pilno strzeże/ áby nápotym ieśli zádádzą/ żeś nie iest nim/ mogł go vkázáć/ y tym się wywieść. Tak y ty Koronny Synu/ chceszli onych nieśmiertelnych Polakow/ prawdziwym potomkiem bydz/ y sczęśliwie żyć/ Tesseram tę potrzebá ábyś miał
Skrót tekstu: KunWOb
Strona: K3
Tytuł:
Obraz szlachcica polskiego
Autor:
Wacław Kunicki
Drukarnia:
Drukarnia dziedziców Jakuba Sibeneychera
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1615
Data wydania (nie wcześniej niż):
1615
Data wydania (nie później niż):
1615
zaś w małych i niskich domach wspaniałe serca/ dostatek dla dobroczynności/ męsstwo i dzielność Rycerska, zdrowia i dostatków dla miłej Ojczyzny/ odwaga/ chciwość dobrej sławy/ a nie próżnej chwały/ którą teraz/ wyniosłością jednamy sobie/ pokazując fortunae munera pro virtutibus. Krótko mówiąc każdy tak żył prywatnie/ że mu z owym Rzymianinem nie potrzeba było zamkniętego i zakrytego od oczu ludzkich domu; a publicè tak, że całość R. P. w ochotnym do usługi jej sercu suprema lex była/ której sprawy/ takim sumnieniem piastował/ jako cudze/ takim staraniem/ jako swoje. O teraźniejszych zaś obyczajach co powiem? rozumiem że nie od rzeczy illu
záś w máłych y niskich domách wspániáłe sercá/ dostátek dla dobroczynnośći/ męzstwo y dźielność Rycerska, zdrowia y dostátkow dla miłey Oyczyzny/ odwagá/ chćiwość dobrey sławy/ á nie prozney chwały/ ktorą teraz/ wyniosłośćią iednamy sobie/ pokázuiąc fortunae munera pro virtutibus. Krotko mowiąc kázdy ták żył prywatnie/ że mu z owym Rzymiáninem nie potrzebá było zámkniętego y zákrytego od oczu ludzkich domu; á publicè ták, że cáłość R. P. w ochotnym do vsługi iey sercu suprema lex byłá/ ktorey spráwy/ tákim sumnieniem piástował/ iáko cudze/ tákim stárániem/ iáko swoie. O teráznieyszych záś obyczáiách co powiem? rozumiem że nie od rzeczy illu
Skrót tekstu: OpalŁRoz
Strona: Ev
Tytuł:
Rozmowa plebana z ziemianinem
Autor:
Łukasz Opaliński
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
dialogi, pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka, prawo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1641
Data wydania (nie wcześniej niż):
1641
Data wydania (nie później niż):
1641
: to jest/ dobrze czynić/ dobrze się sprawować/ dobrze dziatki wychować/ i dobrze orać/ etc. Księgi Wtóre
MARYVS Hetman Rzymski/ tysiąc Kamerynów którzy na wojnie dobrze się bili z Cymbrami/ poczcił tym/ aby tejże wolności używali/ której i Rzymianie. A za onych czasów drogo to szacowano/ być Rzymianinem: A gdy niektórzy przeciwko temu byli/ i szemrali/ powiadając/ że to nad prawo uczynił. Marius rzekł: Ja teraz za grzmotem armaty/ nie mogę słyszeć głosu praw. Dawno mówią: Inter arma silent iura. t. i. Czasu wojny prawa są w milczeniu.
M. CURYVS gdy otrzymał zwycięstwo nad
: to iest/ dobrze cżynić/ dobrze się spráwowáć/ dobrze dźiatki wychowáć/ y dobrze oráć/ etc. Kśięgi Wtore
MARIVS Hetman Rzymski/ tyśiąc Kámerinow ktorzy ná woynie dobrze się bili z Cymbrámi/ pocżćił tym/ áby teyże wolnośći vżywáli/ ktorey y Rzymiánie. A zá onych czásow drogo to szácowano/ być Rzymiáninem: A gdy niektorzy przećiwko temu byli/ y szemráli/ powiádáiąc/ że to nád práwo vcżynił. Márius rzekł: Ia teraz zá grzmotem ármáty/ nie mogę słyszeć głosu praw. Dawno mowią: Inter arma silent iura. t. i. Cżásu woyny práwá są w milcżeniu.
M. CVRIVS gdy otrzymał zwyćięstwo nád
Skrót tekstu: BudnyBPow
Strona: 123
Tytuł:
Krotkich a wezłowatych powieści [...] księgi IIII
Autor:
Bieniasz Budny
Drukarnia:
Piotr Blastus Kmita
Miejsce wydania:
Lubcz
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Tematyka:
filozofia, historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614
nań tak wołano. 25. A gdy go rozciągniono/ aby go biczmi bito/ rzekł Paweł do Setnika który tuż stał: Izali się wam godzi człowieka Rzymianina nieosądzonego/ biczmi bić? 26. Co usłyszawszy Setnik/ przystąpiwszy do Hetmana/ powiedział mu/ mówiąc: Patrz co czynisz; boć ten człowiek jest Rzymianinem. 27. A przystąpiwszy Hetman/ rzekł mu: Powiedz mi/jeśliś ty jest Rzymianinem? A on rzekł: Tak jest. 28. I odpowiedział Hetman: Jam za wielką summę tego miejskiego prawa dostał. A Paweł rzekł: A jam się i urodził. 29. A wnetże odstąpili od
náń ták wołano. 25. A gdy go rozćiągniono/ áby go bicżmi bito/ rzekł Páweł do Setniká ktory tuż stał: Izali śię wam godźi cżłowieká Rzymiániná nieosądzonego/ bicżmi bić? 26. Co usłyszawszy Setnik/ przystąpiwszy do Hetmáná/ powiedźiał mu/ mowiąc: Pátrz co cżynisz; boć ten cżłowiek jest Rzymiáninem. 27. A przystąpiwszy Hetman/ rzekł mu: Powiedz mi/jesliś ty jest Rzymiáninem? A on rzekł: Ták jest. 28. Y odpowiedźiał Hetman: Iam zá wielką summę tego miejskiego práwá dostał. A Páweł rzekł: A jam śię y urodźił. 29. A wnetże odstąpili od
Skrót tekstu: BG_Dz
Strona: 152
Tytuł:
Biblia Gdańska, Dzieje apostolskie
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Daniel Mikołajewski
Drukarnia:
Andreas Hünefeld
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
Biblia
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1632
Data wydania (nie wcześniej niż):
1632
Data wydania (nie później niż):
1632
Paweł do Setnika który tuż stał: Izali się wam godzi człowieka Rzymianina nieosądzonego/ biczmi bić? 26. Co usłyszawszy Setnik/ przystąpiwszy do Hetmana/ powiedział mu/ mówiąc: Patrz co czynisz; boć ten człowiek jest Rzymianinem. 27. A przystąpiwszy Hetman/ rzekł mu: Powiedz mi/jeśliś ty jest Rzymianinem? A on rzekł: Tak jest. 28. I odpowiedział Hetman: Jam za wielką summę tego miejskiego prawa dostał. A Paweł rzekł: A jam się i urodził. 29. A wnetże odstąpili od niego ci którzy go mieli wziąć na proby. Do tego i Hetman się bał/ dowiedziawszy się
Páweł do Setniká ktory tuż stał: Izali śię wam godźi cżłowieká Rzymiániná nieosądzonego/ bicżmi bić? 26. Co usłyszawszy Setnik/ przystąpiwszy do Hetmáná/ powiedźiał mu/ mowiąc: Pátrz co cżynisz; boć ten cżłowiek jest Rzymiáninem. 27. A przystąpiwszy Hetman/ rzekł mu: Powiedz mi/jesliś ty jest Rzymiáninem? A on rzekł: Ták jest. 28. Y odpowiedźiał Hetman: Iam zá wielką summę tego miejskiego práwá dostał. A Páweł rzekł: A jam śię y urodźił. 29. A wnetże odstąpili od niego ći ktorzy go mieli wźiąć ná proby. Do tego y Hetman śię bał/ dowiedźiawszy śię
Skrót tekstu: BG_Dz
Strona: 152
Tytuł:
Biblia Gdańska, Dzieje apostolskie
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Daniel Mikołajewski
Drukarnia:
Andreas Hünefeld
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
Biblia
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1632
Data wydania (nie wcześniej niż):
1632
Data wydania (nie później niż):
1632
on rzekł: Tak jest. 28. I odpowiedział Hetman: Jam za wielką summę tego miejskiego prawa dostał. A Paweł rzekł: A jam się i urodził. 29. A wnetże odstąpili od niego ci którzy go mieli wziąć na proby. Do tego i Hetman się bał/ dowiedziawszy się że był Rzymianinem; a iż go był kazał związać. 30. A tak nazajutrz chcąc się pewnie dowiedzieć tego/ o coby był oskarżony od Żydów/ uwolnił go od onych związek: i rozkazał się zejść Przedniejszym Kapłanom i wszystkiej Radzie ich: a wywiódłszy Pawła/ stawił go przed nimi. Rozdział XXIII. Pawła o sobie sprawę
on rzekł: Ták jest. 28. Y odpowiedźiał Hetman: Iam zá wielką summę tego miejskiego práwá dostał. A Páweł rzekł: A jam śię y urodźił. 29. A wnetże odstąpili od niego ći ktorzy go mieli wźiąć ná proby. Do tego y Hetman śię bał/ dowiedźiawszy śię że był Rzymiáninem; á iż go był kazáł związáć. 30. A ták názájutrz chcąc śię pewnie dowiedźieć tego/ o coby był oskárżony od Zydow/ uwolnił go od onych związek: y rozkazał śię zejść Przedniejszym Kápłanom y wszystkiey Rádźie ich: á wywiodszy Páwłá/ stáwił go przed nimi. ROZDZIAL XXIII. Páwłá o sobie spráwę
Skrót tekstu: BG_Dz
Strona: 152
Tytuł:
Biblia Gdańska, Dzieje apostolskie
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Daniel Mikołajewski
Drukarnia:
Andreas Hünefeld
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
Biblia
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1632
Data wydania (nie wcześniej niż):
1632
Data wydania (nie później niż):
1632
aby wsadziwszy Pawła na nie, zdrowo go zaprowadzono do Feliksa Starosty: 25. Napisawszy list/ w ten sposób; 26. Klaudiusz Lizjasz Namożniejszemu Staroście Feliksowi zdrowia życzy. 27. Tego męża pojmanego od Żydów/ gdy już od nich miał być zabity/ przypadszy z rotą odjąłem go/ dowiedziawszy się/ iż jest Rzymianinem. 28. A chcąc wiedzieć przyczynę/ dla którejby nań skarżyli/ wywiodłem go przed ich Radę. 29. I znalazłem że nań skarżą o jakieś gadki z strony Zakonu ich; a że nie ma żadnej winy/ dla którejby był godzien śmierci albo więzienia. 30. A gdy mi
áby wsádźiwszy Páwłá ná nie, zdrowo go záprowadzono do Felixá Stárosty: 25. Nápisawszy list/ w ten sposob; 26. Klaudiusz Lizyasz Namożniejszemu Stárośćie Felixowi zdrowia życży. 27. Tego mężá pojimánego od Zydow/ gdy już od nich miał być zábity/ przypadszy z rotą odjąłem go/ dowiedźiawszy śię/ iż jest Rzymiáninem. 28. A chcąc wiedźieć przycżynę/ dla ktoreyby nań skárżyli/ wywiodłem go przed ich Rádę. 29. Y ználazłem że nań skárżą o jákieś gadki z strony Zakonu ich; á że nie ma żadney winy/ dla ktoreyby był godźien śmierći álbo więźienia. 30. A gdy mi
Skrót tekstu: BG_Dz
Strona: 153
Tytuł:
Biblia Gdańska, Dzieje apostolskie
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Daniel Mikołajewski
Drukarnia:
Andreas Hünefeld
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
Biblia
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1632
Data wydania (nie wcześniej niż):
1632
Data wydania (nie później niż):
1632
słyszał co mi się przydało we Francjej. T. W którejli części, albo Prowincji, gdyż trojaka jest Gallia, albo jakoś ją Wmść namienić raczył Francja, to jest Togata, Komata, i Braccata. B. Tej która się nazywa Togata, od Togi Szaty Rzymskiej odebrałem togi, żeby była dyferentia między Rzymianinem a Francuzem, w ustrojeniu, żeby w przyszłe czasy, swego od nich nie brały przezwiska, Tę wtąż która sienazywa Komata, od długości włosów, rozkazałem nisko z Hiszpańska pod grzebien podstrzydz, z kudłów rozkazując narobić, dla Łbów potrzebujac peruk. T. I tak odtąd peruki swój początek wzięły. B. W
słyszał co mi się przydáło we Fráncyey. T. W ktoreyli częśći, álbo Provinćiey, gdyż troiáka iest Gállia, álbo iákoś ią Wmść námienić raczył Francia, to iest Togátá, Commátá, y Bráccátá. B. Tey ktora się nazywa Togata, od Togi Száty Rzymskiey odebrałem togi, żeby byłá differentia między Rzymiáninem á Francuzem, w ustroieniu, żeby w przyszłe czásy, swego od nich nie bráły przezwiská, Tę wtąż ktora sięnázywa Commátá, od długośći włosow, roskazałem nisko z Hiszpánská pod grzebien podstrzydz, z kudłow rozkázuiąc nárobić, dla Łbow potrzebuiac peruk. T. Y ták odtąd peruki swoy początek wźięły. B. W
Skrót tekstu: AndPiekBoh
Strona: 139
Tytuł:
Bohatyr straszny
Autor:
Francesco Andreini
Tłumacz:
Krzysztof Piekarski
Drukarnia:
Mikołaj Aleksander Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
dramat
Gatunek:
dialogi
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1695
Data wydania (nie wcześniej niż):
1695
Data wydania (nie później niż):
1695
ale jednak pierwszym razem ciął go barzo w głowę szablą. Dobyli szabel z obojej strony/ ale raczej uciekać/ niżeli się bić myślili naszy rozumiejąc że Komiusz śmiertelną ranę odniósł/ Francuzowie/ iż bacząc odkrytą zdradę/ więcej się bali niż widzieli/ za czym powiadają tak był postanowił Komiusz/ nigdy się na potym z żadnym Rzymianinem obecnie nie widać. I słusznie.
Cezar narody barzo waleczne zwojowawszy/ widząc iż miasto żadne nie gotuje wojny aby mu rebelizowało/ ale niektórzy wynoszą się z miast gdzie indziej/ drudzy ze wsi uciekają/ aby tylko nie odprawowali zwyczajnego rozkazania i posług/ na różne miejsca umyślił wojsko rozesłać. Naprzód Marka Antoniego Kwestora z zastępem
ale iednák pierwszym rázem ciął go bárzo w głowę szablą. Dobyli szabel z oboiey strony/ ale ráczey vćiekáć/ niżeli sie bić myślili nászy rozumieiąc że Komiusz śmiertelną ránę odniosł/ Fráncuzowie/ iż bacząc odkrytą zdrádę/ więcey sie bali niż widźieli/ zá czym powiádáią ták był postánowił Komiusz/ nigdy sie ná potym z żadnym Rzymiáninem obecnie nie widáć. Y słusznie.
Cezár narody bárzo waleczne zwoiowawszy/ widząc iż miásto żadne nie gotuie woyny áby mu rebellizowáło/ ále niektorzy wynoszą sie z miast gdźie indźiey/ drudzy ze wśi vćiekáią/ áby tylko nie odpráwowáli zwyczáynego roskazánia y posług/ ná rożne mieyscá vmyślił woysko rozesłáć. Naprzod Márká Antoniego Kwestorá z zastępem
Skrót tekstu: CezWargFranc
Strona: 225.
Tytuł:
O wojnie francuskiej ksiąg siedmioro
Autor:
Gajusz Juliusz Cezar
Tłumacz:
Andrzej Wargocki
Drukarnia:
Drukarnia wdowy Jakuba Sibeneychera
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1608
Data wydania (nie wcześniej niż):
1608
Data wydania (nie później niż):
1608