/ Stopniów 5. minut 33. który bieg Komety rozumieć się ma od Zachodu przez linią poułudniową aż na Zachód. Dnia 17. Stycznia z Gwiazdami na barku prawego skrzydła Pegaza/ i z wtórą Gwiazdą na rogu Barana. kędy odległość od drogi Słonecznej północna znalazła się Gradusów 37. minut 40. Miejsce zaś na drodze Słonecznej/ abo według Astronomów na Ecliptyce/ w Stopniu 14. minuty 59. Barana znaku Małopolskiego. Dnia zaś 22. Stycznia odległość od Ecliptyki wyrachowała się na Stopniów 38. minut 31. ku pułnocy. Miejsce zaś Komety w Stopniu 1. minut. 7. Byka. Od pierwszej tedy Obserwacjej/ Bieg swój Kometa w
/ Stopniow 5. minut 33. ktory bieg Komety rozumieć się ma od Zachodu przez linią poułudniową áż ná Zachod. Dniá 17. Styczniá z Gwiazdámi ná bárku práwego skrzydłá Pegázá/ y z wtorą Gwiazdą ná rogu Báráná. kędy odległość od drogi Słoneczney połnocna ználázłá się Gradusow 37. minut 40. Mieysce záś ná drodze Słoneczney/ ábo według Astronomow ná Ecliptyce/ w Stopniu 14. minuty 59. Báráná znáku Máłopolskiego. Dniá záś 22. Styczniá odległość od Ecliptyki wyráchowáłá się ná Stopniow 38. minut 31. ku pułnocy. Mieysce záś Komety w Stopniu 1. minut. 7. Byká. Od pierwszey tedy Obserwácyey/ Bieg swoy Kometá w
Skrót tekstu: CiekAbryz
Strona: A2v
Tytuł:
Abryz komety z astronomicznej i astrologicznej uwagi
Autor:
Kasper Ciekanowski
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
astrologia, astronomia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1681
Data wydania (nie wcześniej niż):
1681
Data wydania (nie później niż):
1681
są Regularne/ żadnym odmianom niepodlegające/ jako jest zgodna Sentencja wszytkich Astronomów i z demonstracyj/ rzecz prawdziwa jest. Ale Komety każdego obroty nie są Regularne/ dla swoich odmienności/ dla biegu niestateczności. Zaczym Kometa nie w Niebie/ ale na powietrzu iż się rodzi każdy konkludować może.
Piąta. Gdyby Kometa był na Sferze Słonecznej/ byłby widziany jednejże nocy od wszytkich mieszkających na tym Hemisphaerium, na którymby się pokazał/ jako i Słońce. Jest albowiem Nauka optyków Libro primo propositione 22. Omne luminosum Sphaericum, lluminat Sphaeram minorem, plusquàm dimidium. Ale to jest przeciw Eksperienciej/ gdyż z relacji godnych i Wielkich ludzi/ którzy zostając
są Regularne/ żadnym odmiánom niepodlegáiące/ iáko iest zgodna Sentencyá wszytkich Astronomow y z demonstrácyi/ rzecz prawdźiwa iest. Ale Komety káżdego obroty nie są Regularne/ dla swoich odmiennośći/ dla biegu niestátecznośći. Zaczym Kometá nie w Niebie/ ále ná powietrzu iż się rodźi káżdy konkludowáć może.
Piąta. Gdyby Kometá był ná Sphaerze Słoneczney/ byłby widźiány iedneyże nocy od wszytkich mieszkáiących na tym Hemisphaerium, ná ktorymby się pokazał/ iáko y Słońce. Iest albowiem Náuká optykow Libro primo propositione 22. Omne luminosum Sphaericum, lluminat Sphaeram minorem, plusquàm dimidium. Ale to iest przećiw Experyenciey/ gdyż z relacyey godnych y Wielkich ludźi/ ktorzy zostaiąc
Skrót tekstu: CiekAbryz
Strona: B
Tytuł:
Abryz komety z astronomicznej i astrologicznej uwagi
Autor:
Kasper Ciekanowski
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
astrologia, astronomia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1681
Data wydania (nie wcześniej niż):
1681
Data wydania (nie później niż):
1681
Obłokach. TĘCZA Miesięczna bywa też z Waporów (lecz rzadko) rosistych, z reperkusyj promieni uformowana, jako widział Americus Vesputius, i Albertus Magnus. TĘCZA Słoneczna częstym jest naszym obiektem. Formują się na chmurze doliniastej, żłobkowatej, rosistej, i przezroczystej, z odbiających się, na sobie promieni Słonecznych. Kolor w Tęczy Słonecznej wydaje się trojaki, Granarowy, zielony, Purpurowy, a czasem żółtawy, a ten jest z dwóch, to jest z Zielonego i granatowego zmieszany. Figura Tęczy okrągła bo też Słońca Autoris Tęczy, takaż jest Figura. Do POWIETRZNYCH METEORÓW należą różne na Powietrzu reprezentacje, Obrazy, kolory, widowiska, straszydła, jako
Obłokach. TĘCZA Miesięczna bywa też z Waporow (lecz rzadko) rosistych, z reperkusyi promieni uformowana, iako widział Americus Vesputius, y Albertus Magnus. TĘCZA Słoneczna częstym iest nasżym obiektem. Formuią się na chmurze doliniastey, żłobkowatey, rosistey, y przezròczystey, z odbiaiących się, na sobie promieni Słonecznych. Kolor w Tęczy Słoneczney wydaie się troiaki, Granarowy, zielony, Purpurowy, a czasem żołtawy, a ten iest z dwoch, to iest z Zielonego y granatowego zmieszany. Figura Tęczy okrągła bo też Słońca Autoris Tęczy, takaż iest Figura. Do POWIETRZNYCH METEOROW należą rożne ná Powietrzu reprezentacye, Obrazy, kolory, widowiska, strászydła, iako
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 165
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
nami Rozmawiający — cieszył się brzegami I pięknym miastem, do którego drogę Wężykiem czyniąc przez krzywą odnogę, A niemal na nią cały dzień patrzając I ustawiczne kolana mijając — Za Boską sprawą pod mur przypłyniemy I tak u portu bezpiecznie staniemy. Lecz ja, o Panno, która szafirowe Niebo i gwiazdy wszystkie Empirowe — Siedząc w słonecznej szacie na wysokiem Gmachu — przenikasz czystym swoim okiem, Która największych monarchów koroną Jesteś i sierot wzgardzonych obroną, Która z płaczących łzy Heraklitowe Zwykłaś osuszać przez ciepło Febowe — Tobie ja, Panno, żeś mię strapionego Przyprowadziła do portu wdzięcznego, Teraz, kiedy się na ziemi być czuję, Pokornie za Twój ratunek dziękuję
nami Rozmawiający — cieszył się brzegami I pięknym miastem, do którego drogę Wężykiem czyniąc przez krzywą odnogę, A niemal na nię cały dzień patrzając I ustawiczne kolana mijając — Za Boską sprawą pod mur przypłyniemy I tak u portu bezpiecznie staniemy. Lecz ja, o Panno, która szafirowe Niebo i gwiazdy wszystkie Empirowe — Siedząc w słonecznej szacie na wysokiem Gmachu — przenikasz czystym swoim okiem, Która największych monarchów koroną Jesteś i sierot wzgardzonych obroną, Która z płaczących łzy Heraklitowe Zwykłaś osuszać przez ciepło Febowe — Tobie ja, Panno, żeś mię strapionego Przyprowadziła do portu wdzięcznego, Teraz, kiedy się na ziemi być czuję, Pokornie za Twój ratunek dziękuję
Skrót tekstu: BorzNaw
Strona: 203
Tytuł:
Morska nawigacyja do Lubeka
Autor:
Marcin Borzymowski
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1662
Data wydania (nie wcześniej niż):
1662
Data wydania (nie później niż):
1662
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Roman Pollak
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Gdańsk
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Wydawnictwo Morskie
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1971
G. od której cien K. zawsze pada i zachodzi aż na Sferę Księżyca, to jest na pierwsze Niebo gdzie Księżyc zostaje: Ta zaś umbra ziemska, pada prosto od Słońca, na drogę biegu Słonecznego, tym kształtem jako by nie jaka okrągła kopuła, co raz u góry subtelniejsza. Zaczym gdy Księżyc na drodze Słonecznej, albo blisko niej stanie przeciwko Słońca pod czas Pełni (jako tu reprezentuje Figura w punkcie E. będącego Księżyca przeciwko Słońcu w punkcie F. zostającego) ćmić się zawsze ze dwóch racyj musi, 1mo. Iż Księżyca Corpus zasłania cien ziemski K. 2do Iż Księżyc nie ma swojego światła, tylko od Słońca partycypuje;
G. od ktorey ćien K. zawsze pada y zachodźi aż na Sferę Xiężyca, to iest na pierwsze Niebo gdźie Xiężyc zostaie: Ta zaś umbra źiemska, pada prosto od Słonca, na drogę biegu Słonecznego, tym kształtem iako by nie iaka okrągła kopuła, co raz u gory subtelnieysza. Zaczym gdy Xiężyc na drodze Słoneczney, albo blisko niey stanie przećiwko Słonca pod czas Pełni (iako tu reprezentuie Figura w punkćie E. będącego Xiężyca przećiwko Słoncu w punkćie F. zostaiącego) ćmić się zawsze ze dwoch racyi muśi, 1mo. Iż Xiężyca Corpus zasłania ćien źiemski K. 2do Iż Xiężyc nie ma swoiego światła, tylko od Słonca partycypuie;
Skrót tekstu: DuńKal
Strona: N2v
Tytuł:
Kalendarz polski i ruski na rok pański 1741
Autor:
Stanisław Duńczewski
Drukarnia:
Paweł Józef Golczewski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
kalendarze
Tematyka:
astrologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1741
Data wydania (nie wcześniej niż):
1741
Data wydania (nie później niż):
1741
który się na początku Grudnia wydawa prostą linią, co dzień przez trzy następujące miesiące Grudzień, Styczeń, Luty, co raz się nakrzywia ku pułnocy. Na początku zaś Marca ta krzywawość co raz się przez trzy następujące miesiące Marzec, Kwiecień i Mai prostuje; tak, że na końcu Maju znowu prostą linią formują w sferze słonecznej plamiste skazy. J znowu ta linia diametralna przez trzy miesięce Czerwiec, Lipiec i Sierpień co raz bardziej się nakrzywia ku południowi. A przez drugie trzy miesiące Wrzesień, Październik, Listopad prostuje. Której statecznej aparencyj makuł słonecznych nie insza dać się może racja, tylko sfery słonecznej libracja co rocznia od południa ku pułnocy i od
ktory się ná początku Grudnia wydawa prostą linią, co dzień przez trzy nástepuiące miesiące Grudzień, Styczeń, Luty, co raz się nákrzywia ku pułnocy. Ná początku zaś Marca ta krzywawość co raz się przez trzy nástepuiące miesiące Marzec, Kwiecień y Mai prostuie; ták, że ná końcu Maiu znowu prostą linią formuią w sferze słoneczney plamiste skazy. J znowu ta linia dyametralna przez trzy miesięce Czerwiec, Lipiec y Sierpień co raz bardziey się nákrzywia ku południowi. A przez drugie trzy miesiące Wrzesień, Pazdziernik, Listopad prostuie. Ktorey státeczney appárencyi mákuł słonecznych nie insza dáć się może racya, tylko sfery słoneczney libracya co rocznia od południa ku pułnocy y od
Skrót tekstu: BystrzInfAstron
Strona: L2v
Tytuł:
Informacja Astronomiczna
Autor:
Wojciech Bystrzonowski
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
astronomia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1743
Data wydania (nie wcześniej niż):
1743
Data wydania (nie później niż):
1743
z jednego kraju szczepy, kwiaty, różne nasienia, nawet i zwierz, a częstokroć konserwować się w innym nie może. Jeżeli ryba z wody wyciągniona na powietrze, ptak albo bestia z powietrza w wodzie pogrążona, żyć nie może. A jakoż które sublunarne stworzenie mogłoby w sferze Księżycowej tak zaraźliwą wilgoć, w sferze słonecznej tak ogniste upały, w innych planetach ekshalacje czyli to gorące, czyli zbyt zimne, suche, czyli wilgotne, dystemperyj i zarazy pełne wytrzymać? Przeto jednak nie neguje się tak Aniołom, jako i duszom błogosławionym, a po sądnym dniu i ciałom uwielbionym, aby bez uszczerbku swojej istoty i błogosławieństwa wiecznego nie wolno im
z iednego kráiu szczepy, kwiaty, rożne nasienia, nawet y zwierz, á częstokroć konserwowáć się w innym nie może. Jeżeli ryba z wody wyciągniona ná powietrze, ptak álbo bestya z powietrza w wodzie pogrążona, żyć nie może. A iákoż ktore sublunarne stworzenie mogłoby w sferze Xiężycowey ták zaraźliwą wilgoć, w sferze słoneczney ták ogniste upały, w innych planetach exhalacye czyli to gorące, czyli zbyt zimne, suche, czyli wilgotne, dystemperyi y zarazy pełne wytrzymáć? Przeto iednak nie neguie się ták Aniołom, iáko y duszom błogosłáwionym, á po sądnym dniu y ciałom uwielbionym, áby bez uszczerbku swoiey istoty y błogosławieństwa wiecznego nie wolno im
Skrót tekstu: BystrzInfAstron
Strona: M3v
Tytuł:
Informacja Astronomiczna
Autor:
Wojciech Bystrzonowski
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
astronomia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1743
Data wydania (nie wcześniej niż):
1743
Data wydania (nie później niż):
1743
Z. Piotr de Nolasco/ który był do Aragonii dla Albigensów uszedł/ od Przenajświętszej Matki Bożej był na pomniony/ aby Zakon zaczął S. MARIAE de mercede redemptionis Cáptivorum, to jest/ do któregoby należało staranie się o wybawienie więźniów abo pojmanych od Maurów; tejże nocy Królowi Jakubowi tasz Matka miłosierdzia/ w słonecznej pokazawszy się światłości/ i jego gorące pomnożenie czci Boskiej pochwaliwszy; też swoję wolą o pomienionego Zakonu fundowaniu oznajmiła; także i Z. Rajmundowi de Pennafort, który był Spowiednikiem Z. Piotra de Nolasco. Więc tedy ci dwa SS. z Królemsię o tym zniósłszy/ ten Zakon fundowali/ a Reguły mu napisałS. Rajmund
S. Piotr de Nolasco/ ktory był do Arrágonii dlá Albigensow uszedł/ od Przenayświętszey Mátki Bozey był ná pomniony/ áby Zákon zaczął S. MARIAE de mercede redemptionis Cáptivorum, to iest/ do ktoregoby należało stáránie się o wybáwienie więzniow ábo poimánych od Maurow; teyże nocy Krolowi Iakubowi tász Matka miłośierdźia/ w słoneczney pokazáwszy się świátłośći/ i iego gorące pomnożenie czći Boskiey pochwáliwszy; tesz swoię wolą o pomienione^o^ Zakonu fundowániu oznaymiła; także i S. Raymundowi de Pennafort, ktory był Spowiednikiem S. Piotrá de Nolasco. Więc tedy ći dwá SS. z Krolemsię o tym znioższy/ ten Zákon fundowali/ a Reguły mu nápisałS. Ráymund
Skrót tekstu: KwiatDzieje
Strona: 40
Tytuł:
Roczne dzieje kościelne
Autor:
Jan Kwiatkiewicz
Drukarnia:
Drukarnia Kolegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Kalisz
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki
Tematyka:
historia, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1695
Data wydania (nie wcześniej niż):
1695
Data wydania (nie później niż):
1695