odpuściło: a potym wchodząc do rzeczki jakiej bieżącej/ mówił te słowa: Otom się ja spowiadał grzechów moich słońcu/ a ty rzeczko zanieś je do morza/ żeby tam na wieki były ponurzone. Konterfetowali też tajemnicę naświętszej Trójce; abowiem chwalili trzy słupy słoneczne/ i nazywali je; jednę Ojcem słońcem/ drugą synem słońcowym/ a trzecią bratem słońcowym: a tymże sposobem mieli trzy słupy boga gromów/ nazwanego Chuchiglia/ i nazywali ich tymże imieniem/ Ojca/ Syna/ i Brata. Jako też konterfetowali zakony i śluby ubóstwa/ czystości/ i posłuszeństwa/ jużesmy o tym powiedzieli przedtym. Księgi wtóre.
Ludzie mieszkający in s.
odpuśćiło: á potym wchodząc do rzeczki iákiey bieżącey/ mowił te słowá: Otom się ia spowiádał grzechow moich słońcu/ á ty rzeczko zánieś ie do morzá/ żeby tám ná wieki były ponurzone. Conterfetowáli też táiemnicę naświętszey Troyce; ábowiem chwalili trzy słupy słoneczne/ y názywáli ie; iednę Oycem słońcem/ drugą synem słońcowym/ á trzećią brátem słońcowym: á tymże sposobem mieli trzy słupy bogá gromow/ názwánego Chuchiglia/ y názywáli ich tymże imieniem/ Oycá/ Syná/ y Bratá. Iáko też conterfetowáli zakony y śluby vbostwá/ czystośći/ y posłuszeństwá/ iużesmy o tym powiedźieli przedtym. Kśięgi wtore.
Ludźie mieszkáiący in s.
Skrót tekstu: BotŁęczRel_V
Strona: 12
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. V
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
do rzeczki jakiej bieżącej/ mówił te słowa: Otom się ja spowiadał grzechów moich słońcu/ a ty rzeczko zanieś je do morza/ żeby tam na wieki były ponurzone. Konterfetowali też tajemnicę naświętszej Trójce; abowiem chwalili trzy słupy słoneczne/ i nazywali je; jednę Ojcem słońcem/ drugą synem słońcowym/ a trzecią bratem słońcowym: a tymże sposobem mieli trzy słupy boga gromów/ nazwanego Chuchiglia/ i nazywali ich tymże imieniem/ Ojca/ Syna/ i Brata. Jako też konterfetowali zakony i śluby ubóstwa/ czystości/ i posłuszeństwa/ jużesmy o tym powiedzieli przedtym. Księgi wtóre.
Ludzie mieszkający in s. Cruce Montis mieli Casusi/
do rzeczki iákiey bieżącey/ mowił te słowá: Otom się ia spowiádał grzechow moich słońcu/ á ty rzeczko zánieś ie do morzá/ żeby tám ná wieki były ponurzone. Conterfetowáli też táiemnicę naświętszey Troyce; ábowiem chwalili trzy słupy słoneczne/ y názywáli ie; iednę Oycem słońcem/ drugą synem słońcowym/ á trzećią brátem słońcowym: á tymże sposobem mieli trzy słupy bogá gromow/ názwánego Chuchiglia/ y názywáli ich tymże imieniem/ Oycá/ Syná/ y Bratá. Iáko też conterfetowáli zakony y śluby vbostwá/ czystośći/ y posłuszeństwá/ iużesmy o tym powiedźieli przedtym. Kśięgi wtore.
Ludźie mieszkáiący in s. Cruce Montis mieli Casusi/
Skrót tekstu: BotŁęczRel_V
Strona: 12
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. V
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
się im aż do ziemie/ i czapkę zawsze trzymał w ręku: rozkazował inszym Hiszpanom/ a z właszcza przedniejszym/ aby także czcili i poważali osoby duchowne. Nie było nigdy i nigdzie na świecie pana/ który by u ludzi miał wietszą reputacją i poważność/ jako Cortesius w nowej Hiszpaniej/ i rozumieli go tam synem słońcowym. A tak bacząc Meksykani/ iż Hetman tak dzielny/ człowiek tak zacny/ ten który starł wielkiego Motezumę/ który dobył Meksyku/ który wygrał tak wiele bitew/ upokarzał się i kłaniał zakonnikom/ używał ku nim takiej uczciwości i poniżenia/ wzięli niewymowne nabożeństwo przeciw kościołowi i rzeczom świętym: i niemasz krainy aż po
się im áż do źiemie/ y czapkę záwsze trzymał w ręku: roskázował inszym Hiszpanom/ á z własczá przednieyszym/ áby tákze czćili y poważáli osoby duchowne. Nie było nigdy y nigdźie ná świećie páná/ ktory by v ludźi miał wietszą reputátią y powáżność/ iáko Cortesius w nowey Hiszpániey/ y rozumieli go tám synem słońcowym. A ták bacząc Mexikáni/ iż Hetman ták dźielny/ człowiek ták zacny/ ten ktory stárł wielkiego Motezumę/ ktory dobył Mexiku/ ktory wygrał ták wiele bitew/ vpokarzał się y kłániał zakonnikom/ vżywał ku nim tákiey vczćiwośći y poniżenia/ wźięli niewymowne nábożeństwo przećiw kośćiołowi y rzeczom świętym: y niemász kráiny áż po
Skrót tekstu: BotŁęczRel_V
Strona: 38
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. V
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609