odległości, o której jako i o wielkości w sobie samych gwiazd nic dotąd pewnego nie mamy. Obrót ich (mówiąc według Ptolemeuszza) oprócz powszechnego obrotu z Niebami, w którym kążąc toczą Cyrkuły równoległe Equatorowi; jest im jeszcze własny bieg; przez który od Zachodu do Wschodu obracająsię, i rysują Cyrkuły równoodległe Ekliptyce czyli Drodze Słonecznej. Ten ostatni obrót bardzo powolny jest i nierychły, tak iż 70 lat potrzeba na przejście jednego gradusa, a za tym na sprawienie całego swego obrotu, wdług przerzeczonego Matematyka, trzeba 25000 lat czasu. P. Co to są Planety, i co o nich jak w powszechności, tak w szczególności wiedzieć należy?
odległości, o ktorey iako y o wielkości w sobie samych gwiazd nic dotąd pewnego nie mamy. Obrot ich (mowiąc według Ptolomeusza) oprocz powszechnego obrotu z Niebami, w ktorym kążąc toczą Cyrkuły rownoległe Equatorowi; iest im ieszcze własny bieg; przez ktory od Zachodu do Wschodu obracaiąsię, y rysuią Cyrkuły rownoodległe Ekliptyce czyli Drodze Słoneczney. Ten ostatni obrot bardzo powolny iest i nierychły, tak iż 70 lat potrzeba na przeyście iednego gradusa, a za tym na sprawienie całego swego obrotu, wdług przerzeczonego Matematyka, trzeba 25000 lat czasu. P. Co to są Planety, y co o nich iak w powszechności, tak w szczegulności wiedzieć należy?
Skrót tekstu: SzybAtlas
Strona: 267
Tytuł:
Atlas dziecinny
Autor:
Dominik Szybiński
Drukarnia:
Michał Groell
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
astronomia, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1772
Data wydania (nie wcześniej niż):
1772
Data wydania (nie później niż):
1772
żona.
XLIII.
Coby się srożej zstawił dziwowi brzydkiemu, Królowi nie porówna żaden francuskiemu; I słusznie, iż on przejdzie drugich w tej dzielności Bo podobnego nie ma w cnotach i ludzkości. Siła po zad w królewskiej powadze zostawi, Wiele rozumem, męstwem swojem Frankom sprawi, Na ostatek, jak wszelka światłość ustępuje Słonecznej, tak on inszych dobrocią celuje.
XLIV.
Ledwie pierwszego roku zdobić jego skronie Dopuszczą po obraniu królewskiej koronie, Alpes przejdzie i wszytko w okrąg popustoszy, Co potka, złamie, zwalczy, podłabi, pokruszy; Tak słusznem i wspaniałem gniewem poruszony Sprawi, że będzie przeszły sławnie wstyd zniesiony, Ozdobę francuskiemu narodowi wróci
żona.
XLIII.
Coby się srożej zstawił dziwowi brzydkiemu, Królowi nie porówna żaden francuskiemu; I słusznie, iż on przejdzie drugich w tej dzielności Bo podobnego nie ma w cnotach i ludzkości. Siła po zad w królewskiej powadze zostawi, Wiele rozumem, męstwem swojem Frankom sprawi, Na ostatek, jak wszelka światłość ustępuje Słonecznej, tak on inszych dobrocią celuje.
XLIV.
Ledwie pierwszego roku zdobić jego skronie Dopuszczą po obraniu królewskiej koronie, Alpes przejdzie i wszytko w okrąg popustoszy, Co potka, złamie, zwalczy, podłabi, pokruszy; Tak słusznem i wspaniałem gniewem poruszony Sprawi, że będzie przeszły sławnie wstyd zniesiony, Ozdobę francuskiemu narodowi wróci
Skrót tekstu: ArKochOrlCz_II
Strona: 296
Tytuł:
Orland szalony, cz. 2
Autor:
Ludovico Ariosto
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1905