, takich już koniecznie Mogę rzec, ze nie ujzrę, chociajbym żył wiecznie. Były, nie pochlebując, takie grzeczniusieńkie, Ciało jako lilia na nich bielusieńkie, Ręka, założyłbym się, jak alabastrowa, Rzekłby drugi, ze to jest panna a nie wdowa. Co to, ono słóweczko, właśnie jak słowicze, Oczy, one namilsze, jako u orlicze. Twarz ona ukochana, lice koralowe, Usta, wargi, ząbeczki jakoby perłowe. Tak się to druga znajdzie namilsza wdoweczka, Krasna, sudannusieńka, jako pijaweczka. Ona rozmowa wdzięczna, ona wdzięczność mowy, On umysł oratorski, że ja zgoła słowy Nie mogę tego spisać
, takich już koniecznie Mogę rzec, ze nie ujzrę, chociajbym żył wiecznie. Były, nie pochlebując, takie grzeczniusieńkie, Ciało jako lilija na nich bielusieńkie, Ręka, założyłbym się, jak alabastrowa, Rzekłby drugi, ze to jest panna a nie wdowa. Co to, ono słóweczko, właśnie jak słowicze, Oczy, one namilsze, jako u orlicze. Twarz ona ukochana, lice koralowe, Usta, wargi, ząbeczki jakoby perłowe. Tak się to druga znajdzie namilsza wdoweczka, Krasna, sudannusieńka, jako pijaweczka. Ona rozmowa wdzięczna, ona wdzięczność mowy, On umysł oratorski, że ja zgoła słowy Nie mogę tego spisać
Skrót tekstu: WierszForBad
Strona: 168
Tytuł:
Wiersz o fortelach i obyczajach białogłowskich
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1684
Data wydania (nie wcześniej niż):
1684
Data wydania (nie później niż):
1684
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Polska satyra mieszczańska. Nowiny sowiźrzalskie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Karol Badecki
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Polska Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1950