tego połownika, jęno, żeby mu wrócił iscizne, jako mu dał sine; co strony długu osmi złotych, kiedy ci swiatkowie będą w domu, stawi ich Chrustek, tedy Giczmal powinien według tych swiatków oddać dług Chrustkowi, bo oni byli przy śmierci tej matki Giczmalowej i wiedzą, komu odkazała te pieniądze; co strony sąsieka, ten ma zostać przy Giczmalu, bo pierwej darował Chebdak sąsiek Giczmalowi od chłopca, ze go Giczmal chował trzy lata a nimiał z niego żadnej posługi, a potem oszukanie, pokazał go na dług Chrustkowi u Giczmala. (I. 296) (I. 297)
3296. (626) Sprawa dziewiąta Bartosza Rady
tego połownika, ięno, zeby mu wrocił iscizne, iako mu dał sine; co strony długu osmi złotych, kiedy ci swiatkowie będą w domu, stawi ich Chrustek, tedy Giczmal powinien według tych swiatkow oddac dlug Chrustkowi, bo oni byli przy smierci teÿ matki Giczmalowey y wiedzą, komu odkazała te pieniądze; co strony sąsieka, ten ma zostac przy Giczmalu, bo pierwey darował Chebdak sąsiek Giczmalowi od chłopca, ze go Giczmal chował trzy lata a nimiał z niego zadney posługi, a potem oszukanie, pokazał go na dług Chrustkowi u Giczmala. (I. 296) (I. 297)
3296. (626) Sprawa dziewiąta Bartosza Rady
Skrót tekstu: KsKasUl_1
Strona: 347
Tytuł:
Księgi gromadzkie wsi Kasina Wielka, cz. 1
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Kasina Wielka
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
księgi sądowe
Tematyka:
sprawy sądowe
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1601 a 1650
Data wydania (nie wcześniej niż):
1601
Data wydania (nie później niż):
1650
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Księgi sądowe wiejskie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bolesław Ulanowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1921
ów nie dobrodziej, Lecz proszę bez urazy): czy Zoil, czy złodziej? Żebym nie bał złodzieja, nie mówię tak hardo (Może kraść, gdy śmierć uśpi gospodarza twardo); Żebym uszedł zgryznego na swe wiersze Moma, Rachowałem się z nimi przez długi czas doma. Jako do osobnego chowają sąsieka
Poślad dla świni, żyto z pszenicą dla człeka (Choć ci w Podgórzu nie chleb, ale z krzywdą świnią I kołacze ubodzy ludzie z niego czynią; Nie poślad, ale kiedy głodny brzuch nalega, I lipowe się liście piecu nie wybiega), Pisawszy herby polskie, nie zdało się ładem Suć zboże do sąsieka pospołu
ów nie dobrodziej, Lecz proszę bez urazy): czy Zoil, czy złodziej? Żebym nie bał złodzieja, nie mówię tak hardo (Może kraść, gdy śmierć uśpi gospodarza twardo); Żebym uszedł zgryznego na swe wiersze Moma, Rachowałem się z nimi przez długi czas doma. Jako do osobnego chowają sąsieka
Poślad dla świni, żyto z pszenicą dla człeka (Choć ci w Podgórzu nie chleb, ale z krzywdą świnią I kołacze ubodzy ludzie z niego czynią; Nie poślad, ale kiedy głodny brzuch nalega, I lipowe się liście piecu nie wybiega), Pisawszy herby polskie, nie zdało się ładem Suć zboże do sąsieka pospołu
Skrót tekstu: PotPoczKuk_III
Strona: 481
Tytuł:
Poczet herbów szlachty
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
herbarze
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1696
Data wydania (nie wcześniej niż):
1696
Data wydania (nie później niż):
1696
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
chowają sąsieka
Poślad dla świni, żyto z pszenicą dla człeka (Choć ci w Podgórzu nie chleb, ale z krzywdą świnią I kołacze ubodzy ludzie z niego czynią; Nie poślad, ale kiedy głodny brzuch nalega, I lipowe się liście piecu nie wybiega), Pisawszy herby polskie, nie zdało się ładem Suć zboże do sąsieka pospołu z pośladem. Odłączyłem od rzeczy poważniejszych żarty, Jako płowy od żyta, na osobne karty (Acz ci i kura w plewach darmo by nie grzebła: Często ziarko pszenice ukrywa się w ździebła). Podgórzanin to pisał, niechaj nikt nie sarka, Nie znajdzieli pszennego w tym odjemku ziarka (Nie będzieli
chowają sąsieka
Poślad dla świni, żyto z pszenicą dla człeka (Choć ci w Podgórzu nie chleb, ale z krzywdą świnią I kołacze ubodzy ludzie z niego czynią; Nie poślad, ale kiedy głodny brzuch nalega, I lipowe się liście piecu nie wybiega), Pisawszy herby polskie, nie zdało się ładem Suć zboże do sąsieka pospołu z pośladem. Odłączyłem od rzeczy poważniejszych żarty, Jako płowy od żyta, na osobne karty (Acz ci i kura w plewach darmo by nie grzebła: Często ziarko pszenice ukrywa się w ździebła). Podgórzanin to pisał, niechaj nikt nie sarka, Nie znajdzieli pszennego w tym odjemku ziarka (Nie będzieli
Skrót tekstu: PotPoczKuk_III
Strona: 482
Tytuł:
Poczet herbów szlachty
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
herbarze
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1696
Data wydania (nie wcześniej niż):
1696
Data wydania (nie później niż):
1696
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
klepiskach a 4 sąsiekach; klepiska tarcicami poobijane, tylko sztuk z pięć tarcic brakuje; wrót do niej sześcioro na biegunach, spodnie capy okute rywkami, z wierzchu kuny żelazne do zamykania, kuny żelazne z kłódkami do przednich wrót. Dach snopkami poszyty, tylko w jednym końcu dekarską robotą. Sieczkarnia przy tej stodole do średniego sąsieka przyłapą przystawiona w wiązanie i lepionkę; spodnie kwatery grubymi rzniętymi balami wydylowano, szczyty tarcicami zabite, podłoga z tarcic, drzwi na zawiasach żelaznych z hakami, wrzeciądzem i skoblem, kłódka do zamykania i dach nowy dobry. Chlew w pojśrodku podwórza wystawiony w wiązanie i dylowanie, słomą pokryty, szczyt tarcicami zabity, w
klepiskach a 4 sąsiekach; klepiska tarcicami poobijane, tylko sztuk z pięć tarcic brakuje; wrót do niej sześcioro na biegunach, spodnie capy okute rywkami, z wierzchu kuny żelazne do zamykania, kuny żelazne z kłotkami do przednich wrót. Dach snopkami poszyty, tylko w jednym końcu dekarską robotą. Sieczkarnia przy tej stodole do srzedniego sąsieka przyłapą przystawiona w wiązanie i lepionkę; spodnie kwatery grubymi rzniętymi balami wydylowano, szczyty tarcicami zabite, podłoga z tarcic, drzwi na zawiasach żelaznych z hakami, wrzeciądzem i skoblem, kłotka do zamykania i dach nowy dobry. Chlew w pojśrodku podwórza wystawiony w wiązanie i dylowanie, słomą pokryty, szczyt tarcicami zabity, w
Skrót tekstu: InwChełm
Strona: 12
Tytuł:
Inwentarze dóbr biskupstwa chełmińskiego
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
inwentarze
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1723 a 1747
Data wydania (nie wcześniej niż):
1723
Data wydania (nie później niż):
1747
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Ryszard Mienicki
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Toruń
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowe Wydawnictwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1956
drzwi do izby na biegonie bez żelaza. Kominek, piec, połowa z cegły, u wierzchu z kafli postawiony. Okien 2 w ołów oprawne. Dach od dołu dranicami, od wierzchu snopkami pokryty. Generaliter cały ten budynek reparacji znacznej potrzebuje.
Pobok tego folwarku stodoła o jednym boisku z 2 sąsiekami; w jednej połowie sąsieka komórka z drzwiczkami pojedynczemi przez żelaza. Do tej stodoły wrota na wylot podwójne z tarcic, z poręczami robione. U jednych wrót z podwórza jest kunka jedna z skublami 2 i kłódka poręcz zamykająca. Na tej całej stodole dach dranicami pobity, cokolwiek reparacji potrzebujący.
Wychodząc z tej stodoły na prawej ręce obórka niedawno z kostkowego
drzwi do izby na biegonie bez zielaza. Kominek, piec, połowa z cegły, u wierzchu z kafli postawiony. Okien 2 w ołów oprawne. Dach od dołu dranicami, od wierzchu snopkami pokryty. Generaliter cały ten budynek reparacyi znacznej potrzebuje.
Pobok tego folwarku stodoła o jednym boisku z 2 sąsiekami; w jednej połowie sąsieka komórka z drzwiczkami pojedynczemi przez zielaza. Do tej stodoły wrota na wylot podwójne z tarcic, z poręczami robione. U jednych wrót z podwórza jest kunka jedna z skublami 2 i kłódka poręcz zamykająca. Na tej całej stodole dach dranicami pobity, cokolwiek reparacyi potrzebujący.
Wychodząc z tej stodoły na prawej ręce obórka niedawno z kostkowego
Skrót tekstu: InwKal_II
Strona: 190
Tytuł:
Inwentarze dóbr szlacheckich powiatu kaliskiego, t. 2
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
inwentarze
Tematyka:
gospodarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1751 a 1775
Data wydania (nie wcześniej niż):
1751
Data wydania (nie później niż):
1775
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Władysław Rusiński
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1959
zamknięte i wiela zboża jest, nie można miarkować. Drugie także jest sypanie, na którym zboża nie ma.
Stodoła pierwsza od pola od zachodu, która cała należy do części tej tu. Ta stodoła nowa, dobra, z zamknięciem. W tej stodole jest żyta warstwa jedna przez pachę jednę, to jest przez wpół sąsieka; w drugiej połowie sąsieka, czyli w drugiej pasze warsta owsa, na drugiej tej stodoły w jednej pasze siano, w drugiej słoma długa. Druga stodoła wielka, której połowa tu należy, w której jest słoma długa i siano; ta stodoła nowa także i dobra ze wszystkim. Trzecia stodoła mała, której także
zamknięte i wiela zboża jest, nie można miarkować. Drugie także jest sypanie, na którym zboża nie ma.
Stodoła pierwsza od pola od zachodu, która cała należy do części tej tu. Ta stodoła nowa, dobra, z zamknięciem. W tej stodole jest żyta warstwa jedna przez pachę jednę, to jest przez wpół sąsieka; w drugiej połowie sąsieka, czyli w drugiej pasze warsta owsa, na drugiej tej stodoły w jednej pasze siano, w drugiej słoma długa. Druga stodoła wielka, której połowa tu należy, w której jest słoma długa i siano; ta stodoła nowa także i dobra ze wszystkim. Trzecia stodoła mała, której także
Skrót tekstu: InwKal_II
Strona: 257
Tytuł:
Inwentarze dóbr szlacheckich powiatu kaliskiego, t. 2
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
inwentarze
Tematyka:
gospodarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1751 a 1775
Data wydania (nie wcześniej niż):
1751
Data wydania (nie później niż):
1775
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Władysław Rusiński
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1959
, nie można miarkować. Drugie także jest sypanie, na którym zboża nie ma.
Stodoła pierwsza od pola od zachodu, która cała należy do części tej tu. Ta stodoła nowa, dobra, z zamknięciem. W tej stodole jest żyta warstwa jedna przez pachę jednę, to jest przez wpół sąsieka; w drugiej połowie sąsieka, czyli w drugiej pasze warsta owsa, na drugiej tej stodoły w jednej pasze siano, w drugiej słoma długa. Druga stodoła wielka, której połowa tu należy, w której jest słoma długa i siano; ta stodoła nowa także i dobra ze wszystkim. Trzecia stodoła mała, której także połowa tu należy, dobra
, nie można miarkować. Drugie także jest sypanie, na którym zboża nie ma.
Stodoła pierwsza od pola od zachodu, która cała należy do części tej tu. Ta stodoła nowa, dobra, z zamknięciem. W tej stodole jest żyta warstwa jedna przez pachę jednę, to jest przez wpół sąsieka; w drugiej połowie sąsieka, czyli w drugiej pasze warsta owsa, na drugiej tej stodoły w jednej pasze siano, w drugiej słoma długa. Druga stodoła wielka, której połowa tu należy, w której jest słoma długa i siano; ta stodoła nowa także i dobra ze wszystkim. Trzecia stodoła mała, której także połowa tu należy, dobra
Skrót tekstu: InwKal_II
Strona: 257
Tytuł:
Inwentarze dóbr szlacheckich powiatu kaliskiego, t. 2
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
inwentarze
Tematyka:
gospodarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1751 a 1775
Data wydania (nie wcześniej niż):
1751
Data wydania (nie później niż):
1775
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Władysław Rusiński
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1959